harcerski lajfstajl

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
ODPOWIEDZ
gacik19
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 28 paź 2008, 13:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: gacik19 » 03 lis 2008, 19:40

Chciałam poruszyć temat czy istnieje harcerski styl życia ??
Rozumiany bardzo szeroko jako np język jakiego używają harcerze, muzyka, styl ubierania a także uczestnictwo w życiu kulturalnym lub jak harcerze spędzają czas wolny.
Jaki mają stosunek do codziennych obowiązków szkolno-zawodowych i rodzinnych??

beao
Użytkownik
Posty: 97
Rejestracja: 18 paź 2007, 09:45
Lokalizacja: ZWiW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: beao » 04 lis 2008, 15:53

Muzyka?
Styl ubierania się?


Można coś więcej na ten temat.
dh. Beata Iwan bs. (ale już niedługo... ;))
przyboczna w 1RŚGZ "Przyjaciele Zielonego Lasu"

księżniczka
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 27 wrz 2008, 22:39
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: księżniczka » 06 lis 2008, 15:21

przepraszam, czy harcerze to nie ludzie? Czy harcerstw to całe życie? 24/7? Chyba nie bo inaczej to by był (bardzo niebezpieczny zresztą:) harc-trans. Temat banalny-wszytko zależy od środowiska codziennego... Pewne czasy już minęły... Niestety...
pwd Anna Lewczuk

.:iść, ciągle iść w stronę Słońca!!:.

Orli Galaz
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 27 wrz 2007, 17:52
Lokalizacja: 2 ODH ,, SZARPIE''
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Orli Galaz » 08 lis 2008, 22:06

A szto eta takoje etot ,,lajfstajl''? Izwienitie, no ja nie panimaju. Kaniec kańcow.... wy Paliaczka ?
Ostatnio zmieniony 08 lis 2008, 22:08 przez Orli Galaz, łącznie zmieniany 1 raz.

Cooperator
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:41
Lokalizacja: 368 WDS "Rota"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Cooperator » 19 lis 2008, 20:18

Oczywiście, że istnieje harcerski styl życia. Wydaje się dla mnie to tak oczywiste, że dziwię się wątpliwościom :-)

[quote=""księżniczka""]przepraszam, czy harcerze to nie ludzie? Czy harcerstw to całe życie? 24/7? Chyba nie bo inaczej to by był (bardzo niebezpieczny zresztą:) harc-trans.[/quote]
Harcerze to ludzie. Co nie zmienia faktu, że harcerzem jest się przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, w szkole, w pracy etc. Coś to mam szczerą wolę całym życiem w Przyrzeczeniu znaczy.

Harcerstwu generalnie niewiele brakuje do miana subkultury, choć samo to sformułowanie kojarzy mi się raczej negatywnie. Mamy swoje zasady postępowań, swój uniform, swoje piosenki, swój specyficzny slang. Harcerstwo generalnie jest dość trudno zdefiniować ;-)

Jednakowoż, harcerski duch, o którym czytamy od pierwszego wydania "Scouting for boys", przekłada się na nasze życie. Niestraszne nam spanie w namiocie, które wielu moich znajomych (a znajome w szczególności :P) traktuje jako rodzaj średniowiecznych tortur; mamy tradycje, krzewimy różne wartości- jak dla mnie to jest właśnie harcerski styl życia.

Zresztą, czy nie rozpoznacie harcerzy na ulicy? Jadąc przez miasto często mógłbym wskazać osobę, której wygląd wskazuje na to, że jest harcerzem, i w sumie też zdarzało mi się być zaczepionym przez jakieś grupy turystów z pytaniem "czy jesteś może harcerzem?". :-)
Jacek Radzymiński, HO
Drużynowy 368 WDS "Rota"

"Jeśli komu droga otwarta do Nieba
Tym, co służą Ojczyźnie."
Jan Kochanowski

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 20 lis 2008, 11:51

Harcaerski livestyle to niejak subkultura, predzej poznasz harcerza po rozmowie , przekonaniach , zainteresowaniach, spedzanym czasie niz po wygladzie zew. na ulicy.
A zewnętrznie hmm:


NO TO MOŻE W KRZYWYM ZWIERCIADLE...

Ratownika ZHP- możesz go nakryć w szatni na wf-ie że ma np koszulke "Ratownik ZHP"
Mniej konspiracyjni chadzaja w polarach lub zawsze mają w plecaku apteczke a w portwelu gumowe rekawiczki.

