Ważne zmiany przepisów - łodki do 7,5m bez patentu. [Praw

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 22 sie 2007, 21:40

Bo widzisz nie rozumiesz najprostszej rzeczy... jak wpadną w wode to wpadna. Czas najwyższy by państwo przestawało mysleć za ludzi. Sami powinni ponosic odpowiedzialność. Precz z komuną...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 22 sie 2007, 22:27

bez urazy ale glupoty piszesz

Czemu musze zrobic prawojazdy? Potrafie jezdzic a mimo to musze isc na egzamin
ZHP to tez jedna wielka komuna bo musze zdobyc stopien phm zeby jechac na oboz z ludzikami z druzyny...

Tu chodzi o ład, zasady, porzadek, bezpieczenstwo! Kurs jest dobrowolny, zrobisz i plywasz gdzie chcesz, czarterujesz gdzie chcesz. Gdzie tu niby jest komuna?


Idiotyzmem jest wypuszczac ludzi bez wiedzy-uprawnien na drogi czy wode gdzie prowadzi sie jakis pojazd/zaglowke. Stwarzaja zagrozenie dla siebie, dla ludzi ktorzy sa pod ich opieka i innych uzytkownikow drogi czy zeglarzy.

A jak sie juz cos spierdzieli to jest jedno wielkie larmo o to ze jakis osiol wydal sprzet wiekszymu oslowi bez uprawnien.


PS
Na tym strasznym, obrzydliwym kursie zeglarza jest taki magiczny przedmiot jak meteorologia gdzie mozna sie dowiedziec kilku ciekawych rzeczy. Jeszcze ciekawszym przedmiotem jest "ratownictwo" gdzie ludzie robia duuuuzzzeee oczy ze zdziwienia gdy dowiaduja sie ze w wielu sytuacjach jak juz jest problem to moga zabezpieczyc zaloge lub podjac juz jakies kroki po to zeby sytuacja sie nie pogorszyla
Maciej Filipecki HO

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 22 sie 2007, 23:09

zyrafa pisze:bez urazy ale glupoty piszesz
Tu chodzi o ład, zasady, porzadek, bezpieczenstwo! Kurs jest dobrowolny, zrobisz i plywasz gdzie chcesz, czarterujesz gdzie chcesz. Gdzie tu niby jest komuna?
Wszędzie. Jedną z cech komuny było maksymalne ograniczanie wolności miedzy innymi poprzez wymyslanie głupkowatych uprawnień i zastępowanie myślenia obywatela przepisami. Uprawnienia na to, na tamto na śmamto... Na wszystko papier. A tam gdzie papier, zawsze w parze jest i osoba decydująca czy papier wydac czy nie, czyli... posiadajaca władzę. Wolność w świecie cywilizowanym jest na szczęście dość powszechna i prędzej czy później znikną wszystkie nasze polskie głupawe bariery. A to pływanie na łódkach, a to chodzenie po górach, a to nauczanie jazdy samochodem, a to praktyka u adwokata czy notariusza... Korporacje powoli dostają po skórze i szkoda tylko, że tak powoli sie to dzieje.
Mamy w Polsce tak wiele problemów właśnie dlatego, że komuna oduczała ludzi mysleć. Teraz na powrót należy jak najszybciej spowodować by myśleli. Wraz z powolnym procesem powracania myśli trzeba dawać jednak coraz więcej wolności. Oczywiście wolności powiązanej ściśle z odpowiedzialnością. Należy jednak zawsze podkreślać, że czas zacząć myśleć samemu a nie czekać na przepisy które i tak nigdy nie nadążą za życiem i sytuacjami które ono z sobą niesie. Generalnie - im mniej przepisów tym lepiej.
A na kurs zawsze można iść POD WARUNKIEM ŻE SIę SAMEMU CHCE A NIE JEST SIę ZMUSZANYM.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

jędruś
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jędruś » 23 sie 2007, 06:33

Pożyjemy, zobaczymy. A po drogach przecież można poruszać się bez uprawnień. Pieszo, rowerem, motorowerem. Każdy kto chciałby przyrównać prowadzenie jachtu do samochodu niech porówna energie kinetyczne tych pojazdów przy maksymalnej prędkości (E=mv2/2, <prędkość do kwadratu!>). Jakiej wielkości jachtowi odpowiada prowadzenie fiata 126p (dmc = 900kg) z prędkością 100 km/h? Czy jeśli rowerzysta czy pieszy może także spowodować śmiertelny wypadek to należy wprowadzić obowiązkowo uprawnienia na rower? A drogi ogrodzić i postawić strażników?
Andrzej

