Koniec drużyn "jednospecjalnościowych"?

forum Wydziału Specjalności GK ZHP
sikor
Stały bywalec
Posty: 3458
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
Lokalizacja: 8 TDHL
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sikor » 14 kwie 2006, 19:18

Heh... i znów to nie zrozumienie harcerstwa :/. Drużyna harcerska NIE JEST SZKOŁĄ ZAWODOWĄ. Harcerstwo przygotowuje do życia hartując ducha, kształcąc charakter, a nie dając uprawnienia i umiejętności. To co robi drużyna jest tylko OSNOWĄ, środkiem do celu a nie celem samym w sobie. To że jest drużyna wodna, (wybaczcie wodniacy ale właśnie Wasza specjalność jest najlepsza do tego typu porównań) której praca toczy się TYLKO wokół pływania, nie znaczy że dzieci z tej drużyny nie mają innych zainteresowań. Ale zamiast robić cos po łebkach pracują nad tym by pływać. Zimą "klepią" kanadyjki, naprawiają wiosła, strugają pagaje, szyją kapoki i żagle po to by wiosną spłynąć sobie np. Odrą. Czy to znaczy że taka drużyna kształci szkutników czy krawców ? NIE, nie o to chodzi. Chodzi o to by nauczyć ich szacunku do pracy (jakielkolwiek), do przyrody nas otaczającej, by nauczyć ich SOLIDNIE wykonywać swoje obowiązki. Jest jeszcze kilka innych celów ale nie będę ich poruszał bo myślę że już nie trzeba. Ilu harcerzy procentowo po przejściu przez drużynę wodną wykonuje pracę związaną z wodniactwem ? Naprawdę niewielu, i dobrze bo nie o to chodzi w harcerstwie. Ale jak sobie poradzą z zimnem i falą to i w życiu dobrze będą sterować.
A co do drużyn wielospecjalnościowych to ta Wasza drużyna żeglarska jeszcze oddycha, je, śpi, i nawet chodzi do kibelka. Czy to znaczy że ma również specjalność oddechowo-jedząco-śpiąco-kibelkową ?. Czy naprawdę drużyna wodna nie może jechać na rowerach w góry bo wtedy już nie jest drużyną wodną tylko wodno-turystyczno-rowerową ? O specjalności danej drużyny decyduje coś innego niż rodzaje aktywności które uskuteczniają członkowie drużyny.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Drużynowy 8 Tyskiej Drużyny Harcerzy Leśnych "Birkuty"
III Szczep Harcerski "Leśni"
lesni.pl haer.org
KPW

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 14 kwie 2006, 23:29

Witam,

Odpowiadając dh. Czesiowi i Witkorowi, w takim razie macie rację czas na drużyny jednospecjalnościowe nie przeminął. Bo to co ja nazywam wielospecjalnościowymi wy nazywacie jedno, znów durne dyskusje o nazwę.
Dla mnie koniec tematu na temat drużyn jedno lub wielospecjalnościowych.

Jeżeli natomiast o wypowiedź druha Sikora to zapraszam druhu do namiestnictwa "Polana" i Referatu Wędrowniczego Śląskiej Chorągwi ZHP. I polecam poczytać na temat wędrownictwa bo to co druh napisał o harcerstwie trochę mija się z prawdą.

Pozdrawiam
Marecki
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 15 kwie 2006, 00:16

Marecki pisze:w HSR mamy Królową Matkę ;o)
Wiedziałem, że jakoś tak...
...mam nadzieje, że Her Majesty wybaczy mi to przejęzyczenie. Naprawdę nie wiem, jak mogłem pomylić Tower z Toruniem ;)
Marecki pisze:A jeżeli ta drużyna [..] żeglarką, ale oprócz pływania, chodzi po górach, wspina się, nurkuje, jeździ na rowerach, działa w ratownictwie. To jaka to jest drużyna?
W tym się zgoła rzecz ma cała, aby odróżniać realizacje zadań i projektów specjalnościowych od PRACY ze specjalnością. :)

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 15 kwie 2006, 11:12

Witkorze,

to w takim razie napisz mi czym się różni jedno od drugiego, bo jestem ciekaw.
Miło poznać inny pukt widzenia.

