Drużyna wodna w szczepie? -> Śląskie Drużyny Wodne

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
ODPOWIEDZ
zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 28 gru 2007, 12:22

sikor pisze:
zyrafa pisze:A co do wodniaków to tak jak już ktoś tu pisał pokażcie zapis w statucie ZHP który rzekomo łamiemy
A Ci swoje, jak katarynka. Po raz enty piszę że nikt Wam tego nie zarzuca. Sami wciąz o tym piszecie
No to jak nie łamiemy żadnych zapisów, przepisów itd itp to o co kaman? Co wam to przeszkadza?


Czesiu ;) (kojarzy mi się to imię z taką fajną bajką.. :D:D) Jungami rządzi pewna druhna - podaj swojego emila to go przekaże i omówicie sobie sprawę odwiedzin ;)
Ostatnio zmieniony 28 gru 2007, 12:24 przez zyrafa, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Filipecki HO

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 28 gru 2007, 12:38

zyrafa pisze:Czesiu ;) (kojarzy mi się to imię z taką fajną bajką.. :D:D) Jungami rządzi pewna druhna - podaj swojego emila to go przekaże i omówicie sobie sprawę odwiedzin ;)
Właśnie go wysłałem do Ciebie.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 28 gru 2007, 19:17

Druhowie

Śląskie drużyny wodne są SZCZEPAMI!
Załogi w śląskich drużynach wodnych są DRUŻYNAMI!
Zastępy(wachty) są zastępami (wachtami)!


Czy Wam się to podoba czy nie takie są fakty i wynikają one tylko i wyłącznie z ich wielkości, zakresu kompetencji i sposobu organizacji pracy!

I jedyne od co jesteście grzecznie proszeni to dostosowanie nazewnictwa do reszty Polski!
Nikt od Was nie oczekuje zmiany wielkości, podziału obowiązków czy intensywności i charakteru pracy poszczególnych elementów Waszej struktury!

To co Żyrafa piszesz o swoich wyobrażeniach na temat szczepu – to są to tylko Twoje wyobrażenia. Moje doświadczenia ze szczepami wskazują, że szczep jest tym dla drużyn czym u Was drużyna dla załóg!

Szczep jest elementem „umownym” struktury powstającym pomiędzy drużynowym, a komendantem hufca... „Umownym” – dlatego, że obie strony się „umawiają”, że każda ze stron oddaje część swoich praw i obowiązków do szczepu. I tak drużyny tworzące szczep z reguły „umawiają się”, że to Rada Szczepu odpowiada za:
- posiadany sprzęt i pomieszczenia,
- ustalenie form i treści współpracy z szkołą, samorządem, administracją i innymi organizacjami,

- występowanie do władz ZHP i reprezentowanie drużyn na forum hufca,
Natomiast komenda hufca poważnie traktująca poważne szczepy „umawia się” z nimi, że oddaje im część swoich obowiązków związanych z:
- nadzorem nad bieżącą działalnością programową drużyn
- oraz polityką kadrową to Rada Szczepu decyduje o mianowaniach i odwołaniach drużynowych.


Ale najważniejsze jest to, że wszelkie struktury organizacyjne tworzą ludzie i są one tak doskonałe (albo tak niedoskonałe) jak je tworzący.
Więc jeżeli Wasz drużynowy to byłby komendant szczepu (szczepowy)
Jego przyboczni to byliby jego zastępami
Bosman Waszej drużyny byłby bosmanem szczepu
Wasi załogowi byliby drużynowymi
- to dalej są cisami ludzie, dalej mają te same zalety i te same wady... i dalej struktura organizacyjna, która tworzą jest tak samo dobra, albo tak samo zła, jak była... itd. itd.

