Proporzec Leonida Teligi

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
ODPOWIEDZ
wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 28 lis 2009, 23:32

Specjalnie na osobistą prośbę druha Pilota Chorągwi Śląskiej ZHP :)

4 października 1969 roku Kapitan Leonid Teliga przekazał Naczelnikowi ZHP pamiątkowy proporzec Zastępu Niedźwiedzi z 1928 roku, którego Leonid Teliga był zastępowym w Grodzisku Mazowieckim, który później towarzyszył mu w jego samotnym rejsie na jachcie OPTY dookoła świata od 25 stycznia 1967 do 30 kwietnia 1969.
Obecnie proporzec Zastępu Niedźwiedzi zwany „Proporcem Leonida Teligi” stanowi, element głównego żagla pięknego modelu jachtu morskiego. Model jachtu wraz z proporcem są nagrodą przechodnią, przekazywaną co roku (!?) zwycięskiej drużynie w konkursie o tytuł najlepszej harcerskiej drużyny wodnej i żeglarskiej.

Drużyna, która zdobyła Proporzec Leonida Teligi ma prawo:
- nosić błękitną wstęgę zamocowaną na drzewcu sztandaru (proporca) drużyny.
- podnosić na odpowiednio przygotowanych większych jednostkach, stanowiących własność drużyny, proporzec harcerskich drużyn wodnych z błękitnym otokiem.
- ponadto drużynowy tej drużyny wtedy, gdy przebywa na pokładzie jachtu harcerskiego lub na obozie żeglarskim, bez względy na rolę, jaką wówczas pełni, ma prawo podnieść pod lewym salingiem (ewentualnie prawym, jeśli pełni funkcję kapitana) błękitny proporzec z wyhaftowaną głową niedźwiedzia.
- w latach 70tych i 80 trzy najwyżej sklasyfikowane drużyny wodne w danym roku otrzymywały pulę miejsc na rejsach zatokowych i morskich organizowanych przez CWM GK ZHP w Gdyni.
Przywileje są przyznawane wieczyście, lecz mogą zostać cofnięte przez Główną Kwaterę, gdy na opinii drużyny lub drużynowego zaciąży postępowanie niegodne drużyny wodnej ZHP.

Od lat 80tych współzawodnictwo ma charakter dwuetapowy – pierwszy polega na przedstawieniu dorobku drużyny w danym roku pracy w formie ankiety oraz wizytacji i oceny pilota chorągwi. Drugi etap to już bezpośrednia konfrontacja najlepszych drużyn (wytypowanych w pierwszym etapie) w turnieju sprawnościowym rozegranym w czasie wspólnej imprezy drużyn wodnych.
Początkowo konkurs był organizowany pod wspólnym patronatem GK ZHP i PZŻ
W latach 80tych bezpośrednim organizatorem współzawodnictwa był CWM GK ZHP w Gdyni w latach 90tych próbę reaktywacji współzawodnictwa podjęło kierownictwo harcerskich drużyn wodnych GK ZHP.

Zdobywcy Proporca Leonida Teligi
1970 - 1 WDH z Malborka
1971 - 89 ŻDH z Gdyni
1972 - 89 ŻDH z Gdyni
1973 - 1 HDŻ z Pułtuska
1974 - 1 HDŻ z Pułtuska
1975 - 1 HDW z Karolewa k. Ketrzyna
1976 - 36 HDW im. Załogi ORP ORZEŁ z Tarnowa
1977 - 48 HDŻ z Kalisza Pomorskiego
1978 - 36 HDW im. Załogi ORP ORZEŁ z Tarnowa
1979 - 6 WDH im. Z. Przybyszewskiego z Rybnika
1980 - 2 WrŻHD im. J. Jakóbkiewicza z Wrocławia
1981-82 - konkurs zawieszony
1983 - 96 HDW z Tych
1984-86 - konkurs zawieszony
1987 - 6 WDH im. Z. Przybyszewskiego z Rybnika
???? - brak danych o kolejnych edycjach proszę o uzupełnienie jeśli, ktoś coś wie.
2000 - 6 WDH im. Z. Przybyszewskiego z Rybnika
200?-09 - konkurs zawieszony

No i pytanie do Maćka co robimy z taką piękną kartą wodniackiej historii?