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 23 sie 2007, 07:47

sikor pisze:
zyrafa pisze:bez urazy ale glupoty piszesz
Tu chodzi o ład, zasady, porzadek, bezpieczenstwo! Kurs jest dobrowolny, zrobisz i plywasz gdzie chcesz, czarterujesz gdzie chcesz. Gdzie tu niby jest komuna?
Wszędzie. Jedną z cech komuny było maksymalne ograniczanie wolności miedzy innymi poprzez wymyslanie głupkowatych uprawnień i zastępowanie myślenia obywatela przepisami. Uprawnienia na to, na tamto na śmamto... Na wszystko papier. A tam gdzie papier, zawsze w parze jest i osoba decydująca czy papier wydac czy nie, czyli... posiadajaca władzę. Wolność w świecie cywilizowanym jest na szczęście dość powszechna i prędzej czy później znikną wszystkie nasze polskie głupawe bariery. A to pływanie na łódkach, a to chodzenie po górach, a to nauczanie jazdy samochodem, a to praktyka u adwokata czy notariusza... Korporacje powoli dostają po skórze i szkoda tylko, że tak powoli sie to dzieje.
Mamy w Polsce tak wiele problemów właśnie dlatego, że komuna oduczała ludzi mysleć. Teraz na powrót należy jak najszybciej spowodować by myśleli. Wraz z powolnym procesem powracania myśli trzeba dawać jednak coraz więcej wolności. Oczywiście wolności powiązanej ściśle z odpowiedzialnością. Należy jednak zawsze podkreślać, że czas zacząć myśleć samemu a nie czekać na przepisy które i tak nigdy nie nadążą za życiem i sytuacjami które ono z sobą niesie. Generalnie - im mniej przepisów tym lepiej.
A na kurs zawsze można iść POD WARUNKIEM ŻE SIę SAMEMU CHCE A NIE JEST SIę ZMUSZANYM.
Juz taki jeden byl co w wyborach obiecywal ze nie bedzie niczego... Brak zasad prowadzi do anarchi. Nie wiem gdzie Ty widzisz komune... ide na kurs jak mi sie zachce, ide na kurs gdzie mi sie chce, na egzamin tez moge isc gdzie mi sie chce, moge wyczarterowac lodke jaka mi sie chce i gdzie mi sie chce? I gdzie tu sa ograniczenia? Kto CIe zmusza do kursu ŻJ? Panstwo? Władza? Wojewoda a moze sam prezydent... Po to sie ludzi czegos uczy zeby sport sprawial im przyjemnosc i byl dla nich bezpieczn. Uczy sie ich po to zeby potrafili sobie poradzic w trudnej sytuacji - WOPR, GOPR, SAR, Straz itd itp musza czesto interweniowac bo jakis osiol nie majacy swiadomosci co robic pakuje sie w tarapaty i nagle oczekuje pomocy i zbawienia - wg Ciebie powinno sie go zostawic? Wkoncu musi nauczyc sie odpowiedzialnosci....


Jędruś energia kinetyczna nie ma tu nic do rzeczy. Wywrocic jacht i potopic ludzi albo zderzyc sie z inna jednostka mozna juz przy wietrze o sile 3-5B Po to sa kursy (DOBROWOLNE!) zeby czlowiek mogl sie nauczyc obslugiwac czy wykorzystywac dany sprzet
Maciej Filipecki HO

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 23 sie 2007, 09:05

Maćku, do zrobienia prawa jazdy też nikt Cię nie zmusza. Też jest dobrowolne.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 sie 2007, 09:21

zyrafa pisze:Jędruś energia kinetyczna nie ma tu nic do rzeczy. Wywrocic jacht i potopic ludzi albo zderzyc sie z inna jednostka mozna juz przy wietrze o sile 3-5B Po to sa kursy (DOBROWOLNE!) zeby czlowiek mogl sie nauczyc obslugiwac czy wykorzystywac dany sprzet
Taaa. A burak ne desce wjeżdża wprost pod autobus, kierowca w celu unikniecia przejechania go odbija w bok i mamy 30 zabitych... czy to znaczy że maja byc uprawnienia do chodzenia po ulicy ???
Zrozum chłopie że nie da się wszystkiego załatwić przepisami. LUDZIE ZAWSZE COŚ WYMYSLĄ. Za to przepisy skutecznie utrudniają życie i tym nieodpowiedzialnym i tym odpowiedzialnym.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 23 sie 2007, 12:22

Z wolnością obywateli wszyscy maja problem, nawet "ojczyzna wolności" ;)
Dobrowolność, a nie przymus jest jednak najlepszą drogą do tego, by właśnie osiągnąć najlepszy poziom wiedzy - tylko żeby osiagnąć taki stan, że nawet największy "burak" zrozumie, iż rzecz jest w poziomie posiadanych umiejętności - morze wody przepłynie Wisłą, co zresztą brutalnie wykazała Natura fundując na Mazurach "biały szkwał".....
Nie chcesz prawa jazdy, to sobie zafunduj prywatną drogę, bo po publicznych musisz ubezpieczyć innych od swej głupoty. Nie chcesz żeglarskich uprawnień, pływaj na własnym sprzęcie bez ubezpieczenia, lub w czarterze z przydzielonym masterem. Słowem, chcesz mieć lepiej, bezpieczniej i taniej "disce puer /.../ ego faciam te mościpanie !"/jak powiedział król Batory/ - ucz się chłopie, bo warto /bo zrobię cię mościpanem !/. Prawdziwie wolnym jest ten, kto posiadł wiedzę, nawet kasa wtedy łatwiej przyjdzie. To nie ja wymyśliłem, to BiPi w "Wędrówce do sukcesu" :D
Ostatnio zmieniony 23 sie 2007, 12:28 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

jędruś
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jędruś » 23 sie 2007, 14:00

