Koniec drużyn "jednospecjalnościowych"?

forum Wydziału Specjalności GK ZHP
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3883
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 kwie 2006, 13:48

Kasia_Krawczyk pisze:Moim zdaniem (...) czas drużyn jednospecjalnościowych minął, dzieje się tak dlatego, że współczesna młodzież, nie chce zamykać się w realizacji jednego zainteresowania. Zwłaszcza, skoro tyle jest możliwości.
(...)
Kasia Krawczyk
Szef HSR
Czy inni też tak sądzą ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Daniel
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 04 gru 2003, 23:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Daniel » 12 kwie 2006, 15:18

Wg mnie to zalezy od dwoch rzeczy, ile czasu dana osoba jest w zwiazku oraz jaka jest glowna specjalnosc druzyny. Sam jestem w druzynie wodnej wedrowniczej i wiadomo w sezonie plywamy, rejsy, zloty, w wakacje oboz zeglarski. Jednakze to sezon, okres jesienno-zimowy to glownie rajdy piesze i wedrowki. Zagle sa o tyle ciekawa specjalnoscia, ze tu jest duze pole do rozwoju poczynajac od zeglarza wzwyz oraz konczac na stopniach instruktorskich. Dodatkowo w druzynie wodnej mozna zajac sie tez i plywaniem wpław i kajakarstwem. Umiejetne polaczenie wszystkich powyzszych zainteresowan daje bogaty wachlarz mozliwosci spietych w specjalnosc wodna.

Wobec powyzszego stwierdzenie postawione na poczatku wg mnie nie do konca moze byc trafne.
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2006, 15:34 przez Daniel, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Daniel Laskowski HO
59 Białostocka Wodna Drużyna Wędrownicza
"Czemu By Nie" im. Władysława Wagnera
Hufiec Białystok

Quality is important, not quantity.

magister_71
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 04 sie 2004, 20:32
Lokalizacja: 71 WDHS "Vexillum"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: magister_71 » 12 kwie 2006, 23:31

W specjalności proobronnej zamyka się jeszcze parę innych - ratownictwo medyczne, ratownictwo wodne, łączność, turystyka - to tylko z tych, które same w sobie występują jako oddzielne specjalności, a przecież form aktywności takiej drużyny jest więcej (strzelectwo, wspinaczka, spadochroniarstwo i wiele, wiele innych)
---- www.i-militaria.com ----
Militaria, mundury historyczne, bojówki w niskich cenach dla Twojej drużyny!!!

sikor
Stały bywalec
Posty: 3458
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
Lokalizacja: 8 TDHL
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sikor » 13 kwie 2006, 08:24

Hmmm, według mnie to błędne spojżenie na sprawę specjalności. Weźmy drużynę jeździecką czy wodną... Tu wszystko się kręci wokół tego tematu, zagadnień jest tak dużo że nie ma czasu na nic innego jeśli chcemy faktycznie byś specjalistami. W wodnej drużynie pływanie na łódkach to ostatni, najmniejszy etap, podobnie jak jazda na koniu w drużynie jeździeckiej, po drodze jest sporo do zrobienia no i służba do zaliczenia. Praca ze specjalnością wymaga poświęcenia całego czasu drużyny, więc jak ktoś pisze że " nasza drużyna jest wielospecjalnościowa bo i pływa i lata i jeździ to raczej powiedziałbym że to drużyna o specjalności zabawowej, a na pewno nie ma nic wspólnego ze specjalnościami, wodną, lotniczą czy jeździecką.
Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Drużynowy 8 Tyskiej Drużyny Harcerzy Leśnych "Birkuty"
III Szczep Harcerski "Leśni"
lesni.pl haer.org
KPW

merlin
Starszy użytkownik
Posty: 293
Rejestracja: 20 kwie 2004, 05:55
Lokalizacja: 48 WDW "Szaniec"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: merlin » 13 kwie 2006, 23:12

sikor pisze:Praca ze specjalnością wymaga poświęcenia całego czasu drużyny, więc jak ktoś pisze że " nasza drużyna jest wielospecjalnościowa bo i pływa i lata i jeździ to raczej powiedziałbym że to drużyna o specjalności zabawowej, a na pewno nie ma nic wspólnego ze specjalnościami, wodną, lotniczą czy jeździecką.
Lecz istnieje też możliwość podzielenia drużyny na małe grupy realizujące konkretne specjalości wnikliwie. Każda grupa tworzy własne plany pracy ze swoją specjalonością, zdobywa uprawnienia, mimo to całość nie rezygnuje także ze wspólnych działań, podejmując złożone wyzwania z wykorzystaniem zdobytych uprawnień. Zaś rolą drużnowego jest pokazanie wędrownikom możliwości spędzania czasu, sposobów zdobywania uprawnień oraz zachęcenie do rozwoju.

