Co z CWM i ZAWISZĄ CZARNYM? [Zarządzanie i Ekonomia]

forum harcerskich drużyn wodnych i żeglarskich
ODPOWIEDZ
peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 30 sie 2006, 21:39

Ahoj!
Może ktoś mnie oświecić co się dzieje z CWMem? Ostatnio jak byłem w Gdyni to widziałem, że wszystkie jachty (poza Batalionami) na kobyłkach stoją i nic ciekawego się z nimi nie dzieje. Bataliony też nie wyglądały na jakoś specjalnie używane (choć miały żagle na portowo). Dawno nie słyszałem o jakimś kursie, strony nie ma, z tego co wiem stara kadra (czyli ta, u której robiłem sternika) się wyniosła do Zawiszy...
Żyje? Działa?
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 31 sie 2006, 11:23

O ile wiem, CWM został połączony z Biurem Armatorskim Zawiszy...

Co do jachtów, to powiem tak - w maju rozmawiałem o ewentualnych czarterach (a konkretniej pytałem o preferencje, gdyby się udało zorganizować więcej grup, dłuższe rejsy itd.). Dowiedziałem się, że można rozmawiać o cenie, ale w wąskich granicach, bo koszty stałe, remonty, jachty musza pływać i zarobić na swoje utrzymanie... jasne.

Dlatego kiedy widziałem je w połowie sezonu nadal na kołkach, to... troszkę się zdziwiłem i zaniepokoiłem. Skoro nie pływają, to może nie być środków, na doprowadzenie ich do używalności w przyszłym sezonie (gdyby po zejściu na wodę coś się "pojawiło"). A wtedy bieda...

Nie wiem, czemu nie pływały? "Leń" był naprawiany, ale szkody po zimie usunięto wcześniej (już w lipcu, a może w czerwcu). Może coś z motorami (słyszalem, że miały być jakieś podmiany), może nie znaleziono chętnych?
Szkoda, bo na tańszy rejs pewnie byśmy mieli chętnych jeszcze w tym sezonie. A tak nikt na tym nie zyskuje...
Ostatnio zmieniony 31 sie 2006, 11:42 przez panwac, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 02 wrz 2006, 23:07

W i t a m !
To fakt dawno o CWMie nic nie pisaliśmy. Ostatni raz przed sezonem 2004. W wątku „Znowu o Zawiszy” w wpisie nr #7 są opisane zasady rozdziału CWM i ZAWISZY.

Czyli zatrzymaliśmy się na tym jak jesienią 2003 roku phm. Tadusz Kuśmierski wygrał konkurs ogłoszony przez Naczelnika na funkcję Komendanta CWM. Całą zimę 2003/04 trwał rozdział majątku i zobowiązań CWM i ZAWISZY. Teoretycznie od listopada 2003 (a faktycznie początkiem kwietnia 2004) już w 100% niezależnie zaczął działać Zespół Armatorski ZHP ZAWISZA CZARNY z hm. Waldkiem Mieczkowskim jako dyrektorem oraz phm. Kasią Koi, jako kierowniczką Biura. Natomiast w CWM jeszcze do maja pracowała druhna Agnieszka jako sekretarka, później sekretarki zaczęły się zmieniać i nie zapadły mi już w pamięć.

W CWM sezon 2004 upłynął pod hasłem 100 urodzin hm. Witolda Bublewskiego. Dwa tygodnie przed i dwa tygodnie po szkolnych wakacjach odbyły się 4 specjalne, tańsze rejsy dla harcerzy. Poza tym w sezonie chodziła większość jachtów. Na przykład POLSKI LEN (który właśnie zyskał nowy silnik) z załogami z Harcerskiego Klubu Żeglarskiego Hufca ZHP Łódź Widzew był w miesięcznym czarterze w rejsie na Alandy. Niestety część kursów żeglarskich w CWM się nie odbyła z powodu podobno braku chętnych. Jesienią wraca ZJAWA IV z 18 miesięcznego czarteru na rejs "od Hornu do Hornu".

Tym czasem wiosną 2004 roku z funkcji dyrektora ZAWISZY rezygnuje druh Waldek. Naczelnik przyjmuję jego rezygnacje i pozwala mu odejść. 1 czerwca 2004 hm. Ryszard Wabik został minowany na Pełnomocnika Naczelnika ZHP ds. ZAWISZY CZARNEGO. Po sezonie jesienią 2004 Kasia Koi podejmuje życiowe decyzje - wyprowadza się z Gdyni, rezygnuje z pracy w Biurze ZAWISZY i rozpoczyna pracę w prywatnej firmie czarterowej. Zimą w miejsce Kasi kierownikiem Biura zostaje Stanisław Teichert emerytowany oficer - komandor Marynarki Wojennej.

Przygotowania do sezonu 2005 wnoszą do działalności ZAWISZY nową jakość - pierwszy raz od kilku lat do Harcerskich Drużyn Wodnych wysłane zostaje zapytanie o potrzeby szkoleniowe i rejsowe. W efekcie tego w sezonie 2005 z Chorągwi Łódzkiej ZHP kilkoro harcerzy wzięło udział w rejsach ZAWISZY korzystając z preferencyjnych warunków, a śpiąc "na przystawkach", a drużyna z Chorzowa wzięła cały statek na 2 wakacyjne tygodnie na rejs do Bremerhaven.

