Współzawodnictwo ŚRODOWISK wodnych

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 18 gru 2009, 01:00

Ok, nie wiem czy uda Ci się z edytować, ale nowe posta umieścić na pewno tak.
Życzę zatem spojonej nocy.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 18 gru 2009, 04:52

Każdy z was piszę o tym, że lepsza jest ta drużyna, która spełnia wszystkie wymagania. Drugą rzeczą, którą piszecie to, że czasami jest tak, że nie mogą (nie, nie chcą, tylko nie mogą) mogą spełnić wszystkich wymogów. Może też być tak, że drużyna która spełnia osiądzie na laurach bo udział w II etapie ma zagwarantowany. Myślę, że tu nie ma sprawiedliwości. Są piloci to oni oceniają. Może też spojrzeć to przez pryzmat wchodzenia na dobry kurs?

Może punktować jak drużynie uda się poprawić liczebność. Może troszkę to przypominać dawane punkty za stop i spraw. (dodajmy, że te osoby będą mialy okazje przejść PH ktora trwa do 6 mies.)
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 18 gru 2009, 17:58

Gdzieś już pisałem, że to kwestia oceny. Można oceniać jakościowo - wtedy masz układ zero-jedynkowy. Albo drużyna pracuje całą metodą wychowawczą, wszystkimi obszarami, albo nie. Albo można wejść w tabelki - ustalasz ile z każdego obszaru działania musi być zrobione, przekładasz na punktu, ustalasz próg dla odpadów - 60, może 70% i pasuje, poniżej wypad...

Ja wolę pierwszą technikę oceny mimo, że jest trudna i absorbująca - bo może być tak, że drużyna we wszystkich obszarach coś robi, ale... w jakimś okresie nie widać wyraźnego zamknięcia jakiegoś etapu, podsumowania, tylko trwający proces. W tym układzie właśnie proces jest ważny - masz osiągnąć cel wychowawczy, "kryteria" podpowiadają Ci "drogę" (wszystkie pokoje, które odwiedzasz), natomiast sposób osiągnięcia celu na każdym etapie rozwoju drużyny możesz dobierać indywidualnie.
Nie masz IWŻ... ale ktoś z rodziców, albo dawny wychowanek jest tu specem i akurat ma czas... nie na stałe, nie wejdzie do drużyny, ale wystarczy, by wykonała ona letnią akcję wodną... za rok pomoże jeszcze raz, ale już trenując młodszych, którzy najpierw zrobili stopień żeglarski, teraz nabywają doświadczenia i uczą się uczyć innych... itd.

W układzie ilościowym - procentowym jest łatwo, nie trzeba znać ani drużyny, ani harcerza donoszącego "wyniki". Liczysz zadania zaliczone i te nie, dodajesz cyfry, wyliczasz procent... a że np. służba czy jakiś inny obszar jest odpuszczony totalnie... cóż, wynik 71,5%, więc jest O.K., nie? ;)

Przykład z poleskiego podwórka: jakieś 5 lat temu w Retmanacie był zakręt historii - sprawy rodzinne i zawodowe tak się zbiegły, że został... Retman, dochodzący Pilot-dawny Retman i... to by było wszystko, gdyby nie pewien wyciągnięty z szafy i otrzepany z naftaliny instruktor. Czyli trzech muszkieterów, mówiących w sumie to samo, choć zdecydowanie różnymi słowami. No i kilkoro drużynowych.
W drużynach było... różnie, może jedna miała zdolności organizacyjne robienia wszystkiego samodzielnie, pozostałe raczej nie... ale ta trójka na starcie była taką podpórką, jedną dla wszystkich, a to lepiej niż nic...
Po tych 5 latach nadal jest tych kilku drużynowych (nie ci sami) i... około 16-18 speców z różnych dziedzin - takie zaplecze dla drużyn. Najczęściej każdy z nich wspiera przede wszystkim swoją dawną drużynę (zaczątek samowystarczalnych środowisk wodnych), ale dodatkowo też pomaga pozostałym, poprzez Retmanat. Ot, takie rozwiązanie, jedno z możliwych. :)
Ostatnio zmieniony 18 gru 2009, 18:25 przez panwac, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 18 gru 2009, 22:18

Rety... chłopcy już się o procenta kłócą...

Ustalamy pryncypia!

Naczelną zasadą podejmowanych przez nas działań jest to, że promujemy całoroczną, regularną pracę drużyny... a nie przygodny, zabawowy „summer fun team”.

Etap pierwszy (mimo iż w tym roku wyjątkowo okrojony) ma właśnie służyć weryfikacji czy do Krakowa wpycha się „summer fun team”, czy wybiera się prawdziwa harcerska drużyna wodna.

Ponieważ nie mamy choćby jednego zawodowego wodniaka na poziomie centralnym, który mógłby nadzorować część śródroczną... regionalnie - piloci są tylko w części chorągwi...
Może to nie modne, ale na spotkaniu doszliśmy do wniosku, że zaufamy drużynowym – kryteria etapu pierwszego (w tym roku) mają być tak banalnie proste, żeby każdy drużynowy mógł dokonać samooceny.

Czy jest duże pole do autonomii? – tak jest bo drużyny są rożne i mają różne warunki i możliwości działania, a za mało się znamy, za mało o sobie wiemy, za mało ze sobą współpracujemy, żeby dziś te punkty rozstrzygać arbitralnie na poziomie centralnym. Czy to może być pole do nadużyć... może to nie modne, ale bardzo chcemy ufać drużynowym.

