Komunikator

forum poświęcone tematyce harcerskiego internetu
Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 06 lis 2007, 21:27

Takie prawa rynku :)

A co do wyższości OpenSource nad innymi to już temat na oddzielny wątek
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

Speedy
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 20 gru 2003, 21:31
Lokalizacja: -
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Speedy » 07 lis 2007, 13:18

sikor pisze:Nie płacisz tylko dlatego że jest konkurencja za free... :)
Moje słowa o podniesieniu produktywności dotyczyły caego oprogramowania open...
Mylisz się. Sądzisz, że produktywność zwiększy darmowe oprogramowanie, które tworzy masa rozmaitych hobbystów z całego świata i w którego kodzie każdy może sobie grzebać? A może ową produktywność podniesie dedykowane oprogramowanie tworzone przez grupę porządnych specjalistów za pieniądze?
Ostatnio zmieniony 07 lis 2007, 13:20 przez Speedy, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Piotr Wittchen
Wydział Systemów Informatycznych GK ZHP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 07 lis 2007, 13:32

:)
Moja produktywność podnosi open office, gimp i linux. Za free
I widzisz jest jedna stara prawda. Człowiek który robi to co lubi i jeszcze robi to dla idei zrobi to lepiej niż za pieniądze.
Oczywiście są obszary zastosowań gdzie trzeba aplikacji i rozwiązań dedykowanych. Tam niestety trzeba skorzystać z usług płatnych...
A co do praktyki. Mamu siebie (w administracji) kilka serwerów większość na linuxie. Mam niestety też windowsowe (konieczność na skutek działań Prokomu) Więc nie pisz mi o produktywności w wykonaniu rozwiązań płatnych.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 08 lis 2007, 00:21

sikor pisze:Moja produktywność podnosi open office, gimp i linux. Za free
I widzisz jest jedna stara prawda. Człowiek który robi to co lubi i jeszcze robi to dla idei zrobi to lepiej niż za pieniądze.
A wyobraź sobie że są programiści którzy robią coś co lubią, dla idei i jeszcze zgarniają za to grube pieniądze...
sikor pisze:A co do praktyki. Mamu siebie (w administracji) kilka serwerów większość na linuxie. Mam niestety też windowsowe (konieczność na skutek działań Prokomu) Więc nie pisz mi o produktywności w wykonaniu rozwiązań płatnych.
Windows jest prawie darmowy w takim wydaniu. Zerknij sobie na rodzinę BSD. Próbkę możliwości tego systemu masz np. we FreeBSD. Większość systemów z tej rodziny trochę kosztuje...

I nie łączyłbym OpenSource z ideą harcerstwa. Owszem idea piękna ale ma swoje dość duże wady.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 08 lis 2007, 09:53

Sikor ja znam inną prawdę. Nic nie jest w życiu za darmo :P

A tak na serio - owszem korzystam z darmowych programów tam gdzie się da. Ale GNU ma jedną wadę. Zazwyczaj jest milion programów, milion wersji, programiści w związku z różnymi zdarzeniami (np dziewczynę sobie znalazł) zostawiają rozgrzebane projekty, itd.

Tak na przykład wygląda wieczny kalejdoskop komponentów do joomli... Mogę z nich korzystać amatorsko, natomiast gdybym stawiał profesjonalny serwis pewnie oparłbym go o komponenty komercyjne.

A cena - heh. Windows i office są już tak tanie, że szkoda gadac o cenie :)

"Niezawodność" linuxa to też jeden z mitów. Trzeba go dobrze skonfigurowac. Winde też trzeba.

Mi się linuch wieszał tydzień po instalacji. Między innymi dlatego, że instalowałem dużo programów - nie wiedziałem które wybrać.

