Współzawodnictwo ŚRODOWISK wodnych

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 05 gru 2009, 22:34

wydaje mi się że do zorganizowania przy okazji zlotu w krakowie jakieś zlotu wodniackiego - a fuszerki bym się nie obawiał - to od nas zależy

tak jak wspominałem - trochę odciążeni będziemy z uwagi na to żę to spotkanie byłoby przy większej imprezie jaką jest zlot

za tydzień w Łodzi warto by jednak rzucić poważnie temat i jednoznaczeni się określić - TAK czy NIE

ja jestem za - nawet jeśli nie uda się zrobić tego w wersji ogromnę i idealnie dopracowanej - ważne że zaczynamy od czegoś i że stawiamy sobie konkretne wyzwanie
Per Concordia Ad Victoria

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 05 gru 2009, 22:39

Na zakończenie takiego zlotu powinniśmy określić się z programem na następne dwa lata.

Mnie na tym spotkaniu nie będzie. Już się wytłumaczyłem, jestem jednym z nielicznych opiekunów na BŚP.

Można na mnie liczyć, chodź wiem, że moja drużyna zaczyna dopiero przygodę z wodniactwem, ale za to ja już pływam kilka lat.

Mam nadzieje, że dotrą do mnie wyniki rozmów?
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 08 gru 2009, 22:11

Khmm,
Panowie... skoro to ma być etapowe współzawodnictwo (gdzie etap pierwszy to praca całoroczna, a potem etap drugi kończony spotkaniem bezpośrednim), to... jak chcecie ocenić CAŁOROCZNĄ PRACę drużyn, skoro najwcześniej zasady współzawodnictwa da się na biegu domknąć... w styczniu? w początku lutego???
Czyli co - drużyny po HAZ nabiorą rozpędu, w końcu lutego przystąpią lub nie... w maju trzeba podejść do oceny, by na Zlocie w Krakowie mogły się pojawić te z drugiego etapu? :)

Ja się bardzo cieszę, że umarłe forum od sierpnia tego roku ożyło, że nagle zrobił się ruch z mundurami, że odżyły kwestie programowe... Ale tak widzę, że jest duuuuży głód na wszystko i wszystko chce się na raz. Nie boicie się rozstroju żołądka? :>
Ostatnio zmieniony 08 gru 2009, 22:11 przez panwac, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 09 gru 2009, 08:42

Piotrze - na pewno jak słusznie zauwazyłeś nie da się uruchomić współzawodnictwa w ciągu roku - jest na to już za późno - nim opracujemy założenia, regulamien etc. - poza tym każdy z nas ma już plan pracy do 1 września 2010 i trudno byłoby go teraz drsatycznie korygować

argument gastryczny jest całkiem trafny

stąd uważam że do wakacji (letnich) powinniśmy mcono popracować nad współzawodnictwem- jego wizją i sposobem realizacji - tak aby po wakacjach mieć go wpisanym w nasze plany pracy i realizować

a Kraków i zaproszenie do spotakania to zadanie jakby poza konkursem - niezwiązane z współzawodnictwem - taka ad hoc idea - na pewno z naszej chorągwi będzie trochę wodniaków na tym zlocie - jedni bardzo chcą wziąć udział w obchodach 100lecia inni chcą zorganizować gniazda programowe wodne dla uczestników zlotu - do tego szykuje się nam że dużą grupa na zlot nie pojedzie a popłynie wisłą... i skoro jest szansa to czemu nie umówić się tam na miejscu (zakładam że nie tylko śląscy wodniacy chcą świętować setne urodziny organizcji) i jeden dzień zrobić stricte wodnaicki - czy też dla wodniaków - abyśmy tam na miejscu nie psotykali się tylko przy okazji - mijając w drodze na zajęcia ale żeby też była tam jakaś forma wspólnych działań

natomiast ożywienia - to fakt że wątki o mundurach, CWMie i Zawiszy czy też bardziej programowe jak o współzawodnictwie czy modelu drużyn ożyły - to dobrze - ale ja nadal mam poczucie niedosytu - bowiem najwięcej wypowiada się Łódź i Katowice - a przydałoby się więcej rozmówców z innych chorągwi :) może oni zwyczajnie nie zaglądają na forum i nie wiedzą że wodniackie forum is alive - warto im to powiedzieć jak w sobotę się pojawią
Ostatnio zmieniony 09 gru 2009, 08:45 przez Alek, łącznie zmieniany 1 raz.
Per Concordia Ad Victoria

