Dziwne umundurowanie -> wodniackie spocznij

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
czesiek88
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 05 mar 2009, 19:05
Lokalizacja: 18 WDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: czesiek88 » 07 kwie 2010, 21:32

Moim zdaniem skoro jesteśmy w WOSM-ie to jesteśmy skautami, a że u nas nazywa się to inaczej to jaka to różnica....
A wracając do wątku, patrząc na zdjęcia tych mundurów serce mi się raduje. Nareszcie coś się ruszyło, co więcej moim zdaniem wyglądają fajnie i tym razem może okażą się choć trochę praktyczne. Te drelichowe worki które sprzedawali wcześniej były beznadziejne, a przy wietrze z za pleców kołnierz prawie zasłaniał oczy (beznadziejna sprawa, zwłaszcza na apelu) Bardzo fajnie, że coś się ruszyło.
Pozdrawiam
" Życie jest jak rejs i choć istotne dokąd gnasz, to najważniejsze w odpowiedniej być załodze" [Andrzej Korycki]

Oguras
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 15 lut 2010, 17:01
Lokalizacja: HOW RANCHO / 16WrWDH GERONIMO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Oguras » 23 kwie 2010, 23:13

Tak jak już wcześniej przedmówcy wspomnieli to jest tylko projekt munduru instruktorskiego. Mundury Harcerskie mają być w dotychczasowym kroju (chyba że źle zrozumiałem). Nie mogę się zgodzić ze zdaniem o latającym na wietrze kołenierzu ponieważ jest z tego nikłego problemu wyjście. Wystarczy nabić na plecach i części spodniej kołnierza małe napy. Jest to w istocie niewidoczne z wierzchu więc nie mowy o braku estetyki, a praktycznie się sprawdza. W razie potrzeby można odpiąć klipsy i wszystko jest po staremu. Sam nie używam tego rozwiązania ponieważ latający kołnierz mi nie przeszkadza, a to co napisałem to tylko jedno z wilu możliwych rozwiązań.
HO Michał Mitkowski aka Ogór ż.j. / s.m.
Hufiec Wrocław
Harcerski Ośrodek Wodny "RANCHO"
16 Wrocławska Wodna Drużyna Harcerska "GERONIMO"
"Ludzie myślcie, to nie boli..."

Oguras
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 15 lut 2010, 17:01
Lokalizacja: HOW RANCHO / 16WrWDH GERONIMO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Oguras » 23 kwie 2010, 23:23

Ja mam natomiast trochę inny temat blisko związany z mundurami bo chodzi o element "Regulaminu musztry i ceremoniału harcerskiego". Nie otwieram nowego wątku ponieważ temat to krótki.
Ostatnio w hufcu dowiedziałem się że wg ostatniego wydania tegoż regulaminu wodniacy stają na spocznij tak jak wszyscy harcerze, a nie po marynarsku. Zdziwiłem się trochę bo zawsze robiliśmy inaczej. Jakie macie zdanie na ten temat? Czy to dobrze czy źle, no i czy jest jakaś szansa, że pisząc do zespołu w GK, zajmującego się tymi sprawami, uzyskamy jakąś odpowiedź?
Żeby było jasne, to bardzo mi zależy na przywróceniu tego tradycyjnego elementu do naszej musztry. :)
HO Michał Mitkowski aka Ogór ż.j. / s.m.
Hufiec Wrocław
Harcerski Ośrodek Wodny "RANCHO"
16 Wrocławska Wodna Drużyna Harcerska "GERONIMO"
"Ludzie myślcie, to nie boli..."

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 24 kwie 2010, 12:50

Oguras pisze:Ostatnio w hufcu dowiedziałem się że wg ostatniego wydania tegoż regulaminu wodniacy stają na spocznij tak jak wszyscy harcerze, a nie po marynarsku. Zdziwiłem się trochę bo zawsze robiliśmy inaczej.
Zacznijmy od definicji bo nie wszyscy mogą wiedzieć o co chodzi – tzw. „wodniackie spocznij” - z pozycji „baczność” polega na odstawieniu lewej nogi w bok (w lewo) tak by stanąć w rozkroku na szerokość ramion (czyli w przypadku wędrowników ~0,5 m) jednocześnie przenosząc ramiona za plecy dłonią chwycić za drugą dłoń lub nadgarstek i oprzeć je na krzyżu.
Powrót z „wodniackiej” pozycji swobodnej do pozycji zasadniczej następuje po komendzie „baczność” i polega na dołączeniu lewej stopy do prawej i powrocie dłoni na pionowe szwy nogawek spodni.