I ostateczny argument - jeśli pracujesz z innymi, choćby graficznie, to musisz produkowac .doc, .xls, .cdr, psd i inne pliki IDENTYCZNE jak u klienta. Tego żaden gimp czy open office ci nei zapewni. Sorry Winnetou.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 08 lis 2007, 10:48

g00rek pisze:I ostateczny argument - jeśli pracujesz z innymi, choćby graficznie, to musisz produkowac .doc, .xls, .cdr, psd i inne pliki IDENTYCZNE jak u klienta. Tego żaden gimp czy open office ci nei zapewni. Sorry Winnetou.
I tu jesteś w błędzie. Wyjątkiem jest cdr, wszystko inne dostaje gratis...
Mało tego w formatach natywnych pliki nadają sie 100 razy bardziej do opracowywania w aplikacjach tworzonych pod zamówienie. Ale odbiegliśmy znacznie od tematu.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 08 lis 2007, 10:55

Sikor, ty jesteś w błędzie niestety. W dokumentach sypią się tabele i inne bardziej skomplikowane atrybuty, w plikach graficznych sypią się layery, kanały alpha, palety kolorów - wszystko :( Niestety. O Flashu nie wspomnę...
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 08 lis 2007, 12:49

Jak sie używa starych wersji to sie tak ma :p
Michał świat już dawno uciekł od MS Offica. czy to europa (patrz urzędy we Francji czy Niemczech) czy reszta świata (gdzie standardem jest open document). Dlaczego my w Polsce kurczowo trzymamy sie płatnych aplikacji biurowych ? Dlaczego ? Odpowiedź jest ogólnie znana i juz kilka lat temu została zgrabnie napisana przez komitet d/s informatyzacji kraju przy polskim rządzie. Tyle że co z tego jeśli ludzie dalej to wspierają (chociaz jeśli ktokolwiek sądzi że Microsoft opuścił cenę offica do 300 zł z 1500 ot tak sobie bez przyczyny to jest... dziwnym człowiekiem chociażby za to należy byc wdzięcznym open sourcowi). Co do warstw, kanałów i palet to może masz coś nie tak z kompem. U nas sie nic nie sypie choć całość grafiki wykonujemy w gimpie właśnie. Mało tego współpracuje z 2 agencjami reklamowymi i zgadnij czego sie tam używa (i nic sie jakoś nie sypie) ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

kmit
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 01 gru 2006, 16:59
Lokalizacja: 64 WDW Everest
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kmit » 08 lis 2007, 17:25

Z psd też nie jest różowo - GIMP teoretycznie otwiera psd ale nie obsługuje wielu rzeczy (jak np. blending options, style) przez co ten sam plik w photoshopie i gimpie potrafi wyglądać zupełnie inaczej.

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 08 lis 2007, 17:50

g00 ale to o czym piszesz występuje też pomiędzy różnymi wersjami produktów MS. Do tworzenia takich rzeczy są odpowiednie przenośne formaty które wszędzie wyglądają tak samo(jak np. PDF z czcionką wewnątrz dla tekstu) i nie są obwarowane firmowymi patentami w sposób uniemożliwiający darmową implementację w programach.

Inna sprawa to przepraszam za wyrażenie "idiotoodporność". Jeśli miałbym rekomendować komuś nie znającemu się na komputerach system operacyjny do komputera domowego to tylko windows(w tej chwili tylko XP).
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 08 lis 2007, 19:01

sikor pisze:Jak sie używa starych wersji to sie tak ma :p
Michał świat już dawno uciekł od MS Offica. czy to europa (patrz urzędy we Francji czy Niemczech) czy reszta świata (gdzie standardem jest open document).
Sikor, zrób mi w OpenOffice relacyjną bazę danych opartą na kwerendach i zwracającą edytowalne raporty.
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

Dominium
Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 23 paź 2003, 21:00
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Dominium » 08 lis 2007, 21:04

temat chyba zmienil nazwe. Co do komercyjnego oprogramowania to powiem ze jest to jedyne i rozsadne wyjscie. Wybaczcie, ale linux i wszelkiego rodzaju open source jest smieszne, praktycznie zadnego supportu, jak jest problem to radzisz sobie sam.

