Ważne zmiany przepisów - łodki do 7,5m bez patentu. [Praw

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 wrz 2007, 18:35

dominik jan domin pisze:Januszu! Czy do tej pory sądziłeś, że jest inaczej?
Wiesz... ja pracuje metodą harcerską cały czas a moja drużyna jest w ZHP. Zbiórki zastępów się odbywają bez przeszkód już kilka lat więc na pewno się da, ale pierwszy raz słyszę, że mi nie wolno więc wyrażam zdziwienie.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 18 wrz 2007, 21:00

Jeśli w ramach zbiórki obowiązują przepisy ZHP. Jeśli po, to juz nie i to bez względu czy mamy doczynienia z zuchami czy z seniorami. Dla urozmaicenia przypomnę, że osobę prowadzącą takie pływania "po zbiórce" nie obejmuje polisa OC.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 18 wrz 2007, 21:47

Ciekawe.. A które zhpowskie przepisy regulują to, że mogę popływać codziennie? (pomijając zbiórki/wędrówki/biwaki?)
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 19 wrz 2007, 09:26

dominik jan domin pisze:Piotrze - harcerska chęć w harcerskim gronie popływania sobie przez jeden dzień, bez noclegów. Powiedzmy zatem, że wycieczka nad pobliskie jezioro. Zatem jak jest? Może to tylko ja się pogubiłem w stercie regulaminów? Nie przeczę, to jest możliwe.
Trochę się pogubiłeś... ;)
Wątek dotyczy zmian w polskich przepisach dot. uprawiania żeglarstwa. Przepisów nadal mających charakter zakazów: "nie wolno żeglować bez specjalnego państwowego zezwolenia na jachtach dłuższych, niż 7,5 m.". Wcześniej kreska była ustawiona na 5 m.
Z drugiej strony mamy przepisy, dotyczące zorganizowanego wypoczynku, turystyki kwalifikowanej, zajęć na wodzie... niestety, nie zawsze nasze regulacje tworzą spójny pakiet.

Społeczność żeglarska w Polsce od długiego czasu stara się doprowadzić do zmiany myślenia o żeglarstwie i tym samym do zmiany przepisów. Tzw. "liberatorzy" uważają, że ideałem by było całkowite zniesienie obowiązkowych patentów, uprawniających do prowadzenia jachtów, tak na śródlądziu, jak i na morzu. Tak samo obowiązku przejścia szkoleń itd.
Jestem podobnego zdania - też uważam, że obowiązkowe kwity nie zwiększają bezpieczeństwa w żeglarstwie, tym bardziej, że obowiązujący system wymusza posiadanie NASZYCH polskich papierów na polskich wodach (mała paranoja - zagraniczny jacht odwiedzający nasz port pod dowództwem zagranicznego kapitana robi to nielegalnie, jeśli dowódca nie ma polskiego patentu). Jednak na zmianę przepisów z zakazowo-restrykcyjnych na motywujące (zapewniające wybór sposobu podnoszenia kwalifikacji, zachęcające do szkolenia się, wymuszające mechanizmami rynkowymi wzrost poziomu oferty szkoleniowej itd.) trzeba jeszcze trochę poczekać - może kilka miesięcy, może kilka lat... najbliższą okazją mogą być prace przy zmianie rozporządzenia Ministra Sportu.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 19 wrz 2007, 15:17

Fajnie.. lubię jak ktoś mi mówi, że bez sensu wydałem kilkaset złotych...
Zanim wydam kolejne kilka: to nie ma sensu targać się na MIŻa?
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 19 wrz 2007, 23:15

peshoo pisze:Fajnie.. lubię jak ktoś mi mówi, że bez sensu wydałem kilkaset złotych...
Zanim wydam kolejne kilka: to nie ma sensu targać się na MIŻa?
Dlaczego bez sensu? Masz na myśli patent?
Ja wydałem... sporo (przestałem liczyć przy 10 tys.) w ostatnich latach, a jutro zainwestuję kolejną kasę, właśnie na kursy instruktorskie, w których od piątku mam zamiar wziąć udział. I nie traktuję tego jako zbędny wydatek na uprawnienia, tylko jako inwestycję we własną wiedzę - chcę być dobry w tym, co robię.

Zmiana systemu szkoleń (gdyby nastąpiła) nie będzie oznaczała darmowych lekcji żeglarstwa. Każda działalność specjalnościowa kosztuje, bo jest elitarna. To kwestia wyboru: albo dobrowolnie podnosisz swoje kwalifikacje, uzyskujesz potwierdzenie kompetencji i potem ewentualnie zbierasz bonusy, albo wystarczy Ci pozycja niedzielnego żeglarza, masz kasę i stać Cię na własny jacht (nie musisz przekonywać armatorów, że jesteś dobry) i np. płacisz wielokrotnie wyższe ubezpieczenie za przyjemność pobujania się na wodzie (bo ubezpieczyciel może potraktować Cię inaczej, niż kogoś z kwitem, zawierającym logo znanej szkoły i potwierdzonym podpisem uznanego fachowca w branży).

Sam papier nic nie znaczy, liczy się własne zaangażowanie, wybór dobrego kursu (a nie takiego, gdzie nacisk jest kładziony na ilość kasy wpłaconej u księgowej), no i praktyka, duuużo praktyki. Udało mi się uzyskać kwit "morsa", do "kojota" niewiele już brakuje (przez moment myślałem, że wypływam staże w tym sezonie), ale... spasowałem. Po doświadczeniach z ostatniego rejsu, bardzo ciężkiego, w trudnych, chwilami sztormowych warunkach z jednej strony się cieszę, że zdałem "egzamin" i dowiozłem ludzi bezpiecznie do portu starą, klasyczną "jotką", z drugiej strony z większą rezerwą myślę o ewentualnej przygodzie na jachcie wielkości "Zjawy"... być może jeszcze nie czas, może dopiero po tych kursach pozwalających na pewien dystans podejmę się wejść na kolejny stopień wtajemniczenia.