Kilka uwag praktycznych
– najpierw jako żeglarz: stanie w lekkim rozkroku na równo obciążonych, wyprostowanych, ale nie usztywnionych nogach [czytaj bez przeprostów (blokowania) kolan] pozwala zachować bezpieczną równowagę nawet na pokładzie łódki.
– jako instruktor rekreacji ruchowej: równomierne symetryczne obciążenie nóg jest zdrowsze dla kręgosłupa. Częste, długotrwałe stanie (oficjalny apel z rozkazem, odznaczeniami, przemówieniami itd.) przy nie symetrycznym obciążeniu tylko na prawą nogę powoduje rotację miednicy, w konsekwencji której w skrajnych przypadkach może dojść do pionowych przesunięć w podatnych jeszcze w młodym wieku stawach krzyżowych – co skutkować musi kompensacją w odcinku lędźwiowym – czyli lewostronną skoliozą. Co dla odmiany w starszym wieku skutkuje przesuwaniem się tzw. „dysków” w lewo i drażnienie lewych nerwów w rdzeniu kręgowym co skutkuje przykurczami w lewym udzie, a z czasem zaciśnięciem się mięśni na nerwie kulszowym co daje uczucie mrowienia w lewej stopie, napuchnięcia pod lewym kolanem i w konsekwencji rozwija się do schorzenia zwanego „rwą kulszową”... więc zieloni harcerze po apelu tak naprawdę powinny odstać w „pozycji spocznij na lewą nogę” tyle samo czasu co stali wcześniej w „pozycji spocznij” lub mieć kila ćwiczeń gimnastycznych skupionych na mięśniach brzucha i lędźwi zakończonych rozciąganiem ze szczególnym uwzględnieniem prawej strony odcinka lędźwiowego – czyli pogłębione skłony głównie do lewej nogi.

Modyfikacje:
– w części drużyn wodnych przyjęło się głębsze zaplatanie rąk za plecami – gdzie dłonie chwytają za przedramiona, a nawet z łokcie – co wymusza wyprostowanie sylwetki poprzez szersze otwarcie klatki piersiowej a to jest korzystne dla dzieci z „okrągłymi plecami”, których w dobie siedzenia przed komputerami przybywa lawinowo.
– chorąży w drużynie wodnej trzyma drzewce proporca/sztandaru przy prawej nodze, więc lewą nogę odstawa w bok normalnie (jak pozostali), prawą ręką trzyma drzewce a samą lewą przekłada na krzyż.

Na koniec formalności – obecny regulamin musztry jest z roku 1997(?) poprzedni był jeszcze starszy i prawdę powiedziawszy nie wiem czy definiował „wodniackie spocznij” a mimo to wszystkie granatowe drużyny wiedziały jak się staje w pozycji swobodnej... było to przekazywane z pokolenia na pokolenie ;) Jedynym problem są sytuacje oficjalne gdzie w jednym szeregu stoi reprezentant wodniaków pomiędzy zielonymi druhami i było takie nie formalne ustalenie, że wtedy powinien stawać na „spocznij” tak jak oni – ale przyznam, że czasem mi przychodziło stawać w takich szeregach ze względu na kolor sznura a nie munduru... ale i tak z reguły „spocznij” robiłem po swojemu trochę z przyzwyczajenia i trochę z wygody (bo w takich szeregach jak się już stoi to nie trwa to krótko).

Oczywiści jeśli instrukcje są nowelizowane to warto zadbać o adnotacje o „wodniackim spocznij” - tylko druhowie nie mówcie, że formalizm, biurokracja i regulowanie wszystkiego to przekleństwo „starych druhów”, bo starzy druhowie przez lata dawali sobie radę w takimi wyjątkami i odstępstwami to dopiero teraz „młodzi druhowie” czytają instrukcje sztywno jest-nie ma ;)

ju87
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 19 kwie 2006, 21:36
Lokalizacja: 23. SDH "Prostowniki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ju87 » 24 kwie 2010, 14:46

Wiktor nie żartuj.
Istnieją jakieś medyczne badania, że na rwę kulszową zapadają częściej przedstawiciele wojska, policji, innych służb mundurowych, harcerze, czy inni przedstawiciele organizacji, w których używana jest musztra? Co z żołnierzami Kompanii Reprezentacyjnej WP?
Chyba przesadziłeś.

