Zastępy specjalnościowe

forum Wydziału Specjalności GK ZHP
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 sie 2006, 10:21

Ponieważ "tradycyjnie" w dyskusjach specjalnosciowych "zataczamy koło" przypomnę niedawna wypowiedź Wiktora Wróblewskiego
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?pid=40193#p40193
wroobel pisze:Marku najkrócej w teorii...
Harcerski System Wychowawczy składa się z 3 elementów - zasad, metody, i programu. PRACA ze specjalnością drużyny polega na wniknięciu treści specjalnościowych we wszystkie 3 elementy!
Natomiast jeżeli specjalość jest tylko programem (elementem programu) drużyny - to są to tylko DZIAŁANIA specjalnościowe.

Najkrócej w praktyce...
Jeżeli zastęp z drużyny idzie na kurs na BORM, czy na żeglarza jachtowego to nie jest to jeszcze drużyna ani ratownicza, ani żeglarska.

Teza Kasi nie jest dla mnie ani nowa, ani zaskakująca. Hasło pracy drużyn "multispecjalnościowych" było jedną z tez wypływających z Projektu Gimnazjum.
Żeby była jasność sprawy - od początku, nie mam nic przeciwko skakaniu z kwiatka na kwiatek. Tylko cały czas oczekuje dwóch rzeczy”
1. Jasnego rozdziału drużyn specjalnościowych i drużyn realizujących zadania/projekty specjalnościowe
2. Odpowiedzi na pytanie - kim, na czym i za co realizować działania specjalnosciowe?
HSR - świadczący usługi szkolenia ratowniczego dla drużyn jest jedną z takich odpowiedzi.

Jak skończymy porządki na Wodniakach powieszę prezentacje o zasadach, metodzie i programie w specjalności wodnej. Tym czasem, z lenistwa by za dużo nie klepać w klawisze – wklejam co kiedyś tam już powiedziałem/pisałem na temet "multispecjalności":
Ogólnopolska Konferencja Załęcze Wielkie 26.10.2002 - Punkty do mojego stanowiska w sprawie Tezy - Specjalności w grupie gimnazjalnej.
Dobrze prowadzone specjalności mogą być pomysłem na program ZHP zwłaszcza dla starszych grup wiekowych,
# ponieważ:
-- specjalność - to nie zabawa;
-- specjalność - to nie "bieganie w krótkich spodenkach po lesie";
-- specjalność - to działanie w 100% NA SERIO:
.... - specjalność - to SŁUŻBA na serio!
.... - specjalność - to DOSKONALENIE UMIEJęTNOŚCI na serio!
.... - specjalność - to PRZYGODA na serio!
# Rzetelna praca ze specjalnością w drużynie harcerskiej musi mieć swoje "drugie dno":
-- obrzędy,
-- tradycje,
-- symbole, mundury elementy umundurowania,
-- "klimat" i "styl",
-- częstokroć etykę!
-- system szkolenia metodą harcerską - stopnie, sprawności, odznaki...
# Praca ze specjalnością wymaga wzorowo przygotowanych kadr:
-- względy bezpieczeństwa,
-- rzetelność i fachowość przekazywanej wiedzy i umiejętności.

Gorąco popieramy promowanie specjalności w grupie gimnazjalnej, lecz nie do końca przyjmujemy zaproponowaną formułę "pracy" z wieloma specjalnościami przez jedną drużynę:
# Rozumiemy ideą, częstych zmian specjalności, bo gimnazjaliści, są osobowościami zmiennymi i poszukującymi swojego >ja<:
-- Lecz, co jeśli młody człowiek odnajdzie >siebie< przy już pierwszej, czy drugiej propozycji z zaplanowanego repertuaru drużyny?
-- Czy i jak umożliwi mu kontynuowanie i rozwijanie swojego zainteresowania?
# Uważamy, żeby w 3 lata "zrobić" 6-8 specjalności to:
-- Drużyna musi mieć pieniądze na opłacenie specjalistów i sprzętu,
-- lub duży szczep (hufiec) z ze specjalistami i zapleczem,
-- lub zrobi specjalności "po łepkach" - o niskiej wartości szkoleniowej i wychowawczej
# Realizując specjalności w tak szybkim tempie obawiamy się że:
-- Harcerze mają mało szans "na praktykę",
-- a teoria nawet najciekawszych specjalności jest nudna
.
# Zwieńczeniem całorocznej pracy są wakacje, i tu może powstać problem - po "zrobieniu" w ciągu roku 2-3 specjalności:
-- Jaki temat powinien mieć obóz?
# Nasze obawy pogłębią fakty:
-- że gimnazjaliści, to najbardziej wymagająca grupa wiekowa
-- 14 latek zniechęcony nigdy już nie wróci do harcerstwa
-- drużynowy musi być najlepszy i mieć &#8222;łep - jak sklep&#8221;:
-- brak jest standardów i poradników,
-- musi znosić fochy dorastających panienek, głupoty młodocianych macho, oraz totalna negację wszystkiego.

