umundurownie drużyny "wodnej"

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 26 lut 2010, 10:38

Zacznijmy od początku § 19 ust. 1 pkt. 4 statutu mówi, że członkowie ZHP mają prawo nosić mundur i odznaki organizacyjne ZHP. Dalej idąc w starym regulaminie (obowiązującym wciąż specjalności) przywołanym przez Czesława w cz I pkt 5 mówił:
Rodzaj i szczegóły umundurowania określa drużyna (gromada), zachowując zasadę, ze wszyscy członkowie drużyny (gromady) umundurowani są jednolicie.
w nowym regulaminie ten punkt – o tym samym numerze ma inną redakcją co nie jest bez znaczenia:
Każda drużyna dąży do pełnego umundurowania swoich członków, oraz dba, aby wygląd członków drużyny/gromady był jednolity.
Jak należy rozmieć powyższe zapisy – w ogóle mundur to przywilej (nie obowiązek) wynikający z przynależności do Organizacji. Mimo wielu rożnych reform i rewolucji, jak na razie to drużyna wciąż jest najmniejszą samodzielną organizacyjnie jednostką. Więc to drużyna (a dokładniej drużynowy) samodzielnie wytycza zarówno kierunki programowe... ale również styl i klimat pracy. Dotyczy to również zewnętrznej oznaki tegoż programu, stylu i klimatu drużyny – jakim jest taki albo inny wygląd mundurów.

Żeglarstwo to w przypadku drużyn wodnych to nie tylko program! Ale również styl i klimat drużyny – na który składają się:
- wartości – nie tylko skodyfikowane w prawie i przyrzeczeniu harc., ale również w zasadach etyki morskiej
- aktywności – (program) działania drużyny związane na różne sposoby z wodą i morzem np. kajaki i żeglarstwo
- struktura pracy drużyny – podział na wachty (zastępy)
- stopnie, sprawności i patenty wodne zdobywane przez członków drużyny
- kadra – jej specjalistyczne uprawnienia i specyficzna rola
- miejsce działania i zbiórek – rzeka, jezioro, morze, szkutnia, mesa - harcówka o wystroju marynistycznym
- i wreszcie na koniec – obrzędowość, symbolika i umundurowanie – gdzie to wszystko powinno wynikać z etykiety jachtowej, kultury marynistycznej w szczególności wierzeń i przesądów morskich, a mundur wprost nawiązywać do wyglądu ubioru ludzi morza.

Tak jest rozumiana specjalność przez całe pokolenia instruktorów wodnych od czasów Zaruskiego i Bublewskiego. Taka praca drużyny powinna prowadzić do podjęcia służby na rzecz wody i organizacji wędrówek po wodzie. By konsekwentnie wyrabiać u harcerzy postawę braterską i pęd do ciągłej pracy nad sobą.
Wychowanie wodne zwłaszcza w początkach II Rzeczypospolitej miało dostarczyć nie tylko miłośników sportów wodnych, ale przede wszystkim przyszłe kadry żeglarskie i pracowników powstającego wówczas przemysłu morskiego.
Jak widać mundur jest tylko zewnętrzną oznaką dużo większej całości – granatowy mundur to honor i duma z przynależności (lub z chęci przynależności) do światowej rodziny ludzi morza. Przy czym rola granatowego munduru jest w wychowaniu morskim jest nie bagatelna w 2001 roku w „Akademickim Kurierze Morskim” periodyku dla pracowników i studentów Gdyńskiej WSM napisano m.in.:
Troska o godność munduru jest identyczna z ochroną godności osobistej oraz honoru. Prezencja stanowi ważny element wychowawczy w służbie morskiej oraz w życiu, a także jest jedną z form przejawiania się kultury osobistej. Składa się na nią zespół cech fizycznych i psychicznych, dbałość o wygląd zewnętrzny, schludność i zgodny z przepisami regulaminowy ubiór, dziarska i wyprostowana sylwetka, sprężysty krok, energiczne, dokładne oddawanie honorów.

Tak więc prawidłowe umundurowanie to zewnętrzna oznaka dyscypliny marynarza, studenta czy pracownika uczelni. Dystynkcje, jakie noszą pracownicy, mają zadanie pomóc młodszym rocznikom w rozróżnieniu przełożonych i oficerów floty handlowej. Chociaż uczelnia nie jest typu wojskowego, istnieje obowiązek oddawania honorów na terenie uczelni i na ulicy.