Edit: literówka - poprawiona.
Ostatnio zmieniony 24 kwie 2010, 14:48 przez ju87, łącznie zmieniany 1 raz.
Czuwajcie!
hm. Jarosław Urbański
Hufiec ZHP Łowicz

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 24 kwie 2010, 21:13

Żołnierze KRWP chorują na nogi ,ale powodem nie jest stanie na "Spocznij" bo w ceremoniale KRWP spocznij robi się na 2 czyli zaraz po odstawieniu lewej stopy powraca ona z powrotem do "baczność". Oni chorują bardziej od tupania a nie stania, a jeśli nawet to dla tego że stoją co 2 dzień po 8 godzin.
Jeśli chodzi o twoje obawy o zwyrodnienia naszej postawy, to są one bezpodstawne bo regulamin musztry mówi:
„Postawa swobodna jest formą odpoczynku harcerza.
Przyjmując postawę swobodną, wysuwa się energicznie lewą nogę do przodu, o połowę długości stopy. Ciężar spoczywa na prawej nodze. Ręce opuszczone swobodnie.
W tej postawie harcerz może poprawiać umundurowanie, zmieniać położenie nóg.
Drużyny zwyczajowo mogą przyjmować odmienną postawę swobodną, np. w lekkim rozkroku ze skrzyżowanymi rękami z tyłu tułowia. Dotyczy to tylko zbiórek w gronie drużyny/szczepu i nie może mieć miejsca w czasie innych wystąpień”.
Tak więc druhowie proszący was o zachowanie typowej postawy podczas uroczystości gdzie występujecie w gronie innych drużyn jest jak najbardziej zasadne.
Wodniackie spocznij nie jest wodniackie a raczej amerykańskie i stosuje je wiele środowisk nie związanych z wodą zapatrzonych w Rambo, Rangersów, czy innych amerykańskich bohaterów.
Proszę nie nazywać tej postawy „wodniacka” bo nie wszystkie wodne środowiska ją stosują, a to z kilku powodów:
Brak takiej postawy w polskiej tradycji.
Mało estetyczny wygląd druhen podczas wystąpień spódnicach
Niespójność z innymi podczas oficjalnych wystąpień (pajacyki pośród pozostałych)
Bardzo rzadko robi się zbiórki na pływającym pomoście czy jachcie (tam jest to uzasadnione)
Oczywistym uzasadnieniem jest też tradycja środowisk uszanowana w tym regulaminie, ale proszę nie narzucajcie innym swojej tradycji i nie piszcie żadnych tego typu poprawek w regulaminie oraz nie nazywajcie tego spocznij wodniackim. Druhny w mojej drużynie nie będą stawały rozkraczone tylko dla tego, że wy sobie tak ubzduraliście.
Ostatnio zmieniony 24 kwie 2010, 21:53 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Oguras
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 15 lut 2010, 17:01
Lokalizacja: HOW RANCHO / 16WrWDH GERONIMO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Oguras » 25 kwie 2010, 09:18

Hmmm... No nie powiem, zaskoczyła mnie trochę ta wypowiedź. Odrazu skieruję się do części ze wzorami od amerykanów - nie zgadzam się. W tradycji Marynarki Wojennej WP jest to od dawin dawna. Harcerstwo mimo woli powstało po części na wojskowych zasadach i śmiało mogę powiedzieć że na Dolnym Śląsku większość drużyn naszej specjalności stosuje żeglarskie spocznij (i niestety muszę podkreślić że wodniackie ponieważ stosowane od dawien dawna). Wykład medyczny mi zaimponował :).
Osobiście niegdy nie dopatrywałem się tak prozdrowotnych tłumaczeń.
Mi wystarczy tyle, że na okrętach łatwiej złapać równowagę i niwelować falowanie morza ;p
Żeglarze w ZHP zawsze stanowili jakąś odrębność i myślę, że nie jest to wada naszej specjalności. Uważam również, że żeglarze w reprezentacji hufca (tym bardziej kiedy stoją w większej grupie) powinni podkreślać swoje tradycje.
Nie chcę być przesadny ale do celów reprezentacyjnych można byłoby nam nakazać ubranie się w zielone mundury z naszytą na ramieniu specjalnością :) abyśmy wyglądali jak wszyscy, ale to jest chyba pozbawine większego sensu prawda?
HO Michał Mitkowski aka Ogór ż.j. / s.m.
Hufiec Wrocław
Harcerski Ośrodek Wodny "RANCHO"
16 Wrocławska Wodna Drużyna Harcerska "GERONIMO"
"Ludzie myślcie, to nie boli..."