Pozdrawiam
Marecki
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3883
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 15 kwie 2006, 14:25

Zanim Wiktor odpowie polecam przeczytać wątek "Specjalnosciowy Balet":
http://forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=2560
Ostrzegam, dłuuugi ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3458
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
Lokalizacja: 8 TDHL
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sikor » 15 kwie 2006, 16:11

Marecki pisze:Witam,

Jeżeli natomiast o wypowiedź druha Sikora to zapraszam druhu do namiestnictwa "Polana" i Referatu Wędrowniczego Śląskiej Chorągwi ZHP. I polecam poczytać na temat wędrownictwa bo to co druh napisał o harcerstwie trochę mija się z prawdą.

Pozdrawiam
Marecki
Heh... znam dobrze materiały umieszczone na stronie "Polany" tylko co z tego ? Jak to się ma do moich poglądów ? Czy według Ciebie Wedrownictwo ma dawać przygotowanie zawodowe ? No dobra, może trudno zrozumieć moje stanowisko w tej sprawie, może niech lepiej przemówi ktoś kto miał dar wymowy znacznie lepszy niż mój. Proponuję przeczytać książkę (moim zdaniem każdy Wedrownik MUSI ją przeczytać). "Wędrówka do sukcesu" Autor Bi-Pi, A różnica spojrzenia na specjalizacje drużyn między nam wynika jak sądzę z tego, że specjalizacja ratownicza, którą reprezentujesz ma się nijak do tradycyjnych specjalności harcerskich. Ale właściwie to zbędne tłumaczenie, mistrzowie w wątku zlinkowanym wyżej wszystko jasno wytłumaczyli.
Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Drużynowy 8 Tyskiej Drużyny Harcerzy Leśnych "Birkuty"
III Szczep Harcerski "Leśni"
lesni.pl haer.org
KPW

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 15 kwie 2006, 23:35

Marecki pisze:to w takim razie napisz mi czym się różni jedno od drugiego, bo jestem ciekaw.
Marku najkrócej w teorii...
Harcerski System Wychowawczy składa się z 3 elementów - zasad, metody, i programu. PRACA ze specjalnością drużyny polega na wniknięciu treści specjalnościowych we wszystkie 3 elementy!
Natomiast jeżeli specjalość jest tylko programem (elementem programu) drużyny - to są to tylko DZIAŁANIA specjalnościowe.

Najkrócej w praktyce...
Jeżeli zastęp z drużyny idzie na kurs na BORM, czy na żeglarza jachtowego to nie jest to jeszcze drużyna ani ratownicza, ani żeglarska.

Teza Kasi nie jest dla mnie ani nowa, ani zaskakująca. Hasło pracy drużyn "multispecjalnościowych" było jedną z tez wypływających z Projektu Gimnazjum.
Żeby była jasność sprawy - od początku, nie mam nic przeciwko skakaniu z kwiatka na kwiatek. Tylko cały czas oczekuje dwóch rzeczy”
1. Jasnego rozdziału drużyn specjalnościowych i drużyn realizujących zadania/projekty specjalnościowe
2. Odpowiedzi na pytanie - kim, na czym i za co realizować działania specjalnosciowe?
HSR - świadczący usługi szkolenia ratowniczego dla drużyn jest jedną z takich odpowiedzi.

Jak skończymy porządki na Wodniakach powieszę prezentacje o zasadach, metodzie i programie w specjalności wodnej. Tym czasem, z lenistwa by za dużo nie klepać w klawisze – wklejam co kiedyś tam już powiedziałem/pisałem na temet "multispecjalności":
Ogólnopolska Konferencja Załęcze Wielkie 26.10.2002 - Punkty do mojego stanowiska w sprawie Tezy - Specjalności w grupie gimnazjalnej.
Dobrze prowadzone specjalności mogą być pomysłem na program ZHP zwłaszcza dla starszych grup wiekowych,
# ponieważ:
-- specjalność - to nie zabawa;
-- specjalność - to nie "bieganie w krótkich spodenkach po lesie";
-- specjalność - to działanie w 100% NA SERIO:
.... - specjalność - to SŁUŻBA na serio!
.... - specjalność - to DOSKONALENIE UMIEJęTNOŚCI na serio!
.... - specjalność - to PRZYGODA na serio!
# Rzetelna praca ze specjalnością w drużynie harcerskiej musi mieć swoje "drugie dno":
-- obrzędy,
-- tradycje,
-- symbole, mundury elementy umundurowania,
-- "klimat" i "styl",
-- częstokroć etykę!
-- system szkolenia metodą harcerską - stopnie, sprawności, odznaki...
# Praca ze specjalnością wymaga wzorowo przygotowanych kadr:
-- względy bezpieczeństwa,
-- rzetelność i fachowość przekazywanej wiedzy i umiejętności.

