Współzawodnictwo ŚRODOWISK wodnych

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 04 gru 2009, 11:29

Nie lepszym rozwiązaniem będzie zespół kilku pilotów. Jak sami napisaliście, że są takie Chorągwie, które mają pod 2 drużyny, nie lepszym rozwiązaniem, żeby ten pilot współorganizował z innym pilotem z lepszym zapleczem (nie wiem czy sie nie pośpieszyłem czy ta chorągiew ma pilota), współzawodnictwo 2-3 pilotów wraz z ich zapleczem na następny zespół. Integracja środowisk już nie tylko przy współzawodnictwie ale również przy wspolnej pracy.

Ja bym rozliczał jednak drużyny poszczególne jednostki. Wielkopoziomówki bym troszkę inaczej potraktował. przykładowo zuchy zdobyły 72% w ogólnej kwalifikacji H-54% HS -82% W-79%

72+54+82+79= 287
podzielić to na liczbę pionów
w tym przypadku 287/4=71,75

Na pytanie czemu nie?
W wielu środowiskach nie ma retmanatów.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 04 gru 2009, 11:52

co do zespołów organizacyjnych to można jak z mistrzostwami w piłce - myślę że śląsk czy Łódź podołają wysiłkowi indywidualnie - a są środowiska które moga podjąć współpracę jak Polska z Ukrainą i też będzie dobrze :)

zatem nie ma problemu - można robić losowania - w końcu to tez jakiś prestiż


co do pionów - no cóz - jak już wczesniej pisałem wszystko zależy co chcemy promować - pytanie czy zgadzamy się na istnienie środowisk niezależnych działąjących całkowicie w jednym pionie bez zachowania ciągu wychowawczego - ja osobiście byłby temu przeciwny

jeżeli są środowiska - poszczególne drużyny działające w jakimś pionie - to musimy dzisiaj sobei jasno powiedzieć - na nich spoczywa ogromna odpowiedzialnośc rozbudowania (w dowolnej strukturze - szczepu, związku, retmanatu czy ośrodka) specjalności tak aby w ich okolicy działała specjalność we wszystkich pionach

pamiętajmy że chcemy nagradzać nie tylko to co już robimy ale także stymulować rozwój w określonym kierunku
Per Concordia Ad Victoria

akhsi
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 20 gru 2005, 18:45
Lokalizacja: 50 HDW - 114 załoga KO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: akhsi » 04 gru 2009, 13:32

A ja się nie zgadzam z takim punktowaniem Drużyn. Ktoś u góry napisał, że nie da się określić jakości drużyny z samego sprawozdania. I ma rację. Więc jak chcielibyśmy sprawdzać, ile czego zdobyła dana Drużyna? To jest rzecz pierwsza. Rzecz druga - czy na pewno ilość zdobytych stopni, sprawności jest miernikiem poziomu pracy w drużynie? Wiem, jakie są założenia tego systemu (odnośnie stopni, sprawności, itd.), ale czy wszyscy do tego podchodzą tak samo? CZy nie dojdzie do tego, że jakaś drużyna nie będzie zdobywała tego wszystkiego "po łebkach", byle dużo? (Tutaj też znam założenia odnośnie fair play, ale bądźmy w idealizmie trochę realistami przy okazji).
Stąd ciągłe ocenianie roczne moim zdaniem jest kiepskim pomysłem. Tym bardziej, że rozpoczęcie od czegoś takiego nie zmobilizuje drużyn do działania.
Proponuję coś innego - dwa razy w roku Spartakiada Drużyn Wodnych. Albo zacznijmy od czegoś innego - Zlot Wodniaków. I tam będzie można dyskutować, podglądać innych, etc.
I jeszcze jedno - ponieważ dyskutują tu znowu w dużej części osoby, które dyskutują nad tym i bez forum, czy można prosić o danie tego tematu tam na górę jako "Przyklejony"? Najlepiej nad tym przemaglowanym już tematem szczepów i śląskich drużyn.
Ostatnio zmieniony 04 gru 2009, 13:35 przez akhsi, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Igor Sikora
50 Harcerska Drużyna Wodna
Hufiec Chorzów