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 25 kwie 2010, 09:41

Tak jest pozbawione sensu, bo różnorodność specjalności jest zaletą nie wadą.
MW stosuje w/w postawę swobodną na jednostkach pływających. Może i podczas zajęć na lądzie w wewnątrz własnej jednostki (nie wiem nie służyłem w MW). Służyłem jednak w KR i wiem że musztra w wykonaniu KRMW oraz innych jednostek MW, które przez 2 miałem okazję obserwować, była identyczna z ogólnie panującymi zwyczajami.. Wiem, że ZHP to nie MW ale powołujemy się na tradycję, a ta wywodzi się z wojska.
Regulamin musztry ZHP jest w tej materii bardzo dobry i spójny z polską tradycją.
Jeśli chcecie udawać, że jesteście na morzu 300 km od niego, to róbcie sobie pajacyki podczas zbiórek. Ale występując w uroczystościach poza swoim środowiskiem róbcie to co inni, tak jak Polska tradycja nakazuje.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 25 kwie 2010, 15:34

Leonie, aktualnie postawa swobodna w regulaminach polskich służb mundurowych przewiduje postawę "amerykańską" o ile nie jest to sytuacja oficjalna (np. uroczystości państwowe). Tradycja jest czymś żywym, co ulega przekształceniom i zmianom. Inaczej staje się sztywnym i niezrozumiałym tradycjonalizmem.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 25 kwie 2010, 17:00

Faktycznie za poprzedni wpis jestem winien Leonowi podwójne przeprosiny. Zachowałem się jak typowy użytkownik forum po pierwsze nie zaglądając do aktualnych przepisów i po drugie nie poprzedzając wpisu sformułowaniem „u nas w hufcu...”

Jak przyszedłem do drużyny wodnej obowiązywał jeszcze regulamin z początku lat 80tych
Regulamin musztry, służby wewnętrznej i wartowniczej ZHP – MAW W-wa 1981

2. Musztra pojedynczego harcerza
2.2. Postawa swobodna jest postawą umożliwiającą harcerzowi odpoczynek podczas wykonywania czynności służbowych.
Na komendę "SPOCZNIJ" harcerz energicznie wysuwa lewą nogę wprzód o połowę długości stopy. Ręce ma opuszczone swobodnie, palce swobodnie ułożone.
W razie potrzeby harcerz poprawia umundurowanie, a jeśli znajduje się w szyku zwartym - także równanie i krycie.
- wtedy nie było mowy ani o możliwości zmienia nogi ani innej formy postawy swobodnej. A i tak na pierwszej zbiórce dowiedziałem się, że u nas obowiązuje tzw. „wodniackie spocznij”. Przyznam, że przez lata w drużynie nikt nie poruszał „problemu Rambo” choć wtedy faktycznie już był taki film. Wszyscy w uzasadnieniu skupiali się na kwestii równowagi na pokładzie.
W sumie Leon zmusił mnie do dopytania starszych druhów jak to jeszcze dawnej u nas bywało. I druh, który przyszedł do drużyny wodne w czasach, gdy Rambo dopiero zaczynał się boksować jako Rocky – też pamięta, że u nas wtedy już było „wodniackie spocznij”. Hmm.. przyznam, że z własnej ciekawości będę szukał dalej jeszcze starszych druhów by dowiedzieć się od kiedy to trwa.
Co do dziewcząt (i chłopaków też) – to problem jest w tym by nie stawać za szeroko... szerokość rozkroku zależy u każdego od budowy ciała – stopy nie szerzej niż barki, bo dalej to faktycznie spódnica trzeszczy. ;)

Mały OT. Ten argument prozdrowotny podałem nieco humorystycznie, choć faktycznie zapomniałem domalować zmrużone oko na koniec. ;) Ale skoro tak serio podeszliście to...

