Harcerze a WOŚP

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 20 lis 2003, 22:56

a tak odnosnie wosp-u i przystanku to nie wiem czy wiecie ale tego drugiego juz nie bedzie, jedna z podanych przyczyn jest postepowanie karne prowadzone przeciw jurkowi owsiakowi za pobicie sprzedawcy okolarow bodaj na ostatnim przystanku, ale takowych jest ponoc wiecej jak podaje dzisiejsza wyborcz - szczegoly w niedzielnym programi owsiaka "kreciola"
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 21 lis 2003, 09:16

sw_Mikolaj2 napisał:
szczegoly w niedzielnym programi owsiaka "kreciola"
A odkładnie o godzinie 9.40 w sobote :)
phm. Bartosz Myszkowski

Alienek
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 08 gru 2002, 21:05
Lokalizacja: 191 WDW "Czarny Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alienek » 21 lis 2003, 10:04

Moim skromnym zdaniem przystanek jest super imprezą, której wcześniej nikt nie miał odwagi zorganizować :D Owsiak spróbował i mu się udało (w pewnym sensie - bo nic co stworzył człowiek nie jest idealne). Mam nadzieję, że będą następne przystanki :D
Co do WOŚP. Jest to chyba największa tego typu akcja w Polsce (może się mylę, ale o innych tyle się nie słyszy). Poza tym wyniki tej Orkiestry są wymierne. Co roku od 5 lat z różnymi drużynami pomagaliśmy w zbiórce i mam nadzieję, że w tym roku też się znajdą w mojej drużynie harcerze, którzy pomogą.
Bo pomagać trzeba :D
Rafał Półbratek
191 WDW "Czarny Szlak"
Warszawa Mokotów
poza tym w HGR Bemowo

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 21 lis 2003, 12:21

Prosiłbym wypowiadających się o zapoznanie się ze wcześniejszymi wątkami, bo w kółko mówicie to samo i najcześciej pokazujecie tylko jedną stronę medalu, a tu mowa o dwóch.

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 30 lis 2003, 01:15

O jakich dwoch...?? o tym ze jedna zbiera kase na ratowanie zycia dzieciakom, a druga tworzy okazje do picia, palenia i cpania?? jestem osonbiscie przeciw przystankowi, mimo licznych atrakcji... ale to tylko potrafi chyba zniszczyc czlowieka...
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

żaba

Post autor: żaba » 30 lis 2003, 10:15

no tak ale co z tymi którym WOŚP sprawia wielką radość przecież są i tacy którzy chcą pomóc tym biednym dzieciakom zgadzam sie że istnieją przypadki ale nie przesadzajmy to tylko swiadczy o tyhc ludzich...

żaba

Post autor: żaba » 30 lis 2003, 10:23

a jeszcze co do przystanku to chyab każdy odpowiada za siebie to do neigo zalezy czy pije bierze narkotyki itd. to jest własna bezprzymosowa decyzja dlatego ja uważam że przystanek powinien dalej działac

Ursus
Starszy użytkownik
Posty: 266
Rejestracja: 30 lis 2003, 18:01
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ursus » 30 lis 2003, 21:48

Co do Przystanku Woodstock się nie wypowiem, nie byłem, nie widziałem, nie słyszałem czyli nie wiem nic na ten temat.
Natomiast jeśli chodzi o Wośp to jestem jak najbardziej za udziałem harcerzy w tym przedsięwzięciu! Cała ta akcja ma bardzo pozytywny oddźwięk w społeczeństwie i przynosi widoczne efekty co chyba wynika ze sposobu jej prowadzenia. Kojarzy się z niesieniem pomocy potrzebującym i zaangażowaniem społecznym organizatorów, wykonawców i wszystkich ludzi, którzy biorą w niej udział. Wiadomo oczywiście, że jest to okazja dla wielu ludzi, aby zgarnąć co nie co do własnej kieszeni, ale tego niegdy nie da się wyeliminować, bo gdyby to się udało w 100%, to żylibyśmy w idealnym świecie, a to chyba mało realne. Poza tym w końcu ZHP też prowadzi działalność społeczną i powinniśmy się identyfikować z tego typu akcjami. Miejmy czyste sumienie z tego co robimy oraz własną satysfakcję z uczciwości, bo zawsze znajdą się ludzie nieżyczliwi, którzy zazwyczaj tylko potrafią stosować puste teorie i narzucać niczym nie uzasadnione wnioski, które dopóki są niepoparte dowodami niegatywnego zachowania są nic nie warte. Czuwaj!
Ursus
Przyboczny 36HDCzB"Kombinatorzy"
Chorągiew śląska Hufiec Jastrzębie Zdrój
"Prawdziwa ambicja to ciągłe dążenie do celu, którego nigdy nie osiągamy, bo ciągle dźwigamy poprzeczkę...!"