Gorąco popieramy promowanie specjalności w grupie gimnazjalnej, lecz nie do końca przyjmujemy zaproponowaną formułę "pracy" z wieloma specjalnościami przez jedną drużynę:
# Rozumiemy ideą, częstych zmian specjalności, bo gimnazjaliści, są osobowościami zmiennymi i poszukującymi swojego >ja<:
-- Lecz, co jeśli młody człowiek odnajdzie >siebie< przy już pierwszej, czy drugiej propozycji z zaplanowanego repertuaru drużyny?
-- Czy i jak umożliwi mu kontynuowanie i rozwijanie swojego zainteresowania?
# Uważamy, żeby w 3 lata "zrobić" 6-8 specjalności to:
-- Drużyna musi mieć pieniądze na opłacenie specjalistów i sprzętu,
-- lub duży szczep (hufiec) z ze specjalistami i zapleczem,
-- lub zrobi specjalności "po łepkach" - o niskiej wartości szkoleniowej i wychowawczej
# Realizując specjalności w tak szybkim tempie obawiamy się że:
-- Harcerze mają mało szans "na praktykę",
-- a teoria nawet najciekawszych specjalności jest nudna
.
# Zwieńczeniem całorocznej pracy są wakacje, i tu może powstać problem - po "zrobieniu" w ciągu roku 2-3 specjalności:
-- Jaki temat powinien mieć obóz?
# Nasze obawy pogłębią fakty:
-- że gimnazjaliści, to najbardziej wymagająca grupa wiekowa
-- 14 latek zniechęcony nigdy już nie wróci do harcerstwa
-- drużynowy musi być najlepszy i mieć &#8222;łep - jak sklep&#8221;:
-- brak jest standardów i poradników,
-- musi znosić fochy dorastających panienek, głupoty młodocianych macho, oraz totalna negację wszystkiego.

Podsumowując, jako aktywni instruktorzy drużyn specjalnościowych (specjalności wodnej):
# stanowczo nie nazwalibyśmy realizacji 2-6 miesięcznych zadań specjalnościowych - pracą ze specjalnością w drużynie! - lecz po prostu realizacją zadań specjalnościowych;
# doradzali byśmy inne formy organizacyjne działalności specjalnościowej np.:
# praca zastępów tematycznych w ramach tej samej drużyny,
# lub praca harcerzy z wielu drużyn w grupie, czy klubie szczepu/hufca - jak już teraz Harcerskie Grupy Ratownicze
# doradzamy specjalności "szerokie" pozwalające poszukiwać i odkrywać nowości "w samych sobie" jak np. specjalność wodna - pływactwo, ratownictwo, kajakarstwo, wioślarstwo, żeglarstwo śródlądowe i morskie...

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 08 lis 2007, 22:01

Wiktor... to o projekcji ma dwa ostrza. Równie dobrze, mogę powiedzieć o Tobie, że Ty projektujesz swoją wizję. Więc może zejdźmy z wycieczek osobistych, bo zawsze cieniłem Cię za to, że potrafisz merytorycznie dyskutować i nich tak moze zostanie.

Co do drużyn...
Według mnie, nie ma nic złego w tym, że jakaś drużyna, na przykład wodna, chce się poświęcić żeglarstwu, budować łodki, szkolić kadrę, robić kursy. Są ludzie chętni, jest taka wizja, mają taką pasję - moim zdaniem super.

Problem zaczyna się wtedy, jak w taki schemat chce się wtłoczyć tych, którzy na przykład chcą pływac po różnych akwenach, na różnym sprzęcie. W Twojej wizji, POWINNI mieć sprzęt. A po co? W tym roku chcą pływac po adriatyku, w innym po mazurach, za trzy lata po zatoce szczecińskiej. Po co ma taka drużna dłubać w jakichś omegach czy kleić sportinę?

Więc nie rozumiem, skąd atak, na tych, którzy nie chca kurczowo się trzymac jednej specjalności? Albo realizować ją inaczej niż projektują to zacni np. wodniacy.

