średnia ocen a przynależność do zethapu

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Madziarajka
Nowicjusz
Posty: 37
Rejestracja: 21 lis 2007, 13:11
Lokalizacja: VI Szczep PANGEA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Madziarajka » 03 maja 2008, 19:02

Natknęłam się na taki zapis na jednej z harcerskich stron internetowych:
(...)młodzież musi się dobrze uczyć (min. 70% średniej), a dorośli muszą być młodzi duchem oraz czuć ducha harcerstwa. To właśnie dla takich ludzi stworzono skauting i harcerstwo, i z takich składa się nasza drużyna.
to Ci gorzej uczący się nie mogą należeć do harcerstwa ? może jak ma niższą średnią to nie może uczestniczyć w zbiórkach bo to zajmowanie czasu ?

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 03 maja 2008, 19:51

Harcerstwo ma pomagać rodzicom i szkole w wychowaniu dziecka. Również w tym, aby zdobywało wiedzę i dobrze się uczyło. Nie odnosząc się do tego, co powyżej napiszę tylko, że gdybym prowadził teraz drużynę, to:

1. Przyjmowałbym każdego bez względu na to jak się uczy.
2. Starał się, aby harcerze wzajemnie pomagali sobie w nauce.
3. Starał się pomagać w nauce tym, którzy potrzebują bardziej indywidualnego uczenia.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 03 maja 2008, 21:03

Czyżby wyciąg ze strony "Gryfa" z Montrealu?
To są zasady drużyny. Widać tak dobierają ludzi, tak widzą tworzenie elity. Wszak elitą mamy być.


Co do ocen... zgadzam się z Mariuszem, ale nic na siłę. Sęk w tym, żeby harcerstwo dodatkowo motywowało do nauki. Jednakże nie róbmy ze zbiórek drużyny zajęć wyrównawczych.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Madziarajka
Nowicjusz
Posty: 37
Rejestracja: 21 lis 2007, 13:11
Lokalizacja: VI Szczep PANGEA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Madziarajka » 03 maja 2008, 21:32

Magheru pisze:Czyżby wyciąg ze strony "Gryfa" z Montrealu?
To są zasady drużyny. Widać tak dobierają ludzi, tak widzą tworzenie elity. Wszak elitą mamy być.
cóż za oko ;) ;)
Magheru pisze:Co do ocen... zgadzam się z Mariuszem, ale nic na siłę. Sęk w tym, żeby harcerstwo dodatkowo motywowało do nauki. Jednakże nie róbmy ze zbiórek drużyny zajęć wyrównawczych.
tak, racja.. robienie zajęć wyrównawczych sensu nie ma ;)
jednakże, nie jest to jedyne środowisko które ma takie "zasady" ... jak coś takiego trochę mnie razi, tak np. w momencie braku promocji dziecka do klasy następnej zastanawiała bym się po pierwsze czy oby za bardzo nie absorbowały go zbiórki, a dwa nad "puszczeniem" na obóz.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 03 maja 2008, 22:59

Może się statut zethapu zmienił albo źle mnie nauczono ale nie ma tam nic na temat średniej ocen w szkole a przynależności do drużyny... Harcerstwo jest dla wszystkich, a z tych wszystkich zostają dopiero elity;)
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 03 maja 2008, 23:13

Na początku odczułem, że niebawem stworzy się pewien schemat dobrego harcerza w procentach, itp. Potem odczułem, że dobrze uczące się osoby z najwyższą średnią to materiał na elitę harcerską czego kompletnie nie rozumiem.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 03 maja 2008, 23:33

Zaraz, zaraz - 70% średniej to ile? 4,2?
OMG.... Tzn o ile dla dzieciaków z podstawówki to jeszcze - jeszcze... o tyle jak ktoś idzie do gimnazjum... liceum... a jeszcze - mając ambicję - do lepszego gimnazjum czy liceum - to może mieć problem :D
A studentów to też obejmuje? Kurcze, to może ja nie powinnam być harcerką? ;P

