Zezwolenia na spływ Wisłą? [Prawo]

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 11 gru 2006, 02:12

Tak na szybko... myślę, żeby nie podpadać pod paragrafy to:
- jeśli łódź ma mieć napęd żaglowy musi być krótsza niż 5 metrów
- jeśli ma mieć silnik to słabszy niż 5 kiloWatów = ok. 6,7 koni mech.
- jeśli napędzana tylko siłą mięśni to krótsza niż 20 metrów

Jeżeli chodzi o pozostałe wymiary to:
- znużenie - musisz poczytać o głębokościach na rzece/rzekach którymi chcecie płynąć (spławiać się)
- wysokość - tak samo sprawdź prześwity pod mostami i wysokość zawieszenia linii energetycznych - na mapach i w opisach (locja) rzek
- waga - tak by unieść łódkę siłami własnymi załogi (w tym wypadku we dwóch) zawsze może zdarzyć się przenoska przez jaz, zamkniętą śluzę przewalone drzewo itd. - to ostanie to może na mniejszych rzekach ;)
- wyporność - do spływów i zabaw na-byle-czym (szybko budowane tratwy z butelek starych kapoków itd.) przyjmowaliśmy uproszczoną formułę pomiarową według której:
--- objętość materiału wypornościowego (pojemność zamkniętych butelek PET, styropianu itd.) mierzona w litrach jest równa lub większa od sumy wagi załogi (a w waszym wypadku i sprzętu) w kilogramach
--- czyli jeśli ty ważysz 70 kg + druh 70 kg + sprzęt, ciuchy i żarcie 40 kg to w konstrukcji kadłuba warto mieć 180 litrów "powietrza" czyli np. 120 plastikowych butelek 1,5l
--- ten uproszczony wzór oczywiście daje dopiero bezpieczeństwo, że nawet przy wywrotce nie zatoniecie, natomiast nie gwarantuje że żegluga będzie sucha ;-)

Niezależnie od bezpieczeństwa konstrukcji stanowczo radzę, aby każdy z was miał cały czas na sobie własną kamizelkę asekuracyjną!
Ostatnio zmieniony 12 gru 2006, 00:01 przez wroobel, łącznie zmieniany 1 raz.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 gru 2006, 07:04

Kamizelka to podstawa... Mniej więcej do lat 60-tych, czesi pływali po Dunaju w łódkach z papieru ;)

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 11 gru 2006, 11:14

Asekuracyjna to pół prawdy - jak się uprzesz to w niej utoniesz. Miejcie ze sobą przynajmniej koło ratunkowe, a najlepiej jeszcze kapok (ale takie sprawne, a nie niewiadomo co).
Popieram wasz WYCZYN!
Pamiętam jak do mojego ośrodka kiedyś zapukało trzech gości i powiedzieli, że chcą sobie zrobić omegę. O żeglowaniu pojecia mieli tyle że jeden miał żeglarza, ale jak daliśmy im sprzęt, pokazaliśmy co i jak to zrobili co trza, używając starej omegi a formę :)
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 11 gru 2006, 12:37

1.3 Pojęcie harcerski spływ odnosi się zorganizowanej aktywności polegającej na przemieszczaniu się po wodzie na przystosowanej do tego jednostce pływającej takiej jak każdy typ kajaka, kanadyjki (canoe turystyczne), pontonu, tratwy

2.2 Komendantem harcerskiego spływu może być:
a) osoba pełnoletnia,
b) w przypadku spływu trwającego powyżej 5 dni osoba, która: jest pełnoletnim instruktorem ZHP w stopniu minimum podharcmistrzyni/ podharcmistrza, ukończyła kurs kierowników placówek wypoczynku dzieci i młodzieży.

2.4 W skład kadry spływu obowiązkowo muszą wchodzić:
a) pełnoletni opiekunowie – jedna na każdych dziesięciu uczestników niepełnoletnich,
b) oraz osoby z odpowiednimi uprawnieniami, mogą to być zamiennie:
- Instruktor ZHP po ukończonym Kursie Organizatorów Spływów Harcerskich zatwierdzonym w Głównej Kwaterze ZHP.
- Przodownik Turystyki Kajakowej PTTK.
- Instruktor Polskiego Związku Kajakarskiego (PZKaj).
- Osoba posiadającą srebrną Turystyczną Odznaką Kajakową PTTK oraz ratownik WOPR.
- Osoba posiadającą srebrną Turystyczną Odznaką Kajakową PTTK oraz instruktor rekreacji o specjalności kajakarstwo.
c) W przypadku organizowania spływów na rzekach górskich w kadrze spływu musi być osoba z uprawnieniami Przodownika Turystyki Kajakowej PTTK lub Instruktor kajakarstwa górskiego PZKaj.
A zatem, o ile mnie interpretacja nie myli, nie możesz zrobić w ZHP takiego spływu BEZ UPRAWNIEń.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 12 gru 2006, 00:46