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 29 lis 2009, 15:00

Wiktorze - rozmawialiśmy już o tym prywatnie na maila - ale pozwolę sobie publicznie potwierdzić - Śląsk jest gotów rzucić wyzwanie środowiskom w kraju i jesteśmy za powrotem do wspólzawodnictwa

o ile czekają nas na pewno rozmowy na temat formuły tego współzawodniczenia o tyle na pewno gotowi jesteśmy dla ułątwienia tej dyskusji obiecać że w szranki z drużynami z innych chorągwi Śląsk będzie wystawiał ZAŁOGI (czyli ich odpowieniki metodyczne.

dzięki bardzo za info o proporcu - ciekaw jestem ilu moich kursantów dotrze w to miejsce i dowie się więcej o proporcu i współzawodnictwie
Per Concordia Ad Victoria

Sharky
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 29 lis 2009, 19:31
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Sharky » 29 lis 2009, 19:34

Dziękujemy bardzo druhowi za ułatwienie zadania :)

dziedziczka
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 29 lis 2009, 19:57
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dziedziczka » 29 lis 2009, 20:01

Podziękowania rosną dwukrotnie :]
dh Maćku, już wiemy, że co najmniej 2 kursantów.
Ostatnio zmieniony 29 lis 2009, 20:03 przez dziedziczka, łącznie zmieniany 1 raz.

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 30 lis 2009, 03:03

Maćku zmusiłeś mnie do pochylenia się nad przeszłością Proporca. I w sumie smutny obraz się z tego wynika. Historie najlepszych drużyn wodnych w ZHP – dopiszcie proszę jeśli tylko coś więcej wiecie... Maćku a może uczestnicy Twojego kursu skoro odrobiłem za nich pracę domową zechcą poszukać czegoś więcej o tych drużynach?

1 WDH z Malborka (im. K. Arciszewskiego) chyba istnieje w 2007 jako starszoharcerska liczyła 13 członków

89 Żeglarska Gdyńska Drużyna Harcerska „Szkwał” w 2002 rozwiązano szczep drużyn wodnych w którym działała jako starszoharcerska razem z młodszą 51 WGDH „Rozbitkowie” 89 ŻGDH nie istnieje od 2006 (?)roku.

1 HDŻ z Pułtuska już nie istnieje
ZSZ w Pułtusku – Historia szkoły:
Jan Ruszkowski - patron Zespołu Szkół Zawodowych w Pułtusku, zasłużony nauczyciel przedmiotów zawodowych, w la­tach 1950-1972 kierownik warsztatów szkolnych, organizator wo­dnych drużyn harcerskich i wychowawca młodych żeglarzy.
Jan Ruszkowski był pionierem i organizatorem żeglarstwa w Pułtusku. Drużyna, którą kierował, była pierwszą w Chorągwi Ma­zowieckiej drużyną z patentem flagowym. W latach siedemdziesiąÂ­tych I Pułtuska Żeglarska Drużyna Harcerska, jako najlepsza w Po­lsce; zdobyła dwukrotnie najwyższe trofeum żeglarstwa - Propo­rzec im. Leonida Teligi. Druh Jan Ruszkowski harcmistrz Polski Lu­dowej, komendant wielu żeglarskich obozów, członek kadry zgru­powań, w latach 1971-1973 był pilotem trzech spływów harcer­skich „Szlakiem Kopernika”. Fascynowały Jana Ruszkowskiego rzeki, jeziora i morze. Posiadał stopień jachtowego sternika mor­skiego. Był budowniczym jachtów. Obok żeglarstwa pasjonowało go filmowanie, fotografowanie i rysowanie. Lubił piosenki i książki żeglarskie. Umiał przepowiadać pogodę, znał jak nikt inny wodę. Uwielbiała go młodzież; w ostatnich latach nazywano go pieszczot­liwe „Dziadkiem”.
1 HDW z Karolewa k. Kętrzyna już nie istnieje. Choć wydaje mi się, że jeszcze w 2006 była na Zlocie HDW ekipa reprezentująca Karolewo albo Kętrzyn.

36 TWDH im. Załogi ORP ORZEŁ nie istnieje od 2002?
ZSM i VII LO w Tarnowie – Historia szkoły:
W 1992 roku działały już następujące organizacje młodzieżowe: samorząd szkolny, 36 Wodna Drużyna Harcerska, PTTK, Zespół Młodych Miłośników Poezji, zaczął także pływać jacht ORLIK. Rok szkolny 1992/1993 był rokiem utworzenia Liceum Ogólnokształcącego przy Zespole Szkół Mechanicznych.
Czyżby wynikało z tego, że stacjonujący w CWM Nefryt ORLIK to była inicjatywa Tarnowskich harcerzy spod znaku ORŁA?