Sezon 2005 dla CWM był trudny. Cały rok trwał remont portu jachtowego. Wyrywanie dalb, rwanie pomostów i instalacji pływających betonowych kei poważnie ograniczała możliwość szkolenia manewrowego w Gdyni. Ponadto wczesną wiosną rozpoczęto prace remontowe nabrzeża. Więc wszystkie gdyńskie jachtkluby otrzymały ultimatum - albo wrzucają już jachty do wody w stanie w jakim są, albo zostają na brzegu odcięte od dostępu do wody przez cały sezon. Z tego powodu na brzegu w CWM na całe lato zostały jakieś rozgrzebane Nefryty.
MAS i ALDIS w połowie remontu, bez silników, na cały sezon zostały postawione na sznurkach w Basenie Prezydenckim. Tak przy okazji zgoda Naczelnika na zbycie i oferta sprzedaży tych dwóch drewnianych jachtów morskich jest wciąż aktualna!
POLSKI LEN poszedł na remont do hali - i w połowie maja gdy miał już pływać z harcerzami stał dopiero ze zdjętymi wszystkimi plankami w części dziobowej i miał wymieniane jakieś elementy konstrukcji. Tak się stało, że duma (z roku 2004) druha Tadeusza Kuśmierskiego - z nowym silnikiem i słynnymi odmalowanymi na biało zęzami zeszła na wodę dopiero w połowie lipca 2005.
Laminatowe BATALIONY też na szybko wrzucone do wiosną wody nie otrzymały obiecanych im przez komendanta silników stacjonarnych. Ale ponieważ nigdy ich nie miały to poszły normalnie, jak co roku w rejsy przybrzeżne ze sternikami.
Pierwsza ze wszystkich była gotowa ZJAWA IV. Komendant już w kwietniu ją przygotował do kolejnego długiego czarteru. Poszła w półroczny rejs dookoła Islandii i do Zatoki Hudsona. Niestety gdzieś koło Islandii ZJAWA wpadła na wieloryba, albo inny niezidentyfikowany duży obiekt pływający. Powstała dziura, która na szybko została załatana i można było skończyć rejs. Ale jesienią 2005 po powrocie, po wyciągnięciu jachtu na slipie okazało się że uszkodzenia są poważne - więc ZJAWA utraciła klasę. Aby odzyskać klasę musi przejść (jeszcze przechodzi) remont w stoczni. Z tego co się dowiedziałem od armatora (już nowego - dh. Ryszarda Wabika) - to niestety brak protokołu powypadkowego (którego nie sporządzi kapitan) utrudnia likwidacje szkody przez ubezpieczyciela. Podobno to jest główny powód, który przedłuża remont ZJAWY... i przedłuża...

W międzyczasie 28 lipca 2005 naczelnik Wiesław Maślanka w trybie nagłym i pilnym rozwiązał kontrakt z dh. Tadeuszem i zwolnił go z funkcji komendanta CWM ze skutkiem praktycznie natychmiastowym. Bezpośrednim powodem zwolnienia były przedłużające się remonty jachtów i brak szkoleń (co akurat wynikało z ogólnej sytuacji w gdyńskiej marinie). Natomiast, mówi się, że pośrednio na zwolnieniu zaważyło to, że Tadeusz Kuśmierski nie zaprzestał działalności konkurencyjnej do czego zobowiązał się w kontrakcie menedżerskim oraz wciąż nie doprowadzone do finału sprawy własności gruntu. W rozmowie, już po, Tadeusz przyznawał prawo Naczelnikowi (jako normalnemu pracodawcy) do takiej decyzji, choć nie krył rozgoryczenia trybem i sposobem swojego zwolnienia. Dziś dalej prowadzi swoją szkołę żeglarską.

A właśnie wczesną wiosną 2005 wydawało się już, że sprawy własności gruntów pod budynkiem CWM zostaną rozwiązane. Pod koniec lat 80-tych Mieczysław Rakowski (premier PRL i prezes PZŻ) doprowadził do uwłaszczenia PZŻtu całym na terenie przyległym do basenu jachtowego w Gdyni. Na przełomie lat 90-tych i 2000 PZŻ wymusił na gdyńskich jachtklubach podpisanie 30-tetniej dzierżawy terenu na którym stoją budynki klubów. Jako jedyny nie zgodził się CWM - żądając zwrotu ZHP gruntu (na którym stoi nasz budynek). Żądania te był podobno już był gotów uznać aktualny prezes PZŻ - Wiesław Kaczmarek. Ale wiosną 2005 postanowił tą decyzje podać pod demokratyczne głosowanie Sejmiku PZŻ (walnego zjazdu). W głosowaniu imiennym i jawnym na 100 mandatów, było 80 obecnych na głosowaniu za głosowało nas około 8. Działacze żeglarscy w kuluarowych rozmowach zarzucali nam, że: za mało się dzieje w CWM (brak szkutni, mało szkoleń), że nie widać harcerzy w CWM, i wreszcie że sprzedamy to na własną rękę obniżając znacznie wartość nieruchomości nad basenem Zaruskiego jako całości. Więc na nie "dadzą" nam naszej działki przy alei Zwycięstwa 7, bo na to nie zasługujemy w ich mniemaniu. W tej chwili ZHP zaskarżyło decyzję Sejmiku PZŻ do Sądu - sprawa trwa.

