Drużyna wodna w szczepie? -> Śląskie Drużyny Wodne

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
ODPOWIEDZ
Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 24 gru 2007, 08:46

Formalnie być może faktycznie różnice są niewyczuwalne - ale uwierzcie mi że zupełnie inaczej my odbieramy podległość np. pod Komendę Hufca jako załogowi niż równolegli nam zieloni drużynowi
Z resztą jak sądzę rozwiązanie ze szczepem też nie jest przecież jedyne... nie chcę powtarzać tego co zawsze Wroobel wskazuje czyli różne modele drużyn wodnych - jak to jest że jest ich kilka jak choćby z retmanatami czy sztormanatami a nikt tego nie kwestionuje ani nie chce ujednolicić tylko nasz "mylący słownie" (tylko w teorii) system podlega dyskusji? (choć cieszę sie że to dyskusja a nie bezwzględna krytyka...)
jeśli już to zamiast szczepu prędzej byśmy przyjęli formę retmanatu - jakoś nasi starsi instruktorzy pamiętają nie jeden szczep - pamiętają bo żaden z nich nie przetrwał a drużyny wodne pzretrwały i mają się świetnie nawet w obliczu tak kurczącego się ogółu...
Trudno jest się przestawić nawet jeśli to tylko i wyłącznie kwestia nazwy i niczego innego jeśli to ma kilkadziesiąt lat (10HDŻ) albo tak jak my prawie 30...

ja się zgodzę że my tu mniej o strukturze rozmawiamy a więcej o samym nazewnictwie
Per Concordia Ad Victoria

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 gru 2007, 10:21

Retmanat i sztormanat nie dotyczą drużyn, tylko właściwych referatów w hufcach i chorągwiach.
I nikt nie mówi o ujednolicaniu, tylko o unikaniu bałaganu. Chodzi o to, by nie używać słowa "drużyna' odnośnie czegoś, co w świetle przepisów ZHP drużyną nie jest. Jest szczepem.

A nazwać możecie różnie, najlepiej obrzędowo.

Tylko nie mówcie, że przystojny blondyn nazywa się Tia Carrera.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 24 gru 2007, 10:27

Co do przetrwania to znam szczepy mające i po 60 lat :p. Uzależnianie tego od nazewnictwa jest błędem. Co do nazw... Ja nie widzę problemu byle było tak że drużyna to ... drużyna a w Waszym przypadku - załoga,. Szczep niech się nazywa Retmanat chociaż mi jakoś bardziej się wydaje że retmanat to bardziej coś w rodzaju namiestnictwa niż szczepu. Po prostu chyba nie bardzo wiecie czym może byc szczep.
Struktura śląskich drużyn wodnych to są wypisz wymaluj szczepy, działające w dośc specyficzny sposób ale jednak szczepy. Skoro działacie jak szczep, strukturę macie jak szczep, jesteście szczepem to ... nie rozumię dlaczego nazywacie to drużyną. Kurcze, to tak jakbym ja swoją drużyne nazywał zastępem i twierdził że dzięki temu przetrwam...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 24 gru 2007, 11:35

Cóż - być może macie rację - co nie zmienia faktu, że wszystkie drużyny w całej Chorągwi Śl. tak pracują i nie dziwię sie że nikt tego zmienić nie chce- nawet jeśli wprowadza to zamieszanie.

co samych szczepów - z jakichś przyczyn "zaszczepianie" Związku nie powodzi się również wśród "lądowych" drużyn, stąd może i nasza ostrożność przed samą nazwą - ja rozumiem że to może wydawać sie irracjonalne

co do retnamanatu - to fakt - nie jest to jednostka organizacyjna raczej jak namiestnik czyli powiedzmy prawa reka KH w sprawach wodnych
Per Concordia Ad Victoria

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 24 gru 2007, 12:53

alek pisze:Cóż - być może macie rację - co nie zmienia faktu, że wszystkie drużyny w całej Chorągwi Śl. tak pracują i nie dziwię sie że nikt tego zmienić nie chce- nawet jeśli wprowadza to zamieszanie.
Z równym powodzeniem możesz napisać:
Cóż - być może macie rację - co nie zmienia faktu, że większość drużyn w całej Chorągwi Śl. nie pracuje systemem zastępowym i nie dziwię sie że nikt tego zmienić nie chce- nawet jeśli wprowadza to zamieszanie.
Tylko czy należy to zaakceptować ?
alek pisze:co samych szczepów - z jakichś przyczyn "zaszczepianie" Związku nie powodzi się również wśród "lądowych" drużyn, stąd może i nasza ostrożność przed samą nazwą - ja rozumiem że to może wydawać sie irracjonalne
Oficjalne "zaszczepianie" ma zbyt urzędowy charakter i bardziej jest tworzeniem związków drużyn niż szczepów.