Zgadzam się z wypowiedzią zacytowaną na początku wątku, a nawet rozwijając ją, jestem gotowy stwierdzić że jest całkowicie zrozumiałym że "młodzież, nie chce zamykać się w realizacji jednego zainteresowania" bo harcerska żądna wiedzy i ciekawa świata młodzież nie powinna tego robić.

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 13 kwie 2006, 23:13 przez merlin, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Piotr Skowroński
zastępca szefa HSR
http://www.hsr.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3883
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 kwie 2006, 05:39

merlin pisze:jestem gotowy stwierdzić że jest całkowicie zrozumiałym że "młodzież, nie chce zamykać się w realizacji jednego zainteresowania" bo harcerska żądna wiedzy i ciekawa świata młodzież nie powinna tego robić.
Chcesz przez to powiedzieć że harcerze z drużyny żeglarskiej to NIE jest ".....żądna wiedzy i ciekawa świata młodzież...." ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

merlin
Starszy użytkownik
Posty: 293
Rejestracja: 20 kwie 2004, 05:55
Lokalizacja: 48 WDW "Szaniec"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: merlin » 14 kwie 2006, 12:15

19kldh pisze:Chcesz przez to powiedzieć że harcerze z drużyny żeglarskiej to NIE jest ".....żądna wiedzy i ciekawa świata młodzież...." ?
Jeśli są to młodzi ludzie, którzy poza żeglarstwem nie są zainteresowani niczym, a drużynowy takiej drużyny nie podejmuje starań by pokazać ludziom inne możliwości (inne specjalności), to stwierdzam że ta drużyna nie działa do końca dobrze. Młodzi ludzie powinni mieć możliwość spróbowania wielu rzeczy, wybierania spośród specjalności. Jeśli znaleźli się najbardziej w żeglarstwie i chcą mu się poświęcić nie ma w tym nic złego. Ale jeśli wcześniej nie mieli możliwości spróbowania czegoś innego, bo "drużyna jest żeglarska i nic innego nie robimy", to nie jest to dobra filozofia wychowywania młodzieży.
phm. Piotr Skowroński
zastępca szefa HSR
http://www.hsr.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3883
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 kwie 2006, 12:24

A kto Ci powiedział że drużyna żeglarska "... to młodzi ludzie, którzy poza żeglarstwem nie są zainteresowani niczym ..." ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

merlin
Starszy użytkownik
Posty: 293
Rejestracja: 20 kwie 2004, 05:55
Lokalizacja: 48 WDW "Szaniec"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: merlin » 14 kwie 2006, 13:06

Nikt mi tego nie powidział, ale dopuszczam istnienie takich jednostek w Związku, zresztą nie tylko w specjalości żeglarskiej ale każdej innej. I myślę że nie mylę się twierdząc, że takie środowiska istnieją.
phm. Piotr Skowroński
zastępca szefa HSR
http://www.hsr.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3883
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 kwie 2006, 13:23

Tylko co ma wspólnego kiepska drużyna z drużyną "jednospecjalnościową" ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

merlin
Starszy użytkownik
Posty: 293
Rejestracja: 20 kwie 2004, 05:55
Lokalizacja: 48 WDW "Szaniec"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: merlin » 14 kwie 2006, 13:57

Myśle że juz odpowidziałem na to pytanie w moich poprzednich postach.:)
phm. Piotr Skowroński
zastępca szefa HSR
http://www.hsr.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3883
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 kwie 2006, 14:46

Tylko że to co napisałeś dotyczyło kiepskiej drużyny będącej raczej klubem zeglarskim,
niż dobrej, prawidłowo działającej drużyny "jednospecjalnościowej".
Ostatnio zmieniony 14 kwie 2006, 14:47 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 14 kwie 2006, 14:53

Witaj Czesiu!
Tak czytam, czytam... i jakoś nie mogę oddzielić spojrzenia Kasi od tez Rafała wygaszanych w wątku "Specjalościowy Balet". Gdy zestawimy te dwa głosy Ojca Założyciela i Matki Dyrektor Harcerskiej Szkoły Ratownictwa mam nie odparte wrażenie, że mamy doczynienia z mechanizmem projekcji.
Encyklopedia PWN:
projekcja - rzutowanie własnych stanów wewnętrznych, pragnień, uczuć na świat zewnętrzny, interpretowanie rzeczywistości zgodnie z własnymi, nie zawsze uświadamianymi nastawieniami, emocjami, oczekiwaniami;
Mam pewne przypuszczenie, że HSR w swojej formule dotarł, czy celowo wpędził się taki zaułek. A teraz szefostwo Szkoły projektuje swój stan (swoje problemy) na inne specjalności.

