Miejsce specjalności w harcerstwie

forum Wydziału Specjalności GK ZHP
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 lip 2004, 09:06

Aby poszerzyć bazę dyskusji nad projektem Zasad pracy specjalnosci w ZHP
proponuję równoległą dyskusję nad materiałem Druha Glassa
"Miejsce specjalności harcerskich w wychowaniu"
http://www.specjalnosci.republika.pl/za ... iejsce.rtf
który dla ułatwienia podzielę na części.

Cześć I - Miejsce specjalności w harcerstwie
Proszę o Wasze uwagi.
=====================================
1.Podstawowe pojęcia
Na wstępie niezbędne jest uporządkowanie pojęć. Niektórzy uważają, że specjalności harcerskie to tradycyjne techniki harcerskie, jak terenoznawstwo, pionierka, sygnalizacja, samarytanka itp. Ile o takie specjalności nam chodzi ?
Specjalnościami harcerskimi nazywamy dziedziny w jakich specjalizują się drużyny. Czyli mamy specjalności kulturalno-artystyczne, krajoznawczą, pożarniczą ,wodną, lotniczą, MSR-owsko-motoryzacyjną, techniczno-obronną, łącznościową, jeździecką i inne.

Niektórym instruktorom wydaje się, że specjalności to coś mało harcerskiego, to jakiś dodatek do harcerstwa. Jest to zupełnie błędne mniemanie. Są one bowiem jednym z trzech zasadniczych elementów wychowania harcerskiego, którymi są: 1.kształtowanie charakteru, 2.służba, 3.rozwój zainteresowań i umiejętności. Oczywiście zdarza się, że zajęcia specjalnościowe w drużynie nie są prowadzone metodami harcerskimi, lecz także nierzadko tradycyjne zajęcia harcerskie bywają prowadzone w skandaliczny sposób z wychowawczego punktu widzenia, lecz przeważnie na to słabo reagujemy. Nie temat uharcerza zajęcia czyli czyni je wychowawczymi, lecz metody ich prowadzenia.

2.Miejsce specjalności w harcerstwie
Celem wychowania harcerskiego jest przygotowanie do dorosłego życia, a nie zabawa. Niedocenianie roli specjalności, w zaraniu harcerstwa zwanych rzemiosłami, świadczy o infantylizmie naszego ruchu harcerskiego. Jest to też główna przyczyna niepowodzeń harcerstwa starszego (wędrowników).
przeciwieństwie do skautingu Baden-Powella, w Polsce specjalności były od zarania słabą stroną, wręcz piętą achillesową harcerstwa. Tylko jedna specjalność, wyszkolenie wojskowe, bywało u nas na wysokim poziomie podczas obu wojen światowych i wówczas harcerstwo miało osiągnięcia w pracy z młodzieżą starszą.
Na początku 1922 r, Naczelnik Harcerzy apelował:
"Nie zawężać zakresu pracy! Harcerstwo to nie sygnalizacja, tropienie czy musztra. Harcerstwo to wszystko to, co przynosi narodowi i nam pożytek i radość, a jest zgodne z Prawem Harcerskim. To życie pełne, czyn radosny."
("Harcmistrz", 1922, nr 1, s.7)
Harcerstwo to metoda wychowawcza. Zaś zarówno tradycyjne techniki harcerskie, jak i specjalności to tylko tematy pracy wychowawczej.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

