czas się otworzyć.

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 14 sty 2010, 12:55

karol_karol pisze:
Maciek P pisze:1. Osobista koncepcja może być osobista i naukowa.
Może być, ale warto to poprzeć konkretnymi przykładami - pokazując bezpośredni związek między jedną a drugą. Nie zrobiłeś tego.
Nie prawda, nie muszę podawać przykładów przedstawiając tok rozumowania. To nie jest praca naukowa.
Może bibliografię mam przedstawić?
karol_karol pisze:
Maciek P pisze:2. Forum nie jest miejscem głoszenia wyników naukowych, tylko prezentacją osobistych opinii - chyba pomyliłeś miejsca.
Jasne, zgadzam się z Tobą, że głównie chodzi o prezentowanie swoich opinii. Zauważ jednak, że Ty podrzucasz koncepcje, głosząc je jako pewne i prawdziwe. Co więcej, sam nawołujesz o to, aby powoływać się na argumenty... a skąd one mają one pochodzić? Z głowy? Przyznasz, że taki argument jest słaby - z pewnością byś go podważył.
Gdzie napisałem, że to są koncepcje pewne i prawdziwe? Argumenty przedstawiłem. Proponuję jeszcze raz przeczytać.

karol_karol pisze:
Maciek P pisze:3. Nie podałem nazwisk, tylko konkretne podstawy do takich wniosków, w zakresie komunikacji niewerbalnej masz np. to szerzej omówione przy rozważaniu kultur dotykowych i bezdotykowych.
Podałeś nazwiska i ogólne koncepcje. Niestety, wpadłeś, bo się na tym nie znasz. Masz ogólną wiedzę na temat niektórych obszarów psychologii. Nie umiałeś wskazać konkretnych teorii, które podpierałyby Twoje poglądy.
A skąd wiesz, że nie mam ukończonych studiów w tym kierunku? To jest sfera komunikacji interpersonalnej, a tak się składa, że mam tytuł magistra w tej dziedzinie. I podałem podstawy do wniosków. Podawać teorii nie musiałem. Nie wszystko musi się opierać na obowiązujących teoriach i wie to każdy, kto czyta prace naukowe.

Więc kolejne kłamstwo w twoim wykonaniu.
karol_karol pisze:
Maciek P pisze:4. Jak rozumiem, koncepcja, że dystans wobec homików nie wynika z uprzedzeń, tylko jest naturalną reakcją na sytuację, gdy ktoś może traktować mnie jak przedmiot porządania?
Dlaczego mówisz o homoseksualistach "homiki"?
Bo sami siebie tak określają
http://www.homiki.org/

karol_karol pisze:Dystans wobec osób homoseksualnych wynika właśnie z uprzedzeń!
Twierdzę, że nie. Twierdzę, że wynika to z tych samych przyczyn natury psychospołecznej, które generują poczucie wstydu i dystans w relacjach między płciami.

Wcześniej przedstawiłem argumentację, a ty się wysil i znajdź kontrargumenty.
karol_karol pisze:
Maciek P pisze:1. Osobista koncepcja może być osobista i naukowa.
Może być, ale warto to poprzeć konkretnymi przykładami - pokazując bezpośredni związek między jedną a drugą. Nie zrobiłeś tego.
Nieprawda. Zrobiłem. Nawet w dwóch miejscach.
karol_karol pisze:
Maciek P pisze:2. Forum nie jest miejscem głoszenia wyników naukowych, tylko prezentacją osobistych opinii - chyba pomyliłeś miejsca.
Jasne, zgadzam się z Tobą, że głównie chodzi o prezentowanie swoich opinii. Zauważ jednak, że Ty podrzucasz koncepcje, głosząc je jako pewne i prawdziwe. Co więcej, sam nawołujesz o to, aby powoływać się na argumenty... a skąd one mają one pochodzić? Z głowy? Przyznasz, że taki argument jest słaby - z pewnością byś go podważył.
Gdzie napisałem, że to są koncepcje pewne i prawdziwe? Argumenty przedstawiłem. Proponuję jeszcze raz przeczytać.
karol_karol pisze:
Maciek P pisze:3. Nie podałem nazwisk, tylko konkretne podstawy do takich wniosków, w zakresie komunikacji niewerbalnej masz np. to szerzej omówione przy rozważaniu kultur dotykowych i bezdotykowych.
Podałeś nazwiska i ogólne koncepcje. Niestety, wpadłeś, bo się na tym nie znasz. Masz ogólną wiedzę na temat niektórych obszarów psychologii. Nie umiałeś wskazać konkretnych teorii, które podpierałyby Twoje poglądy.
A skąd wiesz, że nie mam ukończonych studiów w tym kierunku? To jest sfera komunikacji interpersonalnej, a tak się składa, że mam tytuł magistra w tej dziedzinie. I podałem podstawy do wniosków. Podawać teorii nie musiałem. Nie wszystko musi się opierać na obowiązujących teoriach i wie to każdy, kto czyta prace naukowe.

