Harcerze a WOŚP

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 15 wrz 2003, 18:35

A ja mam mieszane uczucia związane z WOŚP.
Od początku istnienia tej akcji brałem w niej większy lub mniejszy udział. Miałem ogromne zaufanie do tej fundacji. W końcu dowiedziałem się o istnieniu Pokojowego Patrolu i postanowiłem się wybrać na szkolenie.

Tam wszystko się zmieniło...

Owsiak był dla mnie zawsze śmiesznym gościem z telewizora, który chce pomagać ludziom - ogólnie miły i sympatyczny. Jednak po przyjechaniu na szkolenie okazało się, że to jest wulgarny cwaniak. Wulgaryzmy szły z jego ust jeden za drugim i przez większość czasu był nietrzeźwy. Zupełnie inny człowiek. W prywatnej rozmowie stierdził, że w życiu trzeba się umieć wybić i on się wybił... PEwnie, że się wybił. Ma full kasy, jeździ super samochodem i niczym się nie martwi. Tylko, że ja do tej pory myślałem, że wrzucam lub zbieram pieniądze na chore dzieci, a tu się okazuje, że nie do końca. Za te pieniądze organizowany jest Woodstok. Bardzo kosztowna impreza. (ciekawe kto płaci, żeby akurat w Żarach się odbywał i kto za to bierze pieniądze) Ale niby żeby zmniejszyć jego koszty powstał oddział wolontariuszy - Pokojowy Patrol. Szkolenia Pokojowego Patrolu odbywają się znowu za pieniądze Fundacji, a Instruktorami Pokojowego Patrolu są właśnie ludzie z fundacji, za co dostają wypłaty. Co miesiąc organizowane jest takie szkolenie. Oczywiście uczestnicy mają zapewnione wyżywienie i tyle alkoholu, ile chcą. Fundacja bogata, więc płaci...

Jednak uczestnicy szkolenia też pnoszą koszty - 50 zł. MOje szkolenie opłacał mi hufiec. Musiałem tylko się później rozliczyć z hufcem - pokazać potwierdzenie wpłaty. NIestety nie dostałem druczka KP, ale telefonicznie obiecywano, że coś wymyślą. Potem zadzwoniłem do szefa Pokojowego PAtrolu i dowiedziałem się, że to trochę inaczej księgują i będzie problem. Podrążyłem temat i wszystko się wyjaśniło.

Fundacja przez cały rok wykazuje straty, tylko z FINAŁÓW ma wpływy. Straty to organizacja Woodstoków, szkoleń PATROLU, wynagrodzenia dla ludzi zatrudnionych, kupowany sprzęt.

Te 50 zł od uczestnika szkolenia jest księgowane dopiero przy kolejnym finale jako kasa ze zbiórki. Uczestników jest około 50 na szkoleniu. Zastanawia mnie tylko gdzie trafia ta kasa między szkoleniem, a najbliższym finałem, bo czasem to prawie rok, a procenty rosną, kolejne szkolenia i kolejna kasa się pojawia... Kto nią dysponuje przez ten czas?

Jak już mówiłem jedynym wpływem fundacji jest FINAŁ - nieopodatkowany.

Pod finał podłącza się wszystko co przynosi fundacji zyski przez cały rok. A to, że ktoś musi potem dostać KP, bo inaczej pokrywa z własnej kieszeni różnicę w HUFCU, to już nikogo nie obchodzi. Za miesiąc znajdzie się następnych 50 naiwnych na szkolenie Pokojowego Patrolu, i co z tego, że jeden z przeszklonych już zrezygnuje. Liczy się tylko przepływ kasy i prywatny zarobek coraz większego grona ludzi przyssanych do FUNDACJI.

Mieszane uczucia mam dlatego, że faktycznie FUNDACJA KUPIŁA dużo sprzętu, ale pełno kasy umiejętnie utopiła.

Mieszane uczucia mam dlatego, że pewni część harcerzy zechce zbierać teraz pieniądze na chore dzieci podczas nastepnego finału, a ja już nie będę tego popierał. NIe zabronię im, ale co odpowiem jak zapytają mnie czemu nie zbieram?

