Drużyna wodna w szczepie? -> Śląskie Drużyny Wodne

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
ODPOWIEDZ
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 02 gru 2009, 16:48

Tylko widzisz Tomku.... Problem w tym że cele działania szczepu i związku drużyn sa zupełnie różne. I tego niestety spora ilośc ludzi nie trybi. Stąd tak duża ilośc szczepów w praktyce działających jak związek drużyn a nie mających ze szczepem nic wspólnego oprócz nazwy.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 02 gru 2009, 21:40

Ale o co chodzi??
Taka nasza Polska mentalność. Jak coś działa i ma wyniki to trzeba spieszyć bo jest inne niż cała reszta, tylko dla tego że się nie da włożyć w ogólne- nie zawsze dobre ramki.
Nie wiem co was tak kłuje w strukturze śląskich wodniaków. Nie którym nie wyszedł projekt „szczepmy się”, co wypowiedź to inna wizja szczepu. Wychodzi na to że nikt nic nie wie, a jak wydaje mu się że wie to inny wiedzący wie inaczej. My jednak czy wy tego chcecie czy nie pozostaniemy przy swoim, bo jest dobre i sprawdzone, dzięki temu wiele środowisk działa nieprzerwanie już 50 lat. Wy na innym forum najpierw dogadajcie się co to jest szczep, ustalcie jedną formę , która wszystkim Wam w całej Polsce będzie odpowiadała(i tak wam się to nie uda, bo sporo betonu w niektórych szczepach zalega- oni też się liczą) a nam nie zawracajcie głowy. Tylko nie wyskakujcie mi ze statutem i instrukcją działania szcepu ,bo przepisy to jedno, a życie jak wiemy zwłaszcza w przypadku szczepów to zupełnie coś innego.
Ostatnio zmieniony 02 gru 2009, 21:47 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

royas
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: 30 maja 2002, 23:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: royas » 03 gru 2009, 01:21

A ja nie rozumiem dlaczego obrońcy nazwy drużyna twierdzą, że bronią struktury swoich jednostek, skoro kilkanaście razy w tym wątku padło zdanie, że struktura jest super, tylko że taka struktura to szczep (ew. niegodności z instrukcją da się załatwić zgodnie z nią tym co cytuję w poprzednim poście). Czyli nie kłuje struktura lecz nazwa.

Januszu widzę. Tylko zwracałem uwagę, że te szczepy, które nazywasz związkami drużyn, nie są tymi, które opisuje instrukcja i że to może być mylące. :) Licząc tak ogólnie to mamy trzy typy jednostek pomiędzy drużyną a hufcem:
- szczepy (wg instr. szczepu), takie normalne
- szczepy-"zeszczepy" (również wg instr. Sz.), czyli takie związki drużyn w potocznym, a nie regulaminowym rozumieniu
- związki drużyn wg instrucji ZD, czyli takie "podhufce".
Tomasz Rojek

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 gru 2009, 08:02

Mniej więcej tak właśnie jest. A z nazwą drużyna a szczep wiąże się i inna strona. Weźmy np. prawa wyborcze i mianowania. Jeśli chcemy by załogowy (będący faktycznie drużynowym) miał cpw ... To trzeba załatwiać z komendantem hufca by to on mianował go rozkazem. Jeśli komendant jest rozsądny... To mianuje a jeśli nie - to nie. I po co ? Jeśli przy nazwie szczep wszyscy załogowi maja cpw (bez niczyjej łaski) To jaki jest sens używania nazwy drużyna będąc szczepem ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 03 gru 2009, 09:12

ja zawsze patrzę z drugiej sotrny - co osiągnie/uzyska drużyna wodna jak się przemianuje?