Ja mieszkałem 3 lata na śląsku. I mimo, że ciagnęło mnie tam do pracy specjalnościowej na poziomie druzyny, NIE MOGŁEM o tym nawet myśleć, bo zacni druhowie określili, ze druzyna wodna MUSI mieć sprzętu pływającego na 50% stanu osobowego druzyny. Po co? Czy bez tego sprzętu, jakość działań wychowawczych, które bym podjął byłaby niższa?

W klubie żeglarskim, którego byłem członkiem, była taka zasada: "żegluj i pozwól żeglować innym".
A więc - jak ktoś chce pracować w drużynie jednorodnej, tylko np. jeździeckiej czy tylko wodnej - pozwólmy mu! Przecież to świetnie, że taki człowiek ma pasję.

Ale jeśli ktoś chce robić pięć rzeczy? Pozwólmy mu również! Jeśli ktoś ma więcej niż jedną pasję, to czy źle? Nie zgodzę się z tezą, że dobrze można robić tylko jedną rzecz. Znam specjalistów od kilku dziedzin, którazy łączą wiele specjalności. I są dobrzy w każdej!


Rafał
Ostatnio zmieniony 08 lis 2007, 22:48 przez Rafal, łącznie zmieniany 1 raz.
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 13 lis 2007, 17:01

W jakiś sposób moja drużyna była tu prekursorem. Obowiązują u nas cztery kierunki specjalnościowe z możliwością różnicowania wewnątrz nich. W efekcie (i tak to widzę ideowo) każdy w drużynie jest specjalistą od czegoś będąc jednocześnie drugim specem od czegoś innego.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3883
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 13 lis 2007, 20:08

Możesz dać 5 przykładów ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 13 lis 2007, 21:51

Drużyny wielospecjalnościowe to dla mnie burdelik na kółkach. Dużo osób uważa moją najwspanialszą drużynę za wielospecjalnościową. Mamy sprzęt ratowniczy (deski, fantomy, worki ambu itd itp - mały oddział sanitarny można stworzyć), mamy sprzęt do wspinaczki (trochę tego jest...liny, kaski, uprzęże itd itp) mamy sprzęt do paintbola (8 kompletów) co tam jeszcze jest hmm sprzęt woprowski, sprzęt do nurkowania (nie kompletny) - te dwa ostatnie punkty zdecydowanie tyczą się specjalności wodnej. Moja drużyna choć żeglarska organizuje zimową watrę wędrowniczą ale co z tego? Ciągle jesteśmy drużyna żeglarską...

Szkolimy siebie i innych, pływamy na rejsy, spływy itd itp. Ludzie podnoszą swoje kwalifikacje związane z wodą (wyższe stopnie żeglarskie-nawet kapitańskie, wopr, nurek) I można powiedzieć że jesteśmy specjalistami w dziedzinie wodnej...
reszta to zabawa, na paintbal nie ma czasu (tak po prostu) Sprzęt ratowniczy wykorzystujemy na NAZ-ach, HAL-ach, obozach strażackich (o z tej kategorii też się coś znajdzie) itd itp. Każdy wodniak powinien wiedzieć jak udzielić pierwszej pomocy - woda i watr to żywioły nie do przewidzenia. Czasem jedziemy do jaskini - tam też się bawimy linami (uprzęż przyda się na jachcie np. w tym roku musiałem wchodzić na maszt bo sznurek uciekł :P ) Nie specjalizujemy się w I pomocy tak jak HGR czy w linach jak kluby skałkowe ale staramy się wycedzić to co wodniakom przyda się w ich specjalności ale na pewno nie można nas nazwać drużyna wielospecjalnościową


Co do tego że ludzikom może się nudzić w HDW czy HDŻ - raczej bywa tak że przychodzą do nas ludzie z innych drużyn, czy cywile bo przyciąga ich właśnie woda. Jeszcze nie poznałem harcerza który by "uciekał" z drużyny wodnej do "zielonych".