Taki obrót sprawy jest dla nas szczęściem w nieszczęściu. Albowiem wiadomo, że pod koniec kadencji poprzednia Główna Kwatera ZHP intensywnie szukała oszczędności zmniejszała wszystkie czynniki ryzyka finansowego oraz szukała nieruchomości do zbycia, aby spłacić dotychczasowe zobowiązania. W efekcie w październiku zlikwidowano Centralny Ośrodek Lotniczy. A także rozstrzygnięto przetarg i stara GKa w ostatnich swoich dniach sprzedała hotel Harctur przy Niemcewicza w Warszawie. Tajemnicą poliszynela jest, że CWM też był na short liście do likwidacji i sprzedaży. Więc może i dobrze, że żeglarscy działacze "zablokowali" na jakiś czas sprawy własnościowe CWM...? Na ostatnim swoim posiedzeniu przed Zjazdem ZHP stara GKa postanowiła ponownie zrestrukturyzować CWM i ZAWISZę poprzez powrotne ich scalenie. Z założeniem, że to biuro ZAWISZY wchłania jachty i budynek CWM. Likwidatorem CWM powołano kierownika biura ZAWISZY - komandora Stanisława Teicherta. Po Zjeździe nowa GKa podtrzymała tą decyzję przy czym, ze względu na dobro toczącej się sprawy sądowej o grunt pod CWMem postanowiono zachować CWM w nazwie. Dlatego obecna nazwa połączonych jednostek to Centrum Wychowania Morskiego ZHP - Zespół Armatorski ZAWISZA CZARNY. Pełniącym obowiązki komendanta CWM ZHP ZA ZAWISZA CZARNY został mianowany hm. Ryszard Wabik

* * * * *

Tak po krótkim wstępie dotarliśmy do bieżącego roku. ;-) Więc odpowiadając na Twoje pytania.
Najpierw o kadrę - nie, nie ma w CWMie nikogo ze "starej" kadry. Choć nie wiem o jak starą pytasz.
KWŻ
Ostatni etatowy KWŻ CWMu phm. Artur Kubacki jesienią w 2000 roku zwolnił się i przeprowadził się w rodzinne krakowskie okolice z tego co wiem prace ma nie związaną z żeglarstwem.
Później w sezonach 2001-02 wśród wielu innych obowiązków de facto KWŻtem CWMu była phm. Kasia Koi. Kasi już było, że przeniosła się najpierw do ZAWISZY a potem wyprowadziła się z Gdyni, pracuje w firmie czarterowej. Łatwiej ją spotkać na Adriatyku niż na Bałtyku, od czasu do czasu organizuje pojedyncze rejsy na ZAWISZY.
W latach 2002-03 najemnym, sezonowym KWŻtem kursów w CWM był dojeżdżający z Bydgoszczy Adam Dyniewski. Adam dalej prowadzi swoją szkołę żeglarską w Bydgoszczy.
W latach 2004-05 KWŻta jako takiego nie było ponieważ jak twierdził ówczesny komendant Tadeusz - tu cytuję” "nie potrzebuję KWŻta, bo sam jestem kapitanem i instruktorem"
Jeszcze późną zimą 2006 zgłosiłem się do obecnego komendanta Ryszarda z propozycją całosezonowej pracy jako KWŻ CWM. W odpowiedzi dowiedziałem się, że rok 2006 jest przejściowy ze względu na trwająca restrukturyzacje, ciągnące się remonty jachtów oraz brak przepisów szkoleniowych (rozporządzenie wyszło dopiero w czerwcu, a wytyczne w lipcu). Więc w tym roku szkoleń żeglarskich organizowanych przez CWM nie będzie. Ale zawsze istniej możliwość wynajęcia jachtów/budynku od CWM przez drużyny/środowiska/firmy zainteresowane samodzielną organizacją takich szkoleń.
INSTRUKTORZY, KAPITANOWIE, SKIPPERZY
Jeśli chodzi o instruktorów i prowadzących jachty to były to zawsze osoby pozyskiwane przez poszczególnych KWŻtów, więc niejako z nimi związane. Ponieważ w tym roku szkoleń i rejsów zorganizowanych nie było - no to kadra się rozjechała. Wyjątkiem jest dość stała grupa kapitanów posiadająca uprawnienia do prowadzenia ZAWISZY.
BOSMANI
Bosman ZJAWY/CWMu - Krzysiek chyba pracuje bo widziałem go w Gdyni, ale nie miałem czasu z nim pogadać.
Najemny główny bosman ZAWISZY to od 2 czy 3 lat Rysiek Raichel - aktualna ogólna, dobra kondycja statku to jego zasługa. Pomagają mu w tym od czasu harcerze wolontariusze. Na przykład przedostatniej zimy Szymon harcerz z łodzi - młody wpinacz trudniący się pracami na wysokościach pomagał mu w wyminie sztagów. Rok temu w rejsie i ja z Ryskiem wymieniałem 4 krótkie wanty podtrzymujące salingi i króciutki bejfud podtrzymujący reję. Od roku inny łódzki harcerz Łukasz spędził w sumie 6 miesięcy na statku przy malowaniu i konserwacji jako bosman stażysta.
MECHANIK
Żywą legendą naszej flagowej jednostki jest Rysiek Grzenkowki aktualnie najdłużej pracujący człowiek na ZAWISZY od 15lat jest etatowym mechanikiem. Zna i kocha silnik od Uboota jak własnego wnuka. Od pewnego czasu w maszynie pomagają mu młodzi stażyści z technikum morskiego w Gdańsku.
KUCHARZ
Oj... to ZAWISZOWApięta achillesowa - jest karuzela kucharzy, kucharek nikt nie zostaje na dłużej. Ryszard Wabik cały czas poszukuje jakiegoś zmyślnego harcerza na kucharza - bo wiadomo kucharz na statku musi być i oszczędny, i ofiarny, i zawsze pogodny. W tym sezonie jako kucharz stażysta na miesiąc na ZAWISZę pojechał jeden łódzki drużynowy Tomek. Skończy on technikum gastronomiczne, czyli ma uprawnienia, ale poszedł na studia, więc nie pracował w zawodzie. Gotowanie na ZAWISZY to pierwsza próba zbiorowego żywienia... wszyscy wrócili to chyba udana. ;)