Więc kolejne kłamstwo w twoim wykonaniu.
karol_karol pisze:
Maciek P pisze:4. Jak rozumiem, koncepcja, że dystans wobec homików nie wynika z uprzedzeń, tylko jest naturalną reakcją na sytuację, gdy ktoś może traktować mnie jak przedmiot porządania?
Dlaczego mówisz o homoseksualistach "homiki"?
Bo sami siebie tak określają
http://www.homiki.org/

karol_karol pisze:
Maciek P pisze:5. Obalanie czyichś poglądów nie polega na sprawdzaniu bibliografii, tylko na odniesieniu się do argumentów. A tego cały czas nie robisz, tylko trolujesz.
Oskarżasz mnie o nie odnoszenie się do argumentów. Prześledź ostatnie posty - prosiłem abyś podał konkretne teorie, do których nawiązuje treść jednego z Twoich postów - nie zrobiłeś tego. Teoria=argument. Brak argumentów
Oczywiście, napisałeś kompletną bzdurę. Teoria nie jest argumentem, to argumenty uzasadniają teorię. Nie muszę powoływać się na żadną teorię, żeby przedstawić swoją. Wystarczy, że przedstawię argumenty.
karol_karol pisze:Pozwolę sobie na ocenę.

Wiem, że ta walka nie ma sensu ale chcę wyrazić swoją opinię i ocenę.

Jesteś osobą bardzo inteligentną, posiadasz dużą wiedzę, bardzo sprawnie posługujesz się językiem, świetnie odnajdujesz się w zawiłościach wątku. Niestety, mimo tylu pozytywnych ocen, trudno się z Tobą rozmawia - nie dlatego, że masz inne zdanie niż ja, ale dlatego że Twój sposób zachowania ma wiele wspólnego z zachowaniem osoby o typie makiawelistycznym. To jest moja ocena. Brakuje mi jednak cierpliwości na prowadzenie dyskusji z Tobą - być może nie jestem tak sprawny językowo jak Ty.
No fajnie, ulżyłeś sobie. Oceniłeś moją osobowość nic o mnie nie wiedząc. gratuluję, jesteś lepszy od Freuda. :)

A teraz proszę, żebyś zamiast odnosić się do mojej osoby, czyli zamiast stosowania argumentów ad personam, odniósł się do przedstawionych argumentów. Jeśli nie znajdziesz luki w rozumowaniu, trzeba będzie przyjąć, że mam rację.
I odnieś się do argumentów, a nie do fantazmatów na temat dowodzenia, które nie mają nic wspólnego z pracą naukową.
karol_karol pisze:Nie bój się gejów. Jesteśmy normalnymi ludźmi, takimi jak Ty i inni - kiedy jesteśmy w grupie facetów wcale nie myślimy o tym, by każdego zaciągnąć do łóżka. A to, że ktoś może mieć taką obawę... no cóż, to właśnie są uprzedzenia. Z nimi można się uporać. Trzeba tylko chcieć powiedzieć sobie otwarcie - boję się geja, jestem do nich uprzedzony.
A skąd wiesz, czego ja się boję? Jak napisał Grzegorz: zamiast odnieść się do argumentów jedziesz po osobach. Jakieś insynuacje, jakieś ocenianie. Śmieszne.
karol_karol pisze:I nie nazywaj mnie homikiem, Druhu.
Wybacz, nie wiedziałem, że określenie jakie geje przyjęli sami dla siebie jest uwłaczające. Bo niby czemu miałoby być?

