[Mundur] Sznury ->Patki ->Mundury

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
pleban
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 31 mar 2005, 01:45
Lokalizacja: 1 HDMW "Gryf"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pleban » 26 kwie 2007, 23:04

Przeczytałem wszystkie rozprawy na wodniacy.zhp.pl nt. mundurów i wątpliwości z nimi związanych. Nigdzie nie znalazłem jednak wyjaśnienia, jak mocuje się sznury na mundurze harcerskim? Jesteśmy na etapie tłumaczenia tego tutejszym władzom, więc prosiłbym jakąś litościwą duszę o odpowiedź. Dzięki!
pwd Pleban HO
1 SHSMW "Gryf", Montreal
www.rancid.ca/gryf

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 27 kwie 2007, 10:42

Z szyi (jest w regulaminie) i podpinasz do sznurowania, gdzie kołnież wchodzi pod mundur. Pewnie różnie się niektórzy wpinają, ale u mnie to zazwyczaj do pierwszego, pioziomego odcinka. Słyszałem, że są i tacy co zaczepienie sznura chowają pod mundur.
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2007, 10:43 przez peshoo, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 27 kwie 2007, 10:57

Sznur na bluzie kroju żeglarskiego nosisz pod kołnierzem z normalnie beczką zawiązaną (albo odpowiednim suwakiem) tak by wypadała w rozcięciu kołnierza, a końcówkę sznura chowasz pod bluzę. Zobacz na zdjęciu

Problem jest z instruktorami - np. komendant szczepu i poczwórnie pleciony granatowy sznur - ale to już powinno się zmienić mundur na instruktorską koszulę albo olimpijkę z naramiennikami ;)

Peshoo - tak się narobiło że mundury mają dziś rozcięcie do pępka prawie... albo do końca mostka przynajmniej... wiec nie dziwie się ze sznura nie starcza ;) i zaczepiasz o sznurówkę :D
Mundury starszego kroju miały płytszy dekolt... a sznur funkcyjny nosili tylko funkcyjni, a na sznurze gwizdek ;) Wiec końcówkę z gwizdkiem chowało się pod mundur, co by gwizdek nie dyndał :D
I tu ważna uwaga! Szeregowi nie noszą sznurów... po prostu.

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 27 kwie 2007, 16:46

Swoją drogą to druh na zdjęciu ma ciekawie przyszyte patki ;)
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

pleban
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 31 mar 2005, 01:45
Lokalizacja: 1 HDMW "Gryf"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pleban » 27 kwie 2007, 23:07

Tak podobno się powinno nosić, bo to są patki, a naszywa się naszywki :) Swoją drogą, bardzo mi pomogliście, dzięki!
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2007, 23:08 przez pleban, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd Pleban HO
1 SHSMW "Gryf", Montreal
www.rancid.ca/gryf

remik
Nowicjusz
Posty: 32
Rejestracja: 08 paź 2004, 13:40
Lokalizacja: KI 'Ortodroma' Szczep 58. ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: remik » 28 kwie 2007, 14:24

z patkami problem jest stary jak świat, ale moim zdaniem należy je naszyć na mundur, tak zresztą stanowi regulamin odznak i oznak.
phm. Remigiusz Pękala

Szczep 58. ŁWDH www.58lwdh.org

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 28 kwie 2007, 19:41

pleban pisze:Tak podobno się powinno nosić, bo to są patki, a naszywa się naszywki :) Swoją drogą, bardzo mi pomogliście, dzięki!
Napisałem przyszywa, bo, jakbyś nie zauważył, większość elementów munduru wymaga igły i nici.
A że PATki to niby trzeba kleju PATtex??
Ja się trzymam regulaminu.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

pleban
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 31 mar 2005, 01:45
Lokalizacja: 1 HDMW "Gryf"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pleban » 28 kwie 2007, 21:31

peshoo pisze:Napisałem przyszywa, bo, jakbyś nie zauważył, większość elementów munduru wymaga igły i nici.
A że PATki to niby trzeba kleju PATtex??
Ja się trzymam regulaminu.
:) Tego samego regulaminu, w ktorym jest taki dygresyjny fragment?

Cytat z http://wodniacy.zhp.pl/modules.php?op=m ... cle&sid=78
"Pochodzę z Łodzi - miasta o bogatych tradycjach krawieckich i odzieżowych - może dlatego wszystkie wodniackie środowiska naszej chorągwi (prócz jednego) są zgodne, że gdyby patka miała być naszywna na bluzę to by się nazywała naszywka. A skoro nazywa się patka to powinna swobodnie "zwisać" spod kołnierza - tak jak "zwisa" na przykład klapka od zamykania kieszeni też zwana patką."

Bo to do tego sie odniosłem w wypowiedzi o naszywkach.

(mam nadzieję, że nie zostanę dotkliwie pobity za tę herezję :D )
pwd Pleban HO
1 SHSMW "Gryf", Montreal
www.rancid.ca/gryf

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 29 kwie 2007, 12:00

pleban pisze::) Tego samego regulaminu, w którym jest taki dygresyjny fragment?