Dlatego Żyrafie nie wmawiaj mi, że bosman powołany przez szczepowego to będzie gorszy bosman niż ten sam człowiek powołany przez Waszego drużynowego! Co więcej jeżeli drużynowi „umówią się”, że za Waszą stanicę i łódki odpowiada Rada Szczepu – rękoma bosmana szczepu... tak jak teraz załogowi „umówili się” że odpowiada Rada Drużyny – rękoma bosmana drużyny – to nie wmówisz mi że opieka nad tym sprzętem będzie gorsza! Nie wmówisz mi, że jak zmienicie nazwę to nagle najadą was Chińczycy i mianują bosmanem waszych łódek Mao... albo nadlecą Marsjanie i powołają sobie na funkcję bosmana Pana Twardowskiego z Księżyca!
Nie, nie, nie...
...będzie jak jest zmieni się TYLKO NAZWA


Dla mnie dyskusja jest zamknięta... ja „problem” drużyn śląskich znam już od 10 lat i co miałem się dowiedzieć to się dowiedziałem... co miałem do powiedzenia dawno napisałem! Teraz jest „piłka” jest po stronie Waszych drużynowych... My Was grzecznie prosimy.

Sami odpowiedzcie sobie na pytanie po co zmieniać nazwy?
- żeby sprawić mnie, Czesiowi, Maćkowi i paru innym „zrzędom” przyjemność ;)
- żeby następne pokolenia za 10 lat nie musiały się spierać czy „koń” to koń czy pies, na którego wołają „koń” :)
- żeby odpowiedzieć sobie na ile czujecie się częścią tego Związku :D
- żeby dopełnić naturalnej kolei ewolucji od drużyn jedno poziomowej przez drużynę wielopoziomową do wielopokoleniowego szczepu drużyn jednopoziomowych. :D

„Problem” drużyn śląskich jest problemem drużyn śląskich. Tylko cały problem jest z tym „problemem”, że jak drużynowi śląscy się spotkają to jest – ko, ko... ko jacy my jesteśmy wspaniali, wyjątkowi, jedyni... i tacy już od 50 lat... ko, ko... koo więc mamy wyjątkowe prawo by się nazywać inaczej ko, ko... ko bo to element naszej wyjątkowości ko, ko...ko a wszyscy inni są źli, nie dobrzy i chcą nam łódki ukraść ko, ko... ko – tak się nakręcą, nakręcą jak kury w kurniku...
...że jak spotkają kogoś „obcego” to do razu boją się że to ten „lis”, co na ich łódki poluje – że jak tylko zagadnie się o „problem” reagują agresywnie, napastliwe – normalnie syndrom oblężonej twierdzy.

Dlatego, jak ktoś chce coś dodać to proszę grzecznie i merytorycznie... a jak nie to zamykam wątek.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 28 gru 2007, 23:33

Jeśli problem jest problemem drużyn śląskich a one tego problemu nie mają to nie ma sensu pisać o czymś czego nie ma. Więc ja
popieram Wiktora: zamknąć wątek.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 29 gru 2007, 09:46

leon01 pisze:Jeśli problem jest problemem drużyn śląskich a one tego problemu nie mają to nie ma sensu pisać o czymś czego nie ma.
Śląskie "drużyny" maja problem, tylko udają że go nie mają.
A ponieważ uparcie się tego trzymają to przekonywanie ich w dyskusji bedzie nieskuteczne. "Nie bo nie"

Ale jesli uda się wprowadzić w Statucie ZHP zasadę iż czynne prawo wyborcze mają tylko drużynowi to sprawa sama się rozwiąże ;)

Leonie, do zobaczenia w lutym ( mam nadzieję że dostanę zaproszenie od Załogi Jungów ). Być może będzie okazja porozmawiać "w realu i realu".
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 29 gru 2007, 11:45

emil przekazany :P
Ostatnio zmieniony 29 gru 2007, 11:46 przez zyrafa, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Filipecki HO

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 29 gru 2007, 16:24

Czesławie z tego co widzę ten problem masz Ty a nie my.
Może spotkamy się wcześniej na ZWW z Krakowa masz blisko.
Jeśli chcesz spotkać się z załogą Jungów proszę kontaktować się z Ewą.
Proszę o zamknięcie tego bezsensownego tematu.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 29 gru 2007, 18:19

