Szczegóły w regulaminie mundurowym

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Marta0807
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 17 sie 2008, 20:31
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Marta0807 » 17 sie 2008, 20:48

Witam... zastanawiam sie od dłuższego czasu nad kilkoma szczegółami ktore nie zostały ujete w regulaminie mundurowym...

1. czy pod mundurem (w sensie bluza) mozna miec koszulke badz tez jakas bluzke? czy tez nie wolno, a jesli sie ma to trzeba sa schowac przy kołnierzu?

2. czy można do munduru nosic bransoletki na rece, czy tez łancuszki na szyi? nigdzie w zadnym regulaminie nie zostało to ujete, tym bardziej zabronione, a w moim srodowisku sie przyjęło ze nie mozna, ze niby jest to zabronione, a tak jak napisałam wczesniej nigdzie nie ma o tym wzmianki w reguminie...

3. czy harcerki moga miec delkatny makijaz? podkreslam słowo DELIKATNY bo zrozumiałe jest ze pełna tapeta to troche nie bardzo...

4. co z włosami, bo niby przyjeło sie ze musza byc zwiazane... ale o tym równiez nie znalazłam nic w regulaminie...

Napiszcie co o tym sadzicie i jak to jest w waszych srodowiskach
Pozdrawiam Marta=)

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 17 sie 2008, 23:18

Bardzo kontrowersyjne i nie ujęte w żadnym regulaminie...

Na te pytania za pewne w każdym środowisku otrzymasz inną odpowiedź. Pewnie nawet w niejednym środowisku otrzymasz wszystkie możliwe odpowiedzi.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 18 sie 2008, 14:24

Widzisz. Nie jest to sprecyzowane regulaminem dlatego teoretycznie nie jest zabronione :) Aczkolwiek ogolnie uznawane i przyjete "normy" wsrod spolecznosci harcerskiej tego nie akceptuja i jest to na zasadzie ze sie "przyjelo". Jest to sprawa ktora kazde srodowisko samo precyzuje i ustala i zalezy to od jego specyfiki. i Nikt z zewnatrz srodowiska nie moze Ci nic zarzucic lub zabronic w tym temacie czegokolwiek. Jest to zasada przyjeta wewnatrz srodowiska i jesli chce sie tam byc to powinno sie ja akceptowac a jak nie to odejsc :)
Ostatnio zmieniony 18 sie 2008, 14:25 przez LukaszCK, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 18 sie 2008, 19:01

Podstawową kwestią w poruszonych problemach jest zwyczajna estetyka i poczucie smaku: co "pasuje", a co nie.
Jeśli chodzi o "cywila", to sztywne wymaganie braku takowego jest przy obecnym kroju munduru jak najbardziej do przyjęcia. Po prostu, kołnierzyk koszuli wystający spod kołnierzyka koszuli mundurowej będzie wyglądał flejowato. Natomiast nie widzę przeszkód, by przyjąć jednolity kolor tiszertów, które mogą wystawać. U mnie jest to czarny.

Biżuteria ogólnie przy mundurze wygląda źle. Po prostu gryzie się. Z tym, że jeśli są to drobne kolczyki i delikatne pierścionki, czy bransoletki, to nie widzę problemu. To nie wojsko.
To samo dotyczy makijażu, z podkreśleniem, że DELIKATNY. Ma to dobry wymiar wychowawczy, bo:
- przyzwyczaja dziewczyny, że w każdych warunkach należy dbać o siebie,
- uczy dziewczyny tapetować się ze smakiem i klasą, a nie "na ulicznicę" (co czasem się zdarza u nastolatek).

