Pomysły na imprezę wodniacką

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
ODPOWIEDZ
cypis94
Nowicjusz
Posty: 37
Rejestracja: 10 lut 2010, 07:41
Lokalizacja: 8 DHS "Eureka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cypis94 » 27 lut 2010, 14:11

Chce zorganizować w swoim hufcu imprezę "wodną" dla harcerzy lądowych. Ma to być 2 dniowa impreza (biwak pod namiotami) na której zieloni mogliby choć trochę, bardzo amatorsko poznać wodniactwo. Liczę na rady i pomysły na zajęcia na tę imprezę.

Bianka
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 13 wrz 2008, 19:42
Lokalizacja: 64 RDHS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Bianka » 02 mar 2010, 17:25

Nie ma co uczyć teorii, uczmy praktyki.
Jeśli macie gdzieś tam w pobliżu akwen i możliwość popływania, to choćby kajaki są już jakimś urozmaiceniem. W sieci znajdziesz trochę zabaw związanych z kajakami. Chociażby takie:

http://europe.seascout.org/resources/na ... 03/H03.htm

Poza tym możesz przybliżyć trochę historię hufca syberyjskiego i tego jak to się wszystko zaczęło, ale to raczej w ramach niezbyt wymagających zajęć wieczornych :).
Na takim biwaku "specjalnościowym", wydaje mi się, że przydałoby się trochę ciekawych ludzi, co by co nie co opowiedzieli, bo stereotypy o wodniakach są różne (wodniaki-szuwaraki), a tak naprawdę niewiele osób wie, że te same drużyny, które w lato pływają, w zimie wspinają się po górach i generalnie są baaaardzo wszechstronne :).
Sama na obozie prowadziłam takie ognisko podsumowujące - obóz mieliśmy w bazie hufca Łódź-Polesie, w Wenecji :). Wtrąciłam tam kilka postaci ważnych z punktu widzenia i żeglarstwa, i samej specjalności - czyli okroiłam ogólny temat do ZHP i ludzi z tym związanych. Na ognisko przygotowałam łódki, które powiesiłam na sznurku, a sznurek przewlekłam przez taki okrągły wieszak do suszenia bielizny (wiem, jak to brzmi...). Z tego sznurka odrywało się łódkę, a w łódce był numer drużyny (obóz był hufcowy) i rzecz, którą mają zrobić - z reguły jakiś przerywnik typu zabawa, piosenka. Za zaproponowanie piosenki bądź zabawy, której nikt nie znał dostawało się większą ilość waluty dostępnej "w porcie Wenecja" :P. A jeszcze większa ilość przysługiwała za zaproponowanie szanty albo zabawy mającej coś na rzeczy z wodą. Chociażby najbardziej popularnej chyba "płyną łodzie z bananami...". :) Kto uzbierał najwięcej waluty, mógł liczyć na nagrodę (którą były dwie tabliczki białej czekolady - także coś na ząb :D). Żeby nie było tak, że w jakiejś ekipie jest przewaga, podobnie jak w "mafii" dopatrując się szczególnych talentów w danych harcerzach, kładliśmy wszystkich spać i budziliśmy się potem bez danej osoby :). Także, łatwo nie było.
Jeśli chcesz coś więcej wiedzieć na ten temat to zapraszam na prywatną wiadomość.

Bianka

(a i żeby nie było, sama też nie jestem z wodnego środowiska, aczkolwiek ciągoty są ... :) )
Harcerski Klub Żeglarski Hufiec Radom-miasto
"Woda nie stawia oporu. Woda płynie. Gdy zanurzasz w niej dłoń, jedynie czujesz pieszczotę. Woda to nie mur, nikogo nie zatrzyma. Lecz woda zawsze podąża tam, dokąd chce, i na koniec nic jej się nie oprze. Woda jest cierpliwa. Kropla wody drąży skałę." (Najada do swojej córki Penelopy)

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 04 mar 2010, 18:25

Od strony programowo organizacyjnej to na początek potrzebujesz 3 rzeczy:
MIEJSCE – najlepiej nad jeziorem, rzeką skoro biwak ma być wodny
SPRZęT – na czymś te zabawy będą się musiały odbyć
KADRę – specjalistów (najlepiej z harcerstwa) znających się na wybranych aktywnościach wodnych

Jak to będziesz miał to dalej program dostosowany do wieku uczestników i ich doświadczenia w zasadzie będzie „układał się sam” ;)

Dawno temu w czasach, gdy była taka Główna Kwatera, która miała ambicje
wydawać kwartalnik metodyczny pt. „Moja Drużyna” do drugiego numeru popełniłem nawet taki bardzo ogólny artykuł o organizacji biwaku specjalnościowego, co prawda nie wiosennego, a jesiennego w ramach akcji start i nie hufca a drużyny, nie mniej polecam „Jedziemy na biwak”

Mimo iż w pytaniu nie było, to awansem dodam - od strony formalnej jak już zacznie się Tobie układać co i jak planujesz to przyjdzie czas zmierzyć się z pozostałymi problemami w sposób uporządkowany. A to:

regulamin – napisać, zatwierdzić (najlepiej uchwałą komendy) i zapoznać z nim uczestników (więcej o regulaminie będzie dalej)

komendant i kadra – znaleźć komendanta biwaku, powołać najlepiej pisemnie rozkazem komendanta hufca, albo chociaż słownie przez komendanta hufca ale przy świadkach, stosownie do planowanych zajęć zapewnić specjalistów od kajakowania, pływania wpław czy żeglowania.