dominik jan domin pisze:A zatem, o ile mnie interpretacja nie myli, nie możesz zrobić w ZHP takiego spływu BEZ UPRAWNIEń.
Tak wiem Dominiku, czytanie ze zrozumieniem to na tropiciela było ;)
Przecież pytanie jest wyraźnie o indywidualny (no może we dwóch) wyczyn wędrowniczy, a nie o zorganizowaną "imprezę turystyki kwalifikowanej dla grupy dzieci i młodzieży".
Więc jeżeli wędrownicy chcą dokonywać rzeczy niezwykłych "pod harcerskim proporcem i w harcerskim mundurze" to tylko chwała im za to! A nie kłody pod nogi!

DRUHOWIE DA SIę! ŚMIAŁO! MOŻNA! :D
peshoo pisze:Asekuracyjna to pół prawdy - jak się uprzesz to w niej utoniesz.
A czy ja powiedziałem, że nie utoniesz? Kamizelka asekuracyjna jest ciepła(grzeje w nerki) wygodna (nie krępuje ruchów) i jedynie poprawia pływalność - osobom, które jako tako taplają się w wodzie, zwłaszcza w zimnej wodzie, w wodzie płynącej, w wodzie z wirami itd. A jak nie umiesz pływać lub planujesz być nieprzytomnym wpadając do wody to faktycznie jedynie pas ratunkowy z odpowiednio rozmieszczonym materiałem wypornościowym i wysokim kołnierzem gwarantuje odwrócenie twarzą do góry i utrzymanie ust ponad powierzchnią wody.
sikor pisze:Mniej więcej do lat 60-tych, czesi pływali po Dunaju w łódkach z papieru
W sumie to faktycznie szybko i tanio można zrobić "wannę" z tektury. A czy masz jakieś informacje na temat impregnowania takiej konstrukcji? Woskowanie?

W dzisiejszych czasach fajnym materiałem do szybkich, tanich, prostych i lekkich konstrukcji mogą być płyty ze spienionego PCV (powszechnie używane w reklamie) - łatwo się tną, kleją i nie nasiąkają wodą. Jeśli jesteśmy przy reklamie to twardsze i bardziej wdzięczne przy finezyjnej obróbce są płyty pleksi - no ale droższe.
Dla harcerzy-ekologów pozostaje sklejka drewniana - droga i ciężka, no i w zasadzie kadłub sklejkowy powinno się też przelaminować, żeby wody nie pił. I tu w zasadzie jego ekologiczność się kończy ;)

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 gru 2006, 08:57

kuni jinoku pisze:Mam takie pytanie - wpadlismy na pomysł, żeby w przyszłe wakację zbudować sobie coś, co może płynąć i nieść mnie, jednego druha i sprzęt biwakowy itd. po rzece. Chcemy przepłynąc z Krakowa do Warszawy a jak nie zatoniemy to dalej;] I Chcemy to zbudowac własnymi rekoma.
Oczywiście nie znamy się na tym kompletnie, ( ale to jest najfajniejsze;]) I Chciałem się dowiedziec - jakie pozwolenia śa potrzebne, albo jakie wymiary, gabaryty itd. musi spełnić taka krypa, żeby nie trzeba było żadnych zezwoleń ani uprawnień?
dominik jan domin pisze:A zatem, o ile mnie interpretacja nie myli, nie możesz zrobić w ZHP takiego spływu BEZ UPRAWNIEń.
wroobel pisze:Przecież pytanie jest wyraźnie o indywidualny (no może we dwóch) wyczyn wędrowniczy, a nie o zorganizowaną "imprezę turystyki kwalifikowanej dla grupy dzieci i młodzieży".
Więc jeżeli wędrownicy chcą dokonywać rzeczy niezwykłych "pod harcerskim proporcem i w harcerskim mundurze" to tylko chwała im za to! A nie kłody pod nogi!