I to samo z włosami. Przy mundurze długie włosy rozpuszczone wyglądają niechlujnie, jakby właścicielka dopiero wstała. W dodatku trudno utrzymać je w porządku, co potęguje złe wrażenie. Przy krótkich nie byłbym takim radykałem. Sam jak byłem piękny i młody (teraz zostało mi tylko "i") nosiłem włosy do ramion, jako że zawsze fascynowało mnie późne średniowiecze i kultura rycerska. Było to z mojej strony świadome czesanie się na styl XIII-XIV wieczny i nigdy włosów nie wiązałem. Inna rzecz,że jak raz na pół roku się obciąłem, to musiałem zakładać rogatywkę o numer mniejszą :D

Wracając do meritum, kwestię włosów dziewczyny w mojej drużynie rozwiązały tak, że wprowadziły do mudnuru jednakowe opaski na włosy.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

206kama
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 22 mar 2008, 12:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: 206kama » 18 sie 2008, 21:50

u nas wygląda to tak:
- delikatny makijaż- tak
- biżuteria- jeżeli nie rzuca sie w oczy (drobny pierścionek, kolczyki), wisiorki o ile nie widać ich spod munduru lub jeżeli są umieszczone "na stałe" na właścicielu (koraliki na gumkach znikają do munduru)
- włosy związujemy jeżeli sięgają co najmniej do ramion, krótsze włosy wiążemy według uznania
- koszulki- czarna albo żadna

co myślicie natomiast o malowaniu paznokci do munduru?
u nas( w moim szczepie) można co najwyżej pomalować paznokcie bezbarwnym lakierem, ale w niektórych środowiskach widziałam dziewczyny z paznokciami w przeróżnych kolorach.

Marta0807
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 17 sie 2008, 20:31
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Marta0807 » 19 sie 2008, 09:57

Miałm własnie jeszcze zapytac co z tymi paznokciami... w mojej druzynie nikt sie nie przyczepił o to, ale teaz rzadko ktora dziewczyna maluje paznokcie... bardzo podoba mi sie stwietdzenie "- przyzwyczaja dziewczyny, że w każdych warunkach należy dbać o siebie" chłopaki czasem nie potrafia zrozumiec dziewczyn w tej kwestii, ze potrzebuja troche wiecej czasu dla siebie...
co do wiąania włosów no to sie zgodze...ale bizuteria taka jak bransoletki na rece mi nie przeszkadzaja do munduru...nosze bransoletki na co dzien i do munduru rowniez wygladaja normalnie...ale niestety czesto spotykam sie z tym ze ktos sie przczepia do tego... wydaje mi sie ze nigdy nie dojdzie sie w tej kwestii do porozumienia, bo co kraj to obyczaj...

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 sie 2008, 10:46

O ile nie masz kolczyków o średnicy 5 centymetrów, a bransoletek o szerokości 3-4 cm. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Pela
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 17 maja 2008, 20:39
Lokalizacja: 137 BDH "Fiat"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pela » 19 sie 2008, 19:43

1. u nas można nosić koszulke pod mundurem jaką sobie tylko wymażysz oby nie było jej widać spod munduru
2. branzoletki i łancuszki hmmmm ... raczej to nie jest zabronione ale też niezbyt wygląda ja osobiście nie zakładam żadnych ozdub do munduru
3. delikatny makijaż ujdzie w tłoku
4.włosy jeśli są dłuższe lepiej żeby były związane
*Z praw harcerskich robimy dekalog, a to jest tylko kodeks,
którego przestrzeganie daje nam prawo do nazwy harcerza*

bzyku
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 29 kwie 2005, 20:07
Lokalizacja: KI SZANIEC
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: bzyku » 19 sie 2008, 22:30

1. kiedy zakładam koszulę cywilną i krawat to chcę wyglądać elegancko, dlatego zakładam podkoszulek bo nawet jak się spocę to koszula się tak nie klei. Z tego samego powodu zakładam pod mundur. Także po to by było cieplej (w zależności od sytuacji czasami coś cieplejszego też).

Nawet jeśli widać coś spod munduru to co ? Przestępstwo jakieś ? Jeśli kolorystycznie pasuje to nie widzę nic złego.

2 i 3 . Te cuda mają ozdabiać więc nie można przesadzać. zresztą na wszelkiego rodzaju grach, rajdach biwakach- czy są niezbędne? uważam że przeszkadzają. Jeśli BAL w strojach organizacyjnych to czemu nie, jak najbardziej trzeba się stroić.