P.S.
Mój oficjalny tytuł naukowy brzmi: magister socjologii i psychologii komunikacji masowej. Tak mam w dyplomie uniwersyteckim. :)
Więc, jak widzisz, pisząc o kodach, przekazie i odbiorze zajmuję się tym, do czego mam przygotowanie.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 14 sty 2010, 12:57

Przepraszam za powtórzenia, coś mi się źle kliknęło.

Dodam jeszcze, że dowód może być empiryczny, czyli na podstawie zweryfikowanych doświadczeń i teoretyczny, czyli wyciągający wnioski z już istniejących przesłanek. Ten drugi nie wymaga egzemplifikacji, natomiast warto go sprawdzić poprzez empirię.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Rafał Łoziński
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 30 mar 2006, 18:42
Lokalizacja: WATRA WROCŁAW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafał Łoziński » 14 sty 2010, 14:00

http://www.polgej.pl/index.php?option=c ... 9&Itemid=4 - Wiedza, prawda, zrozumienie, tolerancja, obiektywność itp itd. :D
Ostatnio zmieniony 14 sty 2010, 14:00 przez Rafał Łoziński, łącznie zmieniany 1 raz.
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

http://www.puszczanstwo.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 14 sty 2010, 14:12

Chodzi ci o to, że B-P był "prawie na pewno" gejem? Miałem tę książkę w ręku parę lat temu. Śmiech na sali. Autorowi umknął taki "drobiazg", że agenci tajnych służb JKM do dziś nie mogą się żenić ze względu na to, żeby byli w pełni dyspozycyjni, a dodatkowo żeby przeciwnik nie miał na nich "haka". :) A B-P był agentem wywiadu.

Dla odkrywców nieznanego dodam, że inny agent, Thomas Edward Lawrence (zwany Lawrence z Arabii) też prawie na pewno był gejem. Świadczy o tym jego zażyłość z księciem Fajsale. Aha, Discovery podało swego czasu, że Lawrence w czasie kilkugodzinnej niewoli u Turków został kilkakrotnie zgwałcony przez strażników.
Więc wniosek oczywisty. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

royas
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: 30 maja 2002, 23:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: royas » 14 sty 2010, 14:16

OT:
"generał lord pierwszy baron Robert Stephenson Smyth Baden-Powell", dziecko "Reverenda Baden-Powella" - rzetelność tłumaczenia i zrozumienie tego co się tłumaczy z ang. ;)
Tomasz Rojek

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 14 sty 2010, 14:18

Oj, Tomek, jego ojciec miał na imię "Wielebny" :) Tak jak pewien dyrektor radia ma na imię Ojciec, a pewna pani u mnie w pracy powiedziała: Nazywam się Porucznik Kwiatkowska. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 14 sty 2010, 14:39

Nie, naprawdę szkoda czasu na dalsze młócenie tego tematu. Rafi, litości....nawet dla żartu przywołałeś ten artykuł..... od dawna sięgnął niezgłębionej głębi dna :/ , jak cała ta strona zresztą, czyniąca kampanii przeciwko homofobii dużą szkodę.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 14 sty 2010, 14:56

Myślę, że wszystko zostało powiedziane. Czy można prosić admina o zamknięcie tego wątku?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Rafał Łoziński
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 30 mar 2006, 18:42
Lokalizacja: WATRA WROCŁAW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafał Łoziński » 14 sty 2010, 15:16

StaryWilk pisze:Nie, naprawdę szkoda czasu na dalsze młócenie tego tematu. Rafi, litości....nawet dla żartu przywołałeś ten artykuł..... od dawna sięgnął niezgłębionej głębi dna :/ , jak cała ta strona zresztą, czyniąca kampanii przeciwko homofobii dużą szkodę.
Sądzę, że mógłbym się z tobą zgodzić jeśli coś takiego jak homofobia istniałaby. Sądzę, że jest to termin mówiący o obsesji i paranoi kilku przestraszonych pedałów głoszących swe homoideologiczne hasła. Poza tym nie był to żart a jeden z setek jeśli nie tysięcy gejowskich głosów propagujących: "prawdę, tolerancję i miłość."