48 HDŻ z Kalisza Pomorskiego nie istnieje od 1989 (?)r.
Powiat drawski – Oświata – osiągnięcia:
Osiągnięciami może się poszczycić założona przez Romana Bykowskiego w Kaliszu Pomorskim 48 drużyna wodno-żeglarska ZHP im. Mariusza Zaruskiego, która powstała w 1966 roku i pracowała przez 25 lat. Harcmistrz, Roman Bykowski, działalność drużyny koncentrował przede wszystkim na budowie własnej bazy materialnej: hangaru na sprzęt pływający, a w dalszej kolejności na budowie kabinowych łodzi żaglowych typu Foka (pięć sztuk) oraz dwu kabinowych łodzi żaglowych typu Sasanka. Organizował co roku obozy żeglarskie, spływy i rejsy: początkowo na akwenach powiatu drawskiego, a następnie na Zalewie Szczecińskim, spływach żeglarskich Wisłą, Notecią, Wartą i Odrą; w następnych latach spływy i rejsy żeglarskie Dunajem i Morzem Czarnym. W roku 1978 zorganizowano dwa trzytygodniowe turnusy rejsów w Finlandii.
Przez kilka lat drużyna uczestniczyła w ogólnopolskim konkursie na najlepszą drużynę wodno-żeglarską, zdobywając kilkakrotnie miejsce w pierwszej piątce, zaś w 1978 roku wyróżniono ją najwyższym trofeum żeglarskim – Proporcem Leonida Teligi – jako najlepszej drużyny ZHP w kraju.
2 WrŻDH im. dr J. Jakóbkiewicza z nie istnieje od niedawna. Działała w HOW Stanica, który wciąż pozostaje prężnym środowiskiem żeglarskim.

96 HDW z Tych nie istnieje od kilku lat chyba, że 9HDW to kontynuatorka ;)

6 HDŻ im. kmdr. Z. Przybyszewskiego z Rybnika – działa i chyba ma się dobrze :)

Próbuję szukać jakiejś pozytywnej puenty. Może pozytywny wniosek jest jeden – chcąc reaktywować współzawodnictwo problem uzgodnienia kwestii „uprawnień nabytych” pozostaje do omówienia tylko z dwoma drużynami?

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 30 lis 2009, 07:22

Co do Rybnika to mogę zapewnić - ma się dobrze i w skali kraju należałoby życzyć takich drużyn
Tychy również istnieją

wydaje mi się że powodem dla którego nasze drużyny gotowe są przetrwać każdy kryzys to ich wielopokoleniowość - nawet jeśli cała obecna młoda kadra jakiejś drużyny wsiądzie do samolotu i wyprowadzi się do angli, albo wyemigruje do innego kraju - to poprzednie pokoleniainstruktorów siadają i robią wszystko żeby środowisko odbudować - by ich praca 10 czy 20 lat temu nie poszła na marne

Co do wieczystych uprawnień - może fakt że w ciemno dawać ich nie można - ja bym proponował że może drużyna która je dobyła ma uprawnienia tak długo jak długo startuje w szrnki z innymi - nawet jeśli nie zajęli by pierwszego miejsca - ale walczą i starają się

ale można to też inaczej rozwiązać :)
Per Concordia Ad Victoria

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 30 lis 2009, 08:07

Alek pisze:wydaje mi się że powodem dla którego nasze drużyny gotowe są przetrwać każdy kryzys to ich wielopokoleniowość - nawet jeśli cała obecna młoda kadra jakiejś drużyny wsiądzie do samolotu i wyprowadzi się do angli, albo wyemigruje do innego kraju - to poprzednie pokoleniainstruktorów siadają i robią wszystko żeby środowisko odbudować - by ich praca 10 czy 20 lat temu nie poszła na marne
Obaj dobrze wiemy że wasze załogi "gotowe są przetrwać" dlatego że są częścią szczepów wodnych nazywanych "drużynami" ;)

Wiem, wiem, czepiam się ;) ;)
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 30 lis 2009, 09:51