Cytat z http://wodniacy.zhp.pl/modules.php?op=m ... cle&sid=78
"Pochodzę z Łodzi - miasta o bogatych tradycjach krawieckich i odzieżowych - może dlatego wszystkie wodniackie środowiska naszej chorągwi (prócz jednego) są zgodne, że gdyby patka miała być naszywana na bluzę to by się nazywała naszywka. A skoro nazywa się patka to powinna swobodnie "zwisać" spod kołnierza - tak jak "zwisa" na przykład klapka od zamykania kieszeni też zwana patką."

Bo to do tego sie odniosłem w wypowiedzi o naszywkach...
remik pisze:z patkami problem jest stary jak świat, ale moim zdaniem należy je naszyć na mundur, tak zresztą stanowi regulamin odznak i oznak.
Regulamin jest taki, jaka świadomość i przekonanie osób go tworzących.
Ostatnia nowelizacja zapisów dot. mundurów wodniackich skutkowała powstaniem zespołu roboczego oraz uruchomieniem "konsultacji powszechnych", prowadzonych zarówno za pośrednictwem tego forum, jak i poprzez system komentarzy w serwisie WODNIACY.zhp.pl. Jest więc szansa, że korekty kroju mundurów oraz sposób mocowania odznak i oznak wreszcie zaczną odzwierciedlać potrzeby i przyzwyczajenia większości środowisk wodniackich ZHP.
Z drugiej strony, nowelizacja nie została wprowadzona, a wykonanie prototypu nowego kroju bluz i koszul wstrzymano, więc... na razie obowiązuje stara wersja Regulaminu... a to martwi. :(
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

remik
Nowicjusz
Posty: 32
Rejestracja: 08 paź 2004, 13:40
Lokalizacja: KI 'Ortodroma' Szczep 58. ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: remik » 29 kwie 2007, 16:24

pleban pisze::) Tego samego regulaminu, w ktorym jest taki dygresyjny fragment?

Cytat z http://wodniacy.zhp.pl/modules.php?op=m ... cle&sid=78

Bo to do tego sie odniosłem w wypowiedzi o naszywkach.

(mam nadzieję, że nie zostanę dotkliwie pobity za tę herezję :D )
Pobity na pewno nie, ale nie wiem co w tym regulaminie jest niejasne, wyrażnie napisano że nosi się "na mundurze" a nie przyczepione do kołnierza.
Wydaje mi sie że to jest jasne.
panwac pisze:na razie obowiązuje stara wersja Regulaminu... a to martwi.
A mnie akurat nie martwi.
Bo jak wprowadzą "jednolite wzory" których i tak nie będzie można kupić to grozą wieje.
Dziś jakoś nie sposób kupić na oficjalnym rynku prawie żadnego z sortów mudurowych zgodnych ze starym - cyzli aktualnym regulaminem.
W związku z tym mundury harcerskie szyjemy sami, instruktorskie albo adaptuje się marwojowskie, alboi też zamawia u krawca.

Jakoś nie wierzę żeby się to miało zmienić.

Mnie cieszy zaprzestanie prac nad "reformą" mundurów wodniackich.
phm. Remigiusz Pękala

Szczep 58. ŁWDH www.58lwdh.org

pleban
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 31 mar 2005, 01:45
Lokalizacja: 1 HDMW "Gryf"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pleban » 29 kwie 2007, 19:21

remik pisze:Pobity na pewno nie, ale nie wiem co w tym regulaminie jest niejasne, wyrażnie napisano że nosi się "na mundurze" a nie przyczepione do kołnierza.
Wydaje mi sie że to jest jasne.
Oczywiście ,że jest. Chciałem zażartować, ale wyszło zamieszanie, Serdeczne Sorry :)
pwd Pleban HO
1 SHSMW "Gryf", Montreal
www.rancid.ca/gryf

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 29 kwie 2007, 20:00

remik pisze:
panwac pisze:na razie obowiązuje stara wersja Regulaminu... a to martwi.
A mnie akurat nie martwi.
[...]
W związku z tym mundury harcerskie szyjemy sami, instruktorskie albo adaptuje się marwojowskie, alboi też zamawia u krawca.
[...]
Mnie cieszy zaprzestanie prac nad "reformą" mundurów wodniackich.
Ja się martwię - bo główne zmiany miały dotyczyć kroju (funkcjonalności), a nie tego, czy i jaki mundur ma być. Rozważaliśmy sposób mocowania kołnierza, głębokości dekoltu, kieszeni, wszycia rękawów, kroju i kolorystyki spódnic, spodni... To samo dotyczyło mundurów instruktorskich (m.in. olimpijek, których jestem wielbicielem :) ) - wodniacy mieli zachować inny mundur dla instruktorów z racji... różnych racji :) (m.in. kłopotów z oznaczeniem na "worku" niektórych funkcji)... Za wzór do porównań służyły mundury z różnych lat (m.in. mój "worek" gdzieś z 1980 r. :D, "olimpijka" z drugiej połowy lat 80-tych itd.).