koniu

Post autor: koniu » 19 lip 2004, 10:58

Witam. Moim zdaniem w pewnym sensie nie ma niespecjalnościowej drużyny. Wszystkie uskuteczniają jakąś tam specjalność chociażby najpopularniejszą turystyczną czy leśną (?słowo kuriozum w zastosowaniu do harcerstwa). Problem jest w połączeniu (Odpowiednim )wszystkich elementów a więc metody i możliwości rozwoju czy kierunku służby. Osobiście jestem za wymieszaniem specjalności to znaczy jeżeli drużynowy nosi spodnie w odpowiedni sposób drużyna swobodnie może działać w różny sposób w różnych specjalnościach (kluby, kursy, zastępy). Mówię o drużyniie wielopoziomowej. Dh. Glass ma absolutną rację. Jest oczywistość w pełny słoa znaczeniu. Nad tym nie ma co dyskutować. Myślę że każdy musi znależć złoty środek. Dzisiaj trudnym problemem jest dotarcie do młodych instruktorów najczęściej bez życiowego doświadczenia w czambuł potepiających dokonania "dziadków". Rolę wychowawczą harcerstwa zastępują tym że ma być fajnie. Poważne potraktowanie rozwijania specjalności w drużynie to rozwój wszystkich z drużynowym włącznie. To także szansa na odbudowę autorytetu starszego instruktora fachowca nawet w obozownictwie. W ten weekend widziałem kilka obozów. Bez komentarza.
Rozwijanie specjalności nadaje ton i kierunek rozwoju. Ważne by nie zapominać że wszystkim "rządzi" harcerska metoda a kierunkujuą nas ideały niezmienne od lat. I na marginesie już dodam. Tekst Glassa to dowód na to że wiele dzisiejszych problemów harcerstwa to problemy nie załatwione od lat lub takie które już pojawiły się od zarania. Teksty "hiostoryczne" które pojawiały się wtedy bardzo często były ignorowane lub tępione z wielka mocą. Może więcej uwagi należy zwrócić na te nie załatwione sprawy a raczej błedy które były powodem że ich nie załatwiono a nie na wymyślaniu zmian na siłę, przyklaskiwaniu osobistym ambicjom (vide nowe stopnie, metodyki). Otwiera się drzwi gdzie już od dawna zamontowano fotokomórkę albo których dawno już niema.
Gorąco pozdrawiam i ściskam lewicę.
Jacek

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 lip 2004, 11:40

Rzeczywiście, specjalności nie były szeroko upowszechnione w przedwojennym harcestwie, można też ostrożnie postawić w tym braku powszechności tezę, że mają coś wspólnego z "niepowodzeniami" wędrownictwa. Ale, właśnie ale, to harcerze byli pionierami radia i radioamatorstwa. To na harcerskiej specjalności żeglarskiej budowano polskie żeglarstwo, to turystyka kwalifikowana, kajakarstwo /wyprawy , np. do...Indii/ . To rewelacyjne lotnictwo.........A
specjalność .....wychowawcza, czyli pomysł Kamińskiego na kadrę zuchową ?
Nie, to specjalności w dużej mierze stanowiły o awangardzie polskiego skautingu w okresie międzywojennym, np. przelot harcerskich szybowców na Jambo w Godolo.
Rzeczywiscie źle odczytano rzemiosła skautowe opisane przez Małkowskiego w "Jak skauci pracują " sprowadzając problem nie do "warsztatów skautowych /specjalnościowych/" a do zdobywania sprawności tylko.
I na koniec, to brak tłumaczenia "Wedrówki ku szczęściu " Bi Pi jest do dziś główną przeszkodą
w budowie polskiego Ruchu Wędrowników - nie rozumiemy skautowych korzeni tej idei. / poza
takimi Wędrowcami jak np g00rek, :D/

