średnia ocen a przynależność do zethapu

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 05 maja 2008, 10:40

Maciek... Choćby pękł to z 2,5 na 4.0 w jeden semestr nie podniesie... Liczy się indywidualne podejście a nie szablon i dlatego wymaganie wstępne na poziomie 70% jest niewłaściwe.
A jeśli dopuszczamy dzieciaka z 2,5 a po dwóch latach ma ponad 4 to mamy powód do dumy i zadowolenia...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 05 maja 2008, 10:50

Już nawet abstrahując od kwestii przynaleźności dziecka do harcerstwa ze względu na śrendnią - zastanawiam się nad myślą czy mamy wymagać właśnie żeby każdy miał z każdcego przedmiotu jak najlepsze oceny czy chodzi o coś innego? W podstawówce inne sprawa. W gimnazjum nieco się zmienia, w szkole ponadgimnazjalnej jeszcze większy podział przedmiotów wedle zainteresowań widać. Moje pytanie jest takie: czy wymagać, prowadzić na siłe by ktoś z dwójki miał trójdę chociaż z fizyki jeśli kompletnie nie rozumie tego, albo rozumie i satysfakcjonuje go to, co już umie, potrafi, wie i potrafi to zastosować gdzieś w życiu?
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 05 maja 2008, 11:06

sikor pisze:Maciek... Choćby pękł to z 2,5 na 4.0 w jeden semestr nie podniesie... Liczy się indywidualne podejście a nie szablon i dlatego wymaganie wstępne na poziomie 70% jest niewłaściwe.
A jeśli dopuszczamy dzieciaka z 2,5 a po dwóch latach ma ponad 4 to mamy powód do dumy i zadowolenia...
Janusz, ustalmy, o czym mówimy. Czy o wymaganiach wstępnych jako takich - bo z twoich postów wynika, że negujesz je z zasady - i tu się z tobą nie zgadzam. Czy o wymaganiu dobrej nauki - bo to osobna rzecz. Czy też o poziomie stawianych wymagań - i tu wyraźnie napisałem, że należy uważać, żeby nie wpaść w absurd.
Nie wiemy przy tym, czy na przykład ten wymóg 70% nie był uzgodniony wcześniej z rodzicami potencjalnych harcerzy. Ale pomijając ten szczegół ja mówię tak:
- stawianie wymagań wstępnych jest naturalne i występuje na każdym poziomie wiekowym (np. wymóg kupna munduru) - więc postawa "żadnych wymagań wstępnych" jest oderwana od życia,
- rodzaj i poziom wymagań zależy od wieku i poziomu dzieciaków - im wyżej i tym poważniejsze,
- jest to dobre narzędzie wychowawcze pozwalające m.in. lepiej integrować drużynę i uczynić z niej coś, do czego chce się wstępować, o czym się marzy,
- dzięki wymaganiom wstępnym można oddziaływać wychowawczo poza harcerstwo,
- we wszystkim potrzebny jest zdrowy rozsądek i umiar.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 05 maja 2008, 11:08

słonko pisze:Już nawet abstrahując od kwestii przynaleźności dziecka do harcerstwa ze względu na śrendnią - zastanawiam się nad myślą czy mamy wymagać właśnie żeby każdy miał z każdcego przedmiotu jak najlepsze oceny czy chodzi o coś innego? W podstawówce inne sprawa. W gimnazjum nieco się zmienia, w szkole ponadgimnazjalnej jeszcze większy podział przedmiotów wedle zainteresowań widać. Moje pytanie jest takie: czy wymagać, prowadzić na siłe by ktoś z dwójki miał trójdę chociaż z fizyki jeśli kompletnie nie rozumie tego, albo rozumie i satysfakcjonuje go to, co już umie, potrafi, wie i potrafi to zastosować gdzieś w życiu?
Wymaganie, żeby byli omnibusami jest bez sensu. Myślę, że dobrze jest ustalić minimum (nie można mieć pał) i średnią - uważam, że 3,5 jest poziomem dobrym.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 05 maja 2008, 11:12

