"Uprawnieni do specjalności" - Rafał Klepacz - artykuł w

forum Wydziału Specjalności GK ZHP
ODPOWIEDZ
wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 18 lis 2007, 09:15

Maćku! (MaćkuP- żeby nie było wątpliwości).

Cierpliwości! Albo „nie karm trola”, albo kontynuuj swoją „edukacyjną misję” bez zbytecznej irytacji.

Jak widać w tym wątku Internet ma tą wadę, że nie widać z kim się dyktuje. Więc zdarza się, że z lekko infantylnym nickiem „majcin” – kryje się 30-paro latek, który już coś widział w życiu. Zdarza się również, że za poważnym, groźnie brzmiącym nickiem „żyrafa” kryje się gość o połowę młodszy.

Maćku przypomnij sobie jak miałeś fefenaście lat.
Każdy jak ma fefenaście lat jest zakochany w swojej drużynie, bo ona jest najlepsza na świecie, są w niej najpiękniejsze dziewczyny, a zwłaszcza druhna zastępowa Marysia i w ogóle trawa na naszym podwórku jest bardziej zielona...
...tak było, tak jest i tak będzie. ;-)

Moderator

majcin
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 22 lip 2004, 12:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majcin » 18 lis 2007, 09:41

w jaki sposób godzisz takie poglądy z prawem harcerskim?
zyrafa pisze:- hahah no nie mogę.. jest różnica między ideałami a byciem frajerem.

Pokaż mi drużynę która na swoje "śmieci" wpuszcza obcych ludzi?

Wspólne to było za komuny ;] Teraz liczy się mobilność, niezależność
oraz prawem państwowym

zyrafa pisze:Zresztą na jednym akwenie wodnym nie mogą działać dwie i więcej drużyn.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 18 lis 2007, 19:42

wroobel pisze:Maćku! (MaćkuP- żeby nie było wątpliwości).

Cierpliwości! Albo „nie karm trola”, albo kontynuuj swoją „edukacyjną misję” bez zbytecznej irytacji.

Jak widać w tym wątku Internet ma tą wadę, że nie widać z kim się dyktuje. Więc zdarza się, że z lekko infantylnym nickiem „majcin” – kryje się 30-paro latek, który już coś widział w życiu. Zdarza się również, że za poważnym, groźnie brzmiącym nickiem „żyrafa” kryje się gość o połowę młodszy.

Maćku przypomnij sobie jak miałeś fefenaście lat.
Każdy jak ma fefenaście lat jest zakochany w swojej drużynie, bo ona jest najlepsza na świecie, są w niej najpiękniejsze dziewczyny, a zwłaszcza druhna zastępowa Marysia i w ogóle trawa na naszym podwórku jest bardziej zielona...
...tak było, tak jest i tak będzie. ;-)

Moderator
Spokojnie, Wiktorze. Internet ma także tę wadę, że nie słyszysz intonacji głosu, więc emocji się tylko domyślasz. :)

Zirytowany nie jestem. Co najwyżej nieco osłupiały i naprawdę, szkoda mi Maćka, bo chłopak jest potwornie rozżalony. Z własnego doświadczenia wiem, że instruktor z takim nastawieniem może zrobić bardzo dużo szkody wychowawczej. I najlepszym sposobem jest złapanie dystansu, poszukiwanie swojej tożsamości, motywacji do dalszego działania lub do rezygnacji z niego.
I zauważ, że takie podejście do problemu stosowane jest zarówno przez Kościół Rzymsko-Katolicki (urlop w klasztorze) i buddyzm (podobnie, medytacja w klasztorze, wyciszenie).

To, co napisałem nie było złośliwością, tylko radą.


A w swojej drużynie nadal jestem zakochany. Moja żona wie, że mam kochankę o imieniu Drużyna. :)
Ostatnio zmieniony 18 lis 2007, 19:43 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 18 lis 2007, 20:21

zyrafa pisze:
zapraszam na www.10hdz.prv.pl tam są zdjęcia naszej stanicy

Jaki problem, żeby służyła kilku drużynom?
- hahah no nie mogę.. jest różnica między ideałami a byciem frajerem. Nasi ludzie tyrają przy sprzęcie, budują II piętro a ktoś przyjdzie na gotowe? hahaha. Pokaż mi drużynę która na swoje "śmieci" wpuszcza obcych ludzi?
No to witam druhu Żyrafo...Ja wpuszczam obcych do Siebie.(O ile dalej działają w swojej macierzystej jednostce):)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 18 lis 2007, 20:46

No to chwała CI za to i obyś się nie przejechał...