Podsumowując, jako aktywni instruktorzy drużyn specjalnościowych (specjalności wodnej):
# stanowczo nie nazwalibyśmy realizacji 2-6 miesięcznych zadań specjalnościowych - pracą ze specjalnością w drużynie! - lecz po prostu realizacją zadań specjalnościowych;
# doradzali byśmy inne formy organizacyjne działalności specjalnościowej np.:
# praca zastępów tematycznych w ramach tej samej drużyny,
# lub praca harcerzy z wielu drużyn w grupie, czy klubie szczepu/hufca - jak już teraz Harcerskie Grupy Ratownicze
# doradzamy specjalności "szerokie" pozwalające poszukiwać i odkrywać nowości "w samych sobie" jak np. specjalność wodna - pływactwo, ratownictwo, kajakarstwo, wioślarstwo, żeglarstwo śródlądowe i morskie...
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 sie 2006, 10:28

jimmmm pisze:To ja mam teraz konkretne pytanie.
Jestem taternikiem jaskiniowym i posiadam kartę taternika wydaną prze Polski Związek Alpinizmu, należę do klubu speleologicznego.
Czy w takim razie jestem: &#8222;posiadającym wiedzę i umiejętności z danej specjalności, udokumentowane ukończeniem kursu specjalistycznego lub uprawnieniem państwowym&#8221;?

Chciałbym w drużynie zorganizować jakąś grupę, zastęp zajmujący się specjalnością turystyczną. Mogłyby to być wypady do jaskiń jurajskich, wspinaczka skałkowa, jakieś długie marsze (nocne, dzienne, wielodniowe), narciarstwo biegowe i pewnie udział w rajdach, tak zwanych ekstremalnych (jakich wiele ostatnio w ZHP) itd.
Tu faktycznie przydałaby się opinia kogoś z IDT kto potrafiłby ocenić zakres kwalifikacji koniecznych do tego zakresu działań.
Np. ktoś z tej strony:
http://turystyka.specjalnosci.zhp.pl/in ... =0027,0023
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 22 sie 2006, 10:31

matei pisze:Odpowiedź bardzo prosta Druhu:

Jakby Druh był bardziej domyślny i spostrzegawczy, to wywnioskowałby [...] ,Po drugie nie wiem jak u Druha, może tam wszyscy harcerze są mali i słuchają drużynowego, ale w drużynach wędrowniczych nie da się najczęściej zgrać 30 osób, aby pracowały razem, ponieważ każdy ma inne poglądy, zainteresowania i swoje zadnie. Może u Druha nikt nie ma swojego zdania i wszyscy słuchają się drużynowego. [...]
A dla chcącego nic trudnego. [...]
Myślę, żę dostatecznie wytłumaczyłęm Druhowi na czym to polega i dlaczego ma SENS:]
pozdrawiam
Staropolskie porzekadło mówi "Nie ucz ojca jak dzieci robić". A elementarne zasady kultury wymagają by nie pouczać tonem kpiąco-lekceważącym, zwłaszcza kogoś kogo się nie zna, a może mieć doświadczenie życiowe i harcerskie o wiele większe od Twojego. Takim stylem jakiego użyłeś, to może przemawiać sobie Pan Majster do małego Jasia w warsztacie. Pozdrawiam.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 22 sie 2006, 10:46

Co do tekstu Wiktora, tylko częsciowo mogę się z nim zgodzić: Wiktor jest "wodniakiem" i w odniesieniu do wodniaków to się w wiekszosci zgadza. Ale - jakie zasady, obrzędy, tradycje, etykę grupową mam widzieć w druzynie "ekologicznej lub "turystycznej"? Czyż w tym momencie nie miesza się to z "harcerskim standardem"?