PS Może kogoś kuje w oczy wychwalanie mojej drużyny ale naprawdę dużo jej zawdzięczam i uważam ją za naprawdę "potężną bestie ;) " - w dobrym tego słowa znaczeniu :D 10 HDŻ wymiata :D
Maciej Filipecki HO

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 13 lis 2007, 22:02

19kldh pisze:Możesz dać 5 przykładów ?
5 przykładów czego? Tychże specjalizacji? Proszę:
- ratownictwo ogólne,
- ratownictwo wodne,
- HSP,
- HSG,
- HSRD,
- łączność radiowa,
- internet (chłopak w efekcie poszedł na WAT na telekomunikację),
- kwatermistrzostwo,
- organizacja imprez,
- "saperka", czyli pionierka obozowa na poziomie wyczynowym.

I co komu w danym momencie przyjdzie do głowy.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 13 lis 2007, 22:08

zyrafa pisze:Drużyny wielospecjalnościowe to dla mnie burdelik na kółkach.
Jakbyś nie używał takich określeń, to byłoby fajnie.
Dużo osób uważa moją najwspanialszą drużynę za wielospecjalnościową. Mamy sprzęt ratowniczy (deski, fantomy, worki ambu itd itp - mały oddział sanitarny można stworzyć), mamy sprzęt do wspinaczki (trochę tego jest...liny, kaski, uprzęże itd itp) mamy sprzęt do paintbola (8 kompletów) co tam jeszcze jest hmm sprzęt woprowski, sprzęt do nurkowania (nie kompletny) - te dwa ostatnie punkty zdecydowanie tyczą się specjalności wodnej. Moja drużyna choć żeglarska organizuje zimową watrę wędrowniczą ale co z tego? Ciągle jesteśmy drużyna żeglarską...

Szkolimy siebie i innych, pływamy na rejsy, spływy itd itp. Ludzie podnoszą swoje kwalifikacje związane z wodą (wyższe stopnie żeglarskie-nawet kapitańskie, wopr, nurek) I można powiedzieć że jesteśmy specjalistami w dziedzinie wodnej...
reszta to zabawa, na paintbal nie ma czasu (tak po prostu) Sprzęt ratowniczy wykorzystujemy na NAZ-ach, HAL-ach, obozach strażackich (o z tej kategorii też się coś znajdzie) itd itp. Każdy wodniak powinien wiedzieć jak udzielić pierwszej pomocy - woda i watr to żywioły nie do przewidzenia. Czasem jedziemy do jaskini - tam też się bawimy linami (uprzęż przyda się na jachcie np. w tym roku musiałem wchodzić na maszt bo sznurek uciekł :P ) Nie specjalizujemy się w I pomocy tak jak HGR czy w linach jak kluby skałkowe ale staramy się wycedzić to co wodniakom przyda się w ich specjalności ale na pewno nie można nas nazwać drużyna wielospecjalnościową


Co do tego że ludzikom może się nudzić w HDW czy HDŻ - raczej bywa tak że przychodzą do nas ludzie z innych drużyn, czy cywile bo przyciąga ich właśnie woda. Jeszcze nie poznałem harcerza który by "uciekał" z drużyny wodnej do "zielonych".

PS Może kogoś kuje w oczy wychwalanie mojej drużyny ale naprawdę dużo jej zawdzięczam i uważam ją za naprawdę "potężną bestie ;) " - w dobrym tego słowa znaczeniu :D 10 HDŻ wymiata :D
Spoko, i bardzo podobnie jest u mnie, z tym, że w ramach drużyny są cztery zastępy specjalnościowe: ratowniczy, logistyczny, informacji (łączności) i HSG/HSP. A drużyna realizuje specjalność HSG.
Dzięki temu nie ma sytuacji, że harcerzowi drużyna się nudzi. Co najwyżej, codzienne sprawy powodują, że nie ma na nią czasu, ale nie ma zjawiska "wypalenia". Jak ci się znudzi w ratownictwie, to przechodzisz do informacji, jak masz dość HSG, to bierzesz się za logistykę.

Aha, uprzedzając pytanie, to wszystkie cztery główne specjalności odpowiadają profilowi wyszkolenia f-sza SG.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3883
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 13 lis 2007, 23:00

Po prostu, oba Maćki, mają drużyny które można określić jako:
drużyny z wyraźnym "kręgosłupem" specjalnościowym.

Najprawdopodobniej pewnym osobom mylą(?) się one
ze środowiskami które można określić jako:
specjalnościowe drużyny/kluby(?) "monokulturowe".

A to, wbrew pozorom nie to samo.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie specjalności”