Ułomność prawa czy mojej osobowości????

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Zagubiony222
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 02 sty 2010, 22:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zagubiony222 » 02 sty 2010, 22:54

Witam. Na początek powiem coś o sobie. Jestem instruktorem z wieloletnim stażem w pracy z dzieciakami, jestem także drużynowym. Od paru dni męczy mnie pewien problem. Wiem ze na pewno na tym forum był on już poruszany, ale nie chce mi sie szukac odpowiedzi, chociaż i tak wątpię że mi jej udzielicie. Przez długi czas byłem abstynentem. Ale jakiś czas temu to się zmieniło. Raz na jakiś czas jesli nadarzy się jakaś okazja wypijam niewielką ilość alkoholu z przyjaciółmi. Oczywiście nie pije często, ilość moich browarów które wypiłem w życiu można zliczyc na palcach obu rąk :). Ale mimo to złamałem przyrzeczenie. Jak żołnierz łamie przysięgę to staje przed sądem wojskowym. Ja też powinienem stanąć przed sądem harcerskim. Rozumiecie??? przysięgałem ze tego nie będe robił a teraz co? Teraz zmieniłem system wartości: Wydaje mi się że jeśli raz na jakiś czas pełnoletni harcerz w kameralnym środowisku i w kulturalny sposób spożyje niewielką ilość alkoholu to nie ma problemu. A jednak zgodnie z regulaminem powinienem ściągnąć mundur i schować go do szafy. Powinienem zostać zwolniony z funkcji tak jak zresztą cała moja rada drużyny. Ale ja uwielbiam harcerstwo, uwielbiam ten klimat, ale mimo wszystko tak jak mówiłem uważam ze wszystko jest dla ludzi. Harcerze powinni ograniczać alkohol ale nie calkiem go eliminować. I jeśli coś jest zgodne z moją religią, porządkiem prawnym oraz prawem naturalnym, jeżeli nawet Chrystus pił wino... Jednak gryzie mnie sumienie i chcialbym sie dowiedzieć jaka jest wasza opinia na ten temat. Tylko prosze bez żadnych suchych regulaminów ani oczywistych stwierdzeń. Czekam na naprawde kreatywną radę. Nie chce byc hipokrytą na zbiórce opowiadając dzieciom o prawie, ale nie chce rezygnować z harcerstwa.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 02 sty 2010, 23:13

Kolejna prowokacja. Temat poruszany wielokrotnie nie ma nad czym dyskutować. Proponuję do zamknięcia.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Zagubiony222
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 02 sty 2010, 22:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zagubiony222 » 02 sty 2010, 23:20

Prowokacja:

"Od paru dni męczy mnie pewien problem. Wiem ze na pewno na tym forum był on już poruszany, ale nie chce mi sie szukac odpowiedzi, chociaż i tak wątpię że mi jej udzielicie."

Dzieki że moge na was liczyć. Ale z resztą tak zachowujesz sie jak ci regulamiści instruktorzy. Kiedys byłem na kursie druzynowych i pierdzielili teorie oderwaną od rzeczywistości. Zapytalem instruktora co by zrobil w takiej sytuacji jaką mialem. Mianowicie jedno dzecko z druzyny na zbiorce powiadzialo zebysmy nie szli tędy bo na tym drzewie powiesilą sie jego mama. I co ten instruktor mi odpowiedział ?? Nic! Zatkało kakao. Tak samo wy hipokryci szukacie odpowiedzi w regulaminach a prawdziwej praktyki nie doceniacie. A teraz jeszcze z prowokacją wyjazd <hahaha>

To jest bardzo trudna sprawa np jak moge teraz złożyć powtórkę przyrzeczenia ???
Ostatnio zmieniony 02 sty 2010, 23:21 przez Zagubiony222, łącznie zmieniany 1 raz.