I tak samo umundurowanie... "wodniacy" sie wyrózniają. A "ekolodzy" czy "turyści"?

Tutaj zostaje już głównie... program, czyli działania specjalnościowe. No i nijak się to ma do tej rozbudowanej pracy ze specjalnościa, która jest możliwa u "wodniaków".
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 sie 2006, 11:18

dominik jan domin pisze:jakie zasady, obrzędy, tradycje, etykę grupową mam widzieć w druzynie "ekologicznej lub "turystycznej"? Czyż w tym momencie nie miesza się to z "harcerskim standardem"?
(....)
Tutaj zostaje już głównie... program, czyli działania specjalnościowe. No i nijak się to ma do tej rozbudowanej pracy ze specjalnościa, która jest możliwa u "wodniaków".
"Rozbudowana praca ze specjalnoscią" możliwa jest w każdej specjalności. Także w tak "lekarskiej" *) jak ekologia czy turystyka.
Obrzedy i tradycje zależą od konkretnego srodowiska.
Co do "zasad" i "etyki grupowej" to problemy wiążą się z obecną koncepcją (a może świadomoscią) funkcjonowania specjalności, która jest bardziej "strukturalno-anarchistyczna" a niż "korporacyjna".
Nie ukrywam że koncepcja "korporacyjna" jest moim zdaniem zdrowsza i czytelniejsza.




*) - "lekarskiej - czyli takiej na której jak to już stwierdził Stańczyk "znają się wszyscy" ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 22 sie 2006, 11:34

Owszem, ale jest tu widoczna sporo różnica pomiędzy specjalnościami jak "wodniaków, "koniarzy" i "lotników", które to nie sa "lekarskie" i - na ogól - nie wystepują w pracy "niespecjalnościowych", a specjalnościami jak "turyści" czy "ekolodzy", które są często b. mocno obecne w pracy "niespecjalnościowych".

A obrzedy, tradycje i rozbudowana praca w jakims wątku - może wystepować wszędzie, niekoniecznie w powiązaniu ze specjalnoscią (patrz np. moją zabawę w rycerzy, jakoś nie czuje potrzeb aplikowania o jakąkolwiek specjalność - po prostu nie widze sensu, co nie przeszkadza nam aktualnie szyć namiotów z lnu wg wzorów z X-XII wieku), to zaś pisałem o obrzedach typowych dla specjalności, wywodzacych się z konkretnego środowiska, np. żeglarskiego czy kawaleryjskiego.

Ale: zaintrygowała mnie Twoje słowa o koncepcjach "strukturalno-anarchistycznych" i "korporacyjnych". Mógłbys to rozwinąć? Może to tu jest pies pogrzebany...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 22 sie 2006, 21:20

Ale fajnie się rozwija ta dyskusja :), ja ze swojej strony dorzucę jeszcze kilka słów najlepszego chyba specjalisty od zastępów ;) :
...Kładźmy nacisk na to, żeby każdy zastęp dążył do czegoś i o coś się starał. Powinien on też zdawać sobie sprawę z celu swoich dążeń. Wszystkie zastępy dążą nieustannie do wprowadzania w życie dziesięciu punktów Prawa. Ponadto starają się wyrobić na zwartą jednostkę, zdolną do podjęcia jakiejś zbiorowej pracy, pożytecznej dla społeczności. To miał na myśli Baden-Powell, polecając specjalizację zastępów. Zastęp powinien być zespołem samarytańskim, umieć budować mosty, tworzyć kółko kolarskie albo przyrodnicze lub być gromadą mistrzów do wszystkiego czy kucharzy. Zastęp może także tworzyć orkiestrę jazz-bandową, grupę wesołków i magików lub indiański zespół taneczny. Gdy każdy zastęp postara się posiąść tego rodzaju umiejętność, drużynowy nie ma kłopotu, urządzając dla powiększenia funduszów drużyny przedstawienie lub wieczornicę. Na radzie zastępu powinno się od czasu do czasu zrobić rachunek sumienia i zdać sobie sprawę, czego może zbiorowo dokonać. I w tej właśnie dziedzinie bajecznym bodźcem dla rozwoju zastępu okazały się wzajemne odwiedziny zastępów...
Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie specjalności”