"Uprawnieni do specjalności" - Rafał Klepacz - artykuł w

forum Wydziału Specjalności GK ZHP
ODPOWIEDZ
g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 20 lis 2007, 17:26

"Kamracie Plutonowy, Harcerz Republikański melduje swoją grupę gotową do ociumkania bimbraków."

Wspólne nazwy sa po to, aby każdy mógł zrozumieć o co biega. Owszem, mogą istnieć rózne nazwy np w specjalnościach, ale niech to będzie spójny i opracowany system. Kurcze, harcerstwo to gra, a każda gra musi mieć zasady i instrukcję :P
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 20 lis 2007, 19:56

g00rek pisze:Żeby nie było - nie neguję tego co robicie, często świetnie. To tylko kwestia uporu i nazw. (I obchodzenia przepisów czasami, bo taki załogowy nie musi spełniać warunków drużynowego przecież...)
Tu się mylisz bo załogowy musi spełnić takie same wymagania jak "drużynowy u zielonych". Jest mianowany rozkazem komendanta hufca itd itp i jedyne czym się różni to kolorem sznura.

Nie zawsze przepisy są odpowiednie dla wszystkich...środowiska wodne na tyle różnią się od "zielonych" że nazewnictwo i struktura powinna być odmienna. Nie można nazwać "kogoś" drużyną wodną jeżeli nie jest sam w stanie pracować w tej specjalności - tak jest np z zuchami i harcerzami w wyjątkowych sytuacjach HS. Drużyna to jedność, większa współpraca i kontakt ze sobą. Dzięki temu wszyscy jednakowo możemy działać w specjalności wodnej.

Szczepy nie są aż tak zżyte, poszczególne drużyny nie wspierają się aż tak bardzo jak my.
Maciej Filipecki HO

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lis 2007, 20:14

zyrafa pisze:
g00rek pisze:Żeby nie było - nie neguję tego co robicie, często świetnie. To tylko kwestia uporu i nazw. (I obchodzenia przepisów czasami, bo taki załogowy nie musi spełniać warunków drużynowego przecież...)
Tu się mylisz bo załogowy musi spełnić takie same wymagania jak "drużynowy u zielonych". Jest mianowany rozkazem komendanta hufca itd itp i jedyne czym się różni to kolorem sznura.
To jest to krzywdzenie człowieka.
Nie zawsze przepisy są odpowiednie dla wszystkich...środowiska wodne na tyle różnią się od "zielonych" że nazewnictwo i struktura powinna być odmienna. Nie można nazwać "kogoś" drużyną wodną jeżeli nie jest sam w stanie pracować w tej specjalności - tak jest np z zuchami i harcerzami w wyjątkowych sytuacjach HS. Drużyna to jedność, większa współpraca i kontakt ze sobą. Dzięki temu wszyscy jednakowo możemy działać w specjalności wodnej.
Szczepy nie są aż tak zżyte, poszczególne drużyny nie wspierają się aż tak bardzo jak my.
Taaaaaa
Człowiek to taka istota, że potrafi logicznie uzasadnić każdy bezsens.

Szkoda słów.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 20 lis 2007, 20:19

g00rek pisze:bo taki załogowy nie musi spełniać warunków drużynowego przecież...)
o tym ZAWSZE decyduje Komendant właściwego hufca mianując załogowego zatem Komendant jako "spoza" drużyny wodnej bierze odpowiedzialność za decyzję

nie obawiałbym się obchodzenia przepisów
Per Concordia Ad Victoria

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lis 2007, 20:25

alek pisze:
g00rek pisze:bo taki załogowy nie musi spełniać warunków drużynowego przecież...)
o tym ZAWSZE decyduje Komendant właściwego hufca mianując załogowego zatem Komendant jako "spoza" drużyny wodnej bierze odpowiedzialność za decyzję

nie obawiałbym się obchodzenia przepisów
Ale po co?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 20 lis 2007, 20:56

