Język polski i harcerstwo

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 sie 2008, 21:49

HO Micza pisze:Co do naleciałości, jak się wyraziłaś bohemicznych to nadmienię, że są one czeskie. Wyraz Bohem pochodzi z czasów słowiańskich wędrówek okresu homeryckiego
?????
Chyba ciut po Homerze miało to miejsce. W każdym razie, Słowianie jako odrębna grupa narodowościowa wykształcili się dość późno.
Czy ktoś pamięta dlaczego nazywamy lud na zachód (zapad) od nas niemcy, Niemiecki ?
Bo nie mówili po naszemu, byli niemi. :P
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

HO Micza
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 08 sie 2008, 20:03
Lokalizacja: 100 PDH im. gen. St. Maczka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: HO Micza » 09 sie 2008, 08:54

CZUWAJ Moim zdaniem jest to dość sporne, zagadka odkryta prawidłowo, sporne jest : kiedy i w jakich czasach miały miejsce wędrówki Słowian, no i ich zderzenia z dziejami helleńskimi. Jeżeli brać Słowian, po pogańsku, za ludy i plemiona to były one wiekowo równorzędne Grekom - Tracy i Protobułgarzy, choć ich jednolitość i "płód" m.in. literacki nie były wówczas tak określone i spójne jak dzieła Homera. O samym Homerze, Jan Parandowski podaje że nie wiadomo kiedy się urodził. Domniemany okres tych urodzin to 7 - 9 wiek. Są to zatem (w odpowiedzi na druha stwierdzenie) czasy już bliskie Słowianom n.p. bułgarskim Państwo chana Asparucha ze stolicą w Plisce a bliżej nam i Czechom (bo od tego wyszliśmy) są Wielkie Morawy powstałe w 9 wieku morawskiego księcia Mojmira.
Nie jestem zatem pewien czy to tak późne czasy. Słowianie nie powstawali "z niczego", przykładem właśnie południowi bracia, Bułgarzy - plemiona trackie mają znakomitą wytwórczość żelazną. Podaję Bułgarów bowiem oni najwięcej przejęli od Hellenów.
Kończąc dążę do porozumienia, zgadzając się z druhem co do odkrycia przodków naszych, że niemcy są niemi, ja tylko chciałem wyjaśnić słowo Bohem, nadmiernie używane, a nie nasze.
Pozdrowienia z grodu Przemysława.
P.S. Kolejna może nie zagadka lecz pytanie do harcerskiego grona: dlaczego miast uczyć się języków pokrewnych, n.p. czeskiego (także lietuvi¹kai) zajmujemy się nauką angielskiego ?

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 sie 2008, 10:31

HO Micza pisze:O samym Homerze, Jan Parandowski podaje że nie wiadomo kiedy się urodził. Domniemany okres tych urodzin to 7 - 9 wiek.
PRZED narodzinami Chrystusa, czyli na ok 1500-1800 lat przed państwem Wielkomorawskim. Są to tzw. wieki ciemne od upadku cywilizacji mykeńskiej po ukształtowanie się Grecji Klasycznej. Wieki ciemne dlatego, że upadek cywilizacji minojskiej (ok. 1400 pne), a następnie wyrosłej na jej gruzach cywilizacji mykeńkiej (ok. 1200 pne) i najazd Dorów (ok. 1100 pne) spowodowały całkowitą zagładę kulturalną do tego stopnia, że zatracono nawet znajomość pisma, które ponownie zostało importowane w przededniu okresu klasycznego z Fenicji.
W momencie narodzin Homera wydarzenia okresu mykeńskiego były już czystą legendą, mitami, które znamy jako mity greckie, natomiast to, co dotyczyło Krety minojskiej było już zupełnie zatarte tak, że Solon słysząc od kapłanów egipskich historię zagłady "wyspy na zachodzie z górą podtrzymującą niebo" zupełnie nie skojarzył tego z katastrofą wyspy Thera, której wulkan przed wybuchem i zawaleniem się miał 15 kilometrów wysokości.
Dlatego Homer przekazał nam mity, a nie historię. Ale na pewno żył na 200-400 lat przed bitwą pod Maratonem :), bo sławiąc Maraton poeci porównywali Militiadesa do Achillesa.
Są to zatem (w odpowiedzi na druha stwierdzenie) czasy już bliskie Słowianom n.p. bułgarskim Państwo chana Asparucha ze stolicą w Plisce a bliżej nam i Czechom (bo od tego wyszliśmy) są Wielkie Morawy powstałe w 9 wieku morawskiego księcia Mojmira.
PO narodzinach Chrystusa, czyli naszej ery. Państwo Wielkomorawskie był pierwszym słowiańskim państwem schrystianizowanym.