koniu

Post autor: koniu » 19 lip 2004, 12:13

Za przykładem Starego Wilka na poparcie mojej tezy "wielospecjalnościowej" chcvę podać przykład historyczny. "Czarna Trzynastka" Wileńska Drużyna Harcerska. Cała jej spuścizna to przykład nowoczesnego harcerstwa mimo (a może właśnie przede wszystkim) iż prowadzona była przez cały czas przez jednego drużynowego. Moim zdaniem ideę wedrowniczą nie kto inny a Grzesiek już od zarania kistorii drużyny wcielał w życie z wielkim powodzeniem. W zasadzie umiał znależć odpowiedz i na inne pytania które nurtują dzisiejsze "przestarzałe" harcerstwo.
Ale o specjalnościach. Grzesiak stosował model Glassa i błędne odczytanie rzemiosł Małkowskiego jednocześnie. W zależności od zamierzonego celu - czynu mamy doczynienia z zastosowaną specjalnością, 400 km wyprawa łodzią, budowa łodzi (tej w CTK również), wyprawy żeglarskie, kolarskie, trasa Wilno-Warszawa w dwa dni, wyprawa na Jamboree do Holandii w mundurach przez Hitlerowskie Niemcy, co roku obozy wędrowne jeden lub dwa w końcu puszczański styl obozowania i jedne z pierwszych proekologicznych zachowań na obozie, plenerowe spektakle teatralne, to kilka przykładów ujęcia współczesnego . Od samego początku działania drużyny funkcjonowały warsztaty w których wykonywano różne rzeczy sprzedając je i zasilając kasę drużyny. Swoje namioty. plecaki, mundury wykonali sami (z ewidentnym niemalże heroicznym zaangażowaniem dh. Martyny). Mógłbym tak długo. Przykład Trzynastki to także dowód na związek sposobu noszenia przez dryżynowego spodni na poziom drużyny i na to że 90 latkowie obecnie nadal ze sobą są zżyci na dobre i złe a zła w ich życia było naprawdę aż nadto.
Gorąco pozdrawiam. Jacek

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 lip 2004, 13:04

Tez Druha Glassa, ciag dalszy:
=================================
3.Przyczyny niedorozwoju specjalności
Niedorozwój specjalności w harcerstwie jest skutkiem następujących przyczyn:
1) W okresie gdy powstawało harcerstwo w Polsce, sprawa walki o wyzwolenie kraju znajdowała sił na pierwszym miejscu. Stąd wyszkolenie wojskowe stało się gł6wnym tematem zajęć harcerskich wraz z ówczesnym terenoznawstwem, pionierką obozową, sygnalizacją i samarytanką.
2) Zajęcia o tradycyjnej tematyce harcerskiej zostały dobrze opracowane metodycznie w postaci gier i zabaw oraz weszły do programów stopni i wystarczają do dobrego prowadzenia zajęć z zuchami oraz młodszymi harcerzami. Dlatego stanowią podstawę wiedzy i umiejętności ogółu instruktorów.
3) Niewielu instruktorów ma jakieś hobby specjalnościowe, czy specjalizację zawodową, pozwalające na prowadzenie zajęć specjalnościowych z harcerzami starszymi (wędrownikami). Jest to swoista choroba infantylizmu instruktorów. Do zdobycia specjalności naogół nie wystarcza kurs instruktorski, gdyż każda specjalność wymaga gruntownej wiedzy.
4) Zajęcia specjalnościowe dość często nie są dostatecznie opracowane metodycznie, zaś tylko niewielki procent instruktorów potrafi samodzielnie dostosowywać czy opracowywać gry do temat u zajęć .
5) Duża liczba specjalności powoduje że tylko w najczęściej uprawianych istnieje dostateczne doświadczenie metodyczne, które można upowszechniać na kursach i w wydawnictwach
6) Specjalności stanowią domenę starszych harcerzy (wędrowników). Ponieważ parokrotnie wiek harcerzy ograniczano do 14-15 lat, tym samym przerywano rozwój specjalności.

Bardzo zła sytuacja specjalności w harcerstwie wynika:
1) Z niedoceniania specjalności jako zasadniczego elementu wychowawczej pracy harcerskiej, a stąd traktowania ich po macoszemu w pracach programowych i opracowaniach metodycznych.
2) Zbyt małej inicjatywy ze strony instruktorów i zespołów starszoharcerskich (wędrowniczych) w podejmowaniu atrakcyjnych i ambitnych zadań specjalnościowych
3) Z bardzo małej skali szkolenia instruktorów specjalnościowych
4) Z braku opracowań metodycznych tj. podręczników, zbiorów gier i materiałów szkoleniowych z zakresu większości specjalności
Ten zaklęty krąg można tylko rozerwać poprzez inicjatywę w podejmowaniu poważnych zadań przez drużyny czy zespoły harcerskie.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

koniu

Post autor: koniu » 19 lip 2004, 13:14

Święte słowa.
Druhu Piotrze z pytaniem. 'Wędrówka do sukcesu" w tłumaczeniu druha jako "Włóczęga do szczęścia" w trzech fragmentach ukazała się w "W kręgu wodzów" z zapowiedziaą całości wydaną przez HOW. I co się stało. Pozdrawiam Jacek