Maciek P pisze:Wymaganie, żeby byli omnibusami jest bez sensu. Myślę, że dobrze jest ustalić minimum (nie można mieć pał) i średnią - uważam, że 3,5 jest poziomem dobrym.
Nie wszyscy rodzice tak myślą. Chcą samych piąteczek. Spotykam z rodzicami, obiecuję im że będę starał się w działalności w drużynie aby harcerze ich dzieci (rodziców) dobrze się uczyli. Uważam wtedy jak druh, że 3,5 to dobra średnia, a tu rodzic że to katastrofa. I to przypadek oczywiście z praktyki niejednokrotny i nie wyjątkowy tylko powrzechnie występujący jakoś w moim środowisku.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

Edward K.
Nowicjusz
Posty: 21
Rejestracja: 21 kwie 2008, 12:05
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Edward K. » 05 maja 2008, 11:21

Maciekj p pisze:¬le postawiona teza:
harcerstwo jest dla niego, jeśli poprawi naukę.
Odwróć sytuację, czy jeżeli położy szkołę i dostanie w domu szlaban, to harcerstwo będzie dla niego?
Jednak nie jako warunek wstępny. Bo nie wiemy dlaczego jest tak jak jest.
Średnia nie może decydować o tym czy ktoś jest harcerzem czy nie. Jeżeli położy naukę w czasie bycia członkiem drużyny to ponosimy za to odpowiedzialność. Mówimy w dyskussji o tym że harcerz ma reprezentować pewien poziom - na dzień dobry, jeśli go nie osiąga drużyna nie jest dla niego.
Bycie harcerzem to ciągłe zmienianie się, na lepsze. Jeśli przyjdzie ktoś, kto ma zagrożenia prawie ze wszystkich przedmiotów, a po pół roku w drużynie ma zagrożenia z dwóch to dla mnie jest to sukces, wystarczający by był w drużynie.
Bycie w organizacji nie może wywoływać zmian na gorsze. i tu się zgadzam, że powinno to pociągać za sobą reakcję drużynowego, bo reakcją rodziców będzie szlaban na harcerstwo, nawet jeśli nie ono jest powodem.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 05 maja 2008, 11:53

słonko pisze:
Maciek P pisze:Wymaganie, żeby byli omnibusami jest bez sensu. Myślę, że dobrze jest ustalić minimum (nie można mieć pał) i średnią - uważam, że 3,5 jest poziomem dobrym.
Nie wszyscy rodzice tak myślą. Chcą samych piąteczek. Spotykam z rodzicami, obiecuję im że będę starał się w działalności w drużynie aby harcerze ich dzieci (rodziców) dobrze się uczyli. Uważam wtedy jak druh, że 3,5 to dobra średnia, a tu rodzic że to katastrofa. I to przypadek oczywiście z praktyki niejednokrotny i nie wyjątkowy tylko powrzechnie występujący jakoś w moim środowisku.
Mówimy o drużynowym, a nie o rodzicach :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

marcia
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 04 gru 2006, 20:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marcia » 05 maja 2008, 19:22

no dobrze, a co w sytuacji, gdy mamy harcerza, który opuscił nam się w nauce i jego średnia znalazła się w "kryterium" nie do przyjęcia do drużyny? to wtedy mówimy mu do widzenia, bo on mówi, że jest np. w drugiej klasie liceum i nie będzie uczył się wszystkich przedmiotów, a tylko tych, które zdaje na maturze? czy to kryterium jest tylko stosowane na początku?
"Dzieci nie są głupsze od dorosłych, tylko mają mniej doświadczenia".

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 05 maja 2008, 19:34

Marta, o takiej sytuacji już pisaliśmy kilka postów wcześniej. :)

Nie ma sytuacji, że jest suche wymaganie, a ty człowieku rób co chcesz. W ślad za wymaganiem idzie zainteresowanie CAŁEJ kadry drużyny, a z czasem całej drużyny tak, że nie ma możliwości, żeby ktoś się obsunął. Po prostu, reszta drużyny do tego nie dopuści.
Uwierz, że to wypróbowane przez 10 lat.