Co do chana Asparucha, to nie był on Słowianinem, tylko Bułgarem. Tak, Bułgarzy pierwotnie nie byli Słowianami, tylko ludem tureckim, który najechał terytorium obecnej Bułgarii i się zeslawinizował. Dodam, że Słowianie na Bałkany przybyli z terytorium obecnej Polski (Chorwaci), Ukrainy i Łużyc (Serbowie).

Ale wracając do interwałów czasowych, to zarówno Wielkie Morawy, jak i Chanat Bułgarski były państwami schrystianizowanymi (przez Cyryla i Metodego zresztą). Tymczasem Homer - jako się rzekło żył na długo przed Chrystusem. :)


Nie jestem zatem pewien czy to tak późne czasy.
No jednak tak.

Poza tym, przejrzałem kilka książek i powiązań z Trakami nie znalazłem, chociaż w latach 80-tych pojawiła się teoria łącząca Słowian z Etruskami (opierała się na fakcie, że stosując słowiańskie słownictwo udało się odczytać etruskie inskrypcje na wazach, ale sprawa ucichła).

Jedna z głównych teorii - moim zdaniem słuszna i w odniesieniu do Polaków potwierdzona genetycznie - mówi o tym, że Słowianie stanowią w istocie mieszankę ludów, które w okresie wędrówek u schyłku Cesarstwa Zachodniego utworzyły specyficzną grupę ludów posługujących się wspólną mową i posiadających zbliżone formy religijno-kulturowe, nie posiadające jednak wspólnego rodowodu.
W tym tyglu są Bałtowie, Ostrogoci, Celtowie, Scytowie, Trakowie itp, itd.
P.S. Kolejna może nie zagadka lecz pytanie do harcerskiego grona: dlaczego miast uczyć się języków pokrewnych, n.p. czeskiego (także lietuvi¹kai) zajmujemy się nauką angielskiego ?
Bo angielski jako współczesna łacina otwiera drzwi na świecie i jest warunkiem dojścia do czegokolwiek.


P.S.
A co do pokrewieństwa ludów, to według genetyków od wspólnego przodka pochodzą Polacy i... Węgrzy :-P W obu narodach 60% męskiej populacji posiada gen R1a1, który na 100% pojawił się tylko raz w historii. Innymi słowy Polacy i Węgrzy pochodzą od jednego ojca! "Polak Węgier dwa bratanki" ;)
Ale żeby było ciekawiej, druga informacja: bezpośrednimi potomkami ludu, w którym pojawił się gen R1a1 byli Scytowie i... Sarmaci!
Wniosek: Polacy naprawdę są dalekimi potomkami Sarmatów. :)

Z opisu ekspansji genu R1a1 i jego występowania w strukturze społecznej wynika, że jego nosicieli można utożsamić z Ariami i i ich potomkami, aryjczykami. No i tu zonk, bo w Niemczech gen R1a1 występuje w 20% populacji, co oznacza, że wbrew bredniom Adolfa H., Niemcy nie mają wiele wspólnego z pochodzeniem aryjskim. Najsilniej "aryjscy" są Serbołużyczanie, Polacy i Węgrzy.
Co tylko pokazuje jaką brednią są teorie rasistowskie.
Ostatnio zmieniony 09 sie 2008, 10:51 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 09 sie 2008, 17:52

HO Micza pisze:P.S. Kolejna może nie zagadka lecz pytanie do harcerskiego grona: dlaczego miast uczyć się języków pokrewnych, n.p. czeskiego (także lietuvi¹kai) zajmujemy się nauką angielskiego ?
Bo angielski jest 1000 razy użyteczniejszy ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 09 sie 2008, 21:12