ale tak już serio - dzisiaj wydaje mi się że są ważniejsze powody, ważniejsze zadania pzred nami sotoją niż prostowanie nazewnictwa

wolę aby tyle słów było pisanych o możliwości rozwijania współpracy pomiędzy środowiskami wodnymi, aby tylu instruktorów dywagowało jak promować specjalność, jak uspecjalnościawiać środowiska wędrownicze i starszoharcerskie pracujące bez specjalności (jakiejkolwiek), aby dyskusja prowadzona była w temacie jakiego wsparcia można udzleić środowiskom dalekim od specjalności - dla których jedyną specjalnością jest "kominkosiedzenie" albo "na uroczystościachwartopełnienie" lub "marketologiadopuszkoda"

wolę to niż dyskotować o tym czy drużyny wodne śląskie to sczepy w 100 procentach czy tylko w 99? o tym czy bliżej im do szczepów, związków drużyn czy faktycznie drużyn

tym bardziej że niewielu nowych ludzi do tej dyskusji się dołącza - to też jest jakiś argument za tym by uznać tą kwestią za mniej pilną od reszty

nie mówię że nasze nazewnictwo jest idealne - ale wiele sfer naszej działalności jest od ideału jeszcze dalsze niż ta wodna semantyka

a jeśli ktoś uważa że ma czas na zajęcie się wszystkimi problemami na raz i od reki to ja go kupuja :)
Per Concordia Ad Victoria

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 03 gru 2009, 12:20

Alek pisze:Per Concordia Ad Victoria
Maciek nawołuje do zgody... i uważam, że w tej już dyskusji jest zgoda:
- „reszta świata” zgadza się, że budowanie samodzielnego programowo i organizacyjne środowiska z jednej strony mocno opartego o zaplecze dorosłych wychowanków z drugiej strony podtrzymującego sztafetę pokoleń jest jedynym słusznym kierunkiem. „Reszta świata” zgadzają się, że sposób budowania i podtrzymywania relacji „od zucha do seniora” oraz odpowiednio do tego przydzielane role „starym” i „młodym” w śląskich drużynach wodnych są wzorem dla innych środowisk.
- „Ślązacy” zgadzają się (mają świadomość / przyjmują do wiadomości), że ze względu na wielkość i moc organizacyjną drużynom działającym w innych chorągwiach odpowiadają załogi „śląskich drużyn wielopokoleniowych”. I podobnie „śląska drużyna wodna” ma wielkość i prezentuje sobą sprawność programowo organizacyjną odpowiadającą „szczepom drużny wodnych”, „harcerskim ośrodkom wodnym” czy nawet „retanatom hufców” działającym w innych chorągwiach.

Na co się nie zgadzamy (przynajmniej na razie) – na wzajemne przejmowanie od siebie nazewnictwa struktury. I to jest krótki „protokół rozbieżności z dyskusji”.
Alek pisze:wolę aby tyle słów było pisanych o możliwości rozwijania współpracy pomiędzy środowiskami wodnymi, aby tylu instruktorów dywagowało jak promować specjalność, jak uspecjalnościawiać środowiska wędrownicze i starszoharcerskie pracujące bez specjalności (jakiejkolwiek), aby dyskusja prowadzona była w temacie jakiego wsparcia można udzleić środowiskom dalekim od specjalności
Teraz jakie kroki możemy pojąć, żeby dalsza współpraca przy tych palących tematach, które jednym tchem wymienił Maciek była możliwa...
- my jako część „reszty świata” możemy obiecać, że nie będziemy nawoływać Ślązaków do zmiany nazw struktury na każdym kroku... tylko na co drugim ;)
- mamy prośbę do Ciebie Maćku, jako pilota abyś uczulił wychowanków śląskich drużyn wodnych, że ciągłe wykazywanie lepszość „śląskiej drużyny wodnej” nad „zwykłą drużyną wodną”, jest irytującą praktyką – bo jak było napisane wcześniej to są zupełnie różne struktury o zupełnie innym potencjale i zupełnie innych możliwościach, więc nie można ich porównywać wprost drużyna-drużyna.

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 03 gru 2009, 12:45

PCAV to dewiza na czas pełnienia mojej funkcji pilota :)

co do postulatów Wiktora - myślę że to najlepsze rozwiązanie - z jednej strony nie namawiać nas na zmianę a z drugiej my musimy być świadomi aby jesli w ogóle jakieś porówniania chcemy robić to porównywać sie z równorzędnymi w pełni smodzielnymi programowo środowiskami

i ot - wątek "śląskich" drużyn wodnych znów zamrze na jakiś czas:) ale oby w zamian pojawiła się równoległa dyskusja o naszej specjalności i jej realizacji... a nie cisza i brak zainteresowania
Per Concordia Ad Victoria

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”