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 09 gru 2009, 19:52

Poczułem się ode pchnięty;p
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 09 gru 2009, 20:36

ależ dlaczego?? :)
Per Concordia Ad Victoria

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 09 gru 2009, 20:39

Alek pisze:ale ja nadal mam poczucie niedosytu - bowiem najwięcej <b>wypowiada się Łódź i Katowice </b>- a przydałoby się więcej rozmówców z innych chorągwi :) może oni zwyczajnie nie zaglądają na forum i nie wiedzą że wodniackie forum is alive - warto im to powiedzieć jak w sobotę się pojawią
Dlatego;p
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

witekj
Użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:10
Lokalizacja: 166 WDHy Yggdrasil
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: witekj » 10 gru 2009, 00:26

Przyznam, ze sama ogólna koncepcja rywalizacji konstruowanej wokół proporca Leonida Teligi wydaje mi się bardzo interesująca - choć jeśli ma mieć sens moim zdaniem musi startować od września 2010, na pewno nie wcześniej.

Pojawiające się tu myślenie o ocenianiu pracy śródrocznej mam wrażenie słabo bierze pod uwagę dużą różnorodność wodniackich struktur. To duża trudność.

Trudno na przykład pewne zadania powierzać pilotom skoro jest ich niewielu, a nawet jak są to często nie są zainteresowani podejmowaniem programowej działalności i ich rola zdefiniowana jest jako dość odległa od drużyn.

Mam też wątpliwość jak miała by być oceniana praca śródroczna. Boję się, że wymagałoby to określenia jaka jest idealna drużyna wodna - a tu wyobrażenia mogą być różne.

Np. dla mnie ważne jest podejmowanie wyzwania samodzielnego obozu - przy czym samodzielnego nie rozumiem koniecznie jako obozu wyłącznie jednej drużyny, ale organizowanego poza wsparciem organizacyjnym baz obozowych. Ja widzę w tym wartość wychowawczą i tym samym oceniam drużyny podejmujące taki trud jako bardziej wartościowe - zaś inny może powiedzieć że obóz na bazie to jest właśnie to 'bo drużynowy zajmuje się tylko programem mając zapewniona pełną logistykę od rozstawionych wcześniej namiotów po jedzenie i obozowe urządzenia jak i łódki podstawione do pomostu".

Czy z innej ale podobnej beczki - dla mnie wartością wychowawczą jest posiadanie własnego sprzętu wodnego i to jak bardzo jest on zadbany świadczy o drużynie, jak też i toi w jaki sposób harcerze samodzielnie (zastępami?) przy nim pracują. Inny powie - własne łódki to przeżytek, są dostępne na bazach, a na obóz wędrowny lepiej wynająć fajne kabinówki.

I na koniec trzeci przykład - co realnie znaczy bycie drużyna wodną. Mogę pokazać przykład (zmilczę jednak nazwy publicznie) wielu środowisk, które są wodne tylko dlatego "ze to taki fajny mundur". Których członkowie czasem nie pływali na niczym poza rowerem wodnym na wczasach z rodzicami. I którzy w tą stronę zupełnie się nie rozwijają. I druga strona medalu - czyli wychowankowie mojego środowiska sprzed wielu lat którzy z ostrym wyrzutem opowiadają mi, że to jakieś kpiny a nie drużyny wodne to co widzą dziś, bo "gdzie te żeglarskie biwaki w każdy weekend od maja do października, gdzie te zbiórki remontowe całej drużyny dwa razy w każdym tygodniu od grudnia do kwietnia, gdzie ten prawdziwie żeglarski obóz wędrowny po Mazurach zamiast którego jest dziś jakieś żałosne to to w lesie gdzie nawet z jachtów nie korzysta się codziennie" itd (lista zarzutów jest dużo dłuższa).

Myślę wiec, że przy planowaniu rywalizacji śródrocznej warto zacząć od pytania - czego oczekiwalibyśmy od drużyn i co chcemy oceniać. Bez tego planowanie tej rywalizacji jest zdecydowanie na wyrost.
phm. Wiktor Jędrzejewski

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 10 gru 2009, 08:27

ależ Piotrze - nie chciałem Ciebie pominąć - chodziło mi o ilość osób ze środowisk :)
powinno tu być po kilka osób z 17 chorągwi i tgo dotyczył mój niedosyt
Per Concordia Ad Victoria

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 10 gru 2009, 08:41

witekj pisze:Przyznam, ze sama ogólna koncepcja rywalizacji konstruowanej wokół proporca Leonida Teligi wydaje mi się bardzo interesująca - choć jeśli ma mieć sens moim zdaniem musi startować od września 2010, na pewno nie wcześniej.
to jest oczywiste :) przynajmniej dla mnie - mamy środek roku harcerskiego więc nawet gdybyśmy chcieli to nie zdążymy

witekj pisze:Pojawiające się tu myślenie o ocenianiu pracy śródrocznej mam wrażenie słabo bierze pod uwagę dużą różnorodność wodniackich struktur. To duża trudność.