Najważniejszy cel postawiony przez Leona to spotkać się razem w gronie wodniaków z rożnych chorągwi w jednym miejscu, w jednym czasie, w działaniu na dużej imprezie. Policzmy się ilu nas jest, zobaczmy co sobą reprezentujemy a wtedy... od września 2010 następna edycja współzawodnictwa ruszy już skrojona ana miarę naszych potrzeb i możliwości.

Co do pojawiających się w wątku spraw ewidencji – ewidencja dla nas wszystkich jest nowością... sami nie wiemy jak ją wykorzystać do takiego celu, jak współzawodnictwo – może ktoś z tego forum w ramach próby na stopień wyższy od posiadanego zbada możliwości i problemy płynące z ewidencji i będzie miał swój wkład w organizacje współzawodnictwa? Ochotnicy wystąp :)

A tak w ogóle chłopaki wy tu gadu gadu... a zaradne druhny z Warszawy już się szykują.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 18 gru 2009, 22:30

Brawo!!!!!!!!
Tylko je zobaczyłem a od razu polubiłem (mimo, że z Warszawy -chyba nadchodzi koniec świata)
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 18 gru 2009, 23:03

Piotrze ja nie neguję twojego sposobu myślenia. Chodzi mi o pewną elastyczność. Troszkę inaczej wygląda działanie drużyny wodnej kilkuletniej inaczej świeżej czy też, która wraca na właściwy kurs. Wynika tu, że powinniśmy być pod tym względem pewną elastyczność. Oczywiście swoje działania powinna skupić na działaniu wszechstronnym. Jestem stuprocentowym zwolennikiem, że pojechać powinny drużyny które spełniają wszystkie kryteria drużyny wodnej.

Moim przykładem może być posiadanie własnego sprzętu. Myślę, że nie powinno być to kryterium oceny, a sposób pracy ze sprzętem ( praca remontowa w zaprzyjaźnionym klubie).
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 18 gru 2009, 23:12

A jeśli mam nowoczesną flotę i nie trzeba jej remontować?
Proponuję aby na tym wątku rozprawiać o przyszłym współzawodnictwie 2010/2011.
Aby się ludziom nie mieszało otworzę nowy wątek dotyczący współzawodnictwa KRAKÓW, które i tak będzie się rządziło innymi kryteriami.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 18 gru 2009, 23:24

To niech zostanie to alternatywą? a nie osobnymi kryteriami?
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 03 sty 2010, 22:52

Stary Wedrowiec pisze:Piotrze ja nie neguję twojego sposobu myślenia. Chodzi mi o pewną elastyczność. Troszkę inaczej wygląda działanie drużyny wodnej kilkuletniej inaczej świeżej czy też, która wraca na właściwy kurs. [...]
Tak, jak prosiłeś ograniczę się do współzawodnictwa cyklicznego: bardzo się cieszę, że nie negujesz... :)
...a poza tym mówisz dokładnie to, co ja. Ocena ilościowa (pod statystyki fajna, łatwa i przyjemna w użyciu przez mądrych, surowych i arbitralnych sędziów) jest właśnie nieelastyczna - bo narzuca Ci, ile czego musisz mieć lub odfajkować, by osiągnąć taki stan, który ktoś uzna za jazzie. ;)
Natomiast jakościowa daje się zastosować w każdej drużynie, na każdym poziomie rozwoju. Wystarczy pracować całością wodnej metody wychowawczej (używać wszystkich elementów), a reszta, to... ocena procesu - czy jest, czy trwa, czy systematycznie daje efekt wychowawczy, czy samodzielność środowiska rośnie lub jest utrzymywana na możliwie najwyższym, już osiągniętym pułapie).

Pamiętaj, że w drużynie masz ciągły ruch. Nawet po kilku latach od jej założenia dla części harcerzy (tych nowych, a bieżącego naboru) wszystko będzie czystą kartą i wyzwaniem - oni będą zaczynali proces, u innych zaawansowany, albo zakończony (z chwilą wejścia w dorosłe życie).

Nawet, jeśli potraktujemy drużynę jako organizm, to i tu zastosowanie metody ilościowej może być mylące. Przykład?

- w 2007 roku zorganizowano 2 rejsy, z tego jeden 20-dniowy na morzu, 2 jachty (zaprzyjaźniona kadra), do Oslo. 5 osób zdobyło stopnie żeglarza, 4 sternika jachtowego. Współpracowano z Greenpeace - zbierano informacje i dokumentowano odwiedzane miejsca fotograficznie rejestrując poziom zaśmiecenia plaż patyczkami po lodach (plastikowymi!!!).
- w 2009 roku zorganizowano obóz stacjonarny z pływaniami, śródlądowy, 6 osób zdobyło stopień żeglarza, współpracowano z lokalnym MOSiR - harcerze wysprzątali miejskie kąpielisko przed sezonem...

Obniżenie lotów? Niby czemu? Od 2007 roku zmienił się nieco skład, Ci co zostali nadal się rozwijają, ale wszyscy mają już uprawnienia śródlądowe lub morskie, a staż na wyższe trwa... latami. Przyszło sporo osób nowych (akcja start na +, drużyna jest popularna, bo robi fajne rzeczy), program dostosowany elastycznie do "tu i teraz" harcerzy. 2008 i 2009 rok był dla nich przygotowaniem do kolejnego, dla kadry czasem na rozwój... bo teraz wyczyn morski drużyna powtórzy... już w oparciu o własną kadrę, no i zabierze też kilka osób z innej, która nie ma jeszcze takiego potencjału. ;)

...no ale dla groźnego arbitra brak nowych morskich patentów i spektakularnych rejsów może wskazywać na początki końca, nie? I bieda... :)
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”