zyrafa pisze:Nie zawsze przepisy są odpowiednie dla wszystkich...środowiska wodne na tyle różnią się od "zielonych" że nazewnictwo i struktura powinna być odmienna. Nie można nazwać "kogoś" drużyną wodną jeżeli nie jest sam w stanie pracować w tej specjalności - tak jest np z zuchami i harcerzami w wyjątkowych sytuacjach HS. Drużyna to jedność, większa współpraca i kontakt ze sobą. Dzięki temu wszyscy jednakowo możemy działać w specjalności wodnej.

Szczepy nie są aż tak zżyte, poszczególne drużyny nie wspierają się aż tak bardzo jak my.
Możesz dać konkretne przykłady szczepów wodnych tak drastycznie różniących się od waszej "drużyny" ?
Ostatnio zmieniony 20 lis 2007, 20:56 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 20 lis 2007, 21:08

zyrafa pisze:Szczepy nie są aż tak zżyte, poszczególne drużyny nie wspierają się aż tak bardzo jak my.
Tu się nie zgodzę, mimo że nie widziałem waszej pracy, to jednak widzę zżyte szczepy:)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 20 lis 2007, 21:35

zyrafa pisze:Drużyna to jedność, większa współpraca i kontakt ze sobą. Dzięki temu wszyscy jednakowo możemy działać w specjalności wodnej.

Szczepy nie są aż tak zżyte, poszczególne drużyny nie wspierają się aż tak bardzo jak my.
Myslę że szczep harcerzy leśnych pracujacy wg koncepcji Dh Wyrwalskiego jest zżyty bardziej niż drużyna wodna :) więc lepiej nie formułuj tak kategorycznych stwierdzeń.
Dla jednego drużyna to wszystko dla innego nic. I skąd wiesz który jest bardziej harcerzem ?
NIE WIESZ bo nie to sie liczy. Dlatego należy unifikować struktury. Przepisy ZHP w tym akurat kawałku sa niezłe. Pozwalają na ogromną różnorodność. Mogą działać zarówno szczepy bardzo zjednoczone jak i bardziej luźne, skłądajce się z 3 jednostek ale i takie które sa większe od niejednego hufca :). Szczep jest właściwą formą organizacyjną zapewniającą ciąg wychowawczy. Nie ma żadnego argumentu za tym by środowisko będące faktycznie szczepem trwało w przeświadczeniu że sa drużyną.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

majcin
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 22 lip 2004, 12:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majcin » 20 lis 2007, 21:55

zyrafa pisze:Nie zawsze przepisy są odpowiednie dla wszystkich...środowiska wodne na tyle różnią się od "zielonych" że nazewnictwo i struktura powinna być odmienna
proszę cienie używaj sformułowania "środowiska wodne różnią się ..."
napisz zgodnie z prawdą "moja drużyna i kilka podobnych mi znanych" są takim fenomenem w ZHP, że nie poddają się normalnej strukturze organizacyjnej ZHP i należy dla nich stworzyć wyjątek.

Marcin Wojtczak

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 20 lis 2007, 22:36

19kldh pisze:
zyrafa pisze:Nie zawsze przepisy są odpowiednie dla wszystkich...środowiska wodne na tyle różnią się od "zielonych" że nazewnictwo i struktura powinna być odmienna. Nie można nazwać "kogoś" drużyną wodną jeżeli nie jest sam w stanie pracować w tej specjalności - tak jest np z zuchami i harcerzami w wyjątkowych sytuacjach HS. Drużyna to jedność, większa współpraca i kontakt ze sobą. Dzięki temu wszyscy jednakowo możemy działać w specjalności wodnej.