Ja jestem młody mam 20 lat a już mi wystarczy rozczarowań, bycie idealistą to trudna sprawa - teraz liczy się dla mnie tylko moja drużyna.

2-3 lata temu starsi koledzy (tylko o parę lat) wprost mi powtarzali: "że w naszym związku im wyżej tym większe g...o". Byłem oburzony że tak mówią i zszokowany...teraz ich rozumiem.

PS Inst nie chce być - uważam że się do tego nie nadaję (pewnie sami się o tym przekonaliście) Nie podjąłem się funkcji wychowawczej którą mi proponowano więc nie sądzę żebym zarażał innych moim spaczonym światopoglądem.
Ostatnio zmieniony 18 lis 2007, 20:46 przez zyrafa, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Filipecki HO

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 lis 2007, 20:55

zyrafa pisze:Ja jestem młody mam 20 lat a już mi wystarczy rozczarowań, bycie idealistą to trudna sprawa - teraz liczy się dla mnie tylko moja drużyna.
Drobna wskazówka. Dla harcerza liczą się nasze ideały, służba z nich wynikająca i praca nad sobą...
Każdy wędrownik powinien o tym wiedzieć.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 18 lis 2007, 21:47

zyrafa pisze:Ja jestem młody mam 20 lat a już mi wystarczy rozczarowań, bycie idealistą to trudna sprawa - teraz liczy się dla mnie tylko moja drużyna.
Mam 23 i jestem instruktorem od 3 lat.

I uważam, że nie do końca jestem gotowy na niesienie tego ciężaru wychowania innych, ale wiem że jeżeli nie dasz komuś szansy na zapracowanie na pływanie na twoim sprzęcie, to nie możesz oceniać czy jest "leserem" czy nie.


Próbujesz...Nie udaje się to kończysz współpracę, a jak się udaje to masz więcej osób do pomocy przy łódkach i twoi harcerze mają trochę mniej roboty.

I nie licz na to, że od razu współpraca będzie piękna... bo do dojścia do wysokiego poziomu potrzeba trochę czasu(czytaj. doświadczenia) i pomocy innych instruktorów - harcerzy - żeglarzy(czytaj. statutowej metody harcerskiej)

Życzę owocnej pracy i miło spędzonego czasu na żaglówkach :)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 lis 2007, 10:52

zyrafa pisze:No to chwała CI za to i obyś się nie przejechał...

Ja jestem młody mam 20 lat a już mi wystarczy rozczarowań, bycie idealistą to trudna sprawa - teraz liczy się dla mnie tylko moja drużyna.

2-3 lata temu starsi koledzy (tylko o parę lat) wprost mi powtarzali: "że w naszym związku im wyżej tym większe g...o". Byłem oburzony że tak mówią i zszokowany...teraz ich rozumiem.

PS Inst nie chce być - uważam że się do tego nie nadaję (pewnie sami się o tym przekonaliście) Nie podjąłem się funkcji wychowawczej którą mi proponowano więc nie sądzę żebym zarażał innych moim spaczonym światopoglądem.
Nikt nie mówi o "spaczonym światopoglądzie". Mi chodzi o to, że jesteś zbyt rozżalony - nie wątpię, że masz powody - aby realnie rozeznać sytuację, a w dodatku możesz wygłaszają te opinie przy młodszych harcerzach, którzy nie znają twoich przeżyć, zasugerować im wizję świata negatywną (staram się to pisać delikatnie).