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 lip 2004, 16:06

Druhu Jacku, "Wedrówka ku szczęściu" ukarze się pod koniec Września tego roku, w tlumaczeniu Aleksandra Kamińskiego, / On przetłumaczył tytuł/. Jedynie dwa pierwsze rozdziały będą mojego przekładu, bo AK ich nie przetłumaczył. Książkę będzie można zamawiać na www.hr.bci.pl.
Pozdrawiam serdecznie !

koniu

Post autor: koniu » 19 lip 2004, 17:34

A te słowa są pokrzepiające. Dziękuję.
Pozdrawiam Jacek

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 18 paź 2004, 11:42

Czy nie ma więcej chętnych do wypowiedzi ?
:(
(co do miejsca specjalności w harcerstwie)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 18 paź 2004, 11:50

Rolą harcerstwa jest przygotowanie do dorosłego zycia. Jest to realizowane szeregiem metod, charakterystycznych dla harcerstwa, a szerzej - skautingu.

Z tego tez powodu np. chór chłopiecy nie jest druzyną, nawet jesli w pracy są wykorzystywane elementy metody harcerskiej.

Istotnym elementem jest kształtowanie sprawności zmysłów i umiejętności radzenia sobie w poszczególnych sytuacjach, w tym, jako pewien ważny tego element - w systuacji bezrobocia.

Nie jest elementem harcerskim uczenie konktretnego fachu. Istota harcerstwa jest wszechstronność.

Stąd mój sprzeciw do specjalności, jako takich. Co jest harcerskiego w "byciu parkingowym" ? - a do tego, jak sie dowiaduje z "Czuwaj" nr 10/2004, sprowadza sie specjalność HSRD. Cóż wyróżnia drużyny ekologiczne, czy turystyczne? Wszak wszyscy harcerze powinni żyć zgodnie z zasadami poszanowania środowiska, wędrować, poznawać swój kraj.

Moim zdaniem - jest miejsce dla warsztatów czy kłubów specjalnościowych, przy hufcach, bedących zapleczem dla druzyn - druzyna nie jest w stanie zgormadzić sobie i sprżetu wodnego,i łącznościowego, i całej gamy innych. Klub taki czy warsztat - byłby miejscem słuzby dla instruktorów - fanatyków danej dziedziny. Ale jego funckja byłaby służebna - do wspierania wszechstronnego rozwoju druzyny.

Specjalnościowa druzyna - nie. Specjalności w pracy - tak. Ze wsparciem na poziomie hufców w formie instruktora z wiedzą i uprawnieniami, warsztatami, klubami.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

czeneka

Post autor: czeneka » 18 paź 2004, 19:26

dominik jan domin napisał:
Moim zdaniem - jest miejsce dla warsztatów czy kłubów specjalnościowych, przy hufcach, bedących zapleczem dla druzyn [..]

Specjalnościowa druzyna - nie. Specjalności w pracy - tak. Ze wsparciem na poziomie hufców w formie instruktora z wiedzą i uprawnieniami, warsztatami, klubami.
Specjalnościowe drużyny - tak. Kluby specjalnosciowe tak . I to i to jest potrzebne bo jesli tyle jest drużyn specjalnosciowych i się w tym sprawdzają to jest to potzrebne