Prac związanych z reformą mundurów wodniackich nie zaprzestano - one zostały zakończone, a efekty spisane i przesłane do realizacji. Zabrakło tego ostatniego, o czym już było w innym wątku.

P.S. Co do krawca i "marwoja"... cóż, sam mam "olimpijkę" na bazie dawnego kroju "podchorążówki", legalnie nabytą za 15 zł i przeszytą za kilka następnych. Jest znakomita (świetny materiał), ale ma też wady: rękawy bardzo trudno się podwija, a poza tym nie przewidziano noszenia krzyża, więc kieszenie są ciut za wysoko...
Jeżeli wizyty u krawca mają się stać regułą, to... przydało by się chociaż opracować i udostępnić wykroje na różne "rozmiarówki"... Dla tych, którzy nie pamiętają, jak babcie lub mamy prenumerowały takie specjalne pisma z wkładkami: to kawałek papieru o rozmiarach największego fragmentu szytej odzieży, z naniesionymi różnymi kolorami wszystkimi elementami "ciucha"; kładło się kalkę techniczną, odrysowywało i wycinało poszczególne części, potem mydełko w ruch po materiale, nożyczki, fastryga, korekta "na żywca", na koniec maszyna i po krzyku. ;)
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

remik
Nowicjusz
Posty: 32
Rejestracja: 08 paź 2004, 13:40
Lokalizacja: KI 'Ortodroma' Szczep 58. ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: remik » 30 kwie 2007, 07:01

panwac pisze:Prac związanych z reformą mundurów wodniackich nie zaprzestano - one zostały zakończone, a efekty spisane i przesłane do realizacji. Zabrakło tego ostatniego, o czym już było w innym wątku.
Czyli zaprzestano...
panwac pisze:Jeżeli wizyty u krawca mają się stać regułą, to... przydało by się chociaż opracować i udostępnić wykroje na różne "rozmiarówki"... Dla tych, którzy nie pamiętają, jak babcie lub mamy prenumerowały takie specjalne pisma z wkładkami: to kawałek papieru o rozmiarach największego fragmentu szytej odzieży, z naniesionymi różnymi kolorami wszystkimi elementami "ciucha"; kładło się kalkę techniczną, odrysowywało i wycinało poszczególne części, potem mydełko w ruch po materiale, nożyczki, fastryga, korekta "na żywca", na koniec maszyna i po krzyku. ;)
Tylko czy o to chodzi, żeby każdy indywidualnie chodził do krawca?
Może tak... Wtedy zrezygnujmy ze sprzedaży mundurów, a punkt w próbach "samodzielnie skompletuje swoje umundurowanie" nabierze nowego wymiaru.

Ja akurat nie lubię olimpijek, ale uważam że sa potrzebne tak jak i inne sorty mundurowe.
Problem tylko w ich dostępności... (nie olimpijek, a wszystkich elementów umundurowania).
phm. Remigiusz Pękala

Szczep 58. ŁWDH www.58lwdh.org

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 30 kwie 2007, 11:48

remik pisze:
panwac pisze:Prac związanych z reformą mundurów wodniackich nie zaprzestano - one zostały zakończone, a efekty spisane i przesłane do realizacji. Zabrakło tego ostatniego, o czym już było w innym wątku.
Czyli zaprzestano...
Nie wdrożono. :)
Opracowanie powstało, ale nie wprowadzono go w życie... z różnych przyczyn, o których gdzie indziej pisał g00rek.
remik pisze:
panwac pisze:Jeżeli wizyty u krawca mają się stać regułą, to...
Tylko czy o to chodzi, żeby każdy indywidualnie chodził do krawca?...
Jasne, że nie... Pytanie tylko, co dalej?
Swój mundur "szyłem" przed reformą i tylko dlatego tak. Do Dziupli miałem daleko, materiał oferty z Dziupli mi nie podchodził, cena też (skoro mogłem to zrobić na miejscu taniej, to zrobiłem).
Pytanie, jak na długo przewiduje się odsunięcie tematu mundurów wodniackich w 4 Żywiołach. Jeśli na bardzo długo, to może lepiej ułatwić dostęp do oferty Dziupli (jakaś szersza dystrybucja, umowa współpracy)... nie wiem, nie mam pomysłu. :(
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 30 kwie 2007, 13:51

Jeden wzór tak, jeden dostawca nie!
Odpowiedź jak to się kończy można znaleźć na przestrzeni lat 45-89 minionego wieku.
Ale historia lubi się powtarzać.

A zanim pewien druh mnie tu skarci:
Jakie korzyści płyną z konkurencji w produkcji?
- lepsza jakość
- niższa cena
(Nawet w szkołach na przedsiębiorczości tego uczą).
Ostatnio zmieniony 30 kwie 2007, 13:57 przez peshoo, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”