Wyobraź sobie, że pracujesz z 13-latkiem przy łódce i mówisz mu to wszystko, co tu piszesz. On nie będzie starał się ciebie zrozumieć, wniknąć, czemu tak myślisz. Po prostu starszy druh powiedział, że nic za darmo i nie pomagać frajerom, niech sami sobie radzą (tak, wiem, nie napisałeś tego w taki sposób, ale młodziak może (na 80%) tak to zrozumieć).
Efekt? Starszy druh (dla niego fakt, że nie jesteś instruktorem jest drugorzędny, jesteś starszy, masz większe doświadczenie, więc się znasz) powiedział, że liczy się tylko nasza drużyna, a reszta to barachło.
I znowu, mogłeś tego nie powiedzieć i nawet tak nie myśleć, ale dzieciak tak to może (wysokie prawdopodobieństwo) odebrać. Po prostu, młodziaki w sposób naturalny wszystko upraszczają, a wręcz nieraz trywializują.

Niestety, bez znaczenia dla stopni jakie nosimy, odpowiadamy za przykład jaki dajemy młodszym.

Dlatego napisałem, że powinieneś pozwolić sobie złapać dystans. Ja tak kiedyś zrobiłem, kiedy zacząłem być destruktywny dla moich harcerzy. Wycofałem się na rok, złapałem dystans, złapałem motywację i ruszyłem do przodu.
A miałem okres, że nie mogłem patrzyć na mundur, że sam jego widok wzbudzał moje obrzydzenie, tak byłem zniechęcony tym, co zobaczyłem "na górze".

P.S.
A to, że dla ciebie najważniejsza powinna być twoja drużyna, to zupełnie normalne i właściwe.
Miłuj bliźniego JAK siebie samego. Ani więcej, ani mniej. Poświęcanie siebie i swojego życia dla bliźnich jest głupotą i produkcją frustratów.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 12:32

zyrafa pisze:panowie proszę Was... dyskutujecie na temat wodniaków a bladego pojęcia o nas nie macie
Żyrafa, no nie zdzierżyłem. Mam patent od 1994 roku, wypływałem wiele godzin na morzu, jestem ratownikiem wodnym. Byłem komendantem dwóch obozów żeglarskich.

Nie byłem jednak nigdy w drużynie stricte żeglarskiej. Czy mam prawo tu dyskutować? :P
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 12:40

I jeszcze jedno - bo może nie wszyscy zrozumieli. Jeśli śląscy wodniacy mówią, że "akwen jest dobry dla drużyny" to chodzi im o akwen dobry dla szczepu. Tylko boją się (ciągle nie wiem czemu) słowa "szczep" :)

Bo przecież drużyna (jak powiedział BP) nie powinna miec więcej niż 30 osób... No on mówił że dla niego Max 24 :) Ale nie 100.

Ale o tym już nie raz gadaliśmy - Żyrafa proszę tylko, nie każ nikomu równać do tych, co łamią przepisy!
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 19 lis 2007, 21:12

zyrafa pisze:- hahah no nie mogę.. jest różnica między ideałami a byciem frajerem. Nasi ludzie tyrają przy sprzęcie, budują II piętro a ktoś przyjdzie na gotowe? hahaha. Pokaż mi drużynę która na swoje "śmieci" wpuszcza obcych ludzi?
Mój mentor swego czasu spisał 10 przykazań dobrego bosmana. Jedno z nich brzmi
Łódki służą do pływania, robić można kupę
Ja, osoba otwartego serca, cieszę się, ba! rozpiera mnie duma i radość gdy mogę zaprosić znajomych, nieznajomych, harcerzy, nieharcerzy i masę innych ludzi do mojego ośrodka, i popływać, posiedzieć przy ognisku czy choć wypić herbatę. Choć nie ja wznosiłem te mury(bo wtedy przez dobrych klika lat jeszcze mnie na świecie nie było), to w pamięci ludzi tam bywających i warstwach farby tych murów (i łodzi) będę miał swoje "non omnis moriar".

