Strona do pozyskiwania wolontariuszy/sojuszników

forum poświęcone tematyce harcerskiego internetu
Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 17 lis 2008, 23:21

Zatem pytanie brzmi: jak to zmienić?
A raczej co jesteśmy w stanie zaoferować osobie wspierającej i jakie warunki współpracy jesteśmy w stanie stworzyć?

I to chyba temat na kolejny ciągnący sie miesiącami topic, który jak zwykle skończy się bez wymiernych efektów.... obym się mysliła... :)
Ostatnio zmieniony 17 lis 2008, 23:23 przez Magheru, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 18 lis 2008, 09:00

Jeśli kilku ludzi zmusi to do myślenia, to już coś wynikło. :)

Co zrobić? Tak zmienić statut, żeby ludzie ci poczuli się potrzebni i docenieni.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 lis 2008, 09:35

Hmm z tą stroną to tak jak z całą nasza promocją i z akcjami naborowymi. Wpada na nabór grupa ludzi (najlepiej po linach przez okna, opowiada niestworzone rzeczy o wyjazdach... mozliwościach...). Przychodzą na zbiórkę ludzie zachęceni tym co zobaczyli a tam... okazuje się, że to była wersja demo :/
Co na tej stronie niby mamy napisac przyciągającego wolontariuszy ? Coś w stylu: Zapraszamy do wspólnej pracy w organizacji zarządzanej w przestarzały sposób... W organizacji, w której będąc niby podstawą czyli ludziem kierującym podstawową jednostką organizacyjną będziesz miał iluzorystyczny wpływ na jej zarządzanie... Organizacji, w której motywacja pochodzi z czasów czystej komuny i często sprowadza się do hasła "wy tam róbcie, a my wam tam"... Organizacji, która udaje, że was wspiera "nowoczesnymi" instrumentami ... Organizacji, w której obowiązują "nowoczesne" standardy kształcenia - tak nowoczesne, że aż oderwane od korzeni i właściwie nieskuteczne...
W organizacji, w której każde nowe rozwiązanie napotyka na natychmiastowy mur niemożliwości (vide - nowa uchwała składkowa... podniesienie wysokości składek o 50 % oooooooooo to tak będzie więcej kasiury, ale przyjęcie przy tym nowoczenego rozwiązania wspierającego i motywującego rozwój drużyn... O CO TO TO NIE... CO TAM GÓWNAŻERIA BęDZIE KASę NASZĄ WYDAWAć. )
WęDROWNICTWO TO MOŻE NA POZIOMIE DRUŻYN... NA POZIOMIE ORGANIZACJI TO SĄ MĄDRZEJSI OD PODEJMOWANIA DECYZJI....

WALCIE DO NAS TŁUMAMI, WYZYSKAMY KAŻDEGO, BO OD ZARZĄDZANIA, NAKAZYWANIA, OGRANICZANIA TO NAS TU TROCHę JEST, TYLKO FRAJERÓW NAM TROCHę BRAK I PRZEZ TO JEST NAS CORAZ MNIEJ.


Taaa to będzie fenomenalna strona. No chyba, że nakłamiemy na niej troszkę... To znaczy może nie nakłamiemy ale tak trochę podkoloryzujemy a trochę przemilczymy.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 18 lis 2008, 10:00

Zanim Ci inni zjedzą, to Ci tylko napiszę, że przypływ nowych dorosłych i nieuwikłanych w harcerskie interesy frajerów może wzmocnić te pojedyncze drużyny wędrownicze i pojedyncze hufce, w których coś się dzieje. I one może zaczną mieć większy wpływ na pozostałe i na organizację.

Być może któryś z frajerów przekona instruktorów hufca, aby zarządzać tym hufcem w sposób nowoczesny. Być może znajdzie się ktoś, kto wie jak w nowoczesny sposób pozyskiwać środki. Być może znajdzie się ktoś od motywowania i wspierania rozwoju instruktorów...

Myślę, że taka pozytywna przemiana może nastąpić tam, gdzie będą wykwalifikowane i kumate osoby od pozyskiwania tych wolontariuszy i od słuchania ich pomysłów.