Pedał Tym terminem posługuje się Michał Witkowski autor książki Lubiewo - kapitalnie obrazującej homoseksualny światek. Cytuję: "Twierdzi, że słowo "gej" jest wytworem komercyjnej kultury masowej, utrwalającym zawężony, bo stereotypowy obraz tej mniejszości seksualnej."
Ostatnio zmieniony 14 sty 2010, 15:17 przez Rafał Łoziński, łącznie zmieniany 1 raz.
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

http://www.puszczanstwo.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 14 sty 2010, 15:20

Rafał, chyba jednak przegiąłeś. :(
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Rafał Łoziński
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 30 mar 2006, 18:42
Lokalizacja: WATRA WROCŁAW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafał Łoziński » 14 sty 2010, 15:36

Bo ja wiem? Sądzę, że równie ważna jest walka z homoideologią. Poza tym cytowałem i wskazuję Maćku, że półświatek gejowski nie jest monolitem a osoby z niego wywodzące się nie podzielają opini które potocznie uważa się a autorytety w temacie.
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

http://www.puszczanstwo.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 14 sty 2010, 16:16

Mimo to uważam, że napisałeś o jedno słowo za dużo. :/
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 15 sty 2010, 11:45

Też tak uważam. W końcu jedną z podstaw wychowania harcerskiego jest tolerancja, równość , szacunek dla innego Człowieka. Winietkowanie i dzielenie ze względu na rasę, wyznanie, przekonania czy orientację jest obce istocie skautingu. I nie chodzi tu o jakąś koniunkturalną poprawność. Nie możemy też odpłacać komuś tą samą monetą jeśli czyni źle. I tyle.

maciejek300
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 20 paź 2009, 11:47
Lokalizacja: szczep twierdza gliwice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: maciejek300 » 15 sty 2010, 11:59

Czytam , czytam i mam parę pytań .
Po pierwsze jak zachowa sie osoba o innej orientacji seksualnej w stosunku do harcerzy , harcerek tej samej płci , czy bedzie je podrywać na oczach innych członków zhp ( troche to moze być niesmaczne )
Po drugie - otworzyć sie co to znaczy ogłosić światu oficjalnie że kocham chłopców lub dziewczynki , przecież do tego nie jest potrzeban dyskusja na forum zhp .
Wydaje mi sie albo mam takie odczucie że osoby o innej orientacji boja sie reakcji srodowisk i odrzucenia , a tego nie chce zaden człowiek . Mylę sie czy nie .
Maciej Branowski fizyk HO
kwatermistrz szczepu twierdza z gliwic

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 15 sty 2010, 12:37

na pierwsze pytanie odpowiem pytaniem - a czy instruktor podrywa heteroseksualny podrywa w stosunku do harcerek czy podrywa je na oczach inncyh członków ZHP (trochę to może być niesmaczne)
tak samo jak instruktorka heteroseksualna podrywa harcerzy na oczach innych członków ZHP

tak czy inaczej... zazwyczaj jak wychowawca podrywa osobę którą wychowuje to jest niesmaczne - bez względu czy chłop chłopa, baba bebę, czy chłop babę czy baba chłopa (jak to ktoś kiedyś ładnie określił)

i tutaj też był bym ostrożny i wolałbym używać określeń "wychowawca" / "wychowaneK" no bo co jest zdrożnego w tym jak 18 letni przewodnik podrywa 20 letnią wędrowniczkę z innego hufca?
owszem można to określić zdaniem "Instruktor podrywa młodą harcerkę"
no bo 18 letni przewodnik to isntruktor - tak? a 20 letnia wędrowniczka jest harcerką i na pewno też jest młoda

zatem tak jak akceptujemy że można związać się z osobą nieco starszą czy młodszą - tak musimy też raczej w dyskusji potępiać nie stosunek stopnia czy funkcji do siebie - a raczej potępiać sytuację w której ktoś łączy rolę wychowawcy (bliższą mimo wszystko rodzicowi niż przyjacielowi) z patnerem emocjonalnym/seksualnym

zatem - cały czas musimy uważać by nie łączyć homoseksualizmu ze skłonnościami do utrzymywania relacji z młodocianymi ....

natomiast na pewno tak ostre wypowiedz jak u Rafała wydają mi się niepasujące do ruchu skautowego - mamy prawo definiować zjawisko, mamy prawo je napiętnować (o ile uznamy je za negatywne moralnie) - ale nie mamy prawa ani obrażać, ani określać tak jak uczynił to Rafał czyli wyrażeniami o wydźwięku pejoratywnym

my też wolimy kiedy mówi sie o nas HARFCERZ a nie HARCERZYK - tak najogólniej to przedstawiając
Per Concordia Ad Victoria

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”