Turyści - na plecach czesto GROT albo bardziej wyczesany plecak turystyczny, Polar np WGL

U innych harcerzy możesz dostrzecz czasem na odzieży miniaturke krzyża lub lilijki, lub jakąś plakietke z rajdu na piórniku, koszylke "jestem z lasu" albo "dziekuje nie plasam,"


Ale tak naprawde nie ma zasady każdy absolutnie może byc harcerzem i w tym chyba jest cały urok.
Np
W tym roku jestem z dziewczyną na Bieszczadzkich Aniolach idziemy na spacer a w parku grupka ludzi i gitarka , cos graja coś śpiewają zaczynaja wchodzić w repertuary zespołów które często śpiewam ze swoimi ludzmi - prawie byłem pewny...
po chwili juz było jasne, było nas tam 14 osób z 9 różnych hufcow ktorzy spotkali sie tam w tym parku zupełnie przypadkiem i zostali...
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

Pietruszka
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 22 sty 2007, 11:47
Lokalizacja: 9WDH "Kosmonautów"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pietruszka » 21 lis 2008, 20:08

Nie mam wątpliwości że harcerze mają swój specyficzny styl bycia. Specyficznie się ubierają (co widać było np. w Kielcach, gdzie przestałam nosić arafatkę bo wszędzie wszyscy je mieli :D Ale nie tylko ją także bojówki, kapelusze, moracze, glany, treki lub buty wojskowe), „slang”, ja bardzo często przyłapuję się na tym że operuję słowami cywilom nie znanymi choćby tymi normalnymi jak druhna, zuchy, biszkopt, kanadyjka, ”enes”. Postrzegamy życie też troszkę inaczej, poprzez nasze, dla innych czasem staromodne ideały. W większości w „coś” wierzymy, coś chcemy osiągnąć do czegoś dążymy. Nie twierdze, że inni tego nie robią ale cóż… Co do muzyki harcerze słuchają teoretycznie wszystkiego, ale większości z nas czegokolwiek byśmy nie słuchali miło słucha się poezji śpiewanej, tak mile kojarzącej się z ogniskami, z gitarą, po prostu ze wspomnieniami. Bo te piosenki się śpiewa, je się zna. Więc wychodzi cały ‘lajfstajl” Muzyka, słownictwo, postrzeganie świata. W końcu coś nas musi łączyć :)
"Ja prosty człowiek - wierzę w słowo.
Powiedzą - wstań i idź - to idę.
Zarabiam ręką, a nie głową
Nie grzeszę pychą ani wstydem.
Dla ludzi mam otwarte drzwi,
Niewiele zabrać można mi..."

beao
Użytkownik
Posty: 97
Rejestracja: 18 paź 2007, 09:45
Lokalizacja: ZWiW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: beao » 22 lis 2008, 13:04

Ok.
Uogólnianie - harcerz- człek w glanach, czy trekach, bojówkach i arafatce pomnożony przez punka/metala/emo/ czy ufoloduka - nie jest ok.
Lajstajl - czy subkultura - to w moim odczuciu pewnego rodzaj pozerstwo.
Pewnie znajdą się tacy, którzy noszą ww. rzeczy, bo reszta zastępu/drużyny/szczepu/hufca nosi, ale głównie nosimy się tak a nie inaczej, bo to WYGODNE.

Nie wiem, czy można mówić tu o jakimś lajstajlu, nie wiem.
Wydaje mi się, że to za dużo powiedziane.

To fakt, harcerz ma w sobie coś takiego, że łatwo go rozpoznać na ulicy. Ale czy to zależne jest od tego jak jest ubrany?
dh. Beata Iwan bs. (ale już niedługo... ;))
przyboczna w 1RŚGZ "Przyjaciele Zielonego Lasu"

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 23 lis 2008, 10:21

beao pisze:Ok.

Lajstajl - czy subkultura - to w moim odczuciu pewnego rodzaj pozerstwo.
Pozerstwo?? - chyab obrażasz co niektórych



punk - na swoją anarchie "welwetowe swetry", "dezertera""woodstock" i wino "W"

emo - tempe żyletki , grzywkę na oczach czarne paznokcie czaszke i w glowie kredki "bo nikt go nie kocha"

A harcerz

harcerz - ma swoje 10 praw i szczrerą wolę a ponadto hisrorią tradycje i oczywiście to co w poście napisałem wyżej:P

tylko że harcerstwo to nie subkultura ale styl na życie a tego dotyczy temat.
Ostatnio zmieniony 23 lis 2008, 10:26 przez kalu, łącznie zmieniany 1 raz.
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

beao
Użytkownik
Posty: 97
Rejestracja: 18 paź 2007, 09:45
Lokalizacja: ZWiW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: beao » 23 lis 2008, 12:08

Nawet jeśli kogoś uraziłam - trudno. Życie.