I to jest podstawowa - wywodząca się zresztą z wojska - zasada skautingu: jeśli stawiamy zadanie, dajemy wymagania, to stwarzamy możliwości do jego realizacji oraz wspieramy harcerza w dążeniu do wyznaczonego celu (zasada ta nie obowiązywała w armiach "socjalistycznych"). Dotyczy to wszystkiego, co robisz z harcerzami, nie tylko kwestii nauki. Jeśli wymagasz, żeby doszli z punktu A do punktu B, to musisz zapewnić im (choćby poprzez podanie, co powinni wziąć i sprawdzenie, czy wzięli) nie tylko map i kompasów/gpsów, ale także odpowiednich plecaków, butów, ubrań itp. Jeśli wymagasz zdobycia jakiejś sprawności, to musisz zapewnić jakąś formę programową, w czasie której sprawność będzie mogła być zdobyta. Mało tego, masz obowiązek zapowiedzieć, że np. na rajdzie będzie można zdobyć takie sprawności. Kto chce je zdobywać, ma zgłosić się do przybocznego. Przyboczny razem z harcerzami określi np. zadania które wykonując harcerze spełnią wymagania sprawności (to samo w mniejszej skali dotyczy zastępów). Dzięki temu np. czterech harcerzy po kolei będzie prowadziło drużynę na azymut wykonując wymagania jakiejś sprawności.

I to samo jest w kwestii nauki. Jeśli stawiamy wymóg nauki na jakimś poziomie, to mamy obowiązek zapewnić realizację tego wymogu choćby poprzez system pomocy koleżeńskiej i bieżące interesowanie się nauką harcerzy. Tylko, że - znowu - jak harcerz ma obsuwę, to nie wydzieramy się na niego i nie jedziemy po Prawie Harcerskim, ale pytamy jak mu pomóc.
Nie widzę przeszkód, żeby w małym środowisku (emigracja, mała miejscowość) postawić naukę jako wymóg wstępny, ale powiązać to ze świadczoną przez harcerzy pomocą szkolna tym, którzy chcą wstąpić do harcerstwa.
Ostatnio zmieniony 05 maja 2008, 19:46 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 05 maja 2008, 20:17

To prawda. Przy właściwie działających zastępach nie ma mozliwości takiej "obsuwy"
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 06 maja 2008, 00:08

A wracając do tej oceny wstępnej - jak przychodzi do ciebie Maćku świerzak zanim wejdzie w skłąd pytasz sie go o średnią?? czy o ilość pał??
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 maja 2008, 07:42

http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?pid=73928#p73928

Nie chcę być złośliwy, ale uważne czytanie wypowiedzi dyskutantów pozwala uniknąć zamieszania.

Na marginesie, opisana sytuacja jest czysto teoretyczna, bo w wymaganiach wstępnych do mojej drużyny nie pytamy o naukę, ale kandydat jest informowany co do stawianych mu wymagań. Ponieważ nabycie pełni uprawnień w drużynie następuje po dokładnie roku, więc ma czas na wyprostowanie tematu.

A wymagania u mnie idą przede wszystkim pod kątem psychiki i samodzielności myślenia, znacznie mniej umiejętności.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 06 maja 2008, 17:33

Mi się zdaje, że mówimy druhu Maćku o tym samym, tyle że druh to dość formalnie zorganizował u siebie, tymbardziej że pewnie chodzi o wędrowników.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 06 maja 2008, 17:35