Nie, no a serio - dziwi mnie to... bardzo wręcz.
Jakieś tworzenie elity?
Tzn jasne - na pewno nie powinno być tak, że przez harcerstwo dzieci zawalają szkołę. I jeżeli rzeczywiście jest tak, że przez działalność w drużynie komuś się mocno oceny pogorszyły, nie wyrabia się z nauką, etc - to warto to przemyśleć...
Wpisywać w próby na stopnie zadania związane ze szkołą
Motywować harcerzy do nauki, pomagać w miarę możliwości (i wcale nie chodzi o to, żeby zbiórka stała się kółkiem samopomocy - można się z harcerzem umówić po zbiórce, albo w ogóle w jakiś inny dzień... o taką pomoc prosić też innych harcerzy w drużynie)
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 04 maja 2008, 00:18

Bo na pierwszym miejscu jest rodzina, później praca/szkoła a dopiero na trzecim harcerstwo...

Harcerstwo ma uczyć systemu wartości i nie może być tak że ktoś żyje tylko harcerstwem i olewa nauke. Średnia to w naszych realiach trochę zły wyznaczynik ale czy w środowisku z którego strony ten cytat pochodzi są takie same realia?
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 04 maja 2008, 00:42

Chodziło mi tu raczej o to, że osoby zostające w zhp są swojego rodzaju elitą.

Myślę, że jeśli byśmy uwarunkowali przynalezność do harcerstwa od ocen to byśmy pośrednio łamali statut zhp.

Teraz wyjaśnię dlaczego
Statut pisze:4. Za główne cele swojego działania ZHP uznaje:
2) nieskrępowane kształtowanie osobowości człowieka...
Jest to pewnego rodzaju nacisk psychiczny czyli zarazem skrępowanie...
Statut pisze:1. Dla osiągnięcia swoich celów ZHP:
6) prowadzi działania na rzecz osób niepełnosprawnych, a w szczególności rehabilitację i rewalidację dzieci niepełnosprawnych, a także resocjalizację dzieci nieprzystosowanych społecznie
Nie chcę nikogo tu obrażać, ale czy osoby z upośledzieniem nie mają problemów w szkole
Czy osoby nieprzystosowane społecznie stawiają w swoim życiu na pierwszym miejscu szkołę? Co za tym idzie również stopnie i średnią. Czyli takie osoby mamy przekreślić co oznacza, że łamiemy statut zhp.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 04 maja 2008, 01:16

Może od początku :)
"Gryf" jest motorowodną w Kanadzie. Zajrzyjcie na ich stronę i zapoznajcie się z materiałami :)

Wracając do pisania w ogólności.
Statut ZHP pisze:4. Za główne cele swojego działania ZHP uznaje:
2) nieskrępowane kształtowanie osobowości człowieka...
Nieskrępowane ale przede wszystkim KSZTAŁTOWANIE OSOBOWOŚCI- używając Druha argumentów< nacisk psychiczny> dochodzimy do stwierdzenia, że każda stymulacja rozwoju jest niezgodna ze Statutem. Kuriozum.

Statut ZHP pisze:1. Dla osiągnięcia swoich celów ZHP:
6) prowadzi działania na rzecz osób niepełnosprawnych, a w szczególności rehabilitację i rewalidację dzieci niepełnosprawnych, a także resocjalizację dzieci nieprzystosowanych społecznie
Nie każda jednostka, a Związek.


Co do przekreślania:
Nie łamiemy Statutu, bo ktoś widząc takie wymagania ma wybór. Albo poprawi stopnie albo znajdzie coś innego albo machnie ręką. Na tym polega dobrowolność. Sami wybieramy grupę, ale później...akceptujemy pewien zestaw norm, którym posługuje się ta grupa.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 04 maja 2008, 09:03

Jakie to ma związek z dobrowolnością, bo nie rozumiem? Elita nie może mieć np. 3,0 średniej? Bo dobrze uczący się człowiek, to dobry człowiek? Ten co zbiera same czwórki i piątki? Ze wszystkich przedmiotów?