Nie wiem na jakie „choroby zawodowe” cierpią, żołnierze KRWP – trzeba byłoby lekarzy z WAMu pytać ;) Z ciekawostek wojskowych „chorób zawodowych” to w Duńskiej Gwardii Królewskiej strażnicy stojący przed pałacem królowej Małgorzaty II w tych wielkich, czarnych, futrzanych hełmach cierpią na przedwczesne łysienie. ;)
Leon słusznie zauważył, że w KRWP jak żołnie stoją na „spocznij” to ich stopy i tak stoją na „baczność” ;). To jedno. A drugie to fakt, że w KRWP są dojrzali mężczyźni z już rozwiniętym układem ruchu, podczas gdy w drużynach są harcerze w dopiero w okresie rozwoju kośćca i mięśni. Dodatkowo w KRWP są same zdrowe chłopy (czyli kategoria A) a w drużynie mamy też dzieciaki, które dostałyby na komisji kat. D albo E. Ponadto w wojsku żołnierze mają wiele innych ćwiczeń ogólnorozwojowych, które wzmacniają ich gorset mięśniowy. Natomiast widziałem kilka razy w harcerstwie tzw. „poranną zaprawę”, która z pewnością nie gwarantowała równomiernego najpierw wzmocnienia potem rozciągnięcia mięśni zarówno brzucha, jak i grzbietu... więc jakby warunki początkowe do „stania na jednej nodze” w wojsku i w harcerstwie niestety zasadniczo się różnią.

Chłopaki, żeby lepiej zrozumieć – stańcie w samych gaciach na „baczność” przed lustrem kolce biodrowe powinny być wówczas na tej samej wysokości (guma od majtek poziomo – równolegle do podłogi). Wcięcia w tali (o ile się je ma – jak ktoś nie ma niech do eksperymentu weźmie szczuplejszą modelkę) po obu bokach są mniej więcej na tym samym poziomie i tej samej głębokości.
Teraz „spocznij” na jedną nogę – lewy kolec biodrowy opuszcza się o 4-6cm w dół (linia gumy od majtek przechyla się tworząc kąt ostry z podłogą). Wcięcie w tali po lewej stronie się wypłaszacza – lewy bok się wyciąga i prostuje podczas gdy prawy trójkąt pogłębił się dwukrotnie. Ułożenie barków i klatki piersiowej pozostaje nie zmienione, więc cała praca (kompensacja skrzywienia miednicy) odbyła się w odcinku lędźwiowym kręgosłupa.
Weźmy przeciętnego niewysportowanego nastolatka wyrwijmy go prosto ze szkolnej ławki na 2 godziny uroczystości np. żałobnych ustawmy na „spocznij” a potem odeślijmy do domu gdzie zasiądzie na kolejne godziny przed komputerem – już łapiecie o co chodzi?

Dlatego dla dzieciaków ważne jest to co przytoczył Leon, aby stojąc na „spocznij” mogły zmieniać obciążenie nogi! A tam gdzie ceremoniał nie wymusza mogły stać na symetrycznie obciążonych nogach. Jeśli faktycznie jest to cytat z obowiązującego regulaminu z 1997(?) roku to nie mam żadnych uwag.

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 25 kwie 2010, 18:39

To ja pozwolę sobie potwierdzić, a i zanegować. :)
Jako stary dziad potwierdzam, że w drugiej połowie lat 70-tych (!) na zajęciach z musztry uczono nas jej PORZĄDNIE w oparciu o regulamin z tą jedną różnicą, że SPOCZNIJ było (jak później wyczytałem) nieregulaminowe, a dziś "dopuszczalne".

...i przy okazji widzę w tym analogię do pojęcia "śląskiej drużyny". Ot, w zakresie terminologii zaszłości historyczne sprawiły, że na Śląsku jest ona inna i na dodatek broniona do ostatniej kropli krwi podczas, gdy musztra indywidualnego harcerza opiera się wprost na regulaminie... tymczasem w pozostałej części Polski terminologia jest zgodna z jej definicjami i zapisami, natomiast w musztrze drużyn wodnych pojawia się to jedno odstępstwo.

Nie zgodzę się z terminem "postawa amerykańska" - jak się wczytać w ich bardzo szczegółowe zapisy regulaminów, to widać że daleko nam do nich. To bardziej model "zachodni" (tak go określmy) - sam nie wiem, czy rodem z Królestwa, czy innej armii.

Co do naszego regulaminowego spocznij: nie do końca jest prawdą, że to "niezdrowa" postawa, wywodzi się ona z tzw. kontrapostu - pojęcie zachowało się w sztukach plastycznych i określa sposób ustawienia postaci tak, że cały ciężar jej ciała opiera się na jednej nodze, podczas gdy druga jest odciążona i lekko wspiera się na ziemi. Ten układ nóg równoważony jest przez wygięcie tułowia i rąk - barki są pochylone przeciwnie w stosunku do bioder, co w połączeniu z pochyleniem głowy sprawia, że kręgosłup postaci tworzy kształt litery "S".
Kłopot w tym, że o ile kontrapost faktycznie umożliwia długie stanie (tym dłuższe, że zakłada możliwość "zmiany nogi") i to przy minimalnym zużyciu energii (przy nim "wodniackie spocznij" jest zdecydowanie bardziej męczące), to postawa swobodna nie jest kontrapostem. Noga podpierająca nie jest ustawiana tak, żeby było najwygodniej, tylko lekko w bok z wysunięciem o pół długości stopy, ręce są opuszczone swobodnie, ale... tułów nadal pozostaje w miarę wyprostowany itd.