Sanderka
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 27 wrz 2003, 20:11
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Sanderka » 28 wrz 2003, 12:44

Jeśli choć jedno ludzkie życie lub zdrowie zostanie uratowane, to NA PEWNO WARTO...
pwd. Sandra Znoińska
13 Łomżyńska Drużyna Harcerska "AGADA"
---> www.agada.prv.pl

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 28 wrz 2003, 13:36

Sanderka napisał:
Jeśli choć jedno ludzkie życie lub zdrowie zostanie uratowane, to NA PEWNO WARTO...
Na pewno masz rację. Zawsze warto pomagać, jeśli uratuje to choć jedno życie.

Ale Analog poruszył bardzo ważną sprawę dotyczącą WOŚP. I w jej świetle należy pomyśleć, czy WOŚP jest jedyną możliwością pomocy potrzebującym?

Wokół nas nie brakuje romzaitych stowarzyszeń, fundacji, inicjatyw społecznych, które pomagają ludziom. Cała trudność polega na tym, żeby wybrać tą odpowiednią...

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 28 wrz 2003, 17:45

Chcę wierzyć, że gdzieś pośród tych wszystkich fundacji i stowarzyszeń jest ta najlepsza, w której chodzi faktycznie o to, co się głośno mówi.
Chce w to wierzyć tak samo mocno jak kiedyś wierzyłem w WOŚP. Jednak sami wiecie jak podejrzliwym się człowiek staje po tym, jak ktoś go oszuka...

moniulcia

Post autor: moniulcia » 06 paź 2003, 21:15

Może niech sam drużynowy porozmawia z tymi osobami na forum całej drużyny. Niech się postara wyjaśnić tą sprawę oraz odkryć powód tej nienawiści i zmienić nastawienie tych osób.


--
"Harcerstwo to nie jest coś co się umie, ale to jest coś, czym się jest"

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 06 paź 2003, 21:37

Ja tu nie mowię o wolontariuszach, tylko o osobach, do których spływa ta cała kasa z Polski i którzy potem decydują na co ją przeznaczyć... Taki Owsiak na przykład...

moniulcia

Post autor: moniulcia » 07 paź 2003, 06:46

Może niech sam drużynowy porozmawia z tymi osobami na forum całej drużyny. Niech się postara wyjaśnić tą sprawę oraz odkryć powód tej nienawiści i zmienić nastawienie tych osób.


--
"Harcerstwo to nie jest coś co się umie, ale to jest coś, czym się jest"

Robal

Post autor: Robal » 07 paź 2003, 19:59


Sama idea akcji Owsiaka jest bardzo szczytna. Jak można się dowiedzieć z wielu niezależnych źródeł fundacja kupuje za zebrane pieniądze cenny sprzęt, który przyczynia się do ratowania życia. Idea jest piękna i nie ma chyba nikogo, kto by się z nią nie solidaryzował. Trochę inaczej sprawa się ma z Przystankiem Woodstock. Nie jest to impreza o charakterze harcerskim i nie musi się wszystkim podobać. Ja na niej byłem i dobrze się bawiłem, ale wiem, że wielu ludzi wręcz oburza to, co się tam dzieje. Problem w tym, że jest organizowana za pieniądze fundacji. Jeżeli komuś to przeszkadza, może nie wrzucać pieniędzy do puszki i nie zbierać ich na ulicy. Mi specjalnie nie przeszkadza, że część pieniędzy idzie na Przystanek, czy wręcz dla Owsiaka. I tak za większość kupuje się sprzęt medyczny. A każde uratowane życie to już sukces.
.

Sławek

Post autor: Sławek » 09 paź 2003, 16:57

Witam wszystkich. To czego potrzebuję do wysłuchania audycji posiadam. Winamp, odpowiedni adres radia. Nie wiem co robię nie tak ale coś u mnie nie działa. Czy jest ktoś kto miał taki sam problem i jakoś sobie z nim poradził?
Z góry dziękuję za pomoc.
dh. Sławek Głuchowski ćwik

--
Sławek

Sławek

Post autor: Sławek » 10 paź 2003, 15:01

Witam wszystkich. To czego potrzebuję do wysłuchania audycji posiadam. Winamp, odpowiedni adres radia. Nie wiem co robię nie tak ale coś u mnie nie działa. Czy jest ktoś kto miał taki sam problem i jakoś sobie z nim poradził?
Z góry dziękuję za pomoc.
dh. Sławek Głuchowski ćwik

--
Sławek

Analog_Br

Post autor: Analog_Br » 11 paź 2003, 14:01

Wydaje mi się, że nie doczytałeś o czym tu piszemy. Przeczytaj i wtedy może zrozumiesz o czym dyskutujemy :-)Mówimy tu o dwóch stronach medalu, a ty o tylko jednej... Tej widocznej.