Zagubiony222
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 02 sty 2010, 22:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zagubiony222 » 02 sty 2010, 23:23

Zwracam sie na forum anonimowo bo przecież nie pójdę z tym do mojego przybocznego ani komendanta hufca

dh_mikolaj
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 02 mar 2008, 18:05
Lokalizacja:
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh_mikolaj » 02 sty 2010, 23:41

Trudny temat został poruszony. Właściwie to regulaminy mówią że nie powinno się, wręcz samo Prawo tak mówi ale bądźmy ludźmi. Nie róbmy statystyk w stylu ilu mamy instruktorów ale zróbmy ilu instruktorów spożywa alkohol w jakiejkolwiek formie. Zgodzę się także z druhem Piotrem czyli moje zdanie na ten temat jest neutralne. a druhu Zagubiony powstrzymaj się proszę od złośliwości.
-bo uczymy się całe życie-

-służba-przyjaźń-harcerstwo-

Zagubiony222
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 02 sty 2010, 22:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zagubiony222 » 02 sty 2010, 23:48

Po prostu Stary Wędrowiec potrakotował mnie z góry. Ja czekam na jakąś sensowną odpowiedz. Jak ktoś chce pisać ze temat jest trudny, ze byl poruszany albo ze jest prowokacja to niech sie lepiej nie wypowiada.

dh_mikolaj
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 02 mar 2008, 18:05
Lokalizacja:
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh_mikolaj » 02 sty 2010, 23:58

ah nie chce mi sie dyskutować bo to i tak do niczego nie prowadzi:)
ale i tak wychodzę z założenia że wszystko jest dla ludzi a instruktor to też człowiek;)
-bo uczymy się całe życie-

-służba-przyjaźń-harcerstwo-

H@rry
Nowicjusz
Posty: 10
Rejestracja: 23 lis 2009, 12:26
Lokalizacja: 26 ODH Impessa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: H@rry » 03 sty 2010, 00:22

Przede wszystkim dążymy do ideałów, a nie nimi jesteśmy już od tak na starcie, jeśli ci to bardzo przeszkadza to dąż do tego żeby nie spożywać alkoholu :) pamiętaj nikt nie jest idealny
phm. Mateusz Grodzicki HR
Szef Harcerskiego Klubu Ratownictwa &#8222;OPOCZNO&#8221;


www.opoczno.zhp.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 sty 2010, 01:08