Paradoksalnie Wasze "drużyny" mają czasem bliżej do szczepów niż te oficjane "szczepy" ;)
Nie zmienia to jednak faktu że jest to równie szkodliwe.
Ostatnio zmieniony 24 gru 2007, 13:07 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 24 gru 2007, 15:29

sikor pisze:Szczep niech się nazywa Retmanat chociaż mi jakoś bardziej się wydaje że retmanat to bardziej coś w rodzaju namiestnictwa niż szczepu.
Retmanat/Sztormanat, to zespół hufcowy. W zależności od potrzeb (skali) działania specjalności jest namiestnictwem specjalnościowym, albo (czasem) referatem. Do szczepu ma sie nijak...
sikor pisze:Struktura śląskich drużyn wodnych to są wypisz wymaluj szczepy, działające w dośc specyficzny sposób ale jednak szczepy. Skoro działacie jak szczep, strukturę macie jak szczep, jesteście szczepem to ... nie rozumię dlaczego nazywacie to drużyną. Kurcze, to tak jakbym ja swoją drużyne nazywał zastępem i twierdził że dzięki temu przetrwam...
Sikor, to dyskusja trwająca od lat - przeszukaj forum, a znajdziesz cały wątek temu poświęcony... Dlaczego? TRADYCJA!!! Bo tak, bo to się tam sprawdziło i jest fajnie...

"Drużyny śląskie", to odpowiednik szczepów wielopokoleniowych (od zucha do dziadka) i O.K. Problem jest tylko w terminologii - jeśli tgdzieś u nas zrobimy spartakiadę dla drużyn, to trzeba będzie zatrudnić tłumacza, by nie było nieporozumień - po prostu śląskie drużyny mogą rywalizować ze szczepami z reszty Polski. ;)
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 24 gru 2007, 15:57

Piotrze, z retmanatem to nie mój pomysł ;).

Alek ciekawy jestem na czym opierasz swoje przekonanie że zaszczepianie nie wychodzi ?
Jeśli ktoś sądzi że szczepy powstana w 2 lata to się myli. To znacznie dłuższy proces
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 25 gru 2007, 10:39

nie na podstawie obecnego programu szczepienia a na podstawie tego co mówią instruktorzy z "dwucyfrowym" stażem.... próbowali kiedyś i nie wychodziło - czemu zatem teraz miałoby wyjść- kwestia przypadku - tylko trudno im się dziwić że nie chcą ryzykować

co do systemu zastępowego - no cóż - wprowadzenie zastępów ma być usprawnieniem i plusem - to rozumiem

nie wiem jakim plusem ma być przemianowanie nas w szczepy- po tym że na forum nie będzie można dyskutować o terminiologii
Per Concordia Ad Victoria

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 25 gru 2007, 12:42

alek pisze:próbowali kiedyś i nie wychodziło - czemu zatem teraz miałoby wyjść- kwestia przypadku - tylko trudno im się dziwić że nie chcą ryzykować
:) Czego ryzykować ? Co próbowali ? Przecież jesteście szczepem :D. A co do obaw to rozumię że jak przemianujecie drużynę na szczep to wszystko sie popsuje :). Hmm dziwna teoria.
alek pisze:co do systemu zastępowego - no cóż - wprowadzenie zastępów ma być usprawnieniem i plusem - to rozumiem
praca zastępami nie jest żadnym usprawnieniem ani plusem. Jest jednym z podstawowych elementów pracy metodą harcerską.