Pytasz - co się dzieje?
Ano CWM/ZAWISZA nie organizuje indywidualnych kursów ani rejsów. Jednostki są czarterowane, właściwie wszystko jest czarterowane w całości. Powód - szybciej, prościej i łatwiej jest wykonać 1 telefon a nie 40, podpisać jedną umowę a nie 40, wystawić jedna fakturę a nie 40. Poza tym ryzyko nie skompletowania załogi spada na czarterującego.

Noclegi w CWM
W tym roku wyremontowano w CWM pokoje na piętrze. Zlikwidowano łóżka piętrowe wstawiono nowe tapczaniki. Więc są trzy 4-osobowe pokoje, dawne mieszkanie KWŻta też wyremontowano i przerobiono na pokój. Na piętrze w dawnej "mapiarni" zrobiono nowe prysznice. W "bulajach" są miejsca - tak jak były. Komendant zaprasza drużyny na biwaki do Gdyni.

Jachty:
ZAWISZA CZARNY II w tym roku obchodził 45lat. Był w rejsie dookoła Islandii. W lipcu na 2 jubileuszowe etapy wybrały się 100% harcerskie z hufców ZHP Łódź-Polesie i Zduńska Wola. Statek na jubel został odpicowany na wysoki połysk. Remont klasowy był rok temu wiec 5 lat spokoju. Za rok czeka go okresowy przegląd silnika.
ZJAWA IV w tym roku remontuje się po "zderzeniu z wielorybem". Słyszałem, że kasy z ubezpieczania wciąż nie ma, więc remont się ciągnie.
POLSKI LEN Drewniany Opal IV. Ze względu na przeciągają się budowę nabrzeża mariny bardzo późno wyciągnięto ubiegłej jesieni wszystkie jachty z wody. Nie zdążyły obeschnąć jak już przyszły przymrozki. Potem bardzo silne mrozy porozsadzały deski ze związaną w nich jeszcze wodą. Problem dotyczył podobno większości gdyńskich Opali. I tak LEń miał uszkodzone planki poniżej linii wodnej w okolicy balastu. Z zewnątrz niby nic, a remont trwa. Chodzą słuchy, że LEń ma być zrzucony do wody w połowie września.
MAS oraz ALDIS oba stoją - dalej na sprzedaż! Drewniane - Opal I i Vega.
BATALION ZOŚKA oraz BATALION WIGRY Laminatowe C-28. Podobno od lipca pływają. Aktualny komendant podtrzymuje plany poprzednika - wyposażenia ich w silniki stacjonarne, wymiany olinowania, stałego na grubsze, dokupienia UKFki oraz EPIRBa tak żeby obie łódki uzyskały kartę bezpieczeństwa na cały Bałtyk. Były by to fajne jachty umożliwiające sternikom realizacje nowych uprawnień. Niestety te plany są ciągle "od następnego sazony jak sprzedamy MASA i ALDISA."
Nefryty okazuje się, że nie wszystkie Nefryty były własnością CWMu. Część była własnością różnych hufców ZHP, a CWM był jedynie armatorem. Wiosną tego roku CWM wypowiedział hufcom umowy armatorskie. I tak na przykład 2 Nefryty trafiły do Pucka. W CWMie zostały chyba tylko 2.
CHWOSTEK Laminatowy difur czy jak kto woli C-24. Fajna stara regatowa konstrukcja. Przerobiony na turystyczny-ztokowy. Chyba ma się dobrze i chyba zostaje w CWMie.