DRUHOWIE DA SIę! ŚMIAŁO! MOŻNA! :D
Pewnie że się da.
Ale czy zwróciłeś uwagę Wiktorze na cały sens podkreślonego na czerwono fragmentu ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 gru 2006, 11:43

kuni jinoku pisze:no to ja w końcu nie rozumiem;] przecierz sobie wsiadziemy na łajbę we dwójke ( obaj jestesmy pełnoletni)
Aaaaa to co innego.... O tym "drobiazgu" zapomiałeś wcześniej napisać ;)


I byłoby też dobrze gdyby ten wyczyn nie miał charakteru wyłącznie fizycznego.
Ostatnio zmieniony 12 gru 2006, 11:45 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 12 gru 2006, 11:51

Wiktorze, interpretuję ten zapis tak, jak mozna NIEKORZYSTNIE. Nigdzie nie ma podstaw do wyłączenia DWUOSOBOWEGO wyczynu wędrowniczego z imprezy ZORGANIZOWANEJ (Pojęcie harcerski spływ odnosi się zorganizowanej aktywności polegającej na przemieszczaniu się po wodzie ), mniej licznej niż 5 osób (a zobacz, ze instrukcja o imprezach mniej licznych niż 5 osób tez wspomina).

Sam chętnie coś takiego bym zrobił z moimi pełnoletnimi ludkami. Ale zeby wszelkie KRy itp. się mnie nie czepiały... że nie mam tam "kogoś z uprawnieniami X1 wg instrukcji nr XXX" - wolę robic to jako impreze prywatną - a nosić munduru czy proporca nikt mi nie zabroni :)
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 gru 2006, 13:58

dominik jan domin pisze:Sam chętnie coś takiego bym zrobił z moimi pełnoletnimi ludkami. Ale zeby wszelkie KRy itp. się mnie nie czepiały... że nie mam tam "kogoś z uprawnieniami X1 wg instrukcji nr XXX" - wolę robic to jako impreze prywatną - a nosić munduru czy proporca nikt mi nie zabroni :)
Niestety takie są fakty, ja również wybieram tą drogę :/

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 29 gru 2006, 00:25

Ja ją spłynąłem 2 lata temu. Była to impreza dla 16 harcerzy trwajaca 14 dni zorganizowana z pełnymi tego konsekwencjami. Ale waszą prywatną imprezę popieram. Tak naprawdę trasa jest łatwa. trzeba tylko zacząć ją za krakowską śluzą.
Trudności jakie spotkaliśmy: Bystrza pod mostami, mielizny (konieczność znania locji rzek na poziomie kursu żeglarza), dobrze poznać zasady przybijania do brzegu, przede wszystkim środki asekuracji ( płynęliśmy kilkoma jednostkami 14 dni i tylko na lądzie załoganci zdejmowali kamizelki asekuracyjne). Trzeba pamiętać że Wisła jest dużą rzeką i masy wody jakie niesie są rzadko spotykanym w Polsce żywiołem.
Poza tym jest to najpiękniejszy odcinek Wisły, jeden z najpiękniejszych zakątków w Polsce tak przyrodniczo jak i historycznie, zwłaszcza od Sandomierza gdzie niegdyś była stocznia i tam zaczynał się szlak flisaków. Miasta budowane były co 30km. Wisła płynie z predkością ok 5 km/h i nawet nie wiosłując z taka prędkościa będziecie się przemieszczali. Trzeba tylko umiejętnie sterować tym czym bedziecie płynęli.
Biwaki najlepiej rozbijać na wyspach po środku rzeki. Nikt tam wam nie będzie przeszkadzał. Jest pełno drewna na opał. Tylko trzeba pamietać o tym że w nocy może podnieść się stan wody w rzece i porwać wam tratwę oraz sprzęt biwakowy. No i ślledźcie prognozę pogody (pływanie na fali powodziowej jest niesamowitą frajdą ale i niesamowicie niebezpieczną, można stracić wszystko co ze sobą macie mam nadziję że nie życie).
Ostatnio zmieniony 31 gru 2006, 09:41 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 31 gru 2006, 10:00

Ekipa z Tychów gdyby miała dość trwałe łódki może zacząć spływ od Paprocan (Tychy mają dostęp do morza) Ta wasza rzeczka jest troszkę wąska ale przy odpowiednio wysokim stanie wody do spłynięcia. No i Wisła do Krakowa dość mocno meandruje, są też śluzy, progi i wiele mielizn.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Bzyk_01
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 27 paź 2006, 14:37
Lokalizacja: 9 HDW "Konie Morskie" Tychy
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Bzyk_01 » 31 gru 2006, 19:24

Ależ Leonie co masz do naszego sprzętu?:) na tegorocznym "jesiennym" spłyneliśmy po raz kolejny Gostynkę dopływając do Wisły:), więc mamy dostęp do "morza":P, a co do tematu to podzielam Wasz pomysł! śmiało na wodę lecz wcześniej zapoznajcie się z warunkami:) hmm nie umiem sobie przypomnieć ale kiedyś jakaś drużyna wodna ze śląska, spływała ten odcinek i może pomogłaby użyczając wam dziennika amar:)
pozdrawiam
Drużynowy
9 HDW "Konie Morskie"
Hufiec Ziemi Tyskiej
Choragiew Śląska

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”