alek pisze:nie wiem jakim plusem ma być przemianowanie nas w szczepy- po tym że na forum nie będzie można dyskutować o terminiologii
Odpowiedź miałeś w wątku. Przeczytaj jeszcze raz dlaczego nazywanie szczepu druzyna jest problematyczne. Znajdziesz co najmniej 2 powody.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

akhsi
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 20 gru 2005, 18:45
Lokalizacja: 50 HDW - 114 załoga KO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: akhsi » 25 gru 2007, 17:55

Mimo wszystko nie jesteśmy szczepem. U nas załogowy ma bardziej ograniczone prawa niż drużynowy - nie może wydawać rozkazów, otwierać, zamykać prób etc. dzięki czemu zachowujemy jedność programową. Poza tym o finansach, gospodarce sprzętem i innych tego typu sprawach decyduje "szczyt" drużyny, czyli Drużynowy i jego przyboczni. Dzięki temu nie memay problemów z rozdziałem sprzętu, finansami itp.
Zaś gdybyśmy byli szczepem, drużyny by zyskały pewną niezależność - i znalazłby się jakiś taki, co by się chciał odłączyć - i to zrobi. I mamy wtedy problem z przydziałem sprzętu, szkoleniem - trzeba będzie tworzyć retmanat.
Poza tym bardzo łatwo jedt mówić o tym z zewnątrz, gdy się widzi tylko i wyłącznie strukturę i przepisy. Ale dyskusja już będzie trudniejsza, gdybyście poznali ludzi, system szkolenia, gospodarkę sprżetem i finansową - na żywo. Bo to inaczej wygląda niż się mówi.
A tak na marginesie - jeśli działamy źle, to czemu jesteśmy praktycznie połową naszego hufca i jesteśmy więksi od niektórych hufców?
pwd. Igor Sikora
50 Harcerska Drużyna Wodna
Hufiec Chorzów

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 25 gru 2007, 20:35

Igorze - bo zaraz na pewno ktoś Ci odpisze, więc wolę uprzedzić - NIKT NAM NIE ZARZUCA że źle pracujemy

tylko to że wprowadzamy zamieszanie stosując nazewnictwo nie tak jak reszta związku - bo jeśli się nie mylę to JEDYNY argument jaki się tu pojawia

ale ja się nie spotkałem tak w praktyce z nierozumieniem że drużyny wodne Ch. Śląskiej po prostu tak mają i tyle....

tylko fakt faktem - często trudno nam samym sprecyzować na czym polegają te różnice stąd trudno innym zrozumieć że dla nas nazwa szczep po prostu nie pasuje a w naszej ocenie mamy bliżej jednak do zwykłej drużyny - tylko że liczącej (czekaj niech dobrze policzę - 110-15-111-15-114-15-117-20-119-20-121-15 = 100 + "ludzkość" na poziomie drużyny jakieś dajmy około 20) około 120 ludzi....
Per Concordia Ad Victoria

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 25 gru 2007, 22:49

alek pisze:Igorze - bo zaraz na pewno ktoś Ci odpisze, więc wolę uprzedzić - NIKT NAM NIE ZARZUCA że źle pracujemy

tylko to że wprowadzamy zamieszanie stosując nazewnictwo nie tak jak reszta związku - bo jeśli się nie mylę to JEDYNY argument jaki się tu pojawia

ale ja się nie spotkałem tak w praktyce z nierozumieniem że drużyny wodne Ch. Śląskiej po prostu tak mają i tyle....
Zbyt mało wiem o Was by przesądzać ale dużo mówi to że co tydzień są zbiórki załóg. A kiedy wachty/zastępy mają samodzielne zbiórki ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 25 gru 2007, 23:01