Sikor, serwer na linyxie w porownaniu z tym na windzie to nie to samo. Szczerze mowiac wybralbym windowsa. Ale dopuki nie bedziesz prowadzil firmy i mial pod soba 100 serwerów, to nie dowiesz sie ze konfigurowanie linuxa pod te wszystkie serwery to strata czasu, pieniedzy i wszystkiego innego. Na windowsie trwa to duzo krocej. Zatem reasumując os jest dobry dla dzieci.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 08 lis 2007, 21:52

Dominium pisze:Sikor, serwer na linuxie w porownaniu z tym na windzie to nie to samo. Szczerze mowiac wybralbym windowsa. Ale dopuki nie bedziesz prowadzil firmy i mial pod soba 100 serwerów, to nie dowiesz sie ze konfigurowanie linuxa pod te wszystkie serwery to strata czasu, pieniedzy i wszystkiego innego. Na windowsie trwa to duzo krocej. Zatem reasumując os jest dobry dla dzieci.
Hmm ciekawe czym sie zajmuję ? (no dobra 100 serwerów pod soba nie mam ale kilka tak) Najstarszy linux chodzi u mnie nieprzerwanie od 7 lat i to nie jakiś super coś tylko zwykły mandrake. Od 7 lat żadnego zwisu ani problemu w przeciwieństwie do win2000 gdzie wciaz coś sie dzieje nie mówiąc o ograniczeniach licencyjnych dotyczących ilości userów :)
To po raz. O suporcie pod worda czy excela to lepiej mi nie pisz bo to bzdura. 99% to oprogramowanie oem-owe gdzie suport ma byc zapewniony przez sprzedawcę kompa więc to bzdura. Co do relacyjnych baz danych to... zrób to samo pod accesem :) Jesli potrafisz a uzywasz do tego accesa to... jestes dziwny. Jest sporo oprogramowania tańszego i znacznie mniej zawodnego oraz prostszego w obsłudze :)

Śmieszni to są ludzie używający msoffice-a. Jeśli to samo a właściwie lepsze maja za free. Jesli komuś zależy na suporcie to może sobie wykupić za stówkę i przynajmniej będzie realny :) łącznie z budowaniem szablonów dokumentów.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 08 lis 2007, 22:59

Sikor i orcus. Ja dawno nie używałbym formatu CDR. Ale wszyscy go używają i tyle. I głupi system korekcji kolorów się sypie (tak nawet między wersjami). To nie my wybieramy jaki format jest popularny i powszechnie używany, tylko rynek.

Sikor, twoj informacje są niestety nieaktualne. Po wielkim zachłystnięciu się Linuxem wiele firm... przechodzi spowrotem na Windows. Tym bardziej, że MS ocknął się i wiele jego produktów (Nowy Outlook, Wyszukiwarka Live, Nowy IE) dorównują konkurencji, a pod niektórymi względami je przewyższają.

A OpenOffice. No cóż. Nadal jest ułomny w eksporcie bardziej skomplikowanych dokumentów. Niestety.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 08 lis 2007, 23:01

sikor pisze:Śmieszni to są ludzie używający msoffice-a. Jeśli to samo a właściwie lepsze maja za free. Jesli komuś zależy na suporcie to może sobie wykupić za stówkę i przynajmniej będzie realny :) łącznie z budowaniem szablonów dokumentów.
Śmieszne to są efekty otwierania niektórych Word-owskich dokumentów pod Writerem. Rozjechany tekst, obrazy uciekające poza stronę, generalnie cały układ rozbabrany. Może część problemów wynikała z faktu, że dokumentów tych nie przygotowywały osoby doświadczone w edycji. Czy to rozwiązuje problem? Wg. mnie nie. Nie będę się rozwodził nt. wyższości jednego pakietu nad drugim (każdy ma swoje preferencje), choć ciekawi mnie w czym OO jest lepszy.

Używam MSoffice-a. OOffice-a też, pod linuchem. Czy w związku z tym jestem w połowie śmieszny?

Dziwi mnie Twoje pojęcie śmieszności.
Ostatnio zmieniony 08 lis 2007, 23:02 przez Czytacz, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerski Internet”