Trudno na przykład pewne zadania powierzać pilotom skoro jest ich niewielu, a nawet jak są to często nie są zainteresowani podejmowaniem programowej działalności i ich rola zdefiniowana jest jako dość odległa od drużyn.

Mam też wątpliwość jak miała by być oceniana praca śródroczna. Boję się, że wymagałoby to określenia jaka jest idealna drużyna wodna - a tu wyobrażenia mogą być różne.
po pierwsze uważam że właśnie powinniśmy sobie jakiś ideał wyznaczyć - wspólnie - i do niego zmierzać, wydaje mi się że obecnie jest bardzo dużo potrzeba abyśmy ustępując z wałsnych chorągwianych priorytetów jednak spóbowali ustalić kierunek w jakim mają iść środowiska wodne - bez względu na przyjętą przez nich strukturę
a co do Pilotów - no może właśnie drużyny chcące wspólzawodniczyć zmotywują swoich pilotów do bliższej relacji - nie wyobrażam sobie aby Pilot nie miał stałęgo kontaktu z drużynami - to mija się z celem na swojej funkcji i może tutaj współzawodnictwo i ten problem pomogłoby rozwiązać
witekj pisze:Np. dla mnie ważne jest podejmowanie wyzwania samodzielnego obozu - przy czym samodzielnego nie rozumiem koniecznie jako obozu wyłącznie jednej drużyny, ale organizowanego poza wsparciem organizacyjnym baz obozowych. Ja widzę w tym wartość wychowawczą i tym samym oceniam drużyny podejmujące taki trud jako bardziej wartościowe - zaś inny może powiedzieć że obóz na bazie to jest właśnie to 'bo drużynowy zajmuje się tylko programem mając zapewniona pełną logistykę od rozstawionych wcześniej namiotów po jedzenie i obozowe urządzenia jak i łódki podstawione do pomostu".

Czy z innej ale podobnej beczki - dla mnie wartością wychowawczą jest posiadanie własnego sprzętu wodnego i to jak bardzo jest on zadbany świadczy o drużynie, jak też i toi w jaki sposób harcerze samodzielnie (zastępami?) przy nim pracują. Inny powie - własne łódki to przeżytek, są dostępne na bazach, a na obóz wędrowny lepiej wynająć fajne kabinówki.
zgadza się - zawzse formy HALu są jakimś sprawdzianem i samodzielność jest bardzo cenna - tak samo jak organizacja rejsów - szczególnie morskich - gdzie na miejscu można liczyć już tylko na siebie

co do sprzętu - nikt oczywiście nie zmusi drużyny do jego posiadania - ale trudno mi wyobrazić sobie silne i dobre środowisko wodne bez sprzętu - nawet jeśli jest on własnością ośrodka w ramach którego działa drużyna bo jak sądze i tak w kraju bywa - tak samo można nie posiadać kabinówek na mazurach - ale żadnego sprzętu nie można nie posiadać - chopć owszem musi to być prowadzone racjonalnie i czasem posiadanie dla samego posiadania tez mija się z celem - ilość sprzętu powinna być dostosowana do drużyny i jej potrzeb
witekj pisze:I na koniec trzeci przykład - co realnie znaczy bycie drużyna wodną. Mogę pokazać przykład (zmilczę jednak nazwy publicznie) wielu środowisk, które są wodne tylko dlatego "ze to taki fajny mundur". Których członkowie czasem nie pływali na niczym poza rowerem wodnym na wczasach z rodzicami. I którzy w tą stronę zupełnie się nie rozwijają. I druga strona medalu - czyli wychowankowie mojego środowiska sprzed wielu lat którzy z ostrym wyrzutem opowiadają mi, że to jakieś kpiny a nie drużyny wodne to co widzą dziś, bo "gdzie te żeglarskie biwaki w każdy weekend od maja do października, gdzie te zbiórki remontowe całej drużyny dwa razy w każdym tygodniu od grudnia do kwietnia, gdzie ten prawdziwie żeglarski obóz wędrowny po Mazurach zamiast którego jest dziś jakieś żałosne to to w lesie gdzie nawet z jachtów nie korzysta się codziennie" itd (lista zarzutów jest dużo dłuższa).
i tu znów wracamy do kierunku środowisk wodnych i tego jak chcemy pracować - nie można w standardach wpisac wszystkiego - bo nie da się ustalić ile żeglarstwa czy wioślarstwa "ma się popełnić" żeby można było sie nazywać HDW - ale fakt są środowiska wodne tylko z nazwy i stroju, a przecież nawet jeśli nei chce się pływać to do wyglądania jak wodniak potrzebna jest jeszcze etykieta żeglarska/morska, masa zasad i tradycji z tym związanych... choć oczywiście trzone MUSI być działalność związana z wodną - jeśli zaś wodniactwo sprowadza się tylko do popłynięcia na mazury w wakacje czy na dwa tygodnie na morze to trudno mówić o drużynie wodnej, ale to już kwestia czy my jako środowiska wodne będziemy potrafili nad tym czuwać aby do takich fikcji nie dopuszczać
witekj pisze:Myślę wiec, że przy planowaniu rywalizacji śródrocznej warto zacząć od pytania - czego oczekiwalibyśmy od drużyn i co chcemy oceniać. Bez tego planowanie tej rywalizacji jest zdecydowanie na wyrost.
...dokładnie :)
Per Concordia Ad Victoria