Przyznaję, temat też mnie zainteresował, dlatego pozwoliłem sobie otworzyć wątek SPOCZNIJ, czyli postawa swobodna. Chętnych zapraszam do dyskusji. :)
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 25 kwie 2010, 20:16

Tutaj muszę się zgodzić z przedmówcami poza jedną dygresją: z tego co wiem 10 HDŻ jest chyba jedyną DW na Śląsku nie robiacą pajacyka na spocznij.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Oguras
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 15 lut 2010, 17:01
Lokalizacja: HOW RANCHO / 16WrWDH GERONIMO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Oguras » 25 kwie 2010, 21:46

leon01 pisze:MW stosuje w/w postawę swobodną na jednostkach pływających. Może i podczas zajęć na lądzie w wewnątrz własnej jednostki (nie wiem nie służyłem w MW). Służyłem jednak w KR i wiem że musztra w wykonaniu KRMW oraz innych jednostek MW, które przez 2 miałem okazję obserwować, była identyczna z ogólnie panującymi zwyczajami.
Już od dłuższego czasu obserwuję MW na oficjalnych "występach" (typu odprawa warty itd)
i muszę powiedzieć że robili po swojemu. Tak samo można było zauważyć ich na ostatnich
uroczystościach - znów stali po swojemu.
Moim celem jest tylko zwrócenie naszej uwagi na ten fakt, a osobiście uważam, że długoletnie tradycje powinne być wreszcie przekształcone w odpowiednią zasadę regulaminu, który przecież w całości opiera się z takich podobnych. Przykładem jest chociażby sposób salutowania. Nikt go sobie tak poprostu nie wymyslił.
Śmiało stwierdzam że "Regulamin musztry i ceremoniału harcerskiego" = zbiór tradycji
<=> (wtedy i tylko wtedy gdy :P ) odpowiednio go naszym harcerzom podamy :)
HO Michał Mitkowski aka Ogór ż.j. / s.m.
Hufiec Wrocław
Harcerski Ośrodek Wodny "RANCHO"
16 Wrocławska Wodna Drużyna Harcerska "GERONIMO"
"Ludzie myślcie, to nie boli..."

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 26 kwie 2010, 06:32

No to źle się przyglądałeś.
http://www.youtube.com/watch?v=j3C3IKbEzAU&NR=1 tutaj robią różne dziwne rzeczy ale nie pajacyki. Wpisz w googlach kompania reprezentacyjna MW i przeszukaj cały ten internet, później pokaż kto poza harcerzykami staje rozkraczony :)
Ostatnio zmieniony 26 kwie 2010, 20:53 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 26 kwie 2010, 22:58

W marynarce wojennej, w rozkroku stajemy jedynie podczas parady burtowej na okręcie. Ze względów czysto praktycznych. Łatwiej utrzymać równowagę!
Co do musztry w ZHP, mam mieszane uczucia. Jestem w zasadzie przeciwnikiem regulowania jej wewnętrznymi regulaminami. Nigdy nie będzie unifikacji w tym zakresie.
Nauka musztry w wojsku trwa dosyć długo, w ZHP nie ma zbyt wielu ludzi znających musztrę ani czasu na takie dość męczące treningi.
Niestety, źle wykonana musztra, wygląda bardzo źle i w moim odczuciu świadczy nie najlepiej o wykonujących ją. Jeśli chcą, to niech najpierw się nauczą!
Mamy obecnie żałobę związkową, miałem okazję ostatnio uczestniczyć w kilku uroczystościach harcerskich. Żenująco wyglądało podnoszenie bandery do połowy masztu. Niestety mało kto wie, że najpierw podnosimy ją do samej góry a następnie opuszczamy do połowy.
Takich wpadek harcerze zaliczają wiele, niestety!
Dlatego wprowadzanie jakichkolwiek odgórnych regulacji moim zdaniem jest bezcelowe.
Ostatnio zmieniony 26 kwie 2010, 23:00 przez michalsadowski, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”