Chciałam tylko zauważyć, że pierwsze, co nasunęło mi się po przeczytaniu tego tematu to właśnie pewnego rodzaju szufladkowanie. Harcerz-typek w bojówkach i arafacie. No, chyba nie. Takie typowe budowanie stereotypu.

Rozpoznanie harcerza nie jest czymś trudnym, tak jak mówisz to szczera wola, to coś ulotnego.

I nie wiem, nie potrafię ogarnąć czegoś takiego jak harcerski lajfstajl. Dla mnie czegoś takiego nie ma. A może jestem tu za krótko? Może nie czuję tego co Wy? A może po prostu nie potrafimy się zrozumieć? Może w gruncie mówimy to samo?

z mojej strony EOT
Ostatnio zmieniony 23 lis 2008, 12:50 przez beao, łącznie zmieniany 1 raz.
dh. Beata Iwan bs. (ale już niedługo... ;))
przyboczna w 1RŚGZ "Przyjaciele Zielonego Lasu"

Pietruszka
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 22 sty 2007, 11:47
Lokalizacja: 9WDH "Kosmonautów"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pietruszka » 23 lis 2008, 21:29

Wydaje mi się że po prostu różnie rozumiemy pewne słowa :) Dla mnie to nie jest szufladkowanie. Wiadomo, że zawsze jest milion wyjątków, jak się zostaje harcerzem nie kupuje się na wstępie arafatki. Ale patrząc z boku na organizacje widzi się pewne... trendy. To nie jest złe. Nie widze w tym nic niedobrego, że sie upodabniamy, nosimy mundury np ;) A styl życia moim zdaniem mamy podobny. Chociażby właśnie biorąc pod uwagę ww prawo harcerskie.
"Ja prosty człowiek - wierzę w słowo.
Powiedzą - wstań i idź - to idę.
Zarabiam ręką, a nie głową
Nie grzeszę pychą ani wstydem.
Dla ludzi mam otwarte drzwi,
Niewiele zabrać można mi..."

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 23 lis 2008, 22:17

Śledzę tę dyskusję z ciekawością, bo na studiach pisałem referat o harcerstwie jako quasi subkulturze. :) Rzeczywiście jest tak, jak to napisało już kilka osób: stanowimy coś, co da się zakwalifikować jako subkultura, choć nie do końca.

Od razu pewne wyjaśnienie: termin "subkultura" ma konotację negatywną wyłącznie w prasie. W socjologii, to po prostu grupa ludzi wyodrębniona ze względu na coś: zawód, zainteresowania, przekonania itp. Taka grupa wyróżnia się językiem, strojem, systemem wartości, rodzajem słuchanej muzyki itp.
Jak widać, harcerstwo spełnia te kryteria. Ale.
No właśnie, jest małe "ale".
W subkulturach te wyróżniające elementy powstają lub są wybierane spontanicznie. Nikt nie wymyślał stroju "metali". Został stworzony spontanicznie przez fanów tej muzyki. Ci ludzie dobrali się sami, poprzez spotkania na koncertach. Nikt dla nich specjalnie piosenek nie pisał. Nikt nie robił naboru do subkultury, naborem są koncerty itp.
Strój metali jest rozpoznawalny i charakterystyczny. Nie ma jednak regulaminu mundurowego metala. Jeśli jakiś metal zrobi odstępstwo od standardu w ramach ideologii, to jest przyjmowane (lub nie) i tyle. Nikt nie pisze żadnych wniosków o zatwierdzenie odstępstwa od munduru.

Tym, co różni harcerzy od subkultury jest właśnie to: subkultura jest całkowicie spontaniczna, a u nas ta spontaniczność ma swoje z góry zakreślone ramy.

Harcerstwo opiera się na naturalności, ale jest stworzone apriorycznie. B-P znakomicie zrozumiał to, co w jego czasach już istniało (subkultury nie są XX wiecznym wynalazkiem). Stworzył więc ramy nowej subkultury, która miała jednak służyć wychowaniu.

Z drugiej jednak strony, te sprawy są trudne do opisu, bo każda drużyna jest sama dla siebie mikrosubkulturą różniącą się, często znacznie, od innych. I bardzo dobrze, zresztą. :)

Odpowiadając na zadane pytanie:
harcerski styl życia (a nie "lajfstajl" - co za paskudny neologizm!!!) wyróżniają dokonywane przez nas wybory, które opierają się na wyznawanych wartościach.
Nie wyróżnia nas słuchana muzyka, bo jedni lubią "lata 60te", a inni "haevy metall". Nie wyróżnia nas ubiór (poza zbiórkami), bo jedni ubierają się turystycznie, a inni wojskowo.
Natomiast wyróżnia nas system wartości i związany z nim język.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”