To się ze sobą łączy - ale wydaje mi sie że wielopokoleniowość jest najważniejsza - nie zawsze musi ona funkcjonować tak jak u nas w postaci metodycznej szczepu - możeme przecież funkcjonowac w mniejszej skali jako odpowiednik drużyny

ważne żeby Ci dawni instruktorzy nie tylko pojawiali sie na kominku z okazji 73 i pół rocznicy oddania do uzytku nowych drzwi w harcówce, na którym to kominku przychodzą odstrzeleni w pachnący naftaliną mundur pamiętający jeszcze bitwę pod Tanenbergiem

chodzi o to żeby Ci ludzie chcieli/potrafili/mogli realnie wesprzeć środowisko - szczególnie w okresach zmian kiedy zmienia się pokolenie kadry w drużynie i kiedy młodsza kadra potrzebuje otwartej dłoni z pomocą - np. kiedy brak kadry na krus żeglarza albo ratownika

nie sztuka wynając cywila instruktora....

ale to nie miejsce na tą dyskusję - choć jeśli nasi przyszli druzynowi uczestniczący o becnie w kursie druzynowych drużyn wodnych będą chcieli podyskutować o modelu drużyn wodnych to w osobnym wątku znajdą się dyskutanci

tutaj rozmawiamy o poporcu Teligi i tym w jaki sposób różne środowiska mogą ze sobą współzawodniczyć
Ostatnio zmieniony 30 lis 2009, 09:54 przez Alek, łącznie zmieniany 1 raz.
Per Concordia Ad Victoria

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 30 lis 2009, 20:24

Jeszcze trochę i padnie stwierdzenie ze całe wodniactwo w Polsce powinno działać na zasadach Śląskich :) A to dzięki proporcowi Teligi.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 30 lis 2009, 22:26

Leonie nie przez proporzec tylko przez porozumienie - per concordia ad victoria...
i cieszmy się że czasach w jakich działamy nie ma konfliktu - ani pomiędzy środowiskami u nas na Śląsku jak i na poziomie ogólnym - będzie porozumienie to reszta sama czasem przyjdzie :)
Per Concordia Ad Victoria

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 01 gru 2009, 07:18

Jeszcze nikt tak dobrze jak Wiktor i Czesław nie wyjaśnił dlaczego pomimo wszystko jednak warto mieć naszą strukturę . Dzięki chłopaki!!
Oczywiście dopóki nie zmienicie swoich struktur ,jak wcześniej zaznaczył Maciek my wystawiamy nasze załogi.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 01 gru 2009, 17:19

Rafal pisze:Mi się w ogóle nie podoba idea rywalizacji.

Jeśli ktoś wygrywa - to znaczy, ze ktoś inny przegrywa.

Dużo bardziej wychowawcze sa te rodzaje współzawodnictwa, gdzie trzeba pokonać jakiś próg i wszyscy maja szanse go pokonać (pisał o tym już w latach 80 Śliwierski). A więc takie współzawodnictwo, gdzie w zasadzie wszyscy możemy wygrać, gdzie zwycięstwo zależy od osiągnięcia określonych wcześniej warunków i walczymy, żeby je zdobyć, a nie zależy od tego, czy pokonamy przeciwnika.

Jeśli jest jeden proporzec - to tylko jest jeden wygrany. Wygrywa nie ten, który jest najlepszy - tylko ten, który pokona innych.

Mi te rodzaje współzawodnictwa nie odpowiadają.

Może wyjściem jest, ułożyć współzawodnictwo o tytuł najlepszej drużyny wodnej, określając jakieś warunki i każdy kto je spełni (osiągnie zakładany dobry / wysoki poziom) dostanie ten tytuł? A proporzec albo oddać do Muzeum Harcerstwa albo wręczać tym, którzy w opinii innych uczestników współzawodnictwa walczyli najbardziej fair (ale tylko spośród drużyn, które zwyciężą).

Takie jest moje zdanie

Rafał

PS. Przepraszam, ze otwieram nowy wątek, ale poprzedni został nie wiedzieć czemu zamknięty....
Mała żonglerka moderatora wątek został czasowo zawieszony by powstrzymać lawinę dygresji, które powinny być przeniesione do wątku o szczepach i drużynach.

Merytorycznie chciałbym zwrócić uwagę - narzędzie motywacyjne wyznaczające podwyższone standardy organizacyjne, programowe i metodyczne, które może "wygrać" każda drużyna nazywa się "Patent Flagowy"... i swoją drogą też wymaga przywróceni mu należnej rangi.

Natomiast Współzawodnictwo o Proporzec Leonida Teligi - to coś zupełnie innego... np. Amerykańscy seaskauci mają Puchar Koch'a - i fajnie to działa. Tam nikomu nie przeszkadza, że w sezonie jest jeden zwycięzca.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”