"Działania specjalne" inaczej

forum Wydziału Specjalności GK ZHP
ODPOWIEDZ
g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 02 paź 2007, 11:11

Dzisiaj miałem olśnienie. Wiecie, tak to jest czasami, że śnią się różne rzeczy które gdzieś tam z tyłu głowy się plączą. I u mnie zaplątały się takie myśli z czasu kiedy to mnie wydawało się że jestem "komandosem" ;)

I tak sobie pomyślałem, że przecież jest spora wola różnego rodzaju działań wojskowo-specjalnych w ZHP, a z drugiej strony jednak spory opór z wielu stron przeciwko działaniom czysto wojskowym (między innymi z mojej strony), opór ideologiczny braterstwa, idei skautowej, wychowywania do pokoju itp.

I tak sobie pomyślałem, że przecież ludzi kręci raczej samo wojskowe zorganizowanie, zranie zespołu, konkretne działania, niż samo zabijanie które jednak w wojsku czesto zachodzi - jakby tego nie nazywać.

Więc tak sobie myślę, coby te rózne działania skierowac bardziej na współprace powiedzmy z Policją. Wojsko to wojsko, na końcu tych wszystkich działań mamy jednak pociągnięcie na spust, które powoduje że człowiek po drugiej stronie po prostu umiera. Człowiek z historią, życiorysem. Najczęściej taki sam żołnierz, tylko po drugiej stronie barykady.

Działania cywilne oraz policyjne są zazwyczaj słuszne obiektywnie (na wojnie trudno powiedziec który żołnierz ma obiektywnie "rację"), można dzięki nim wyrabiać szacunek do policji (a nie HWDP), do poszanowania prawa jako takiego... A jednak mieć sporo działań uwazanych za "specjalne" co jak często piszą moi kontrdyskutanci kręci młodych ludzi.

I co wazne chciałbym, aby tez dzięki temu takie działania specjalne były prawdziwie harcerskie a nie "prawie jak wojsko", "prawie jak nasz mundur", "prawie jak...".

A więc co wy moi drodzy na to?
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 paź 2007, 11:34

Widzę, że czytałeś stronę mojej drużyny. :P
100% zgody.

Każde działanie harcerskie można zrobić w stylu "komandos". Na przykład kwaterka obozu: oddział spadochroniarzy jedzie przygotować bazę siłom głównym. Przy okazji mamy sensowny (bo nie na zasadzie sztuka dla sztuki) surwiwal. Podobnie można zrobić dokumentnie wszystko. "Działania specjalne", to "ubranko", w które odziewamy najczystsze harcerstwo, żeby - jak kobieta w pięknej sukni - wyglądało atrakcyjnie (chyba wiesz, o czym mówię :P).


P.S. Nie jesteśmy "prawie jak". Niejednokrotnie jesteśmy lepsi :P
Ostatnio zmieniony 02 paź 2007, 11:44 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 02 paź 2007, 11:50

Tak Maciek, ale często chcemy być "prawie jak wojsko". Ja mam dwa postulaty:

1. Zbudowanie własnej, silnej tożsamości
2. NAsilenie współpracy / wzorowania się na policji raczej niż wojsku.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 paź 2007, 12:12

g00rek pisze:Tak Maciek, ale często chcemy być "prawie jak wojsko". Ja mam dwa postulaty:

1. Zbudowanie własnej, silnej tożsamości
2. NAsilenie współpracy / wzorowania się na policji raczej niż wojsku.
I znowu się z tobą zgadzam. Nie przez przypadek odszedłem od motywu proobronnego w drużynie na rzecz HSG, czyli czegoś bardzo bliskiego Policji właśnie.
A co do tożsamości, to myślę, że trzeba kłaść BARDZO SILNY NACISK na służbę i wymiar humanitarny.
Jeśli działanie drużyny nie przekłada się w jakimś momencie na służbę społeczeństwu, to drużyna pracuje na jałowym biegu. Bodaj ksiądz Lutosławski napisał, że tym, co wyróżnia harcerstwo od innych ruchów jest służba i wartości etyczne.