4. "Harcerz występując w mundurze wygląda schludnie i czysto /.../" ja dopowiedziałbym: stosownie do okoliczności. Zgadzam się z Maćkiem P
Krąg Instruktorski SZANIEC
www.szaniec.org.pl
przyboczny 13 CDH - JENOTY

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 20 sie 2008, 09:24

W moim rodzimym środowisku, w którym rozpoczynałam był totalny zakaz "wystawania" czegokolwiek spod munduru. Co do ozdób to wyłącznie zegarek i medalik/ krzyż. Włosy związane gładko na karku w warkocz lub w przypadku póldługich w dwa kucyki. Z czasem to się zmieniało. Np. ustałono, że koszulka może lekko wystawać pod szyją, lecz musi być w kolorze chusty. Zaczęto pozwalać na noszenie kolczyków( w uszach dodam dla jasności). Kiedy ostatni raz widziałam zuchy z mojego środowiska miały już co niektóre pierścionki na palcach.

Uważam, że rzeczywiście umiar i dobry smak jest tutaj podstawową sprawą. Szczególnie gust i smak drużynowego, który ma wpływ na to jak "się nosi" jego drużyna.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Basior
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 29 paź 2006, 21:18
Lokalizacja: 25 ŁDH "MADRAS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Basior » 16 wrz 2008, 08:15

Hm w moim środowisku jest raczej tak: Koszulka jak najbardziej (nie zakładamy munduru bezpośrednio na skóre bo jak się poci cały pot i zapach idzie w mundur) ale w kolorach: czarnym oraz ciemnych: niebieskim,zielonym i szarym, włosy u dziewczyn związane, no chyba że są tak krótkie, że się nie da,braznzoletki jakaś jedna mała to przejdzie,tak samo kolczyki nie w stylu kołpaki czyli małe muszą być, makijaż tak samo ewentualnie delikatny.Poza tym żadnych smyczy z telefonami,słuchawek w uszach, okularów przeciwsłonecznych,żelu na włosach,kolczyków w nosach,podbrudkach itp. I sporna sprawa z gumami do żucia.Jak napisała Magheru: wiele zależy od drużynowego oraz reszty tzw: "kadry".Najprościej własny regulamin ustalić w drużynie i nie ma problemu
pwd. Kamil Kaszuba HO
Hufiec "Nadnarwiański" ZHP im. Adama Chętnika
25 Łomżyńska Drużyna Harcerska "MADRAS"

"Ignavia est iacere, dum posis surgene!"

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 16 wrz 2008, 10:50

Czy w niektórych środowiskach się troszkę nie przesadza? Harcerstwo to nie zakon. Niektóre opisywane tu rygory wydają mi się zbędne, a niektóre wręcz przesadne.

1) okulary przeciwsłoneczne chronią wzrok, nawet wojskowi mogą je nosić do munduru, więc czemu nie harcerze?!
2) rozpuszczone długie włosy owszem, mogą być problemem przy niektórych zajęciach - np. zjazdy linowe czy przedzieranie się przez chaszcze. Ale w większości zajęć nie przeszkadzają.
3) słuchawki w uszach to raczej kwestia zachowania, a nie estetyki. Trzymanie słuchawek w uszach podczas zajęć czy rozmowy to nietakt. Podczas wędrówki czy innych zajęć w terenie należałoby raczej też zachęcać harcerzy by słuchali szumu wiatru, wody, liści, głosu ptaków itd. Podzcas poruszania się po mieście czy po szosie, słuchawki mogą być wręcz niebezpieczne, bo można nie usłyszeć nadjeżdżającego samochodu lub motocykla. Ale to wszystko nie jest kwestia regulaminu mundurowego, bo na te same kwestie należy zwracać uwagę gdy harcerze nie są w mundurach.
4) kolczyki w nosie są dziś rzeczą spowszedniałą, może 8 lat temu było to coś ekstrawaganckiego, ale dziś już nie.

Ha, młodzi ludzie bywają dziś bardziej restrykcyjni od starych dziadów ;-) Tworząc nadmiar rygorów związanych z mundurem, czynimi z munduru na powrót "sacrum", strój tylko na apele. A nie tak miało być.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 16 wrz 2008, 11:26

Lucumon pisze:Czy w niektórych środowiskach się troszkę nie przesadza? Harcerstwo to nie zakon. Niektóre opisywane tu rygory wydają mi się zbędne, a niektóre wręcz przesadne.