Wracając do meritum. Jeszcze raz spójrzmy co łączy wszystkie specjalności i co je odróżnia od zwykłych działań harcerskich? Moim zadnia są to dwie sprawy. Do realizacji (dowolnych) zadań specjalnościowych potrzebujemy:
1. SPRZęTU
2. KADRY

W większości specjalności jest to sprzęt kosztowny, kadra wysokokwalifikowana po wielu drogich kursach.

I cały ten "niby spór" dotyczy tego skąd brać w drużynie tą KADRę i ten SPRZęT:

- są tacy którzy mówią: się napisze wniosek, się dostanie pieniądze, się wypożyczy sprzęt, się wynajmie kadrę i się pojedzie na zbiórkę/biwak/obóz i się wróci zadowolonym... proste miłe, jakie łatwe i przyjemne. I tak co roku, co pół roku tak można skakać z kwiatka na kwiatek...

- Ale są tacy, jak Ty Czesiu i ja, którzy mówimy - trzeba budować specjlnościowe środowiska harcerskie, które same na swoich barkach uniosą ciężar swojego istnienia i swojego działania. Środowiska, które wezmą odpowiedzialność pozyskanie, utrzymanie sprzętu specjalnościowego, budowanie odpowiedniego zaplecza. Środowiska, które same wychowują sobie przyszłą kadrę. Środowiska wielopokoleniowe. Na jakim poziomie organizacji i ja można tworzyć takie środowiska pisałem w artykule "Dobre Środowisko Wodniackie".

Cała ta dyskusja trochę przypomina rozmowę polskiego ogrodnika ze swoim angielskim kolegą ;)
Polski ogrodnik rozmawia z angielskim ogrodnikiem:
- Jak to robicie, że wasze trawniki są takie równe, gęste i zielone?
- Siejemy, wałujemy, strzyżemy, grabimy...
- Hmm... no, my robimy to samo.
- Tak, ale my to robimy od 200 lat.
W tym - czyli w czasie jest cały problem. Takie (jak nasze) pojmowanie specjalności nie daje szybkich efektów. Z drugiej strony dobrze zbudowany i prawidło eksploatowany jacht będzie służył środowisku harcerskiemu przez 20-30 lat. Proces wychowania własnego instruktora-kapitana od pierwszego wejścia na pokład Omegi to 10, a może 20 lat. Są to okresy czasu wielokrotnie wykraczające poza 4-lenie rytmy kadencji naszych władz.

Do takiej pracy ze specjalnością potrzeba dalekosiężnej wizji i długofalowej stabilności. A nie nastawienia na szybki sukces, medialny efekt i poklask gawiedzi.

Tak pojmowana specjalność jest nieodporna na błędy w zarządzaniu majątkiem i ludźmi. Jest nieodporna na brak stabilności, zmiany i rewolucje.

Widać to, jak na dłoni, ja w mojej chorągwi jestem instruktorem wodniackim pierwszego pokolenia, które przyszło i działało w drużynie nowych warunkach, po przemianach lat 90. Instruktorów starszych ode mnie (a takich którym zdarza się wsiąść jeszcze z harcerzami na jacht) w całej chorągwi mogę policzyć na palcach jednej ręki. A trzeba Wam wiedzieć, że 20 lat temu tylko na terenie dawnego małego województwa - miejskiego łódzkiego - działało 80 harcerskich drużyn wodnych. Dziś w całym regionie łódzkim (w 7z29 hufców) mamy 30 jednostek wodnych.

Przez tą dziejową zawieruchę i brak ciągłości jest wiele trawników, które grabimy, siejemy i wałujemy od nowa... i często po nowemu...
...ale już kiełkuje, kiełkuje, jeszcze 10 lat i wyjdziemy na prostą ;)

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 14 kwie 2006, 16:32

Hej,

ja raz nie merytorycznie: w HSR mamy Królową Matkę ;o)
A jednak skuszę się do merytoryki.
A jeżeli ta drużyna: siana, grabiona i przycinna, jest drużyną wodną obecnie już żeglarką, ale oprócz pływania, chodzi po górach, wspina się, nurkuje, jeździ na rowerach, działa w ratownictwie. To jaka to jest drużyna ?
Jednospecjalnościowa???

Pozdrawiam
Marecki
Ostatnio zmieniony 14 kwie 2006, 16:35 przez Marecki, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3883
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 kwie 2006, 17:02

Wg mnie i Wiktora (jak sądzę), TAK.
Ostatnio zmieniony 15 kwie 2006, 07:29 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie specjalności”