Jeśli chodzi o wymiar humanitarny, to np. w "policyjnym" asg celem nie jest pociągnięcie za spust, tylko nie dopuszczenie do wymiany ognia. Mój kolega z plutonu specjalnego dawnego UOP mówił: jeśli muszę pociągnąć za spust, to przegrałem (przykład celowo skrajnie jaskrawy).

Uwaga: autoreklama:
Tożsamość mojej drużyny, mimo "bojowej' nazwy GROM (pełne rozwinięcie znaczy: Grupa Ratownictwa Ogólnego i Medycznego) oparta jest na akacji GROMu z 1990 roku w Iraku, kiedy będący jeszcze w Układzie Warszawskim żołnierze wyciągali z Iraku ametykańskich agentów. Czyli narażali życie ratując wroga. W czasie akcji nie padł ani jeden strzał. Nikt nie zginął. Ofiary, po polskiej stronie zaczęły padać później, kiedy uczestników operacji dopadł iracki wywiad. Wśród tych ofiar był patron drużyny, zresztą harcerz.
Zresztą, Petelicki zawsze z dumą mówi o akcjach wykonanych bez strzału i bez ofiar.

I tak można rozwijać wychowawczo nawet trudne tematy. :)

Ale właśnie, to co napisałem na stronie drużyny: nie małpujemy komandosów, ale staramy się dla ZHP spełniać taką rolę. A to oznacza wysoki poziom wyszkolenia w technikach harcerskich, a nie w umiejętnościach czysto wojskowych. :)

P.S.
Fajnie, że nasze stanowiska się coraz bardziej zbliżają.
Ostatnio zmieniony 02 paź 2007, 12:29 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 02 paź 2007, 12:37

Tylko potrzebujemy dobrych systemów szkoleń MERYTORYCZNYCH. Siłą HSR jest dobre zorganizowanie merytoryczne. Pamiętam czasy gdy uczyło sie samarytanki z oldskulowych książek gdzie pisano o opaskach uciskowych i języku i agrafce.

Dlatego też jest sporo wykrzywień pseudowojskowych ...
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 paź 2007, 13:05

g00rek pisze:Tylko potrzebujemy dobrych systemów szkoleń MERYTORYCZNYCH. Siłą HSR jest dobre zorganizowanie merytoryczne. Pamiętam czasy gdy uczyło sie samarytanki z oldskulowych książek gdzie pisano o opaskach uciskowych i języku i agrafce.

Dlatego też jest sporo wykrzywień pseudowojskowych ...
No i w tę stronę dąży mój inspektorat. Szczególnie, że mam ukończone studia podyplomowe w zakresie zarządzania antykryzysowego i jestem funkcjuszem, czyli łączę dwa w jednym :)

g00rek, powinniśmy współpracować, zamiast się zwalczać. Myślimy w podobną stronę. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 02 paź 2007, 13:23

Maciek P pisze:...g00rek, powinniśmy współpracować, zamiast się zwalczać...
To co ? Odwołujemy "cyngla" czy to tylko taka ściema żeby się mniej pilnował ? ;)
W końcu to też działania specjalne :)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 paź 2007, 13:30

sikor pisze:
Maciek P pisze:...g00rek, powinniśmy współpracować, zamiast się zwalczać...
To co ? Odwołujemy "cyngla" czy to tylko taka ściema żeby się mniej pilnował ? ;)
W końcu to też działania specjalne :)
He he, przypomina mi się film z Belmondem, w którym B. jest "cynglem" rządowym i ma zlikwidować dyktatora w Afryce, ale zanim to robi zmienia się opcja i sam staje się celem. :/

EOT
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

SZERSZEń_9DW
Starszy użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 22 lis 2006, 18:33
Lokalizacja: Fajna...
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: SZERSZEń_9DW » 02 paź 2007, 14:53