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 04 gru 2009, 13:47

Idąc od końca - dwa razy w roku sprtakiada - nie przejdzie - kalendarze mamy tak napachane że dodać jeszcze dwa wyjazdy w Polskę rocznie...nie realne

co do spotakania i gadania - no więc właśnie rozmawiamy - ale to rozmowa na kadry druzyn anie na zlot wodniaków - tam będą zuchy, harcerze, hacerze starsi.... oni w tej dyskusji nie wezmą udziału

stąd spokojnie można najpierw wymienić poglądy elektronicznie -by potem węższym gronie zasiąść na wiosnę do stołu i projekt dopracować

tylko jednorazowe putnkwowanie jest moim zdaniem nie tak efektywne - tzn. spotkanie sie raz w roku na spartakiadzie to fajny pomysł i on na pewno da duży efekt poprzez samo spotkanie - tylko nasza praca ma charakteryzowac sie ciągłością - a do tej nie doprowadzimy jednorazowymi akcjami - a nie możemy też liczyć że więcej niż raz na dwa lata czy raz na rok spotkamy się w gronie większym niż drużyny z tzrch chorągwi - czy maks czterech

zatem współzawodnictwo MSUI (w mojej ocenie) łączyć dwa elementy - codziennej pracy śródrocznej - nie koniecznie musi to być punktowanie ilości stopni czy patentów - ale w jakiś sposób musi gratyfuikować codzienną pracę - z drugiej jakiś czynnik mobilizujący do tego co robią czesi co tzry lata - du...żego zlotu swoich środowisk

na razie może nie rozmawiamy o tym co dokładnie czesi na naigamusie robią - ale ideę mamy taką samą

obawiasz się że będziemy punktować zadania robione dla samych puntków -no ale to zależy już tylko od Was Igorze - od drużyn - żaden Pilot nie ma na to wpływu - to drużynowi i załogowi musza być świadomi po co zdobywają stopnie i inne elementy naszej metodyki

stąd taki zarzut jest zrozumiały - ale to zarzut którego jesteśmy świadomi

zawsze będzie można mieć wątpliwości - równie ciężki zarzut można poczynić Spartakiadzie - że tam nie da się wszystkiego sprawdzić etc.

Pamiętajmy - nigdy nie będzie idealnie - musimy sobie jakieś założenia poczynić - moje są takie:
-zmotywować się do wspólnego spotkania jak najwięszkej liczby środowisk - w formie spartkiady, czy zlotu
-określic w jakim kierunku ma iść rozwój środowisk - i w takim kierunku motywować pracę jednostek - promować - czy też jak wolą inni punktować działania zmierzające w tym kierunku
-obserwować efekty dwóch powyższych założeń i w miarę potrzeb reagować na wyciągnae wnioski
-co do zasady zachowanie jak najczęstszego kontaktu środowisk - w każdym wymiarze
Per Concordia Ad Victoria

akhsi
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 20 gru 2005, 18:45
Lokalizacja: 50 HDW - 114 załoga KO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: akhsi » 04 gru 2009, 14:38

A jednak się z tym nie zgodzę. Ogólnopolskie duze COŚ (konwent Pilotów czy inna tego typu poważna sprawa) nie jest w stanie obiektywnie punktować itd. pojedynczej Drużyny. JEsteśmy największą specjalnością - stąd równie dobrze Zespół Zuchowy GK mógłby chcieć punktować itd. wszystkie gormady. JEst to dla mnie lekko takie nie tentego. Moim zdaniem nie jesteśmy w stanie działać w ten sposób. Można działać w tym względzie jak Ruch Programowo-Metodyczny (np.), przyjmować do niego te Drużyny Wodne, które spełnią określone wymagania i wtedy je punktować. A myślę, że taki zlot to dobry pomysł i tak. A Spartakiada - jedna uwaga - bez żadnego związku z przynależnością do chorągwi, hufca, ORGANIZACJI. Tak moim zdaniem to powinno działać.
pwd. Igor Sikora
50 Harcerska Drużyna Wodna
Hufiec Chorzów