* * * * *

P o d s u m o w a n i e

Druhny i druhowie

1. Dobrze, że jest pytanie o CWM. Proszę, interesujcie się naszym centralnym ośrodkiem i sprzętem. Bo jak przestaniemy pytać - to GK dojdzie do wniosku, że nie ma zainteresowania drużyn, więc ośrodek jest nie potrzebny i go sprzeda!
2. Jak widać są środowiska, w których drużyny interesują się ZAWISZĄ i CWMem - to ich harcerze korzystają i są wykorzystywani na statku.
3. W listopadzie 2005 GKa zobowiązała nas, aby ustalić zadania i relacje pomiędzy komórkami:
-- samorządową, programowo-metodyczną jaką jest Kierownictwo Harcerskich Drużyn Wodnych
-- a administracyjno-gospodarczą jaką jest CWM ZHP ZA ZAWISZA CZARNY
Osobiście uważam, że Kierownictwo powinno być radą programową, czy wręcz pełnić funkcje "rady nadzorczej CWM". Niestety te zasady wciąż są nie opracowane.
4. Wiec piszcie! Co jest potrzebne? Jakie są oczekiwania w Waszych drużynach? Póki jest dużo czasu do następnego sezonu.

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 04 wrz 2006, 11:44

Pytałem, bo w 2003 jak robiłem sternika (wtedy KWŻ był kapitan Dyniewski) to się później mówiło o tym kursie jako "ostatni, pożądny kurs wg starej, dobrej szkoły". Mówiło się tak, bo jak rok póżniej znajoma wpadła do CWMu zobaczyć co się dzieje to spotkała grupę kursantów na sternika, którzy dwa nudzili się na Batalionach, bo nikt się nimi nie zajmował i nawet nie wiedzieli kto ma być ich instruktorem :/
Ja jestem ostatnią osobą na moim ośrodku, która zrobiła kurs w CWMie (no i jeszcze mój kolega, który robił MIŻa w tym samym czasie). Później były jakieś straszne problemy z kursami w CWM i kolejni sternicy musieli się szkolić gdzie indziej (Skipper za miedzą czy AZS Wrocław).
Rozumiem więc, że kursów już nie będzie (skoro nie ma chętnych to trudno-świetnie). Nie ukrywam jednak, że przydałyby się jachty do czarteru i to jeszcze takie, że chciałoby się ja czarterować (bo z tego co pamiętam o "Polskim Lenie" to, że tonie... nie przecieka tylko TONIE (czyt. pompa chodząca kilka godzin dziennie, codziennie i waląca niezłym strumieniem) i z tego co mi mówiono kilka lat temu to było tak od dawna). Gdyby "Len" był sprawny bardzo chętnie byśmy go wzieli do Amsterdamu na przykład. Ale póki co...
Zaś "MAS" w oczach mojego kolegi pozostał jako Morska Akcja Samobójcza - też chodziło mu o sprawność jachtu.
Pisałeś Druhu o tym jak to harcerze pomagają przy remontach, ale nie wygląda to imponująco - w końcu to dosłownie kilka osób. Czytałem niegdyś wspaniałe książki z poprzedniej epoki, w których cały czas przewijały się warsztaty szkutnicze w CWM. Czy to upadło, bo nie było chętnych, możliwości czy czego?
I moja uwaga na koniec: w dzisiejszych czasach jachtów na rejs poszukuje się głównie przez internet, więc fajnie by było jakby oferta czarterowa ZHP zawidniała gdzieś na stronie i można było zacząć myśleć "o! a może tym jachtem sobie popłynę?"
Stopy wody.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 05 wrz 2006, 09:32

Wiesz Michał - zgadzam się z Tobą.

Do siły Internetu, kogo jak kogo, mnie przekonywać nie musisz. Zgadzam się w 200% strona powinna być.

Co do centralnych szkoleń. Też uważam, że powinny być. Zwłaszcza, że według nowych przepisów egzamin na patent sternika jachtowego to jedyny i ostatni egzamin morski. Dlatego teraz MUSI on się odbywać w "porcie morskim". Uważam, że nie powinniśmy rozmawiać czy mają być szkolenia w CWM. Tylko jakie oraz kto ma być KWŻtem.

Co do warsztatów szkutniczych. Tu nie masz racji. Po pierwsze warsztatów nie ma od 15 lat. Po drugie hala szkutnicza CWM miała maszyny niespełnijące obecnych norm BHP, p-poż itd. W 2003/04 gdy policzono koszty wymiany/homologacji maszyn koszty całorocznego etatu szkutnika, remontu hali itd. - to stwierdzono, że lepiej w całości hangar wypuścić w "czarter" na salonik sportów motorowodnych. A ze spływających z najmu pieniędzy na bieżąco zlecać najemnym szkutnikom prace prze przy jachtach. Rozmawiałem z bosmanem ZAWISZY o takich "warsztach" czy rejsach taklowniczych na ZAWISZY. Rysiek odpowiedział mi, że jest to praca nie wydajna i nie ekonomiczna. On musi przygotować cały dzień pracy dla 10 osób. Cały czas pilnować czy te 10 osób pracuje, pilnować czy te 10 osób nie zrobi sobie albo statkowi krzywdy... więc sam w tym czasie nic poważnego nie może zrobić. Z drugiej strony podobno nie ma chętnych z drużyn na takie wyjazdy do pracy.
Nie mniej poprzedniej zimy na ferie pojechała na ZAWISZę ekipa z 86ŁWDH - mieszkali na statku, wykonywali drobne prace porządkowe, pozdejmowali żagle i takie tam... i bosman ich jakoś przeżył - więc jak się chce to się da.