Sikor jeżeli jest użyteczny to dlaczego ze względu na nasze położenie geograficzne nie uczymy się wszędzie w szkołach rosyjskiego, to jest dla nas język najbardziej użyteczny. Tylko w polsce panuje fobia że to co jest i co było rosyjskie jest złe. Angielski oczywiście ale drugim podstawowym językiem zamiast niemieckiego czy innych powinien być rosyjski.
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 09 sie 2008, 22:56

Łukasz - ależ tak się właśnie dzieje w tej chwili. Po woli rosyjski wypiera ze szkół niemiecki i francuski. Jednak ze względu na opór(głównie ludzi starszych a nie uczniów) i brak kadry idzie mu to bardzo powoli.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 sie 2008, 23:09

Łukasz, nie do końca. W UE niemiecki ma status zbliżony do angielskiego, a rosyjski nie jest potrzebny jeśli chcesz zrobić karierę w renomowanej firmie.

Oczywiście, język rosyjski znać trzeba, bo jak mawiała moja ś.p. mama: język wroga znać należy.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

pleban
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 31 mar 2005, 01:45
Lokalizacja: 1 HDMW "Gryf"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pleban » 10 sie 2008, 03:40

molesta pisze:Sikor jeżeli jest użyteczny to dlaczego ze względu na nasze położenie geograficzne nie uczymy się wszędzie w szkołach rosyjskiego, to jest dla nas język najbardziej użyteczny. Tylko w polsce panuje fobia że to co jest i co było rosyjskie jest złe. Angielski oczywiście ale drugim podstawowym językiem zamiast niemieckiego czy innych powinien być rosyjski.
Nie wiem czy dobrze rozumiem - angielski jest użyteczny ze względu na położenie geograficzne? I z tego względu pożyteczny jest też rosyjski? Skąd to dziwne kryterium? Angielski, niemiecki, francuski, włoski - to języki biznesowe. Znając je, lub niektóre z nich (dwa to absolutne minimum) porozumiesz się w większości krajów na świecie.
Maciek P pisze:Oczywiście, język rosyjski znać trzeba, bo jak mawiała moja ś.p. mama: język wroga znać należy.
Z tego powodu ojciec namawia mnie do nauki arabskich hieroglifów, ale jakoś mi się nie spieszy :)
Ostatnio zmieniony 10 sie 2008, 03:43 przez pleban, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd Pleban HO
1 SHSMW "Gryf", Montreal
www.rancid.ca/gryf

HO Micza
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 08 sie 2008, 20:03
Lokalizacja: 100 PDH im. gen. St. Maczka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: HO Micza » 10 sie 2008, 12:41

CZUWAJ A mnie się wydaje, iż niektórym druhom tutaj brakuje odwagi - wcale nie uważam języka angielskiego za potrzebny (Adomas Mickievièius też narzekał na modny wówczas francuski). Pewno, iż potrzebniejszy jest język harcerski...

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 sie 2008, 13:49

Micza:
1. Adam Mickiewicz! Nigdy nie używał obecnego litewskiego, bo ten język powstał w XIX wieku na bazie dialektów wiejskich litewskich i żmudzkich. On sam uważał się za Polaka z Litwy. Więc nie uprawiaj tu nacjonalistycznej propagandy litewskiej.

2. Co innego jest moda i chwalenie się czy trzeba, czy nie znajomością języka (żeby wiedzieć, w czym rzecz, sięgnij chociażby do "Wojny i Pokoju" Tołstoja i zobacz jak posługiwała się francuskim ówczesna arystokracja), a co innego znajomość języka, który najbardziej przyda mi się w pracy. Moja żona jest naukowcem. 90% prac naukowych jest publikowanych po angielsku, Żeby być na bieżąco musiała nauczyć się angielskiego. Rosyjski, niemiecki, czeski i suahili były nieprzydatne.