O rany... Dlaczego tak proste, wręcz podstawowe sprawy są uznawane za trudne.
Ale oki, spróbuję.
Zagubiony222 pisze:... Oczywiście nie pije często, ilość moich browarów które wypiłem w życiu można zliczyc na palcach obu rąk :). Ale mimo to złamałem przyrzeczenie. Jak żołnierz łamie przysięgę to staje przed sądem wojskowym. Ja też powinienem stanąć przed sądem harcerskim.
Mylisz się. Powinieneś stanąc przed najgorszym z sędziów. Przed samym sobą i swoim sumieniem. I Jeśli widzisz problem to znaczy że ten najgorszy sędzia cię gniecie
Zagubiony222 pisze:Rozumiecie??? przysięgałem ze tego nie będe robił a teraz co? Teraz zmieniłem system wartości: Wydaje mi się że jeśli raz na jakiś czas pełnoletni harcerz w kameralnym środowisku i w kulturalny sposób spożyje niewielką ilość alkoholu to nie ma problemu. A jednak zgodnie z regulaminem powinienem ściągnąć mundur i schować go do szafy.
Powinienem zostać zwolniony z funkcji tak jak zresztą cała moja rada drużyny.
Nie rozumiesz. W związku z tym, że odpowiadasz jedynie przed własnym sumieniem, bo przecież sobie przyrzekałeś, wywalić sie możesz sam. Moim zdaniem nie za złamanie prawa harcerskiego. Każdy z nas jest człowiekiem I MOŻE MU SIę ZDARZYć CHWILA SŁABOŚCI, i piszę o każdym z punktów bo ten dziesiąty to akurat jest najłatwiejszy do przestrzegania, ważnym by to sobie przemyśleć, podjąć mocne postanowienie i walczyć dalej, co dnia o to by być bliżej ideału. Wywalić to sie możesz za kłamstwo i obłudę. Bo widzisz, dorosły instruktor nie pije i nie pali bo jest świadectwem tego co mówi. Jest ilustracją do prawa harcerskiego. I jeśli kłamie... To nie powinien być harcerskim wychowawcą.
Tak więc tą sprawe powinieneś rozpatrywać w zupełnie innym świetle. Ja osobiście lubię piwo. Mam sie za konesera wina. I co ? Życie. Jeśli podjąłem się prowadzenia drużyny to nie piję. Nie piję bo nie. Bo zakichana ochota nie będzie silniejsza nigdy od mojej woli. Bo daje mi to okazje do odmówienia sobie tego na co mam ochotę, bo umacnia mnie to w wierze, że moja wola jest silniejsza przynajmniej od butelki piwa... Naprawdę nie możesz się powstrzymać ? Chociażby po to by sobie udowodnić, że możesz ??? To naprawdę trudne jest ? Dla mnie łatwe. Znacznie gorzej mi wychodzi z innymi punktami prawa. Ale staram się, pracuję nad sobą. A żeby i w tym omawianym zakresie było trudniej to ... kolekcjonuję wino. Dobre marki i cieszy to moje oczy i umacnia wolę :)
Zagubiony222 pisze:Ale ja uwielbiam harcerstwo, uwielbiam ten klimat, ale mimo wszystko tak jak mówiłem uważam ze wszystko jest dla ludzi. Harcerze powinni ograniczać alkohol ale nie calkiem go eliminować. I jeśli coś jest zgodne z moją religią, porządkiem prawnym oraz prawem naturalnym, jeżeli nawet Chrystus pił wino... Jednak gryzie mnie sumienie i chcialbym sie dowiedzieć jaka jest wasza opinia na ten temat. Tylko prosze bez żadnych suchych regulaminów ani oczywistych stwierdzeń. Czekam na naprawde kreatywną radę. Nie chce byc hipokrytą na zbiórce opowiadając dzieciom o prawie, ale nie chce rezygnować z harcerstwa.
No niestety sam musisz to sobie poukładać. I owszem alkohol jest dla ludzi. Ale nie dla harcerskich wychowawców. Bo hipokryzja to wredna rzecz jest. A własnego sumienia nie oszukasz. Możesz zagłuszyć, ogłuchnąc na jego głos ale... To kiedyś wróci. Jesli chcesz uczyc innych pracy nad sobą... To pierwsze musisz sam sobie udowodnic że potrafisz to czego chcesz uczyć.
Takie jest moje zdanie w tym temacie. :)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 sty 2010, 01:10

H@rry pisze:Przede wszystkim dążymy do ideałów, a nie nimi jesteśmy już od tak na starcie, jeśli ci to bardzo przeszkadza to dąż do tego żeby nie spożywać alkoholu :) pamiętaj nikt nie jest idealny
Hmm ideałami nie jesteśmy nie tylko na starcie ale przy końcu też. Zawsze jest co poprawiać. Każdy może zbłądzić. Ważne jest by po upadku się podnieść i iśc dalej uważając by taki upadek już się nam więcej nie przydażył.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Zagubiony222
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 02 sty 2010, 22:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zagubiony222 » 03 sty 2010, 15:33