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 13 gru 2009, 01:46

Podsumowanie z Narady 12 grudnia 2009r w Łodzi

Reaktywacja Współzawodnictwa Drużyn Wodnych o Proporzec Leonida Teligi

W roku 2010 w wersji &#8222;promocyjnej&#8221; czyli tzw. lajt
Część pierwsza zadanie przedzlotowe
- drużyna posiada zatwierdzony plan pracy na rok 2009/10
- drużyna jest wpisana do ewidencji ZHP
- spełnia wymogi instrukcji działania drużyny...
- posiada zakładkę (lub link do własnej strony) w internetowym serwisie harcerskich drużyn wodnych (będzie uruchomiony na potrzeby współzawodnictwa do końca lutego 2010)
- podejmie zgodnie z planem pracy działanie wodniackie i udokumentuje je na stronie internetowej
- dokona samooceny wykorzystania różnych instrumentów metodycznych adekwatnych do wieku, warunków lokalnych i poziomu wyszkolenia harcerzy &#8211; ocena procentowa zdobytych stopni, sprawności, patentów, odznak i uprawnień w stosunku do liczby członków drużyny.


Część druga - Spartakiada Wodniacka na Zlocie ZHP w Krakowie
- udział biorą reprezentacja wcześniej zakwalifikowanych (na podstawie zadania z cz1) jednostek wodnych spełniających kryteria drużyny ZHP &#8211; tj. od (9W) 16 H i HS do 35 członków
- reprezentacje mogą być uczestnikami całego Zlotu ZHP w ramach gniazda swojego hufca lub przyjechać specjalnie na jeden dzień, więc każda reprezentacja dojeżdża na własną rękę i biwakuje w ramach gniazda lub na podkrakowskim polu namiotowym we własnym zakresie
- proponowany termin spartakiady na Zlocie piątek (przed Dniem Krakowskim)
- konkurencje w kilku różnych dziedzinach związanych z wodniactwem:
--- żeglarstwo
--- wioślarstwo
--- ratownictwo wodne
--- motrowodniactwo
--- kultura marynistyczna (szanty, węzły...)
- konkurencja odbywają się z podziałem na grupy wiekowe i płcie
- ponadto oceniany jest &#8222;harcerski styl&#8221; i jednolite (granatowe) umundurowanie drużyny
- wielkość reprezentacji to min. 50% składu drużyny &#8211; ale szczegóły zostaną ustalone po zbadaniu możliwości logistyczno organizacyjnych z komendą wodnego punktu programowego
- komisja sędziowska (jury) spartakiady &#8211; piloci chorągwi lub instruktorzy odpowiedzialni za wychowanie wodne w chorągwiach lub ich przedstawiciele.

Osoby ważne i odpowiedzialne
- Grażyna Widera &#8211; komendantka wodnego punktu programowego na Zlocie ZHP w Krakowie
- Henryk Widera &#8211; komandor (?) spartakiady &#8211; odpowiada za program współzawodnictwa i sprzęt potrzebny do poszczególnych konkurencji.
- Leon Suski &#8211; napędza promocje tegorocznej edycji, namawia drużyny do podjęcia zadania przedzlotowego i przyjazdu na Zlot oraz koordynuje ocenę części 1
- Piotr Nowacki &#8211; udostępnia internetowe zakładki do prezentacji drużyn (do końca lutego)
W kolejnych latach część 1 realizowana jako ocena całorocznej pracy drużyn od września &#8211; regulamin do opracowania do końca sierpnia 2010
Kolejne spartakiady (część 2) &#8211; będą się odbywać na znaczącej imprezie wodnej w rytmie corocznym lub dwuletnim (do ustalenia)

Gosieńka
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 13 gru 2009, 13:38
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Gosieńka » 17 gru 2009, 14:48

Mam pytanie na podstawie czego będziemy stwierdzać, że drużyna ma odpowiednią liczbę członków?