Lub może nic z tego wszystkiego nie wypalić, więc będzie to, co do tej pory... Wtedy się okaże, że pomysł ze stroną będzie miał mniej więcej taką samą skuteczność jak "kwiatki", które chyba już zakończyły swój żywot...
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 lis 2008, 10:27

Ależ oczywiście, że tak :). Bo widzisz Mariusz to poziom Ruchu czyli drużyny i to na co czasem maja wpływ te drużyny czyli hufce wzmocnią sie tak czy tak natomiast problem organizacyjny to my mamy zupełnie gdzie indziej. To taki paradoks. Dół, czyli fundament na czym to wszystko stoi kurczy się coraz mocniej. Zarząd czyli GK to w większości też ideowi i kumaci ludzie ale i dół i góra razem może sobie pogwizdać bo środek sie uwłaszczył i ma wszystkich w nosie będąc życiowo zainteresowanym w konserwacji istniejącej struktury. Co zrobić ? Uprościc organizację przez likwidacje środka. Wtedy będzie można wprowadzać zmiany i nowoczesne, na miarę XXI w. rozwiązania organizacyjne. Na razie mamy zbyt wielu hamulcowych.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 18 lis 2008, 11:24

Magheru pisze:I to chyba temat na kolejny ciągnący sie miesiącami topic, który jak zwykle skończy się bez wymiernych efektów....
MaciekP pisze:Jeśli kilku ludzi zmusi to do myślenia, to już coś wynikło.
Jak to "coś" wymierzyć? Jak możemy osiągać cele, kiedy zapominamy np. o mierzalności?

Wybaczcie za "czepianie się słówek", ale już jestem zmęczona tym całym ZHP. Kumatymi ideowcami, rekliktami z czasów komuny, myśleniem o tych reliktach, kreowaniem bezradności: "bo Ci w środku", "bo Ci na górze","bo Ci na dole"... ugh...

Na szczęście pogoda za oknem fantastyczna. Miłego dnia :)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 18 lis 2008, 11:39

Mierzalność... Cały ten język techniki stosowany do spraw społecznych budzi mój uśmiech. Jaką masz mierzalność tego, co napisali Platon, Arystoteles, Kartezjusz, czy wreszcie Baden-Powell? Po czym ocenisz wagę ich głosu w dyskusji o człowieku i naszej cywilizacji?

Człowiek, to nie jest maszynka, a życie to nie komputer, żeby zrobić "klik" i wszystko zadziała jak trzeba. Taką mamy sytuację, jaką mamy i od tego nie uciekniesz, bo jak zauważył Kuba Sieczko: ZHP, to Polska w pigułce. To, co mamy w ZHP jest odbiciem sytuacji w kraju.

Początkiem jakichkolwiek działań jest ustalenie i zdefiniowanie problemu. Działanie dla działania, nadaktywizm na zasadzie "zrób coś, mów coś, ruszaj się" nie prowadzi do niczego, poza frustracją. Jeśli określimy problem, możemy określić cele i metody realizacji celów i zacząć działać. Odwrotnie jest bez sensu.
Zauważyłaś, że właśnie tak buduje się plan pracy drużyny?
charakterystyka ma wskazać problemy,
cele mają określić do czego dążymy,
metody mają powiedzieć jak zamierzamy to zrealizować.

I nie liczmy, że przyjdzie wróżka i zrobi porządek za nas. Musimy wziąć się za to sami, choćby polegało to na waleniu głową w mur. Kiedyś pęknie. Albo mur, albo głowa, ale efekt będzie.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 lis 2008, 12:06

Ojj Maciek Maciek... Ty to wogóle się nie znasz. Jak sie o problemach nie mówi to one same jakoś tak znikną. A jak masz trupa to... chowasz go do szafy, a jak masz trochę śmieci to zawsze możesz zamieść pod dywan. Ważne by było czysto i bez tych narzekających. Jak będziemy mówić, że jest pięknie to na bank będzie pięknie. Ot moc zaklęć.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 18 lis 2008, 12:20

Myślę, że Magdzie nie o to chodziło. Ona nie mówi, że jest pięknie. Widzi problemy, tylko podobnie, jak my ma poczucie bezsilności wobec wszechogarniającej stagnacji. Stagnacja, co już pisałem kiedyś, wynika z faktu, że wszystkie siły "trójkąta Klepacza" równoważą się nawzajem i żadna nie jest w stanie skierować Związku w jakąkolwiek stronę. Stąd paraliż.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 18 lis 2008, 16:59

Szanowny Maćku, gdyby Arystoteles, Platon poprzestali tylko na samym myśleniu, dziś nie używałbyś ich jako przykładów, bowiem nie usłyszałbyś o nich. Pisali, bądź ktoś spisał, co myślą i dzięki temu dziś mamy materialny dowód na ich aktywność.