Dzięki, ale ja to wszystko wiem. przecież uczę tego młodych harcerzy. W sumie to nie wiem czego sie spodziewalem pisząc na forum. Może ze ktoś napisze coś czego nie wiem, ze odkryje jakies nowe interpretacje PH. Generalnie mój problem nie tkwi w samym piciu bo ja moge nie pic juz w ogole tylko problem tkwi w tym ze nie zgadzam sie z prawem z 10 punktem. Tak jak juz powiedzialem że wszystko jest dla ludzi. Nie chce odejsc z zhp ale tez nie chce sie bezsensownie zgadzać z czymś czego nie uważam za słuszne. Gdyby to ode mnie zależało to zmienil bym 10 pkt. To jest czysty hipokrytyzm, wielu z was piło i nie zamierza tego zmieniać. 40 letni instruktor pije na swoich urodzinach i tym samym oszukuje swoich ludzi z druzyny, oszukuje sam siebie. Jeśli nie da się czegoś przestrzegać to po co ustalać sobie taki cel. Uczyli mnie na kursie druzynowych zeby cele były osiągalne. 10pkt jest osiągalny tylko dla jednostek ale nie dla wszystkich i jest bezsensowny. To tak jak byśmy sobie zabronili chodzic do szkoly przez most tylko pływać łodzią. Po co ?? Co jest złego w chodzeniu przez most Nie wiem tak samo jak nie wiem co jest złego w wypiciu raz na pół roku browara. Jeszcze ludzie z mostu bedą na nas dziwnie patrzyć.

Już sobie postanowilem ze nie bede pił ale nie dla harcerstwa. Czy moge być dalej w zhp nie zgadzając sie z jego założeniem programowym nr 10??

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 sty 2010, 16:12

No i dalej to samo. Nie rozumiesz 10 pkt. I tyle. Nie chodzi w nim o to by nie pić. A o to by sobie odmawiać. I akurat alkohol w Polsce jest tym co należy sobie odmawiać. I proszę, nie pisz takich głupot że nie da się tego przestrzegać. Nie da się bo co ? Bo musi sie pić ??? Otóż nie trzeba. Twój przykład z łodzią jest strasznie głupi. Most wymyślono i postawiono by było lepiej i łatwiej. I dlatego wybieranie łodzi, jeśli nie ma jakiś głębszych przyczyn będzie głupie. Odmawianie sobie natomiast tego czy tamtego jest dobre. Pomaga nam byc szczęśliwymi a osiągnięcie szczęścia w życiu jest naszym celem. Więc zrozum w końcu że nie picie alkoholu czy nie palenie tytoniu służy nie nie piciu czy nie paleniu lecz odmawianiu sobie. I taki jest cel tego punktu. Właśnie dlatego że w Polsce pije się zawsze i wszędzie a nie picie jest dziwne to należy sobie tego odmawiać. To hartuje naszego ducha. A o to przecież chodzi.
Tak więc ani to ułomnośc prawa ani Twojej osobowości. To brak zrozumienia Prawa Harcerskiego i poważny sygnał o jakości pracy z nim wśród instruktorów.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

michalsadowski
Starszy użytkownik
Posty: 274
Rejestracja: 05 paź 2009, 19:03
Lokalizacja: Szczep 7 BDH"Zielona Siódemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalsadowski » 03 sty 2010, 16:39

Wypowiedzi na tym forum w tym temacie mogą niestety dla wypowiadającego się skończyć źle.
Niestety zauważyłem, że wielu użytkowników ma bardzo konserwatywne poglądy i nie dopuszcza nawet możliwości dyskusji w tych kwestiach.

Osobiście uważam, że nie chodzi o to żeby być abstynentem ale żeby walczyć ze swoimi słabościami. W wypiciu szklanki piwa czy lampki wina, nie wspomnę nawet o sylwestrowym toaście nie ma nic złego.
Nadużywanie alkoholu jest złe i naganne.
Mógłby ktoś teraz się odezwać i powiedzieć, że tak samo jest z papierosami.
Uważam, że nie.
Papierosy i palenie tytoniu są szkodliwe. W rzadkich wypadkach pewnych chorób lekarze zalecają palenie.
Wypicie od czasu do czasu czerwonego wina pozytywnie wpływa na układ krążenia i serce.
Picie alkoholu w odpowiednich ilościach jest zalecane przez lekarzy.
I uważam, że w tym nie ma nic złego, tego też powinniśmy uczyć.
Ten temat był już maglowany, różne były głosy. Kiedyś przeczytałem w "Czuwaj" wypowiedź pewnego druha który jako Komendant Hufca usunął z harcerstwa swojego wieloletniego kolegę, dobrego instruktora tylko dlatego że tamten napił się piwa.
Osobiście uważam, że punkt 10 prawa harcerskiego powinien być zmodyfikowany.
Skończmy się wreszcie okłamywać. Nasi harcerze (może raczej wędrownicy) również od czasu do czasu we własnym gronie wypiją piwo. Ale niestety uczą się jednocześnie kłamać. No bo przecież mogą zostać usunięci.
Tak nie powinno być.