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 09 lis 2003, 01:00

A że się przy tym pobawi i nasłucha muzyki? To nie jest karalne ;)[/quote]
jesli tylko sie pobawi i poslucha muzyki to nie am w tym nic zlego,ale jesli schodzi juz na picie i branie dragow to nie jest to juz czlonek ZHP... tak bylo z jedna osoba u mnie w druzynie ktora wyleciala dyscyplinarnie za branie amfy przed sylwestrem- mimo to przeszla do innej druzyny bez problemu ( to jest najwiekszy problem, gdyz tracy ludzie zostaja w ZHP). a co do kradziezy kasy podczas WOSP to trzeba zaczac patzrec najpierw na rece niektorym instruktorom ktorzy licza kase... to wtedy sa najwieksze przemialy a nie wyciagniecie 5 zl. z puszki na paczka prez wolontariusza...(chociaz i tak byc tez nie powinno)
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 09 lis 2003, 16:57

JAMES napisał:
ale jesli schodzi juz na picie i branie dragow to nie jest to juz czlonek ZHP... tak bylo z jedna osoba u mnie w druzynie ktora wyleciala dyscyplinarnie za branie amfy przed sylwestrem- mimo to przeszla do innej druzyny bez problemu ( to jest najwiekszy problem, gdyz tracy ludzie zostaja w ZHP)
Wiesz co? Dla mnie problemem jest to, że takich lusdzi się usuwa dyscyplinarnie, zamiast próbować im pomóc!
To jest zaprzeczenie harcerstwa.
(Owszem, czasami nie ma innego wyjścia, ale najpierw szukamy innych, lepszych rozwiązań. Wywalenie takiej osoby to tylko odsunięcie problemu - bo jej to racvzej nie pomoże, a nasi harcerze i tak ją spotkają - w szkole, na podwórku, na imprezie).
JAMES napisał:
a co do kradziezy kasy podczas WOSP to trzeba zaczac patzrec najpierw na rece niektorym instruktorom ktorzy licza kase... to wtedy sa najwieksze przemialy a nie wyciagniecie 5 zl. z puszki na paczka prez wolontariusza...(chociaz i tak byc tez nie powinno)
Przy tego typu akcji na ręce trzeba patrzeć każdemu. Wyciągnięcie 5 zł przez wolonteriusza jest tak samo moralnie naganne, jak "przekręt" zrobiony przez instruktora i tak samo sprzeczny z ideą uczciwości.
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

Molcia

Post autor: Molcia » 11 lis 2003, 17:00

Mysle, ze taki problem moze byc spowodowany mowieniem na "ty" do kadry. Poprostu czasami mlodsi harcerze nie znaja granicy, tego co im wolno, a czego nie. Prowadzi to do wielu nieporozumien,moze tez byc powodem malego zachwiania autorytetow.A mysle, ze starsi dla mlodszych autorytetami jednak byc powinni!

--
Życie jest piękne:)

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 14 lis 2003, 22:22


WIEWIORA NAPISAL:
Wiesz co? Dla mnie problemem jest to, że takich lusdzi się usuwa dyscyplinarnie, zamiast próbować im pomóc!
To jest zaprzeczenie harcerstwa.
(Owszem, czasami nie ma innego wyjścia, ale najpierw szukamy innych, lepszych rozwiązań. Wywalenie takiej osoby to tylko odsunięcie problemu - bo jej to racvzej nie pomoże, a nasi harcerze i tak ją spotkają - w szkole, na podwórku, na imprezie).

---------------------------------------
Ale to nie tak! ja podalem tylko skrotowa ta historie... bylo wiecej zabiegow jesli chodzi o alkoholu i palenie czy nawet wciaganie amfy...
nie zdazalo sie to co prawda na obozach ale niepokoilo to mnie i cala RD- bo mimo wszystko byl to funkcyjny w druzynie... A zostal dyscyplinarnie usuniety z druzyny po roku ostrzezen... TEGO WSZYSTKIEGO BYLO JUZ ZA DUŻO !!!

[Edytowany przez JAMES dnia 17.11.2003 o 19:42 ]
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”