akhsi pisze:Mimo wszystko nie jesteśmy szczepem.
No to spróbujmy to przeanalizować :)
akhsi pisze:U nas załogowy ma bardziej ograniczone prawa niż drużynowy - nie może wydawać rozkazów, otwierać, zamykać prób etc. dzięki czemu zachowujemy jedność programową.
No tak bo w szczepie program tworzą jacyś ONI a nie drużynowi i dlatego szczep nie może zachować jedności programowej a drużynowi w szczepie wogóle robią co chcą a sa w szczepie tylko po to by w nim być heh...
akhsi pisze:Poza tym o finansach, gospodarce sprzętem i innych tego typu sprawach decyduje "szczyt" drużyny, czyli Drużynowy i jego przyboczni. Dzięki temu nie memay problemów z rozdziałem sprzętu, finansami itp.
No tak a w naszym szczepie prowadzimy ileś książek i dokumentacji i wogóle gospodarkę sprzętową i finansowa to każdy sobie ? Tak myślisz ? :D
akhsi pisze:Zaś gdybyśmy byli szczepem, drużyny by zyskały pewną niezależność - i znalazłby się jakiś taki, co by się chciał odłączyć - i to zrobi. I mamy wtedy problem z przydziałem sprzętu, szkoleniem - trzeba będzie tworzyć retmanat.
No tak, wogóle najlepiej nie zadawać sobie pytania dlaczego chce odejść ze szczepu tylko lepiej profilaktycznie nie pozwolić na samodzielne podejmowanie decyzji i decydowanie o sobie.
akhsi pisze:Poza tym bardzo łatwo jedt mówić o tym z zewnątrz, gdy się widzi tylko i wyłącznie strukturę i przepisy. Ale dyskusja już będzie trudniejsza, gdybyście poznali ludzi, system szkolenia, gospodarkę sprżetem i finansową - na żywo. Bo to inaczej wygląda niż się mówi.
A może widzicie szczep jakoś dziwnie jako konglomerat czy nawet bardziej związek druzyn. MOŻE PO PROSTU NIE WIECIE CZYM POWINIEN BYC SZCZEP ? I Dlatego będąc nim w istocie upieracie sie że lepiej byc drużyną. :)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 27 gru 2007, 14:22

Z tego, co czytam, faktycznie jest drobna różnica między drużyną/szczepem ze Śląska, a szczepami, które znam - choćby w kwestii większej samodzielności drużynowych.

Z drugiej strony: pochodzę z hufca, który od lat pracuje szczepami, w tym też specjalnościowymi i poza przełomem lat 80 i 90 (przejście pojedynczych drużyn do ZHR) nie pamiętam, by drużyny odchodziły ze swoich szczepów. Zdarza się, że niektóre znikały (na stałe, albo na pewien czas), ale to wynika ze spadku liczebności ZHP - mój dawny szczep miał kiedyś ponad 220 osób (z jednego tylko liceum), potem zmalał do mniej niż 100, a teraz znów ma ponad setkę z kilku szkół (przekształcił sie w wielopoziomowy).

Wszystko można dopracować... ;)
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 27 gru 2007, 17:42

Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Majątek niektórych drużyn wodnych na Śląsku jest większy niż nie jednego średniego hufca w Polsce. Wymaga to dużego wysiłku wszystkich członków środowiska, bo majątek ten nie został przez nikogo sprezentowany tylko wypracowany ciężką pracą jak i wyrzeczeniami. Wszystkie drużyny jak i szczepy mają na przestrzeni lat dość zróżnicowaną ilość członków. Gdy w drużynie jest 20-30 harcerzy nikogo to w Polsce nie boli bo jest to normalna drużyna wielopoziomowa ma 4 zastępy i jest OK. Ale gdy nastąpi "katastrofa" i kadra drużyny ma wenę a załogi rozrastają się do 20-30 osób już w Polsce zaczyna wrzeć. Trzeba rozwalić drużynę bo komuś się to nie podoba. Mam prośbę :
Jeśli komuś żal niech sobie rozbuduje swoją drużynę i nazwie jak tam u niego jest przyjęte. W Polsce Mamy akcję "Szczepmy się" a my jesteśmy tak zeszczepieni że wam się to nawet nie marzy.
Dajcie spokój temu tematowi i zamknijcie go. Jeśli ktoś twierdzi ,że struktura Śląskich DW jest nie zgodna ze statutem ZHP proszę przedstawić dla czego.
Najbardziej mnie dziwi, że problemem jest duża ilość członków drużyny, bo tak jak wcześniej napisałem nikogo nie boli gdy drużyna jest przeciętna i ma 15-30 członków. Problem widzicie gdy jest ich więcej. Naszym zdaniem nie ma sensu zmieniać nazwy w zależności od czasów jakie są aktualnie w drużynie. Jeśli drużyna jest na fali trzeba ją ukarać i rozwalić(czyżby to była zawiść??) .
Proszę o zamkniecie tego tematu.
Ostatnio zmieniony 27 gru 2007, 17:48 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”