Pracownicy i studenci w czasie zajęć obowiązani są nosić umundurowanie zgodne z regulaminem szkoły. Ma to swoje uzasadnienie wychowawcze. Podstawą bezpieczeństwa żeglugi jest subordynacja, pilność, sumienność w wykonywaniu obowiązków, dlatego też przez noszenie munduru okazuje się poszanowanie dla niego i bandery.

Na zakończenie przytoczę scenkę z książki Ziemowita Andrzejewskiego z pobytu uczniów dawnej Szkoły Morskiej w Tczewie w 1929 roku w Hanko w Finlandii. Na ulicy idą w granatowych mundurach, kroju oficerskiego, kandydaci z rejonu statku szkolnego Lwów. Jeden rzuca niedopałek na chodnik. Mija ich starszy wytworny pan, podnosi ostentacyjnie niedopałek i wrzuca do skrzynki na śmieci. A w porcie, małym porcie fińskim, był tylko w tym czasie jeden statek, widoczny z całego miasta. Na rufie powiewała biało-czerwona bandera. Starszy pan wiedział, kim są ci chłopcy w granatowych mundurach... Wstyd i dobra lekcja kultury. Jeśli dodamy do tego, że nie w każdym porcie są nasi przyjaciele lub sympatycy, a niekiedy ludzie wrogo nastawieni do tego, co polskie, nie trzeba rozwijać bardziej tego tematu. Należy uważać w granatowych mundurach
Podsumowując tę przydługą jak na forum gawędę – to czym się zajmuje i jak przy tym wygląda zależy od drużyny (a dokładniej od drużynowego) – więc jeśli Twoja drużyna tylko (!) jeździ na rejsy, albo tylko (!) pływa kajakami to faktycznie granatowy mundur nic za sobą nie niesie... podobnie jak przymiotnik „wodna” w nazwie – więc przychylam się do opinii przedmówców, że najprościej i najłatwiej byłoby zrezygnować tego mylącego przymiotnika i po sprawie.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 26 lut 2010, 11:08

Powinieneś popełnić z tego artykuł o roli munduru w metodzie harcerskiej :-)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 26 lut 2010, 12:11

Maciek P pisze:Powinieneś popełnić z tego artykuł o roli munduru w metodzie harcerskiej :-)
Namawiasz mnie na artykuł w znanym i lubianym piśmie ruchu harcerskiego? ;-)

Uzupełniając jeszcze wątki historyczne (które lubią redaktorzy i czytelnicy wypomnianego pisma) zaczęte przez PanWaca – żaden inny kierunek programowy nie uczynił tyle dobrego dla rozwoju starszohacerskich drużyn wodnych, co HSPS ;-) Przynajmniej u nas w Łodzi.

Otóż w latch 70tych, kiedy młodzież szkół średnich obięto specjalnym programem „ideowym” wraz z towarzyszącymi mu specjalnymi mundurami HSPS – harcerskie drużyny wodne działające w technikach i liceach dalej zajmowały się szlifowaniem i malowaniem łódek oraz letnimi wyjazdami na rejsy a do tego dalej chodziły w swoich granatowych bluzach żeglarskich...
...okazało się wówczas, że wodniackie szkutnie i dzikie jeziora to oazy wolne od polityki i do tego „normalny” granatowy strój – druga połowa lat 70tych w Łodzi to prawdziwy wysyp nowo powstających drużyn wodnych we wszystkich liceach i technikach.
Niestety dziś w demokratycznej Polsce – nie wiele z tych środowisk się ostało, ale te kilka drużyn wędrowniczych, które jeszcze dyszą właśnie w większości obchodzą swoje 35 jubileusze. ;-)

Ech kiedyś to fajnie było mieć granatowy... a teraz... jak widać, to za karę ;-)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 26 lut 2010, 12:21

Oj, ty zawsze musisz tak prosto z mostu. To ja jestem największym bezczelem na tym forum i proszę nie zabierać mi chleba. ;)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 12 mar 2010, 20:48

Wroobel, a może przywrócimy "stare" (w sumie to lata mojej młodości), żeby drużyny znów rosły w siłę i ramię w ramię... ;)
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”