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 04 gru 2009, 14:45

Igorze piszesz tu negatywnych skutkach zbyt rozciągniętych działań tym, że zadania będą wykonywane po łepkach. Tu nie do końca się z Tobą zgadzam. Dajmy na to:

Jednym z zadań dla HSów będzie kontakt z inspektorem sanitarnym pobraniem próbek okolicznych próbek wody zdaniem ich i uczestniczeniu w pokazach przez ludzi się tym zajmującym. Do nas trafia sprawozdanie w formie albumu fotofilmu etc.

Jeśli takie zadanie byłoby wykonane po łepkach, to my tego nie zauważymy ale miasto w końcu tak... po kilku takich akcjach drużyna straci zaufanie społeczeństwa co może skończyć się śmiercią.

Plusem dziań rocznych w naszym rozumieniu jest to, że bardzo dużo się drużyna promuję.
Masz załatwiony nabór. Okaże się, że znajomy znajomego inspektora ma starą łódź do wyrzucenia.
Potrzebne Ci pomieszczenie na jakąś imprezę, czy dofinansowania.

Wiem, że powinno być to zwykłym sposobem działania. Nasza rola ogranicza się do stymulowania - ukierunkowania działań.

Co do spartakiad ma bardzo ważny minus, na takie imprezy niektórzy jadą z myślą musimy wygrać. Przygotowania trwają ale tylko dla tej "lepszej" części drużyny, a co z tą słabszą (często nowymi ludźmi) albo przetrwają albo odpadną.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 04 gru 2009, 16:54

Piotrek i Igor ładnie się zreflektowali, że o ile początkowa burza mózgów była twórcza, o tyle późniejsza kombinatoryka procentowo-załogowa mnie zaczęła przypominać dzielenie skóry na niedźwiedziu.

Ja nie myślę o proporcu - nie będę się o niego ścigał. I moja chorągiew TEŻ NIE!!! Dlaczego?

Bo chorągiew, jak i hufiec są jedynie dodatkiem - nadbudową strukturalną dla drużyn i samodzielnych środowisk typu szczep (u Maćka załóg i drużyn). To drużyna jest miejscem gdzie powinny móc znaleźć dla siebie miejsce wszystkie typy ludzkich postaw (laicy, dyletanci - czyli ciekawi świata "mieszacze" zapalający innych, organizatorzy, wychowawcy, szkoleniowcy, specjaliści... niekoniecznie nadal będący w ZHP). I to drużyna pracując porządnie tworzy nasz produkt - dobrze wychowanego człowieka.

Dlatego tylko drużyny, albo tylko szczepy interesują mnie we współzawodnictwie... i to, jak spowodować, by współzawodnictwo doprowadziło do pracy drużyn/szczepów wodnych pełnią metody wychowawczej. Także to, jaki system oceny drużyny zastosować, jakie formy podsunąć lub ich wymagać, by ocena pierwszego etapu współzawodnictwa była rzetelna. Nie kryję, nie odrzucam możliwości oceny "podwójnej" pierwszego etapu - nie tylko sprawdzenia, czy drużyna spełnia 100% kryteriów - pracuje całością metody wychowawczej (ocena jakościowa) - ale też postawienia "zadań całorocznych". Ale tu nie mam jeszcze gotowca - po prostu z racji obciążeń zawodowych i zbliżającego się spotkania w Łodzi ostatnio o tym nie myślimy, koncentrując się na organizacji warsztatów, narady i festiwalu. :)

To, o czym teraz pisałem próbowałem kiedyś ująć w w 2 numerze HR - w tym samym numerze oraz we wcześniejszych są inne, bardzo ciekawe spojrzenia wroobla, Madzi Jaraszkiewicz, Maćka Pietraszczyka i Helenki Jędrzejczak, które razem dość bogato rysują problemy do rozwiązania. Myślę, że i przed spotkaniem za tydzień, i później przy ustalaniu detali współzawodnictwa mogą się one przydać.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

akhsi
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 20 gru 2005, 18:45
Lokalizacja: 50 HDW - 114 załoga KO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: akhsi » 04 gru 2009, 20:59