Co do MASA wszystko zależy od roku o którym piszesz. Kadłub ożaglowanie i olinowanie miał w porządku. Natomiast silnik - totalna padaka.

Co do LENIA cały sezon 2001 przestał na brzegu miał wymienioną spora część poszycia itd. W sezonie 2002 był nieźle odpicowany ale na początku sezonu miał pecha. Pod Liepają podobno weszli nim na mieliznę. Tak, że byli zciągani przez rybaków. Obruszyły się planki przy balaście i zaczął ciec. Byłem na nim. Zęzą szła cienka stróżka - do opanowania przy regularnym pompowaniu. W sezonie 2003 jakoś to uszczelniono i LEńposzedł na Północne. Niestety uszczelnienie się wypłukało i zaczął ciec. I ciec bardzo szybko. Jedna wachta nieuwagi wystarczała, by zalać nisko położny silnik. Co chwila padał rozrusznik i silnik ogólnie... poszedł się skejtować. W sezonie 2004 LEń dostał nowy silnik miał zrobione planki w części podwodnej, zęzy odmalowane na biało... i podobno był suchy - na tyle, na ile drewniany jacht może być suchy... W sezonie 2005 miał remontowany dziób poszedł na wodę dopiero w połowie lipca. W tym sezonie chyba jeszcze nie pływa... podobno nie ma kasy na remont i mówi się, że jakby sprzedało się MASA to LEń już by pływał.
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2006, 23:25 przez wroobel, łącznie zmieniany 1 raz.

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 05 wrz 2006, 12:25

Hm, ktoś mi kiedyś mówił, że jestem największą gadułą w chorągwi... to jak z tym jest, Wiktorze? ;)
wroobel pisze:W i t a m !
Sezon 2005 dla CWM był trudny. [...] MAS i ALDIS w połowie remontu, bez silników, na cały sezon zostały postawione na sznurkach w Basenie Prezydenckim. Tak przy okazji zgoda Naczelnika na zbycie i oferta sprzedaży tych dwóch drewnianych jachtów morskich jest wciąż aktualna!
POLSKI LEN poszedł na remont do hali - i w połowie maja gdy miał już pływać z harcerzami stał dopiero ze zdjętymi wszystkimi plankami w części dziobowej i miał wymieniane jakieś elementy konstrukcji. Tak się stało, że duma (z roku 2004) druha Tadeusza Kuśmierskiego - z nowym silnikiem i słynnymi odmalowanymi na biało zęzami zeszła na wodę dopiero w połowie lipca 2005. [...]

MAS oraz ALDIS oba stoją - dalej na sprzedaż! Drewniane - Opal I i Vega. [ciach]
Może uściślijmy... Co do sprzedaży, w maju dh Ryszard wspominał ofertę na Masa. Dokładnie powiedział wtedy, że z pozyskanej kwoty można by pokryć koszt remontu Zjawy oraz doposażyć Aldisa i pozostałe jachty. Albo wtedy się nie zrozumieliśmy, albo zmieniła sie koncepcja utrzymania floty... ale to nie ma wpływu na moje dalsze przemyślenia.
Napisałeś, że:
Co do MASA wszystko zależy od roku o którym piszesz. Kadłub ożaglowanie i olinowanie miał w porządku. Natomiast silnik - totalna padaka.
I to mnie zastanawia. Czy Aldis jest w podobnym stanie (tzn. czy brakuje mu tylko motoru, czy też poszycie i takielunek wymagają remontu?). Jeśli tylko motoru, to... środków nie przybędzie od stania w porcie i czekania na kupca.
Zakup silnika, to wydatek... nowy VolvoPenta o mocy 40-50 KM, to koszt rzędu 32-45 tys., do tego dodatki... ale o ile w maju (potem w czerwcu) w rozmowach pojawiał się termin wodowania Lenia "za dwa-trzy tygodnie", to później... nie pojawiał się i dopiero teraz słychać coś o jesieni. Tu pytania: kiedy było widać, że prace się przedłużą? Czy silnik z Lenia dałby się zainstalowac na Aldisie, albo Masie? Ile by kosztowała sama przekładka? Ile czasu by trwała?