Andrzej D.
Użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 13 mar 2003, 21:37
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Andrzej D. » 07 gru 2003, 00:24

Przeczytałem całą dyskusje i mimo wszysyko uważam, że powinniśmy się w WOŚP angażować. W tym roku pierwszy raz robimy przy hufcu sztab i mamy masę chętnych wolontariuszy. Warto zwrócić też uwagę, że od tego roku wolontariusze mogą się zgłaszać tylko przez lokalne sztaby i te biorą za nich odpowiedzialność. Rygorystyczne zasady liczenia zawartości puszki przy wolontariuszu i wpisywanie kwoty przy nim do protokołu z pewnością ograniczy przewałki. A co do samej fundacji, to jak na razie nikt, w naszym pięknym skorumpowanym kraju, nie zdołał tyle środków na leczenie dzieciaków pozyskać.
Że zdarzaja sie przypadki kantów, to raczej nie powinno dziwić. Jak to poruszali niektórzy w wypowiedziach w naszym Związku również dochodzi do przewałek i jakoś z tego powodu z niego nie odchodzimy. 10 mln. długów ZHP nie wzięło sie z niezapłaconych rachunków za prąd, prawda?
11 stycznia będę zbierał.
hm Andrzej Dyderski
Komendant Hufca
ZHP Poznań-Wilda

wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 07 gru 2003, 03:20

james napisał:

Ale to nie tak! ja podalem tylko skrotowa ta historie... bylo wiecej zabiegow jesli chodzi o alkoholu i palenie czy nawet wciaganie amfy...
nie zdazalo sie to co prawda na obozach ale niepokoilo to mnie i cala RD- bo mimo wszystko byl to funkcyjny w druzynie... A zostal dyscyplinarnie usuniety z druzyny po roku ostrzezen... TEGO WSZYSTKIEGO BYLO JUZ ZA DUŻO !!!

[Edytowany przez JAMES dnia 17.11.2003 o 19:42 ]
Myślę, że to niewłaściwe miejsce na tą dyskusję (nie ten temat) ale tylko króciutko spytam: co poza ostrzeżeniami zrobiliście w tej sprawie? I dlaczego taka osoba była funkcyjnym? (i jakim? bo co innego kronikarz, a co innego np. przyboczny).
Być może wyciągnęłam nieco pochopne wnioski, ale takie mi się nasunęły po przeczytaniu twojej wypowiedzi.
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 11 gru 2003, 14:34

wioora napisał:

Myślę, że to niewłaściwe miejsce na tą dyskusję (nie ten temat) ale tylko króciutko spytam: co poza ostrzeżeniami zrobiliście w tej sprawie? I dlaczego taka osoba była funkcyjnym? (i jakim? bo co innego kronikarz, a co innego np. przyboczny).
Być może wyciągnęłam nieco pochopne wnioski, ale takie mi się nasunęły po przeczytaniu twojej wypowiedzi.
Byly ostrzezenia, rozmowy, propozycje pomocy, dzwonilismy na telefon zaufania zeby sie dowiedziec co mamy zrobic, byla potajemna rozmowa z jej kolezankami i rodzicami... i nic!!! Byla zastępowa ale mimo wszystko byla funkcyjna i po pewnym incydencie o ktorym na nieszczescie wiedziala cala druzyna nie mogal nia dalej byc!!! Bylo wszystkim przykro ze sie jej "wyrzeklismy" ale to nie bylo calkiem tak...
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 11 gru 2003, 18:20

Nie do końca o to mi chodziło. Mam nadzieję, że poinformowaliście o problemie rodziców czy ew. pedagoga szkolnego (drużynowy jako wychowawca ma taki obowiazek) i że dokładnie wyjaśniliście jej, że wykluczenie ze związku nie jest "karą", a konsekwencją jej postępowania (to różnica).
Może to strasznie drętwo brzmi, ale ja znam kilkoro ludzi (harcerzy i już nie) którzy mieli (mają) problemy narotykowe. I znam kilka sposobów zachowań drużynowych, które NIGDY NIE POWINNY MIEć MIEJSCA W ORGANIZACJI WYCHOWAWCZEJ, a niestety miały. Dlatego jestem chyba nieco przeczulona pod tym wzgledem.
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 11 gru 2003, 18:25

Nie do końca o to mi chodziło. Mam nadzieję, że poinformowaliście o problemie rodziców czy ew. pedagoga szkolnego (drużynowy jako wychowawca ma taki obowiazek) i że dokładnie wyjaśniliście jej, że wykluczenie ze związku nie jest "karą", a konsekwencją jej postępowania (to różnica).
Może to strasznie drętwo brzmi, ale ja znam kilkoro ludzi (harcerzy i już nie) którzy mieli (mają) problemy narotykowe. I znam kilka sposobów zachowań drużynowych, które NIGDY NIE POWINNY MIEć MIEJSCA W ORGANIZACJI WYCHOWAWCZEJ, a niestety miały. Dlatego jestem chyba nieco przeczulona pod tym wzgledem.
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 14 gru 2003, 21:40

Marta jesli czytalas moje wczesniejsze wypowiedzi to powinnas wiedziec ze ona nei zostala wykluczona ze zwiazku tylko ode mnei z druzyny, a inna druzyna wiedzac o wszystkim przyjela ja z otwartymi ramionami... A rodzice byli poinformowani- pedagog szkolny nie, ale to na prosbe rodzicow, nie chcieli szumow i problemow w szkole!
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

krawiec
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 22 maja 2004, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: krawiec » 26 sie 2004, 13:40

A wogle orkiestra to jedne przekret :D W dniu finału w 1999 roku w telwizji jurek mówił że każde dziecko które bedzie w szpitalu lub na pogotowiu dostanie beżowego misia orkistry. Tego dnia zamałem sobie rękę na lodogryfie w szczecinie. PO odczekaniu 2 godzin w poczekalni (reką mi sie pod rękawem nie miesciła tak spuchła :) ) zagipsowali mi rękę. A misia jak nie było tak nie ma.


A konkretnie do tematu. Kwestuję od dwóch lat i w 2005 roku też będę kwestować.
Odkrywca Paweł Krawczyk
Szczecin-Dąbie 19DH Sokół
Szczecin Dąbie
--------------------------------------
"twoje oczy, rozwarte szeroko rozstaniem......"

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”