Znajomy szczep("zielony") stracił swoje miejsce, więc właśnie rozważamy możliwość przygarnięcia ich. Już jedna drużyna bywa u nas dosyć często. Że tyramy? No właśnie - tyramy. A jak przyjdą, to pomogą? Przecież to harcerze, a razem łatwiej :)
Akwen? Mamy sześć jednostek org., gościmy inny klub żeglarski, a nawet teraz dwa, po drugiej stronie Odry stoi podobny ośrodek... Odra długa, szeroka i głęboka - każdy znajdzie dla siebie miejsce :)

A kwestia organizacji przestrzennej?... dwadzieścia parę lat temu było tu pięć razy wiecej ludzi, dużo więcej sprzętu, a dwa hangary mniej i dało się żyć ;)
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 19 lis 2007, 22:10

Druhowie - chyba nie o zasadach pracy drużyn wodnych ten wątek jeśli pamiętam więc dajmy spokój tym wymianom zdań
Per Concordia Ad Victoria

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 22:51

peshoo pisze:Ja, osoba otwartego serca, cieszę się, ba! rozpiera mnie duma i radość gdy mogę zaprosić znajomych, nieznajomych, harcerzy, nieharcerzy i masę innych ludzi do mojego ośrodka, i popływać, posiedzieć przy ognisku czy choć wypić herbatę.
Cieszę się, że sa tacy harcerze. Bo chyba o to w naszym ruchu chodzi. Żyrafa - nie znam cię, nie chce oceniać. Ale z twoich wypowiedzi wynika, że więcej kręci cię żeglarskie rzemiosło, niż duch harcerstwa. To trochę kiepsko... Harcerstwo przede wszystkim.

A za brata uważa...
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 19 lis 2007, 23:30

Za dużo braci jest cwaniakami...

Dobrze mi jest w mojej drużynie jest nas 70 a nawet więcej biorąc wszystkich do kupy. 4 piony wiekowe, sprzęt wszelaki cuda itd itp. Chętnych w swoje szeregi przygarniamy regularnie ale osobiście nie widzę tego aby dzielić się tym wszystkim co zostało wypracowane, wygrane itd itp z innymi drużynami - tzn żeby z naszej stanicy(harcówki, bazy, sprzętu itd itp) na co dzień korzystali inni.

Współpracujemy z innymi drużynami ale nie jest to aż tak bliska współpraca żeby wpuszczać na swoje śmieci innych...Wspólne żeglowanie, zabawy, gry itd itp ale zawsze jest ktoś od nas kto ma na wszystko oko i nie jest to na tyle często że nas ogranicza. Zasada ograniczonego zaufania to rewelacyjna sprawa. Harcerz to nie jest nikt wyjątkowy to też człowiek a ludzie są różni...


Już na naszej stanicy gościły drużyny na biwaku odwaliły takie bydło że nie ja ale osoby "zarządzające" podziękowały za taką współprace...Chodzę po różnych harcówkach i widzę w jakim są stanie - okopane ściany, porysowane drzwi...a jak już środowisko weźmie się za remont ta parę druhenek musi sufit i ścian malować bo reszcie się nie chce...Różne imprezy hufcowe - często zostaje się, biwakuje i też można zaobserwować "harcerskie zachowanie wyżywania się na ścianach"

Moje środowisko współpracuje z hufcem i często wspieramy różne imprezy - wspieramy bo mamy czym, bo o to dbamy, pracujemy i szanujemy...U nas też się trafi harcerz który chętnie popływa ale nie posprząta itd itp Tylko że swoich łatwiej jest opanować i kontrolować. Moje koślawe podejście nie wzięło się z kosmosu...

I proszę nie sypcie mi tu ideałami...a szczególnie kawałek z braterstwem bo to jeden wielki kit jest - nigdy nie sądziłem że to powiem ale wystarczy popatrzeć od hufców w górę jak wszystko wygląda. Tu już nie chodzi o braterstwo ale o zwykła ludzką uprzejmość - święty nie jestem i świętości od innych nie oczekuje ale mydlenie oczu ideałami to działało na mnie kiedyś ale też swoje widziałem, poznałem, zobaczyłem...Może mój błąd polegał na tym że zbyt idealistycznie podchodziłem do życia do harcerstwa i się trochę sparzyłem :/

Współpraca, braterstwo itd itp ok ale stosując zasadę ograniczonego zaufania i nie pokładania zbytniej nadziei w obcych - lepiej być pozytywnie zaskoczonym niż znowu się zawieść

PS podkreślę że jest to moje prywatne zdanie i nawet w mojej drużynie znajdzie się ludzik a może więcej ludzików którzy się ze mną nie zgodzą
Maciej Filipecki HO

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 23:43

zyrafa pisze:Za dużo braci jest cwaniakami...
To może czas się wypisać?
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie specjalności”