bezpieczeństwo – zorganizować tak miejsce i sposób prowadzenia zabaw na wodzie aby zminimalizować wszelkie ryzyko np. zgodnie z zasadami prowadzenie „pływań pod nadzorem” i zapewnić kamizelki asekuracyjne dla każdego, środki ratunkowe na każdą jednostkę,

zabezpieczenie
a) ratownicze - łódź zabezpieczania ratowniczego w zależności od warunków i akwenu może być wiosłowa, motorowa lub żaglowa. Przy czym motorówka wystarczy aby ogarnąć nawet 20 jachtów (jeśli towarzystwo na nich tez jest kumate), a szalupa wiosłowa czy jacht żaglowy na 10, potem na każde kolejne 25 jednostek potrzebna jest następna łódź zabezpieczająca. Minimalna obsada łodzi ratowniczych to 2 osoby... koniecznie obie potrafiące ją obsłużyć (najlepiej obie z patentem) nie może być tak, że na łódź ratowniczą wsiada sobie pan kapitan i bierze na sztukę, na balast jakiegoś szczypiorka! Może się zdarzyć, że jedna osoboa będzie musiała się przesiąść na „bawiąca się łódkę” i wtedy trzeba dwie jednostki bezpiecznie sprowadzić do brzegu.
b) medyczne – min. ratownik ZHP z apteczką

sprzęt – stosownie do zaplanowanego programu i tego co jest dostępna na wybranym akwenie, koniecznie musi być sprawny z to komendant biwaku odpowiada głową.

ubezpieczenie NNW – część hufców ma całoroczne polisy ubezpieczeniowa dla swoich członków na wszystkie zarejestrowane imprezy... jeśli nie należy wykupić specjalnie na biwak.

zgoda rodziców (niepełnoletnich) lub oświadczenie własne (pełnoletnich ) z klauzulą o braku przeciwwskazań zdrowotnych do uprawnia turystyki i zabaw wodnych i adnotacją że zapoznali się z regulaminem.

Obiecałem to będzie - regulamin biwaku powinien zawierać co najmniej takie punkty:
1) nazwę i adres, telefon organizatora (np. komenda hufca ZHP, drużyna),
2) imię, nazwisko i stopień komendanta biwaku ewentualnie nazwiska i uprawnienia specjalnościowe prowadzących poszczególne zajęcia (kajaki, żagle, pływanie wpław itd.),
3) termin biwaku,
4) miejsce biwaku,
5) sprzęt - podstawowe informacje nt. sprzętu specjalnościowego (wersji minimum wystarczy np. 4 jachty klasy Omega),
6) bezpieczeństwo - podstawowe informacje nt. wyposażenia uczestników w sprzęt zabezpieczający i ochronny lub ratunkowy (wersji minimum wystarczy np. napisać o obowiązku noszenia kamizelek asekuracyjnych przez wszystkich od momentu wejścia na keję),
7) nocleg i wyżywienie – na łódkach czy pod namiotami info o śpiworach i karimatach itd. prowiant własny czy coś gotujecie razem itd.,
8) koszty,
9) zasady kwalifikowania uczestników biwaku (np. drużynowi z hufca którzy zgłoszą do dnia itd.),
10) maksymalną ilość osób uczestniczących w całym biwaku jaki i w poszczególnych zajęciach, w tym jeśli jest taka sytuacja, że część zajęć odbywa się równolegle maksymalna ilość uczestników przypadających na jednego prowadzącego zajęcia,
11) reguły zachowania się uczestników w czasie realizacji zajęć – tu najczęściej prócz tradycyjnego „przestrzegania prawa harcerskiego” będzie odesłanie do regulaminów szczegółowych np. regulaminu pływań, regulaminu przystani, regulaminu kąpieli itp. w zależności co i gdzie robicie.

Przeczytaj jeszcze wodne instrukcje ZHP.

Przemyśl sprawę i zadawaj może jakieś szczegółowe pytania opisz warunki: gdzie jedziecie, jaki sprzęt macie, jaką kadrę, jakie jest wiek uczestników, bo przyznam że pytanie na takim poziome ogólności – to ścina z nóg i jak widać w zasadzie nikt (nawet ze stałych bywalców) nie wie jak na nie odpowiedzieć.

cypis94
Nowicjusz
Posty: 37
Rejestracja: 10 lut 2010, 07:41
Lokalizacja: 8 DHS "Eureka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cypis94 » 05 mar 2010, 22:05

¬le mnie chyba zrozumiano, nie potrzebuje wytycznych organizacyjnych. Interesują mnie zajęcia amatorskie wodne, w których nie trzeba używać dużej ilości sprzętu. Akwen to tzw stawy, po których jednak da się popływać żaglówka (jezioro to za dużo powiedziane). Więc interesują mnie jedynie pomysły na ciekawe zajęcia wodne, co do spraw organizacyjnych i bezpieczeństwa jestem w miarę zorientowany.
Sprzęt:
- żaglówka do dyspozycji z odpowiednią kadrą)
- dmuchane kajaki,
- kajaki i rowerki
Ratownik będzie.

Potrzebuję amatorskich ale ciekawych zabaw "wodniackich" z wykorzystaniem powyższego sprzętu, jeśli takowe istnieją.
Ostatnio zmieniony 05 mar 2010, 22:08 przez cypis94, łącznie zmieniany 1 raz.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 05 mar 2010, 22:09

Nasza ulubiona zabawa to bitwa morska :) Co prawda najlepiej to działa na czółnach ale pomiędzy żaglówka a kajakami też może być niezła zadyma ;)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”