Natomiast łudzenie się, że porządanym efektem końcowym jest zmuszenie do myślenia jakiejś nieokreślonej do końca jednostki.... jest co najmmniej dziwne. No może poza tym, że jest to wspaniałe usprawiedliwienie przerostu naszych zdolności oratorskich nad umiejętnością działania.

Nie chodzi wszakże tu o działanie bezcelowe i bezsensowne, wszak na tym forum chyba zdefiniowaliśmy przynajmniej po pięć razy każdy problem w naszej organizacji. Były analizy, były propozycje... gdzie są efekty? gdzie działania?

Maćku cieszę się, że jestem w stanie wzbudzić czyjś uśmiech na twarzy. Przepływ pozytywnej energii jest potrzebny ;)


PS.
Co to "trójkąt Klepacza"?
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 18 lis 2008, 16:59

Maciek P pisze:Stagnacja, co już pisałem kiedyś, wynika z faktu, że wszystkie siły "trójkąta Klepacza" równoważą się nawzajem i żadna nie jest w stanie skierować Związku w jakąkolwiek stronę. Stąd paraliż.
a najlepszym na to dowodem Woźniak w GK :D
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 18 lis 2008, 21:31

Magheru pisze:Szanowny Maćku, gdyby Arystoteles, Platon poprzestali tylko na samym myśleniu, dziś nie używałbyś ich jako przykładów, bowiem nie usłyszałbyś o nich. Pisali, bądź ktoś spisał, co myślą i dzięki temu dziś mamy materialny dowód na ich aktywność.
Jasne. Masz rację. Ale ja odnosiłem się do pojęcia mierzalności. Jak zmierzysz wartość ich pracy? Na wagę ksiąg, czy ilość literek? Można powiedzieć, że z ich pisania poza zmuszeniem kogoś do myślenia nic nie wynikło. Pierwszym filozofem, który usiłował myślenie przekształcić w działanie był... Karol Marks. Z wiadomymi, mierzalnymi efektami. :) Dokładnie 10 milionów ofiar i 50 lat zapóźnienia połowy świata.

Natomiast łudzenie się, że porządanym efektem końcowym jest zmuszenie do myślenia jakiejś nieokreślonej do końca jednostki.... jest co najmmniej dziwne.
No może poza tym, że jest to wspaniałe usprawiedliwienie przerostu naszych zdolności oratorskich nad umiejętnością działania.
Hm... Nie byłoby zburzenia Kartaginy, gdyby nie umiejętności oratorskie Katona. Nie byłoby bitwy pod Cheroneą, gdyby nie umiejętności oratorskie Demostenesa. Nie byłoby Niepodległej Polski, gdyby nie umiejętności oratorskie Paderewskiego...
Gadanie jest też ważną formą działania. :)
Nie chodzi wszakże tu o działanie bezcelowe i bezsensowne, wszak na tym forum chyba zdefiniowaliśmy przynajmniej po pięć razy każdy problem w naszej organizacji. Były analizy, były propozycje... gdzie są efekty? gdzie działania?
I będziemy definiować je jeszcze po tysiące razy tak długo, aż konieczność ich rozwiązania nie stanie się świadomością tak powszechną, że każdy będzie przekonany, iż sam tego bardzo pragnie.
:)

Swoim artykułem "Specjalnościowy balet" Rafał Klepacz najpierw mnie wkurzył, a potem zmusił do myślenia i przebudowania koncepcji Inspektoratu. Swoimi tekstami odnośnie HSP g00rek mnie najpierw zapienił, a potem zmusił do myślenia i przebudowania systemu szkolenia i działania HSP. Mogę mnożyć wkurzających oratorów, którym bardzo dużo zawdzięczam.