3. Język harcerski? Jest taki?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 sie 2008, 13:51

pleban pisze:
Maciek P pisze:Oczywiście, język rosyjski znać trzeba, bo jak mawiała moja ś.p. mama: język wroga znać należy.
Z tego powodu ojciec namawia mnie do nauki arabskich hieroglifów, ale jakoś mi się nie spieszy :)
Wystarczy "salam alejkum" i "Allah akbar". :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

pleban
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 31 mar 2005, 01:45
Lokalizacja: 1 HDMW "Gryf"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pleban » 10 sie 2008, 16:09

Maciek P pisze:(...) "Allah akbar". :)
Śmiejesz się, ale jeden z naszych instruktorów pozdrowił w ten sposób kard. S. Dziwisza podczas jego niedawnej wizyty w Kanadzie ;)
pwd Pleban HO
1 SHSMW "Gryf", Montreal
www.rancid.ca/gryf

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 sie 2008, 18:08

No to szalom. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Orli Galaz
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 27 wrz 2007, 17:52
Lokalizacja: 2 ODH ,, SZARPIE''
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Orli Galaz » 25 sie 2008, 01:37

Sadze iz kazdy harcerz, a przelozony harcerski w szczegolnosci, powinien dbac o piekno i kulture jezyka polskiego. Szkoda ze internet mi tego nie ulatwia ( vide: brak polskiej trzcionki na harcerskiej stronie). Dla nnie mozliwosc uzycia polskich okreslen czy wyrazen w okolicznosciagh gdy inni biedza sie uzywajac zapozyczen, to bardziej powod do dumy i chluby niz zgorszenia. Natomiast zastepowanie rodzimego slownictwa niby madra slowo- sieczka, to wg mnie przejaw zwyklego prostactwa i jezykowej niesprawnosci. Ot taki chlopek roztropek i do tego ,, madry inaczej'' - Czuwaj !

dominik
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 23 mar 2003, 12:52
Lokalizacja: Hufiec Konin
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik » 25 sie 2008, 09:21

oto (mniej wiecej) rozmowa jakiej bylem swiadkiem pewnego razu w pociagu:
- No i ona znowu nie przeforwardowała mi tego pliku.

- Daj spokój, przecież wiesz, że ma dużo deadline’ów.

- Ale przecież ja potrzebuję ten feedback od odbiorców!

­- Nie ma sensu do niej dzwonić teraz , bo i tak jest na briefing’u.

- Ale ja musze zupdate’ować te informacje zanim przejdziemy do kolejnego stage’a..

Czy nie uwazacie tez za przesade? A najbardziej mnie denerwuje, gdy angielskich zwrotow uzywaja osoby, ktore w ogole nie znaja tego jezyka. Z jakiej racji?! (co wcale nie jest usprawiedliwieniem dla tych, ktorzy go znaja)

Z racji tego ze mieszkam za granica jestem jeszce bardziej narazony na wtracanie angielskich slow - dlatego szczegolnie uwaznie przykladam sie do tego by uzywac poslkich slow. Moim sposobem na walke z tymi amerykanizmami jest... tlumaczenie. Za kazdym razem, gdy ktos bezmyslnie uzywa angielskiego zwrotu w mowie - ja go tlumacze. np.
pytam sie cos druhenki na obozie a ona do mnie: I don't know. a ja zanim zaczne kontynuwac mowie " nie wiem". kolejnym sposobem jest - przejscie na jezyk angielski - to naprawde dziala! ktos do mnie mowi "no way" a ja zaczynam do niego/do niej mowic w calosci po angielsku - i wtedfy ta osoba zupelnie zbita z tropu nagle mowi do mnie po polsku ze ona nie rozumie angielskiego - to ja sie pytam" to po co uzywasz zwrotow ktorych nie rozumiesz? i powoli wypleniam angielski (taka mam nadzieje)
tak jezyk musi ewaluowac - ale musi to odbywac sie z umiarem, jak tu juz wspomniano - zloty srodek.
pwd. Dominik Siwinski HO
pelnomocnik komendanta hufca ds. zagranicznych
Hufiec ZHP Konin im Szarych Szeregow
Assistant Scout Leader, 24th Northampton Abington Church Scout Group

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”