Tak, tak, nie gadajmy o tym co jest złe, nieprawidłowe albo głupie wtedy... bedzie dobrze. Zamiećmy kupe pod dywan... Nikt nie będzie widział więc nie ma sprawy, a że to ani higieniczne, ani czyste ani harcerskie... no cóz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 30 gru 2007, 09:26

tylko jak Ciebie pod tym dywanem znajdziemy??
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 30 gru 2007, 09:30

przesadziłem, ale żle się czuję jak ktoś na mnie mówi 'głupia kupa'
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 30 gru 2007, 14:43

Wiedzę Leon, że masz problemy ze zrozumieniem tego co napisałem. Kupą zamiecioną pod dywan nazywamy to samo co jest czasem nazywane trupem w szafie... Czyli złą sytuację, problem który miast rozwiązać, odkłada się na bok udajac, że go nie ma, problem w tym że trup w szafie czy też kupa zamieciona pod dywan ŚMIERDZI przypominając tym smrodem o sobie.
Leon PROBLEM, a nie OSOBę. I proszę zauważ, że określam zachowanie a nie osobę.

Pozdrawiam
(jeśli cię to ucieszy to spod dywanu :) )
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 30 gru 2007, 19:29

Tylko jaki ty masz z tym problem ?? Jeśli czegoś nie rozumiesz nie znaczy że jest złe.
Nadal nie wiem o co ci chodzi. W czym przeszkadza ci nazewnictwo w DW naszej chorągwi??
Najciekawsze, że ten wyimaginowany problem widzą ci, których to w ogóle nie dotyczy.
Chciałbym, aby we wszystkich środowiskach była taka zła sytuacja jak u nas.
No i przyjedź do nas na stanicę i powąchaj. To, że zapach jest nieco inny niż u Ciebie to nie znaczy, że śmierdzi.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 30 gru 2007, 19:44

19kldh pisze:Ale jesli uda się wprowadzić w Statucie ZHP zasadę iż czynne prawo wyborcze mają tylko drużynowi to sprawa sama się rozwiąże ;)
Czynne prawo wyborcze mają wszyscy instruktorzy mianowani przez komendanta hufca nie tylko drużynowi. Zgadza się, że w statucie nie ma mowy o załogowym, ale nie ma też o retmanie, kwatermistrzu, komodorze, pilocie czy namiestniku. Są to nazwy przyjęte w środowiskach zwyczajowo i nie ma powodu by taki retman jeśli jest mianowany przez komendanta nie miał prawa wyborczego tylko dla tego, że większość harcerzy nie ma pojęcia co to takiego.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 30 gru 2007, 20:29

Ty naprawdę masz problemy z czytaniem. Czesław nie odniósł się do stanu istniejącego więc opisywanie sytuacji jak jest nie ma nic do rzeczy.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 30 gru 2007, 20:37

Czynne prawo wyborcze mają wszyscy instruktorzy mianowani przez komendanta hufca nie tylko drużynowi. Zgadza się, że w statucie nie ma mowy o załogowym, ale nie ma też o retmanie, kwatermistrzu, komodorze, pilocie czy namiestniku. Są to nazwy przyjęte w środowiskach zwyczajowo i nie ma powodu by taki retman jeśli jest mianowany przez komendanta nie miał prawa wyborczego tylko dla tego, że większość harcerzy nie ma pojęcia co to takiego.
No i co to jest GNIAZDO. Szefem gniazda jest gniazdomistrz czy ptak.
Jak widzisz wszystkie te nazwy są sprawami umownymi. Dokąd nasze działania są zgodne z Harcerską Metodą Wychowawczą i statutem związku nie powinniśmy robić problemu z rzeczy umownych. Wszystko jedno czy działamy w szczepach, drużynach, retmanatach, namiestnictwach czy gniazdach. Co za różnica jak coś się nazywa w którymś środowisku.
Potrafmy się pięknie różnić bo mimo że działając w wielkiej rodzinie skautów i różnimy się wieloma elementami (piękny przykład Jambore) cel mamy ten sam. I realizujmy go jak najlepiej.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”