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 19 paź 2004, 08:09

Uważam że specjalności są potrzebne, a do tego im więcej tym lepiej. Oczywistym jest że nie każda specjalność jest czy też będzie tak udokumentowana i rozwinięta jak wodna ale też nie ma takiej potrzeby. Nie bardzo rozumiem opór w tej materii, nie zgadzam się z określeniem że specjalność leśna to kuriozum. Specjalność winna wyrażać to czym w przeważającej mierze zajmują się dzieciaki na zbiórkach. Są drużyny które przez okrągły rok siedzą w lesie, a są takie które przez okrągły rok do lasu nie zaglądają. Jedne i drugie są drużynami harcerskimi, tyle że jedne to drużyny ..... leśne ? ... a inne mają inne specjalności. Cały problem w tym że przez wielu w dalszym ciągu jest preferowany model rozwoju specjalisty, a więc poszukiwanie a później rozwój przechodzący z czasem w coraz większą specjalizację. Produktem tego są ludzie będący wysokiej klasy specjalistami w określonej dziedzinie. Tyle tylko że do tego dochodzi jedna czy dwie osoby z drużyny a reszta ? Na dodatek jak wskazują kierunki rozwoju rynków pracy w krajach rozwiniętych człowiek w ciągu swojego życia średnio 7 do 10 razy zmieni pracą a często i zawód co w takim wypadku ze specjalizacją ? Tak po prostu czasy wysokiej klasy specjalistów przemijają a poszukiwanym stanie się człowiek "uniwersalny", potrafiący się przystosować do prawie każdej pracy. Ale to już przemyślenia dotyczące raczej wyboru specjalności drużyny. Wracając do tematu, według mnie właściwym jest model w którym drużyna harcerska ma specjalność, co sprzyja identyfikacji się z nią harcerzy, ich poczuciu wartości i przydatne jest w wielu innych sprawach, drużyna starszoharcerska to miejsce na pojawianie się w specjalistycznej drużynie bractw, klubów, patroli czy jak też ich zwać o dodatkowej specjalności (np. drużyna leśna, bractwo HSR, bractwo ogniowe, bractwo proporcowe, strażnicy obrzędowości, itd), sprawa zmienia się całkowicie w wypadku wędrowników, tam z tych dotychczasowych ratowników (jeśli w dalszym ciągu chcą) tworzą się np HGR dające możliwość służby i dalszego rozwoju, a np ze strażników obrzędowości wyrosną kulturoznawcy, artyści, czy też .....informatycy :). Specjalność w drużynie jest jeszcze jednym narzędziem danym do ręki drużynowego. A że jedne specjalności są popularniejsze od innych ? To jest nieistotne. To że w ramach specjalności wodnej działa (hipotetycznie) 1500 harcerzy a w ramach specjalności np. psiej (hipotetycznie) 30 harcerzy nic nie zmienia. zarówno jedni jak i drudzy powinni być traktowani przez ZHP jednakowo bo są takimi samymi członkami Związku. Każda specjalność wymyślona przez harcerzy, jeśli jest zgodna z prawem i przyrzeczeniem, powinna być przyjęta, nawet specjalność parkingowego. A co jest harcerskiego w takiej specjalności ? Gdy las drzew zamienia się w las samochodów ? gdy miast na wilka trza uważać na tuningowaną sportową wersję czołgu, gdzie chwila nieuwagi skutkuje boleśnie? Cóż wolę las ale jeśli ktoś chce i czuje do tego powołanie.... Harcerskość jest we wszystkim i zapewniam was że te same cechy były mi przydatne w lesie 15 lat temu, gdy brzydko, z buta musiałem potraktować leśnego brata rysia (nie wiem dlaczego zaatakował drużynę) jak i wczoraj wieczorem na parkingu gdy w piękny sposób potraktowałem "z buta" tuninga, który na skutek pozaklejanych szyb nie zauważył mojego dziecka i byłby je rozjechał. Różnica jest tylko taka że ryś uciekł a tuning już nie ma zaklejonej szyby i wszystko widzi (nie chciałbym być źle zrozumiany nie zachęcam nikogo do wykopywania szyb tuningom, dopuszczam to jedynie w ekstremalnych sytuacjach i nie polecam nikomu czynienia z tego swojej specjalności). Reasumując, specjalność ? Tak każda i wszędzie, Nikomu to nie szkodzi, czasy się zmieniły i fakt że niegdyś wszystkie, z małymi wyjątkami, drużyny były leśne (bo takie było harcerstwo) nie zmienia faktu że teraz nie są, co widać, słychać i czuć. Każdy sposób jest dobry by zachęcić młodych ludzi do przyjmowania naszych IDEAŁÓW.
Pozdrawiam
Sprytny Borsuk
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 04 mar 2005, 15:21

Co prawda wątek "Specjalnościowy Balet"
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=2560
zdominował ostatnio dyskusje na Forum Specjalności
ale warto przypomnieć sobie i o tym wątku.