Być może pomysł oceniania takiego "akcyjnego" jest dobry. Nadal jednak nie widzę współzawodnictwa na poziomie "centralnym" pojedynczych drużyn. Ale być może jestem człowiekiem małej wiary :P
Nie ma wątpliwości co do tego, że współzawodniczyć powinny drużyny/szczepy - powinniśmy w końcu chyba promować działanie na tym poziomie.
Chciałbym jednak zauważyć, że współzawodnictwo nie powinno być jedynym działaniem zmierzającym w kierunku współpracy. Konferencje, zjazdy, zloty, szkolenia etc. (np. takie jak w przyszłym tygodniu). No i - że tak się spytam jak zwykle - co z serwisem wodniacy.zhp.pl?
Ponawiam wniosek o wrzucenie tego tematu na górę jako "Przyklejony".
Odnośnie spartakiady/zlotu - czy nie lepiej dać pewien "próg" wymagań, które Drużyna powinna spełnić, aby zakwalifikowała się na zlot? Nie tyle dotyczące ilości ludzi, co wyszkolenia żeglarskiego, harcrskiego, sprzętu czy tym podobnych.
pwd. Igor Sikora
50 Harcerska Drużyna Wodna
Hufiec Chorzów

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 04 gru 2009, 21:17

akhsi pisze:Być może pomysł oceniania takiego "akcyjnego" jest dobry. Nadal jednak nie widzę współzawodnictwa na poziomie "centralnym" pojedynczych drużyn. Ale być może jestem człowiekiem małej wiary :P
Czemu? Przy etapowości masz "pracę drużyny nad sobą" na poziomie chorągwianym, te które w danym roku spełnią wymagania współzawodnictwa wychodzą na poziom drugi. W tym miejscu mam wątpliwości - nie jestem zwolennikiem limitowania liczby drużyn z pojedynczej chorągwi. To, ile w danym roku startuje w spartakiadzie powinno wynikać z jakościowej oceny ich pracy oraz, być może, z wypełnienia przez nie jakiś specjalnych zadań. Od strony organizacyjnej z pewnością może to rodzić problemy - łatwiej jest robić imprezę wiedząc dokładnie, ile drużyn, albo szczepów pojawi się na finiszu.
akhsi pisze:Chciałbym jednak zauważyć, że współzawodnictwo nie powinno być jedynym działaniem zmierzającym w kierunku współpracy. Konferencje, zjazdy, zloty, szkolenia etc. (np. takie jak w przyszłym tygodniu).
Ale tego chyba nikt nie sugeruje? Współzawodnictwo jest chyba jedną z możliwych propozycji dla środowisk, a nie jedyną formą działania.
akhsi pisze:Odnośnie spartakiady/zlotu - czy nie lepiej dać pewien "próg" wymagań, które Drużyna powinna spełnić, aby zakwalifikowała się na zlot? Nie tyle dotyczące ilości ludzi, co wyszkolenia żeglarskiego, harcrskiego, sprzętu czy tym podobnych.
To są kwestie techniczne, narzędzia osiągnięcia celu. Mając cele i wiedząc, co współzawodnictwem da się osiągnąć w pracy z drużynami dodatkowe wymagania - zadania da się ustalić bez trudu. :)
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 04 gru 2009, 23:11