Popieram drużyna harcerska z wątkiem wszystkich służb mundurowych. Ludzi trzeba uczyć że wojsko to nie tylko moro czy karabin. Pewnie kilku harcerzy jest którzy byli na misjach i wiedzą jak to jest ból widok śmierci. Wojsko to nie parady i musztra. A co do policji gdy słucham wypowiedzi młodych ludzi o policji to mi włosy dęba stają. Ludzie młodzi myślą że jeśli raper rapuje co to policja nie jest to taka jest a często to oni mają problem z prawaem a w konsekwencji z policją.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 paź 2007, 14:57

Trochę nie do końca. Policja i jej "wynikowy" system działania ma tu duży udział. Istota w tym, że w Policji pokutuje totalitarne myślenie każące widzieć wroga w społeczeństwie. Podobna choroba wciąż trawi Straż Graniczną, choć w mniejszym stopniu. O skuteczności pracy świadczyć ma ilość spisanych ludzi, ilość zatrzymanych itp, a nie to, czy jest spokojnie, czy nie.
Ostatnio zmieniony 02 paź 2007, 14:58 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 02 paź 2007, 16:10

g00rek pisze:Dzisiaj miałem olśnienie. Wiecie, tak to jest czasami, że śnią się różne rzeczy które gdzieś tam z tyłu głowy się plączą. I u mnie zaplątały się takie myśli z czasu kiedy to mnie wydawało się że jestem "komandosem" ;)

I tak sobie pomyślałem, że przecież jest spora wola różnego rodzaju działań wojskowo-specjalnych w ZHP, a z drugiej strony jednak spory opór z wielu stron przeciwko działaniom czysto wojskowym (między innymi z mojej strony), opór ideologiczny braterstwa, idei skautowej, wychowywania do pokoju itp.

I tak sobie pomyślałem, że przecież ludzi kręci raczej samo wojskowe zorganizowanie, zranie zespołu, konkretne działania, niż samo zabijanie które jednak w wojsku czesto zachodzi - jakby tego nie nazywać.

Więc tak sobie myślę, coby te rózne działania skierowac bardziej na współprace powiedzmy z Policją. Wojsko to wojsko, na końcu tych wszystkich działań mamy jednak pociągnięcie na spust, które powoduje że człowiek po drugiej stronie po prostu umiera. Człowiek z historią, życiorysem. Najczęściej taki sam żołnierz, tylko po drugiej stronie barykady.

Działania cywilne oraz policyjne są zazwyczaj słuszne obiektywnie (na wojnie trudno powiedziec który żołnierz ma obiektywnie "rację"), można dzięki nim wyrabiać szacunek do policji (a nie HWDP), do poszanowania prawa jako takiego... A jednak mieć sporo działań uwazanych za "specjalne" co jak często piszą moi kontrdyskutanci kręci młodych ludzi.

I co wazne chciałbym, aby tez dzięki temu takie działania specjalne były prawdziwie harcerskie a nie "prawie jak wojsko", "prawie jak nasz mundur", "prawie jak...".

A więc co wy moi drodzy na to?
Ależ Goorku naprawdę można zrobić zajęcia wojskowe bez użycia broni, bez zabijania i bez zbędnych negatywnych emocji.

Można stworzyć drużynę proobronną korzystając z wiedzy wojskowej itp. nie trzeba jej zamieniać na policyjną no chyba, że instruktor jest nieświadomy swojej misji i nie ma wizji.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 02 paź 2007, 18:11

dobrze gadacie panowie bardzo dobrze :P zmieniajcie i dzialajcie na lepsze :P

Dziś poznałem sympatycznego harcerza na uczelni :P popatrzyłem na niego podszedłem i zapytałem z jakiej druzyny jestes.... Skad wiedzialem ze to harcerz? Wystarczylo rzucic okiem ;) bojówki, buty jakies desanty albo cus podobnego (charakterystyczne wojskowe ale nie wiem jak to sie fachowo nazywa), bluza moro przewieszona przez ramie, czarna bandamka na glowie, czarna koszulka z symbolem Polski Walczacej ;]

A najbardziej zdziwilo mnie jak mi powiedzial ze jest z druzyny wodnej :O - wygladal jak jakis partyzant :) ale trzeba przyznac sympatyczny gosc :)
Maciej Filipecki HO

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie specjalności”