Szczepy nie są aż tak zżyte, poszczególne drużyny nie wspierają się aż tak bardzo jak my.
Możesz dać konkretne przykłady szczepów wodnych tak drastycznie różniących się od waszej "drużyny" ?
Nie znam aż tak bardzo żeby podawać jako przykład. Znam natomiast sporo środowisk (chorągiew śląska) wodnych gdzie nazewnictwo jest takie jak w mojej drużynie.

Chyba tylko na Śląsku jest takie nazewnictwo.
Maciej Filipecki HO

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 20 lis 2007, 22:39

majcin pisze:
zyrafa pisze:Nie zawsze przepisy są odpowiednie dla wszystkich...środowiska wodne na tyle różnią się od "zielonych" że nazewnictwo i struktura powinna być odmienna
proszę cienie używaj sformułowania "środowiska wodne różnią się ..."
napisz zgodnie z prawdą "moja drużyna i kilka podobnych mi znanych" są takim fenomenem w ZHP, że nie poddają się normalnej strukturze organizacyjnej ZHP i należy dla nich stworzyć wyjątek.

Marcin Wojtczak
Jeżeli wg Ciebie drużyny wodne w swojej pracy, działalności nie różnią się od "zielonych" to znaczy że jesteś ze słabego środowiska wodnego - nasze nazewnictwo powinno być inne tak jak inne są mundury.

W dobrej drużynie wodnej trzeba zbilansować prace z wodą i harcerstwo 50%/50%
Nie można przegiąć w żadną stronę - bo albo staniemy się klubem żeglarskim albo specjalność będzie realizowana o kant pupy.
Ostatnio zmieniony 20 lis 2007, 22:42 przez zyrafa, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Filipecki HO

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 20 lis 2007, 22:47

Żyrafa ty na prawdę nie rozumiesz pojęć. A co to jest harcerstwo minus woda?

Harcerstwo to nie jest typ programu. A zajęcia wodne tak. To jakbys chciał odjąć jabłko od czerwonego :P
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 20 lis 2007, 22:53

g00rek pisze:Żyrafa ty na prawdę nie rozumiesz pojęć. A co to jest harcerstwo minus woda?

Harcerstwo to nie jest typ programu. A zajęcia wodne tak. To jakbys chciał odjąć jabłko od czerwonego :P
a teraz na Polski bo nie kumam o co CI chodzi :P

Mi chodziło o to że nie można całego czasu poświęcać na "harcerstwo" jeżeli chcemy zaistnieć na "wodzie". W drugą stronę jest tak samo - bo staniemy się klubem żeglarskim
Maciej Filipecki HO

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lis 2007, 22:59

Właśnie cały czas widać, że nie kumasz.

Nie ma czegoś takiego, jak woda+harcerstwo. W dobrej drużynie specjalnościowej jest harcerstwo poprzez specjalność. Czyli harcerstwo poprzez wodę w twoim przypadku.

Harcerstwo jest drogą, a specjalność środkiem, którym się po niej poruszasz. Możesz jechać rowerem furmanką, iść pieszo. Ale nie możesz powiedzieć, że podróż, to 50% drogi i 50% butów. Albo, że podróż, to buty plus droga. Albo droga minus buty/furmanka/rower itp.

Specjalność jest ŚRODKIEM do celu jakim jest wychowanie CZŁOWIEKA.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 20 lis 2007, 23:01

Maciek. To nie jest tak, że jest harcerstwo i żeglarstwo. Żeglarstwo to treść (program) a harcerstwo to forma.

Nie ma musowego programu harcerskiego. Czyli czegoś takiego, że schodzisz na ląd i masz harcerstwo, wchodzisz na łódkę i masz żeglarstwo.

To taki "mit technik harcerskich" - prawdziwe harcerstwo to musza być gwoździe, żerdzie, itp. To nie tak! Harcerstwo daje ci system małych grup, całą metodę itp. I to stosujesz w żeglarstwie.

Jeśli będziesz wydzielał harcerstwo od żeglarstwa i w druga stronę to dostaniesz schizofrenii :]
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie specjalności”