Maciek P pisze:
słonko pisze:
Maciek P pisze:Wymaganie, żeby byli omnibusami jest bez sensu. Myślę, że dobrze jest ustalić minimum (nie można mieć pał) i średnią - uważam, że 3,5 jest poziomem dobrym.
Nie wszyscy rodzice tak myślą. Chcą samych piąteczek. Spotykam z rodzicami, obiecuję im że będę starał się w działalności w drużynie aby harcerze ich dzieci (rodziców) dobrze się uczyli. Uważam wtedy jak druh, że 3,5 to dobra średnia, a tu rodzic że to katastrofa. I to przypadek oczywiście z praktyki niejednokrotny i nie wyjątkowy tylko powrzechnie występujący jakoś w moim środowisku.
Mówimy o drużynowym, a nie o rodzicach :)
Ale to oni mają wiekszą władzę niż my. :) Mi chodzi właśnie i taki "konflikt interesów" między rodzicem a drużynowym.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

pleban
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 31 mar 2005, 01:45
Lokalizacja: 1 HDMW "Gryf"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pleban » 06 maja 2008, 19:40

Nie zaglądałem tu kilka dni, a w tym czasie taka dyskusja rozgorzała :) Miło, że taka niewielka drużynka, gdzieś tam kilka tysięcy kaemów dalej jest przedmiotem dyskusji bratnich druhów z Polski. Od razu po tejże rozmowie można poznać, kto traktuje harcerstwo jako pomoc w wychowaniu na dobrego człowieka, a kto jako hermetyczna elitę gdzieś hen, na szczycie Rysów :)

Krótkie wyjaśnienie: nie wiem jak w Polsce, ale w tutejszym szkolnictwie oceną promującą do następnej klasy jest 60%. Wyjątkiem jest mój uniwerek, gdzie jest to 50% ( :D ) 70% nie jest więc zbyt wygórowanym warunkiem i nie ma sensu porównywać go do polskich ocen.

Teraz najważniejsze: ten punkt o 70% średniej ma być w naszym zamyśle podobny do prawa harcerskiego: nie zawsze da się go przestrzegać, ale naszym obowiązkiem jest do niego dążyć. Jest u nas druszek, który niedawno miał gorszy okres w życiu i w ogóle odechciało mu się pracować w szkole. Czy wyrzuciliśmy go z tego powodu? Byłoby to dla niego wiekszą krzywdą niż kilka szczerych rozmów, które odbyliśmy. Niedawno dowiedziałem się, że mój kolega, tata jednego z harcerzy, też kiedyś należał do tutejszego harcerstwa. Na jakiejś imprezie harcerskiej pobił się z druhem z Węgier i został usunięty... z organizacji! Rozumiem jeszcze z obozu czy biwaku, ale takie radykalne rozwiązania to właściwie idiotyzm.
Ten zapis ma wyglądać groźnie (niektórzy jak widzę się nabrali i traktują to zbyt dosłownie), a gdy komuś zdarzy się go złamać to ma wiedzieć, że nie jest dobrze i ma się natychmiast poprawić.

W starej wersji naszej strony, która istniała jeszcze dwa miesiące temu, obok tych 70% widniał jeszcze zapis: "Mile widziane także krótkie włosy - lepiej pasują do mundurów". Bo tak po prostu jest. A najlepiej jak takie dlugowłose indywiduum występuje w mundurze przed chwilą wyjetym z szafy (daleko szukać - akademia trzeciomajowa w ostatnią niedzielę) i po kratce kantów na plecach widać dokładnie jak był złożony w szafie - ohyda :) Ale doszliśmy do wniosku, że ktoś może bardzo lubić swoją czuprynę (sam w wieku nastoletnim nosiłem się na MacGyvera :) ) i taki wymóg jest bez sensu. Kiedy ma nosić długie włosy - jak będzie miał 40 lat i własne dzieci, bo w wieku nastoletnim jacyś tam wodniacy mu nie pozwolili?

Zdrówka życzę i dziękuję za poruszony temat :)
Ostatnio zmieniony 06 maja 2008, 19:54 przez pleban, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd Pleban HO
1 SHSMW "Gryf", Montreal
www.rancid.ca/gryf

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”