1) okulary przeciwsłoneczne chronią wzrok, nawet wojskowi mogą je nosić do munduru, więc czemu nie harcerze?!
Poza szykiem, tak, w szyku, nie. Ale harcerstwo, to nie jest wojsko. A jak ktoś ma zapalenie spojówek?
2) rozpuszczone długie włosy owszem, mogą być problemem przy niektórych zajęciach - np. zjazdy linowe czy przedzieranie się przez chaszcze. Ale w większości zajęć nie przeszkadzają.
Jednak tu przemawia kwestia estetyki. Rozpuszczone włosy fatalnie wyglądają przy jakimkolwiek nakryciu głowy. Poza tym, mogą być problemem dla samej właścicielki (wiem z bezpośrednich obserwacji długowłosych harcerek w drużynie). Poza tym, długie rozpuszczone włosy są zagrożeniem przy posługiwaniu się otwartym ogniem, a to wyklucza je na wszelkich ogniskach i świeczkowiskach.
3) słuchawki w uszach to raczej kwestia zachowania, a nie estetyki. Trzymanie słuchawek w uszach podczas zajęć czy rozmowy to nietakt. Podczas wędrówki czy innych zajęć w terenie należałoby raczej też zachęcać harcerzy by słuchali szumu wiatru, wody, liści, głosu ptaków itd. Podzcas poruszania się po mieście czy po szosie, słuchawki mogą być wręcz niebezpieczne, bo można nie usłyszeć nadjeżdżającego samochodu lub motocykla. Ale to wszystko nie jest kwestia regulaminu mundurowego, bo na te same kwestie należy zwracać uwagę gdy harcerze nie są w mundurach.
Zgadza się.
4) kolczyki w nosie są dziś rzeczą spowszedniałą, może 8 lat temu było to coś ekstrawaganckiego, ale dziś już nie.
Ale przy mundurze może razić. :P Podobnie jak raziłoby przy sukni wieczorowej, czy garniturze.
Ha, młodzi ludzie bywają dziś bardziej restrykcyjni od starych dziadów ;-) Tworząc nadmiar rygorów związanych z mundurem, czynimi z munduru na powrót "sacrum", strój tylko na apele. A nie tak miało być.
I dlatego nie wierzę w strachy na lachy, że poluzowanie restykcyjnych koncepcji mundurowych wywołałoby powszechną pstrokaciznę. Wręcz przeciwnie: regulamin dopuszczając pewne odchyły stawia tamę wszelkiej maści zwolennikom totalnej jednolitości i robienia z munduru kapliczki.
Ostatnio zmieniony 16 wrz 2008, 11:27 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

hubcio
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:01
imię i nazwisko: Hubert Piotr Mika
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Warszawa-Centrum
Chorągiew: Stołeczna
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: hubcio » 16 wrz 2008, 11:56

W naszym Kręgu Akademickim spotykamy sie i z konserwatystami i liberałami.

Jedni i drudzy mogą nosić do munduru co i jak chcą - kwestia ich gustu.
hm. Hubert Mika HR
-----------------------------------
"I am working on my ticket if I can"

Łoś
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 21 sty 2007, 10:57
Lokalizacja: 5 G.Z. "Zuchowe Chochliki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Łoś » 16 wrz 2008, 12:34

To dobre rozwiązanie w kręgach i ew. drużynach wędrowniczych, ale należy zwróci uwagę na naszych harcerzy i zuchy, które najczęściej (z moich obserwacji). Chodzą jak chcą. Jestem zwolennikiem nie robienia ze swpojego munduru kapliczki, normalnie ubieram go na wędrówki i rajdy. Czasem umaże sie w błocie, czasem w trawie i innych rzeczach. Ale zawsze przecireż można go upra i na apele i uroczystości musi wygląda schludnie.
Co do okularów i innych tego typu rzeczy to uważam że wszystko zależy od okoliczności np. Słuchawka w uchu od zestawu słuchawkowego jest dobrą rzeczą na rajdzie, czy podczas służby w HSP. A okulry przeciwsłoneczne mogą się okaza nieocenione podczas wędrówki po górach w palącym słońcu.
drużynowy 7 GZ "Leśne Ogniki"

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”