1.Wynika z tego że współzawodnictwo powinno być prowadzone o tytuł najlepszej drużyny (patrz instrukcja działania drużyny) i środowiska (patrz instrukcja działania szczepu)bez względu na to jak nazywa się gdzieś tam w Polsce. Powinny być2 różne nagrody.
2.Jeśli ktoś nie wierzy, że można ocenić całoroczną pracę i sfinalizować współzawodnictwo bezpośrednim spotkaniem to patrz Watra Wędrownicza i współzawodnictwo o tytuł „primus inter pares”. Oczywiście trzeba to zmodyfikować ,ale jakiś wzór jest. Na Watrze spotyka się 800 ludzi i się da. Jeśli chodzi o ocenę całorocznej pracy to mamy internet i strony drużyn. Każde zadanie można udokumentować na stronce (jeśli ktoś nie ma niech sobie założy). Pilot sprawdza realizację zadań (jeśli chcecie może pilot jednej chorągwi sprawdzać ekipy innych, ale chyba nie o to chodzi)Był bym za oceną ilości zdobytych stopni itp. Dokumentację kapituły zabieramy ze sobą na spartakiadę, oceniamy wyrywkowo, a najlepszych dokładnie. Oszustwo nagradzamy 2 letnią dyskwalifikacją.
3.Podoba mi się pomysł zadań do realizacji w trakcie roku. Można wykorzystać działania, które już gdzieś się przyjęły jak i wymyślać nowe. Powstanie wspaniały pakiet programowy do pomocy w całorocznej pracy (kawał dobrej roboty dla drużynowego któremu niekiedy brak pomysłów).
4.Sztab zlotu powinni tworzyć połączone zespoły polotów i kadra drużyn, które tym razem się nie dostały (niech patrzą jak to robią lepsi i się uczą).
5.Na zlot jadą wszyscy, którzy osiągnęli określony pułap czyli uzyskali co najmniej ileś procent tego co można było zdobyć, określonego w regulaminie bez względu na to skąd pochodzą.
6.W zlocie uczestniczą H HS oraz W. W spartakiadzie współzawodniczą ze sobą w ramach pionów wiekowych. Środowiska wielopoziomowe wystawiają kilka reprezentacji pod warunkiem ze każda z nich spełnia kryteria instrukcji i osobno oceniało się ich całoroczną pracę. Każda reprezentacja punktowana jest osobno. Reprezentacja wielopoziomowa bierze udział w zawodach pionu wiekowego do którego można przypisać najstarszego członka. Środowiska oceniamy poprzez pryzmat osiągniętych wyników wszystkich ekip reprezentujących je. Tutaj bym nie liczył procentowo bo chyba oczywiste jest, że środowisko reprezentowane przez 3 ekipy we wszystkich pionach wiekowych jest lepsze od tego reprezentowanego tylko przez 2 piony.
7.Nie mamy pomysłu na zuchy, a to wstyd no i szkoda.
8.Pierwszą spartakiadę proponuję przeprowadzić przy okazji zlotu w Krakowie. Wiem, wiem mało czasu, ale jakie wyzwanie.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 04 gru 2009, 23:21

To trzeba brać się do roboty. Nie lepiej po zlocie?
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 04 gru 2009, 23:39

co się odwlecze to będzie stare i śmierdzące :)
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 05 gru 2009, 10:38

popieram Leona - stawiajmy wyzwania ;>
w końcu ta spartakiada i zlot wodniacki organizowane przy okazji zlotu nie oznacza że musi to trwać przez cały zlot - niech trwa to dwa czy trzy dni - sądzę że komenda zlotu wesprze takie działanie i wbrew pozorom będzie to dla nas duże ułatwienie logistyczne - zaplecze kuchenne, snitarne etc......

dobry pomysł -ja bym sie pisał


a że mało czasu i trud przed nami - no nikt nie mówił że będzie lekko - ale jeśli dziś zaczniemy od założenia że jest ciężko i nie damy rady to nic nie osiągniemy


JESTEM NA TAK
Per Concordia Ad Victoria

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 05 gru 2009, 21:15

To panowie kiedy się spotykamy?
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 05 gru 2009, 22:04

Obawiam się tylko jednego.
Jest mało trochę czasu.
Nie chciałbym żeby taka impreza była zwykłą fuszerką. Im ma się więcej czasu tym organizacja jest bardziej przemyślana, a nie robiona po łepkach.

Wolałbym żeby była to impreza długofalowa, a nie jednej gwiazdki.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”