Pozdrawiam ciepło
Ostatnio zmieniony 19 wrz 2007, 23:16 przez panwac, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

jędruś
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jędruś » 20 wrz 2007, 07:32

Sprawdziłem, Peshoo już w zeszłym roku był informowany o pracach nad nową ustawą. Jest dorosły, więc decyzję o wydatkach podjął świadomie. Decyzja czy robić MIŻ powinna opierać się na analizie postawy PZŻ w sprawie własnych (bądź co bądź) instruktorów.
Nie lekceważ Panwac niedzielnych żeglarzy. Kto ma własny jacht i przeżeglowuje prawie każdą niedzielę w sezonie jest wyszkolony nieskończenie lepiej niż ten kto tylko czarteruje jacht na dwa tygodnie urlopu. Obecny system stopni w zasadzie nie nadaje się dla żeglarstwa rodzinnego czy prywatnego. Skądinąd słuszny system przyznawania patentów za staż zmusza posiadacza jachtu do obycia rejsu na innej większej jednostce. Wraz z rodziną to dodatkowy koszt porónywalny z zakupem np. tratwy ratunkowej dla siebie. Dla mnie na razie wybór jest prosty - lepiej inwestować w swój jacht. A i tak do prowadzenia największego jachtu jaki jestem w stanie sobie wymarzyć wystarczy stj. Wystarczy wymienić go na ISSA i będę nawet formalnie w porządku na całym świecie.
Andrzej

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 20 wrz 2007, 09:30

Andrzeju - nie lekceważę "niedzielnych"! W pewnym sensie, spędzając na wodzie jedynie kilka tygodni w roku sam do nich należę... Pisałem, że papier, to tylko kwit, który przy dobrym systemie weryfikacji umiejętności informuje o poziomie jego posiadacza, na który zapracował praktyką żeglarską. Za wszystkim kryje się praca, często wieloletnia.

Nasz obecny system jest czymś w rodzaju "półkroku" w kierunku upowszechnienia żeglarstwa. I dotyczy to właściwie polskich wód oraz polskich jachtów, bo za granicą praktycznie nie ma barier - przepisy i systemy certyfikatów w większości krajów są DLA LUDZI, a nie DLA URZęDNIKÓW. Liczę, że i w Polsce to nastąpi, i to niekoniecznie w drodze konfrontacji z naszymi związkami sportowymi - urynkowienie szkoleń żeglarskich, uznanie obcych, w tym międzynarodowych kwitów i uznanie prawa bandery (możliwość prowadzenia jachtu pod obcą banderą w oparciu o przepisy kraju bandery) wystarczy, by szkoleniowcy zaczęli zajmować się szkoleniami, a nie (jak obecnie) polityką.

Pozdrawiam
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 22 wrz 2007, 18:33

Nie bede ukrywal ze poprostu nie chce mi sie przeczytac ostatnich kilu postow wiec mozliwe ze powtrze juz znana wam wiadomosc. Cala ta ustawa z patentami jak dobrze pojdzie bedzie wazna od przyszlego roku ale... istenieje duze prawdopodobienstwo ze nie wejdzie w zycie bo wyskoczyly wybory i w zasadzie braklo "amen" do gotowej ustawy. Jak po wyborach nie wroca zeby temat zamknac to ustawa idzie do kosza

Polecam wrzesniowy numer magazynu "Zagle" tam pisze o tym wiecej :)
Maciej Filipecki HO

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 wrz 2007, 18:47

zyrafa pisze:Nie bede ukrywal ze poprostu nie chce mi sie przeczytac ostatnich kilu postow wiec mozliwe ze powtrze juz znana wam wiadomosc. Cala ta ustawa z patentami jak dobrze pojdzie bedzie wazna od przyszlego roku ale... istenieje duze prawdopodobienstwo ze nie wejdzie w zycie bo wyskoczyly wybory i w zasadzie braklo "amen" do gotowej ustawy. Jak po wyborach nie wroca zeby temat zamknac to ustawa idzie do kosza

Polecam wrzesniowy numer magazynu "Zagle" tam pisze o tym wiecej :)
Chyba trzeba było je przeczytać bo wiedziałbyś że
jędruś pisze:Właśnie Prezydent RP podpisał Ustawę z dnia 23 sierpnia 2007 r. - o zmianie ustawy o sporcie kwalifikowanym oraz niektórych innych ustaw (między innymi o kulturze fizycznej) zwiększającą długość jachtów dopuszczonych do prowadzenia bez formalnych uprawnień do 7,5m (było 5m). To już prawie koniec procesu legislacyjnego. Jeszcze publikacja w Dzienniku Ustaw i w przewidzianym w ustawie terminie zacznie ona obowiązywać.
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?pid=62564#p62564
;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 22 wrz 2007, 19:34

to akurat przeczytalem :P aczkolwiek w magazynie "zagle" pisze ze nie dokonca to udalo sie zalatwic. No chyba ze magazyn wyszedl przed 14 wrzesnia i wszystko udalo sie zalatwic przed rozwiazaniem sejmu :)

Sprawdze date wydania i wrocimy do tematu :)
Maciej Filipecki HO

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 22 wrz 2007, 21:23

Zanim coś napiszesz sprawdź datę. Ten numer był już wydany pod koniec sierpnia :)
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”