Dlatego pozwolę sobie dalej kontynuować cytowanie tez Druha Glassa:
======================================================

4.Po co specjalności są potrzebne młodzieży ?
Życie każdego człowieka rozgrywa się głównie na trzech arenach:
rodzinnej, zawodowej i rozrywkowej. Jeśli harcerstwo ma przygotowywać do życia, to musi nie tylko rozbudzać zainteresowania specjalistyczne, lecz także umożliwiać uzyskiwanie mistrzostwa w ważniejszych specjalnościach, by kształtować pasje i pozwalać na uzyskiwanie kwalifikacji zawodowych lub hobbystycznych.
Z punktu widzenia potrzeb psychicznych zainteresowanie spec-jalnościami wynika:
-z potrzeby nieprzeciętności, czyli wyróżniania się, zdobycia uznania, potrzeby poczucia swej wartości, chęci sukcesu.
-z potrzeby twórczości, samodzielności i odpowiedzialności
-z potrzeby przeżyć (ryzyka, stresu i radości).

5.Poziomy specjalności w harcerstwie
Specjalności istnieją w harcerstwie na dwóch poziomach.
Niższy poziom to rozbudzanie zainteresowań ,czyli popularyzacja, prowadzona w drużynach zuchów i harcerskich Wyrazem jej są sprawności. Do prowadzenia zajęć na poziomie popularyzacji przeważnie wystarczają instruktorzy o ogólnym przeszkoleniu harcerskim, lecz znacznie lepiej to robią absolwenci kursów popularyzatorów danej specjalności.
Wyższy poziom to specjalizacja prowadzona głównie w drużynach starszoharcerskich (wędrowniczych), lecz częściowo także i harcerskich. Do prowadzenia zajęć na poziomie specjalizacji potrzebni są instruktorzy harcerscy hobbyści z dużą indywidualnością, ewentualnie przeszkoleni na kursach instruktorów specjalności.
Harcerstwo szkoli mistrzów od zuchów i mistrzów od harców,
lecz mistrzów od hobby szkoli zbyt rzadko. I dlatego harcerstwu ich brak.
Instruktor,który nie jest hobbystą czy instruktorem specjal-ności, często obawia się pomocnika, harcerza-hobbysty, który prze-rasta go kwalifikacjami, czy specjalisty nie-harcerza bojąc się o swój autorytet.
Należy postulować, by każdy instruktor prowadzący drużynę starszoharcerską (wedrowniczą) był specjalista lub hobbystą. Inaczej niewiele da młodzieży.
===============================================================
Ostatnio zmieniony 19 mar 2006, 14:25 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 30 kwie 2005, 16:28

W dziale PROGRAM I KSZTAŁCENIE jest temat "Czy powinniśmy pójść w stronę specjalności?" -
właściwie taki sam,jak ten.Jako,iż pozwoliłem sobie tam wyrazić swoją opinię z krótkim uzasadnieniem,musiałbym powielić to tutaj.Tak więc tutaj w skrócie - miejsce specjalności w harcerstwie jest ważne i uzasadnione.Oby jak najwięcej drużyn chciało o nie poszerzać swoje pole działania.Będzie to z pożytkiem dla każdego harcerza.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 21 wrz 2005, 13:21

Jakoś głupio przerwał sie ten wątek ale może jednak spróbujemy go dokończyć.