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 03 sty 2010, 17:45

Zagubiony222 pisze:Już sobie postanowilem ze nie bede pił ale nie dla harcerstwa. Czy moge być dalej w zhp nie zgadzając sie z jego założeniem programowym nr 10??
Cóż, jeżeli instruktor ZHP nie zgadza się z zasadą, którą ma wpajać swoim podopiecznym, a chce nadal pełnić rolę wychowawcy to powinien poszukać sobie takiej organizacji, która nie będzie stawiała przed nim takich wymagań.

W praktyce nikt go z ZHP nie wyrzuci, a prawie nikt nie będzie od niego oczekiwał, że sam odejdzie, więc ostatecznie to on sam decyduje o pozostaniu w ZHP, bądź o odejściu..

***
Czy zasadę tę należałoby zmienić?
Zdania są podzielone.

Czy próbowano ją zmienić?
Tak. W 2007 roku.

Z jakimi efektem?
Zjazd ZHP (najwyższa władza ZHP) podjął decyzję o jej pozostawieniu.
Paweł Dobosz

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 sty 2010, 18:12

michalsadowski pisze:...
Skończmy się wreszcie okłamywać. Nasi harcerze (może raczej wędrownicy) również od czasu do czasu we własnym gronie wypiją piwo. Ale niestety uczą się jednocześnie kłamać. No bo przecież mogą zostać usunięci.
Tak nie powinno być.
I kogo okłamują ? Samych siebie ? I proszę cie skończ chrzanić, że odezwanie się na tym forum może sie dla kogos źle skończyć. TO JEST FORUM DYSKUSYJNE a nie miejsce w którym wypowiada sie swoje poglądy oczekując, że inni będą tylko im przyklaskiwać. Sorry Winetou...
Jak się ktoś myli to powinien oczekiwać, że inni będa starali się wyprowadzic go z błędu. Temu służy między innymi dyskusja. Tu SIę ŚCIERAJĄ różne poglądy i czasem może być bolesne uświadomienie sobie, że nie ma się racji bądź, że pomimo przeświadczenia, że się ją ma, inni widzą dany problem inaczej. Życie...

A co do tych wędrowników pijących czasem piwo...

No cóż, każdy sam powinien takie rzeczy ocenić w dyskursie z własnym sumieniem. Każdy ma jakiś system wartości. Dla mnie MOJE SŁOWO jest warte tyle ile było warte słowo skauta dla Bi-Pi. Pierwszy skaut stwierdził: Jesli skaut przyrzeknie "na mój honor" i złamie słowo... Powinien oddać swoją odznake skautowską i już nigdy więcej nie będzie mógł jej założyć.
Ja wiem, że honor dziś, to dość wytarta dla wielu rzecz. Dla mnie jest ważny i ludzi z naszego środowiska też staram się do tego przekonywać. Po to jestem instruktorem harcerskim.

Widzisz... Harcerstwo to poważna rzecz. To nie zabawa i miłe spędzanie czasu. Harcerstwo to gra. Gra ma to do siebie że obowiązują w niej zasady. Jeśli ktoś nie przestrzega zasad... To po co gra ? Lepiej niech sie bawi.
Jeśli własne słowo, własne przyrzeczenie jest mniej warte niz chęc wypicia butelki piwa...
To to harcerstwo jest też tyle warte... Tyle co ta butelka po piwie.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”