Energia kinetyczne jest jakimś mierzalnym i obliczalnym kryterium porównawczym. Mówi jakie szkody można wyrządzić innym uczestnikom ruchu na wodzie. Wielu tu chętnie przytacza przykład obowiązkowych praw jazdy na samochody tymczasem porównywanie ich z małymi jachtami (do 7,5m) jest sporym nadużyciem. Przykładowy maluch ma energię 45 tonowego jachtu "pędzącego" z predkością 10 km/h (lub 10t i 20 km/h). Jacht 7,5m sytuowałby się gdzieś między motorynką a motocyklem czyli ta granica bezpatencia jest jak najbardziej prawidłowa i jak widać system obowiązkowych praw jazdy na samochody tylko ją potwierdza. By się utopić nie potrzeba jachtu i wystarczy nawet 0B. Wielu ludzi tak co roku tonie. A nie wyobrażam sobie przepisów które potrafiłyby wyegzekwować noszenie kamizelek w każdej sytuacji nad i na wodzie. Lepiej skorzystać z dośwadczeń narodów bardziej w żeglarstwie doświadczonych i poluzować przepisy. Przecież i tak to właściciel jachtu określi jakie na nim będą obowiązywały kwalifikacje...
Andrzej

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 sie 2007, 14:32

Dokładnie tak
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

jędruś
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 23 kwie 2004, 08:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jędruś » 14 wrz 2007, 13:41

Właśnie Prezydent RP podpisał Ustawę z dnia 23 sierpnia 2007 r. - o zmianie ustawy o sporcie kwalifikowanym oraz niektórych innych ustaw (między innymi o kulturze fizycznej) zwiększającą długość jachtów dopuszczonych do prowadzenia bez formalnych uprawnień do 7,5m (było 5m). To już prawie koniec procesu legislacyjnego. Jeszcze publikacja w Dzienniku Ustaw i w przewidzianym w ustawie terminie zacznie ona obowiązywać. De facto by pożeglować bez patentu i umiejetności takim jachtem i tak pewnie trzeba będzie go sobie kupić. Wszelkie wypożyczalnie raczej będą przeprowadzać choćby krótki sprawdzian lub znacznie podwyższą kaucję dla bezpatentowych, nieznanych klientów. Zysk z tego powinien być taki, że koszt (finansowy i czasowy) uzyskania kwalifikacji do prowadzenia małych jachtów powinien znacznie się obniżyć. W zaistniałej sytuacji szkolenie na takich małych jachtach będzie mógł prowadzić każdy a tylko od marki szkolącego będzie zależała wartość wystawionego przezeń zaświadczenia. Tu pole do popisu dla ZHP: mógłby wystawiać własne patenty, ważne na małych jachtach harcerskich i zdobywające uznanie na rynku czarterów. Nie trzeba by wtedy proponować młodzieży korzystania z kursów (i finansowania) innej organizacji...
Andrzej

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 14 wrz 2007, 16:06

Trzeba będzie wymyslec inne narzedzie pracy, bo żeglarz jachtowy w tym momencie traci sens... :/

Nie cieszy mnie to wcale, bo jest różnica między tym co my sami sobie wystawiamy, a państwowym patentem. Aczkolwiek można inaczej: znajomy kapitan ma taką metodę, że wystawia ludziom takie zaswiadczenia:
Ja niżej podpisany, stwierdzam że ta osoba potrafić prowadzić jacht żaglowy.
I dałbym takiej osobie jacht, bo się z tym kapitanem nie będę kłocił :)
Ostatnio zmieniony 14 wrz 2007, 16:09 przez peshoo, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 14 wrz 2007, 16:32

Ale o czym mowa? Nadal w ZHP, aby popłynąc pontonem z moimi pełnoletnimi wedrownikami, muszę spełnić wytyczne "Zasad organizacji spływów w ZHP", czyli m. in. mieć w składzie:
zamiennie:
- Instruktor ZHP po ukończonym Kursie Organizatorów Spływów Harcerskich zatwierdzonym w Głównej Kwaterze ZHP.
- Przodownik Turystyki Kajakowej PTTK.
- Instruktor Polskiego Związku Kajakarskiego (PZKaj).
- Osoba posiadającą srebrną Turystyczną Odznaką Kajakową PTTK oraz ratownik WOPR.
- Osoba posiadającą srebrną Turystyczną Odznaką Kajakową PTTK oraz instruktor rekreacji o specjalności kajakarstwo.
Więc?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 wrz 2007, 17:51

Więc ... zapytaj się autora tych "zasad" ... ;)
Bo to że GK ZHP uchwala rózne dokumenty
niestety nie oznacza ze zawsze rozumie co uchwala.

Może ktos wie kto był realnym autorem tych zasad ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 14 wrz 2007, 18:12

Kto to wymyslił - nie wiem. Ale - dam czas nowej GK się wykazać. Niech nikt nie mówi, że nikomu nie daję szans :)
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”