:)
Maćku cieszę się, że jestem w stanie wzbudzić czyjś uśmiech na twarzy. Przepływ pozytywnej energii jest potrzebny ;)


PS.
Co to "trójkąt Klepacza"?
:)

http://www.czuwaj.pl/art_glowny/co_nurtuje_ZHP.pdf
Ostatnio zmieniony 18 lis 2008, 21:34 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 20 lis 2008, 22:47

I znowu przesunięcie semantyczne z nieścisłościami w Twojej Maćku wypowiedzi. :)

Co do Katona i reszty.. nie jesteśmy aż tak dobrzy, zważywszy na to, że nasza Kartagina ma się dobrze. ;)

Posługując się schematen, na który się powołujesz przytaczając przykłady z autobiografii:

Myśl-> ekspresja myśli(komunikat)->poruszenie odbiorcy( w tym odbiór komunikatu)-> refleksja odbiorcy-> działanie odbiorcy-> zmiany

Jak do tej pory widze dwa słabe punkty w tym schemacie, przez które on nie działa wykorzystując m.in. wypowiedzi z forum:
1. nie poruszamy odbiorcy
2. brak działania( sama refleksja, nie przekładająca się na dzialanie)


I teraz powracając do wcześniejszych wypowiedzi odnośnie "nadaktywizmu" - "zróbmy coś, byle się tylko coś działo"...

To jak ocenić należałoby zmiany, które przeprowadziłeś Maćku? Czy na lepsze? - Powiedzmy, że pozostawiam to pytaniem retorycznym.

PS. Dziękuję za link do artykułu.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lis 2008, 23:03

Magheru pisze:I znowu przesunięcie semantyczne z nieścisłościami w Twojej Maćku wypowiedzi. :)

Co do Katona i reszty.. nie jesteśmy aż tak dobrzy, zważywszy na to, że nasza Kartagina ma się dobrze. ;)
Kropla, kamień, drążenie.
Posługując się schematen, na który się powołujesz przytaczając przykłady z autobiografii:

Myśl-> ekspresja myśli(komunikat)->poruszenie odbiorcy( w tym odbiór komunikatu)-> refleksja odbiorcy-> działanie odbiorcy-> zmiany

Jak do tej pory widze dwa słabe punkty w tym schemacie, przez które on nie działa wykorzystując m.in. wypowiedzi z forum:
1. nie poruszamy odbiorcy
2. brak działania( sama refleksja, nie przekładająca się na dzialanie)
To co proponujesz? Działanie bez refleksji? Kolejna ruchawka bez celu i strategii, która wypali się po kilku latach pozostawiając wypalonych i sfrustrowanych?

Zacytowałbym fragment sztuki Olgi Lipińskiej, ale boję się, że puryści będą mieli okazję do kolejnego donosu.
I teraz powracając do wcześniejszych wypowiedzi odnośnie "nadaktywizmu" - "zróbmy coś, byle się tylko coś działo"...

To jak ocenić należałoby zmiany, które przeprowadziłeś Maćku? Czy na lepsze? - Powiedzmy, że pozostawiam to pytaniem retorycznym.
Czemu retoryczne? Mogę odpowiedzieć: zamierająca specjalność zaczyna z powrotem się rozwijać. Działania HSP coraz częściej oceniane są pozytywnie. Zmienia się nastawienie ludzi, z którymi się spotykamy. Powoli, powoli idzie w dobrą stronę.
Ja oceniam pozytywnie te zmiany. Jeśli masz inne zdanie, to czekam na informację na maila. :)
PS. Dziękuję za link do artykułu.
Służę uprzejmie.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 20 lis 2008, 23:27

Nie rozumiem... nie wiem dlaczego raptem po zdawałoby się pełnej fazie analizy boicie się działania. I co więcej, uważacie je za bezsensowne. Kiedy wg Was będą sensowne? Nigdy?



Do pewnych decyzji trzeba dojrzeć. Dojrzewajcie w spokoju.


W tym temacie chyba nie mam nic więcej sensownego do powiedzenia.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerski Internet”