Z podstawówką to rzecz oczywista tam są podstawy, gimnazjum jest już trochę uprofilowaną "placówką", a już nie wspominając o szkołach ponadgimnazjalnych. Te 70% nie ma nawet żadnego związku z dobrowolnością harcerza w szkole.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 04 maja 2008, 09:09

Mów mi po imieniu;)
Czy jednostki nie są Związkiem?

Tak ale tworząc taki wymóg czyli nie dajemy możliwości niektórym osobą wstąpienia w nasze szeregi. Ja nie neguję sposobów które maja na celu poprawienia ocen/zachowania naszych podopiecznych. Sam staram sie tak robić żeby mieli lepsze oceny ale nie zabraniam chodzić na zbiórki osoba ze słabszymi ocenami. Jeśli dzieje się to przez harcerstwo to staram się ograniczać ich udział.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 04 maja 2008, 09:20

Dokładnie...
Zresztą osoba, która jeszcze nie wstąpiła do harcerstwa może nie mieć aż tak silnej motywacji, żeby te oceny poprawić... Po prostu - mam gorszą średnią - nie chcą mnie tu - to nie...
A poza tym - ludzie są obdarzeni różnymi możliwościami intelektualnymi - i są osoby, które nawet przy baaaardzo dużej pracy po prostu nie są w stanie mieć dobrych wyników.
Nie wiem - może założenie, że takim osobom harcerstwo będzie jeszcze bardziej przeszkadzało?
Ale i tak nie podoba mi się ten "przepis" - owszem, można ewentualnie takie wymagania stawiać harcerzom później. Powtarzać im, że harcerz musi się dobrze uczyć. Pomagać, wspierać... Może właśnie dzięki harcerstwu taki ktoś poprawi oceny?
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 04 maja 2008, 09:45

Później? Później właśnie ta średnia spada i czasem... bardzo dobrze, że spada. W liceum wybiera to co go najbardziej interesuje, to co przyda mu się w przyszłości. Reszte słucha z uwagą, bo to nauczanie ogólnokształcące, mające na celu uświadomienie pewnych podstaw w życiu. Często takie "pierdoły" określane przez ucznia w przyszłości są potrzebne. Wtedy taka osoba ściska zęby, wali się po głowie i żałuje że nie słuchała nauczyciela. Ale nikt nie powinien kazać tej osobie mieć 4 czy 5 z tego przedmiotu. 2 lub 3 starczy. Denerwuje mnie przeświadczenie, że najlepszy uczeń, człowiek (w przeświadczeniu rodziców, nauczycieli głównie), to taki który ma ok. 5,0 średniej. A z takimi jest największy problem, tzn. oni sami mają problem, bo nie wiedzą z wybrać za kierunek w przyszłości, bo... z wszystkiego są dobre. Ale z niczego najlepsze.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 04 maja 2008, 10:29

eee..... ja zawsze miałam koło 5,0 średniej i nie miałam problemu z wybraniem kierunku :D (nie, no dobra - w liceum koło 4,5... ale to było dobre liceum, które stawiało wysokie wymagania :D i wcale z przedmiotów, w kierunku których poszłam nie miałam najlepszych ocen ;P)

A tak serio - później - chodziło mi raczej o takie krótkofalowe "później". Czyli w sensie - jest sobie np taki człowiek w klasie 5 podstawówki. No i wybitnie nie chce mu się uczyć i za wiele w szkole nie robi... Ale nie dlatego, że nie ma możliwości, tylko dlatego że mu się nie chce - woli np na komputerze pograć ;)
No i przychodzi sobie taki człowiek do drużyny, podoba mu się... Ale tu mu drużynowy mówi: "Słuchaj, harcerz musi się dobrze uczyć. Weź się za siebie" :)
Bo oczywistym jest, że w późniejszym czasie warto się na coś konkretnego ukierunkować... Ale to już raczej pod koniec gimnazjum czy wręcz w liceum - wybierając konkretny profil klasy (bo w sumie, żeby się do tej wymarzonej klasy dostać najpierw trzeba dobrze napisać OBIE części egzaminu gimnazjalnego :) )
No a liceum to są już wędrownicy... więc poniekąd trochę inna sprawa :)
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”