Bo jeśli ja teraz wypełnię spis i wpiszę 10 osób, a w styczniu zrobię nabór i będę mieć osiemnaście i dopisze je wtedy do spisy, to która liczba będzie tą właściwą?

Bo, że drużyny stają się liczniejsze przed obozem to sprawa jasna, po prostu drużyna, która nie mam magicznej 16 przynajmniej u mnie w hufcu po prostu nie jedzie na obóz.
phm Gośka Witczak
drużynowa 281 WWDH-ek Światło Faros

"Aby gdzieś dojść trzeba zacząć iść"

michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 17 gru 2009, 21:00

I wszystko jasne:)

Co do punktacji to trzeba nad m nią popracować, żeby wszystko było jasne, czyste i sprawiedliwe.

Alek... zagląda tu więcej osób...
m.in. ja, czyli reprezentant wodniaków kujawsko-pomorskich.

Uważam, że nie ma co zwlekać, każda następna edycja będzie na pewno coraz lepiej dopracowana, ale najważniejsze to wystartować.
Co z tego, że mamy mało czasu. Założenia jakie opublikował Wiktor są nie wygórowane.
A w swojej ocenie bądźmy obiektywni. Bardzo dobra drużyna może działać bez sprzętu i nie traktujmy tego jako wyznacznik. Oceniajmy na podstawie zrealizowanego programu wodnego.
Ostatnio zmieniony 17 gru 2009, 21:01 przez michalsadowski, łącznie zmieniany 1 raz.

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 17 gru 2009, 21:23

Gosieńka pisze:Mam pytanie na podstawie czego będziemy stwierdzać, że drużyna ma odpowiednią liczbę członków?

Bo jeśli ja teraz wypełnię spis i wpiszę 10 osób, a w styczniu zrobię nabór i będę mieć osiemnaście i dopisze je wtedy do spisy, to która liczba będzie tą właściwą?
Przypominam, że mówimy tu o honorowym tytule najlepszej drużyny wodnej w tym roku...

ja osobiście... akceptuję kryzysy... przejściowe kłopoty... jestem przeciwnikiem rozwiązywani drużyny od razu w dniu kiedy jedno z kryteriów przestaje być spełnione, bo drużynowy odszedł, bo dzieciaki uciekły, bo harcówkę zabrali - uważam, że należy dawać drugą szansę i należy podawać pomocną dłoń... słabszym

ale jeszcze raz wrócę do tytułu najlepszej w tym roku - a najlepsza w tym roku, może się mylę, może ktoś mnie musi z błędu wyprowadzić, to taka która w tym roku nie ma kryzysu.. wręcz przeciwnie jest "na fali"...

...więc w moim subiektywnym wyobrażeniu o świecie i o fajnym harcerstwie - powinna mieć te min. 16 osób przez cały rok - powiecie że ewidencja jeszcze startuje i nie jest wypełniana w 100% - to może chociaż od końca lutego (dla okrągłego rachunku powiedzmy od 1 marca - od momentu rozpoczęcia pryzmowania zgłoszeń) aż do wakacji, do Zlotu. Co Wy na to?

P.Tom
Użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 14 wrz 2006, 18:17
Lokalizacja: Lębork/Gdańsk
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: P.Tom » 17 gru 2009, 22:00

ale skoro mamy teraz aktualizować ewidencję CO MIESIĄC, to w jaki sposób ustosunkować się do głównego założenia, mówiącej o ocenie procentowej w stosunku do liczy członków drużyny:

"ocena procentowa zdobytych stopni, sprawności, patentów, odznak i uprawnień w stosunku do liczby członków drużyny"...

Ta liczba "członków drużyny", to jaka liczba? Z początku współzawodnictwa? Z początku roku harcerskiego?

Ale jak najbardziej jestem za rozpoczęciem tego współzawodnictwa w tym roku i to jak najszybciej ;) to naprawde fajna dodatkowa atrakcja np. dla mojej druzyny, ktora w najblizszej okolicy (kilka hufców) jest jedyną działającą drużyną wodną...
Tomasz Niewolin
drużynowy 32 Harcerskiej Drużyny Wodnej "Baszta" im. TOW "Gryf Pomorski"
Komenda Hufca ZHP Lębork

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”