Łatwo jest być mądrym na odległość, dlatego nie stawiam zarzutów. Po prostu staram się myśleć jak przedsiębiorca, który ma "maszyny" i bilansuje zyski, koszty potencjalne straty...
Cokolwiek by nie myśleć, CWM miał 2 lub trzy sprawne (jak pisał Wiktor) kadłuby i jeden motor. Czy znając nakład pracy przy Leniu nie było opłacalne uzbrojenie Masa lub Aldisa na ten sezon? Inne pytanie - czy to by się kalkulowało? Czy u progu albo już w trakcie sezonu znalazły by się załogi na rejs w normalnej cenie? A jeśli nie, czy można by inaczej... nie pamiętam ceny czarteru Opala (liczmy 700 na tydzień od osoby, to daje 4-4,5 tys. na tydzień od jachtu). Przy jedynie 3-4 rejsach w sezonie mamy jakieś 16-18 tys. "obrotu" (potem trzeba odjąć koszty). Gdyby zamiast tradycyjnej oferty czarterowej uderzyć do zaprzyjaźnionych i znanych z solidności :) (poziomu żeglowania itd.) skipperów, np. najaktywniejszych Pilotów Chorągwi, z propozycją wypuszczenia jachtu na cały sezon za te 18, może dwadzieścia kilka tys. ..., tak do końca września. Czy gdyby dostali propozycję, nie byłoby chętnych? Np. kadry chorągwiane (sternicy) - możliwość wypływania tanich staży, wymaganych na stopień sternika morskiego (dwa, dwa i pół tygodnia za maks. 1000 zet wszystkich kosztów rejsu od osoby, to bardzo ciekawe).

Być może to się nie kalkulowało... choć słyszałem ostatnio, że koszt remontu slinika morskiego, z demontażem i ponownym wstawieniem, to ok. 8-9 tys. (czyli sama przekładka powinna być znacznie tańsza). Nawet, gdyby po sezonie z 2x tys. zostało 10-12, to i tak jest to kasa, realna, pokrywająca jakies koszty. A przy tym poprawia się markę - CWM przestaje być armatorem, którego jachty stoją na kołkach - oraz "przełamuje złą passę".
wroobel pisze:3. W listopadzie 2005 GKa zobowiązała nas, aby ustalić zadania i relacje pomiędzy komórkami:
-- samorządową, programowo-metodyczną jaką jest Kierownictwo Harcerskich Drużyn Wodnych
-- a administracyjno-gospodarczą jaką jest CWM ZHP ZA ZAWISZA CZARNY
Osobiście uważam, że Kierownictwo powinno być radą programową, czy wręcz pełnić funkcje "rady nadzorczej CWM". Niestety te zasady wciąż są nie opracowane.
4. Wiec piszcie! Co jest potrzebne? Jakie są oczekiwania w Waszych drużynach? Póki jest dużo czasu do następnego sezonu.
Lepsze powiązanie koncepcji Kierownictwa z planami działań CWM jest jak najbardziej potrzebne (nie wiem, czy też odnosisz wrażenie, że w tej chwili... nie ma żadnych rozmów między tymi podmiotami, może poza oficjalnym i kurtuazyjnym spotkaniem raz do roku). Tu jednak małe zastrzeżenie - po stronie "Rady" nie powinni zasiadać ludzie, aktualnie powiązani z innymi ośrodkami szkoleniowymi (harcerskimi, komercyjnymi - bez znaczenia). Ot, prawa rynku są nieubłagane i lepiej zadbać zawczasu, aby nie doszło w przyszłości do jakiegoś konfliktu interesów.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 05 wrz 2006, 13:43

To ja mam jeszcze pytanie co do Zawiszy: słyszałem kiedyśm, że nie jest aż tak dochodowy jak był kiedyś, a nawet ładuje się w niego ogromną kasę i przynosi straty.
Mogliby to Druhowie potwierdzić lub wyprowadzić mnie z błedu?
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 05 wrz 2006, 15:57

Ze sprawozdania, jakie dh Ryszard Wabik przedstwił podczas spotkania Pilotów Chorągwi w... marcu(?) tego roku wynika, że w ostatnim czasie (kilkanaście wcześniejszych miesięcy) dług Zawiasa został w sporej części spłacony (padały tam kwoty, ale raz, że dokładnie ich nie pamiętam, dwa, że stan obecny po 5 miesiącach może być inny).

Dh Ryszard zaznaczył, że to nie oznacza spoczęcia na laurach - statek musi pływać i zarabiać na swoje utrzymanie. Na spotkaniu została podtrzymana deklaracja o przesyłaniu harcerzom infomacji o pojedynczych "wolnych kojach" (w rejsach różnego typu) i wynajmowaniu ich im po preferencyjnej cenie. Takie informacje faktycznie trafiały na wiosnę do naszej chorągwi (przynajmniej ze dwa razy).
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 05 wrz 2006, 16:11

Po pierwsze. Panwac i ja jesteśmy instruktorami programowymi, a nie finansowymi. Ponadto ani panwac, ani ja nie jesteśmy członkami GKi. Więc pytanie o finanse jednostek centralnych to nie do nas tylko do Skarbnika ZHP lub Komendanta CWM.

Po drugie. Kwestie dochodu w organizacji pożytku publicznego są sprawą delikatną. Statek powinien być jednostką samobilansującą się. I z tego co nam mówi Komendant - dh. Ryszard - jest.

Po trzecie. Niech da Tobie do myślenia fakt, że po okresie rozdziału to ZAWISZA przejął CWM, a nie CWM ZAWISZę.