Ciąg dalszy tez Druha Glassa
=============================================

6.Jak szkolić specjalistów
Zazwyczaj instruktor prowadząc zajęcia z młodzieżą powtarza to co sam wpierw przeżył. Dlatego kursy instruktorskie muszą być praktycznym przykładem zajęć specjalistycznych prowadzonych harcerskimi metodami wychowawczymi.
Podstawą więc rozwoju danej specjalności jest przygotowanie komend kursów do prawidłowego metodycznie prowadzenia kursów. Komenda musi umieć wzorcowo przeprowadzać zajęcia dopasowane do całego roku pracy harcerskiej i do poszczególnych stopni harcerskich. Tylko taka komenda jest w stanie wyszkolić instruktorów, którzy powtórzą w drużynach to czego nauczyli się na kursie. Zazwyczaj do zgrania się komendy i metodycznego przygotowania kursu potrzebne jest przynajmniej kilka zbiórek roboczych. Natomiast pierwszy kurs może już współuczestniczyć w opracowaniu pierwszego podręcznika metodyki danej specjalności.
Ponieważ drużyny jednej specjalności są rozproszone po kraju, trudno jest zorganizować kurs dla jednej tylko chorągwi. Najlepiej jest, gdy mocne środowisko danej specjalności organizuje szkolenie dla drużyn z całego kraju, gdyż dopiero wówczas zbierze się kilkunastu maniaków jednej specjalności.
Harcerskie instruktorskie kursy specjalnościowe , nie mogą być kopią kursów dla instruktorów prowadzonych przez stowarzyszenia czy organizacje specjalnościowe, ani też zajęć na nich nie mogą prowadzić specjaliści nie-harcerze, gdyż będą wówczas zawierały tylko wiedzę i umiejętności fachowe, zaś będą wyprane z harcerskiej metodyki wychowawczej.
Czym różnią się zajęcia harcerskie od nie-harcerskich ?
1) Mają na celu kształtowanie charakteru, czyli rozwój osobowości, poprzez system wartości zawarty w Prawie Harcerskim i w kodeksie wymagań danego zawodu czy specjalności
( na ten temat -patrz opracowanie: "Zajęcia specjalistyczne a Prawo Harcerskie" - HARCERSTWO, 12/1983)
2) Mają na celu rozwianie sprawności psychofizycznej i fizycznej, potrzebnej w danej specjalności
3) Mają na celu kształtowanie postawy służby, czyli służenia swemu otoczeniu
4) Prowadzone są metoda gier i zabaw z zastosowaniem piosenek, gawęd i wycieczek harcerskich, mających na celu wyżej wymienione zadania wychowawcze.

7. Jakich specjalistów szkolić
Każda specjalność ma inną specyfikę i inny wewnętrzny podział na wąskie specja1izacje. Doświadczania zebrane w drużynach lotniczych pokazują, że dość korzystne jest dwupoziomowe prowadzenie szkolenia instruktorów specjalności.
W specjalności lotniczej pierwszy poziom to popularyzatorzy: modelarstwa, spadochroniarstwa, baloniarstwa, szybownictwa oraz lotniarstwa i paraglajdingu (paralotniarstwa). Są to kursy dla drużynowych, przybocznych i starszych zastępowych, którzy ukończyli 16 lat
Absolwenci tych kursów otrzymują patenty, ich kwalifikacje pozwalają na prowadzenie zajęć w zastępach i drużynach specjalnościowych starszoharcerskich i harcerskich oraz organizowanie imprez lotniczych.
Drugi poziom to organizatorzy. Na tym poziomie były prowadzone kursy Organizatorów Lotniczych , czyli drużynowych drużyn lotniczych (lub szefów wyszkolenia lotniczego drużyn). Uczestnikami tych kursów byli na ogół drużynowi i przyboczni.
Ewentualnie można mówić o trzecim poziomie. W drużynach lotniczych instruktorzy w stopniu co najmniej podharcmistrza mogą ubiegać się o odznakę Harcerskiego Instruktora Lotniczego, będącą potwierdzeniem posiadania umiejętności samodzielnego prowadzenia kursów lotniczych harcerskimi metodami wychowawczymi.

=============================================
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie specjalności”