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 05 wrz 2006, 19:24

Fakt. Słusznie.
Dziękuję za odpowiedź :D
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

P.Tom
Użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 14 wrz 2006, 18:17
Lokalizacja: Lębork/Gdańsk
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: P.Tom » 19 wrz 2006, 17:49

a wogóle czemu nie ma strony CWM i skąd można się dowiedzieć się o aktualnościach w Gdyni?
Tomasz Niewolin
drużynowy 32 Harcerskiej Drużyny Wodnej "Baszta" im. TOW "Gryf Pomorski"
Komenda Hufca ZHP Lębork

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 17 paź 2006, 01:51

Są nowe wieści.

:| W ubiegłą niedzielę podczas spotkania w Warszawie druhna Naczelnik poinformowała nas o zmianach w CWM/ZA. Otóż zakończyła się misja hm. Ryszarda Wbika, wykonał on zadnie - sytuacja finansowa jest stabilna. Zobowiązania spłacone, koszty zredukowane do minimum. W najbliższym rozkazie pełniącym obowiązki dyrektora CWM/ZA zostanie powołany komandor Stanisław Teichert.

:rolleyes: Druhna Teresa Hernik wyjaśniła, że stanowisko p.o. dyrektora jest "samobilansujące" - czyli, że będzie mógł pobierać wynagrodzenie tylko wtedy, gdy na nie zapracuje. Ponadto na nasze pytanie co dalej? Naczelniczka przyznała, że to mianowanie ma charakter tymczasowy vide literki p.o.

:cool: Ponadto Naczelniczka zaznaczyła, że liczy na powrót programu i szkolenia do CWMu. I tu zwróciła się z apelem do środowisk wodniackich o pomoc w jego tworzeniu. Druhna Naczelnik prosi wszystkie chorągwiane i hufcowe zespoły instruktorów żeglarskich o wskazanie/wyłonienie kandydata na KWŻta CWMu i/lub kandydata na Komendanta!
Ostatnio zmieniony 17 paź 2006, 01:57 przez wroobel, łącznie zmieniany 1 raz.

Stanisław
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 08 lis 2006, 11:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stanisław » 08 lis 2006, 17:21

Moje doświadczenie z CWM jest na zasadzie "szkoły przetrwania" .Trzy lata temu mój klub ZHP Głogów miał umowę z CWM na czarter SY"Mas". W ofercie CWM jacht miał mieć silnik po kapitalnym remoncie jednak silnika po przyjezdzie do Gdyni na jachcie nie było . nie chcę opisywać rozmów z komendantem. Przykro, że ja instruktorZHP(stopień harcmistrz)
zostałem tak potraktowany.Przez wiele lat prowadziłem rejsy na jachtach CWM.Obawiam się jednak że tak jak ja wielu żeglarzy będzie omijać CWM z daleka.Mam w tej chwili problem z odtworzeniem kart rejsów które prowadziłem, ale boję się nawet do CWM pisać.
Prosiłbym żeglarzy o monitowaniw władz związku o uporządkowanie spraw CWM tak żebyśmy nie musieli omijać tej instytucji. Czuwaj. Stanisław.

P.Tom
Użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 14 wrz 2006, 18:17
Lokalizacja: Lębork/Gdańsk
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: P.Tom » 09 lis 2006, 22:32

kiedy bedzie cos wiecej wiadomo o CWM?
czy dopiero wtedy jak ktos sie do tego przylozy?
Jest już jakiś wstępny program na przyszły rok??
Tomasz Niewolin
drużynowy 32 Harcerskiej Drużyny Wodnej "Baszta" im. TOW "Gryf Pomorski"
Komenda Hufca ZHP Lębork

Stanisław
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 08 lis 2006, 11:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stanisław » 10 lis 2006, 12:46

Stanisław
Od paru dni staram się rozwikłać problem wymiany patentów żeglarskich.Wprawdzie nie jest to problemCWM (czy naprawdę?), ale większość rejsów tak odbyłem jak i prowadziłem w oparciu o CWM.Jak już pisałem, bywało różnie. W dniu dzisiejszym dowiaduję się z prowadzonej w internecie dyskusji o tym, że w CWM jest praktycznie bezkrólewie, co nie zachęca potencjalnych kandydatów do kontaktu z tą firmą. Zostałem jednak zmuszony Rozporządzenie Ministra Sportu do wysłania prośby o potwierdzenie mojego stażu. Nie mam na razie odpowiedzi, ale mam czas do nowego sezonu.Pisałem też do PZŻ o informację w tych sprawach. Prosiłbym kol. o monit w PZŻ w tej sprawie .Proponuje np. aby w przypadku rejsów odbytych przed wejściem w życie ww rozporządzenia uwzględniano np. kopie wpisów w Książeczce Zeglarskiej potwierdzone przez OZŻ lub oświadczenie ubiegającego się o wymianę patentu.Będzie to logiczne (a chyba o to chodzi), że uwierzy się ludzią, którzy wystawiają "Opinie z Rejsu" załodze .
Proszę o kontakt wszystkich zainteresowanych w miarę możliwości postaram się odpowiedzieć mój adres st_gonet@interia.pl
Stanisław Jsm.instr.żegl.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wodniacy i Żeglarstwo”