Język polski i harcerstwo

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
akhsi
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 20 gru 2005, 18:45
Lokalizacja: 50 HDW - 114 załoga KO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: akhsi » 22 lut 2008, 13:13

Ostatnio, gdy przygotowywałem zbiórkę, to pytałem się różnych ludzi o to, z czym im się kojarzy harcerstwo. Jedną z odpowiedzi było - "z patriotyzmem". I słusznie, bo, jakby na to nie patrzeć, harcerstwo jest ruchem patriotycznym.
I tu drzemie moje pytanie: czy w tym patriotyzmie nie powinna się zawierać dbałość o język polski? Chodzi mi tutaj o mówienie poprawną, czystą polszczyzną, którą coraz trudniej spotkać. Coraz trudniej, gdyż:
- słowa "wspaniałe", "cudowne", "ładne", "urocze" etc. są zastępowane przez "fajnie"
- w gazecie telewizyjnej czytam, że zostało 13 meczÓW do końca mistrzostw
- wszelkie wykrzykniki ostatnio zostały zastąpione "o lol"
- w języku pisanym coraz trudniej jest wyrażać uczucia bez ":-)", ":-(" czy ":-P"
- panuje powszechna mania skracania, jak np. "cze" "spox" itp.
- i wspaniały akcent promowany przez telewizję - poszLIśmy zamiast POSZliśmy
Czy nie uważacie, że harcerstwo nie powinno temu przeciwdziałać?
pwd. Igor Sikora
50 Harcerska Drużyna Wodna
Hufiec Chorzów

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 22 lut 2008, 14:11

"aż mi witki opadły..."

Oczywiście że mamy dbać o język polski ale nie zmienia to faktu że każdy fanatyzm jest niedobry. My też musimy iść z duchem czasu żeby za 10 lat nie okazało się że harcerzy można poznać po tym że dziwnie ze sobą rozmawiają.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

ju87
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 19 kwie 2006, 21:36
Lokalizacja: 23. SDH "Prostowniki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ju87 » 26 lut 2008, 14:43

orcus pisze:"aż mi witki opadły..."

Oczywiście że mamy dbać o język polski ale nie zmienia to faktu że każdy fanatyzm jest niedobry. My też musimy iść z duchem czasu żeby za 10 lat nie okazało się że harcerzy można poznać po tym że dziwnie ze sobą rozmawiają.
I tak dziwnie rozmawiają - jak każda grupa "zawodowa" wytworzyliśmy własny jezyk określeń "branżowych".
Od chociażby język obozowy" : "dycha", "enes", kanadyjka i dużo dużo innych.
Czuwajcie!
hm. Jarosław Urbański
Hufiec ZHP Łowicz

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 26 lut 2008, 16:20

hm... odkąd zaczął funkcjonować wyraz "wypas" w rozumieniu czegoś godnego uwagi, czegoś pozytywnego myslę, że te wszytskie lęki są przesadzone. Tak samo jeśli chodzi o zapożyczenia. Dużo się mówi o anglicyzacji języka, jako o czymś złym totalnie, a tymczasem jakbyśmy zapomnieli, że dużo wyrazów jest zapożyczeniami, które tak wtopily się w język ojczysty, że dziś nie są w ten sposób traktowane. <Ot choćby: media, abażur, krawat, hebel, kartofel, szlafrok, jurysdykcja, realizm.>
A nawet forma "poszedłyśmy" jest tylko znakiem czasów ;)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

kobi
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 02 sty 2008, 20:54
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kobi » 26 lut 2008, 16:49

Oczywiście,że powinniśmy dbać o język polski ale bez przesady,bo dojdzie do tego,że będziemy do siebie mówić: drodzy waszmościowie

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 26 lut 2008, 20:36

kobi pisze:Oczywiście,że powinniśmy dbać o język polski ale bez przesady,bo dojdzie do tego,że będziemy do siebie mówić: drodzy waszmościowie
Azaliż asan uważasz tak jako rzeczesz tu? Day uwagę oney chcą samotrzeć pobrusać, a inny yako i ja pocziwać wieczorem przy komputerze a nie kłótnję jakowąś tu wszczynać!

:)

A poważnie... język trzeba szanować. Zasady, ortografię, i logikę. A zarazem - nie ma co stawać na drodze tego, że świat się zmienia, że słowa zmieniają znaczenie, pojawiają się nowe giną stare. Język jest żywym organizmem i nie da się żadnymi restrykcjami czy apelami go zakonserwować.

Choć przeginać w drugą stronę też nie wolno. Umiar :)

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

mima
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 07 lip 2007, 21:58
Lokalizacja: 81 BDW "Sztorm"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: mima » 26 lut 2008, 21:08

Ano właśnie. Trzeba znaleźć złoty środek. Rozmawiając z koleżanką o bluzce i nie zastanawiając się specjalnie nad perfekcyjnym doborem słów, pierwsze co powiem będzie brzmiało mniej więcej: fajna, ekstra, super, wypasiona, łał! Dopiero potem mogę się zastanawiać, czy jest ona szykowna, a może i nawet lekko ekstrawagancka. W języku potocznym nadmierną dbałością o język narażamy się na śmieszność.

Poza tym, gdybyśmy chcieli być hiperpoprawnymi purystami językowymi, kładlibyśmy każdy akcent w każdym wyrazie w miejsce mu przeznaczone. Założę się, że nie skupiamy się zbyt często nad odpowiednim akcentem, zresztą chwała Bogu.

Oczywiście, nie znaczy to, że w wypracowaniu maturalnym możemy dopuszczać epitety pod tytułem: Jagna była fajną babką, a Chochoł całkiem git :D
funkcyjna 81 Bydgoskiej Drużyny Wędrowniczej "Sztorm"

akhsi
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 20 gru 2005, 18:45
Lokalizacja: 50 HDW - 114 załoga KO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: akhsi » 26 lut 2008, 22:34

No dobra, przesadziłem z tym pierwszym postem. Ale chodzi mi tu przede wszystkim o "o lol!" - bo jest to dla mnie oznaka, że osoba która tak mówi powinna sobie przykleić słoneczko GG na twarz. To samo się tyczy rysowania w każdym miejscu ":*" i innych takich emotek. Chodziło mi także o to (choć tego nie napisałem), że instruktor w miarę możliwości powinien się wyrażać po polsku. I nie mam tu na myśli "Azaliż waszmość rozstawić namiot ten mógłby, albowiem rozkaz mój to jest" - ale eliminowanie "wziąściów", "cofania do tyłu", "spadanie w dół", "lol" etc.
pwd. Igor Sikora
50 Harcerska Drużyna Wodna
Hufiec Chorzów

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 26 lut 2008, 22:40

akhsi pisze:Chodziło mi także o to (choć tego nie napisałem), że instruktor w miarę możliwości powinien się wyrażać po polsku. I nie mam tu na myśli "Azaliż waszmość rozstawić namiot ten mógłby, albowiem rozkaz mój to jest" - ale eliminowanie "wziąściów", "cofania do tyłu", "spadanie w dół", "lol" etc.
No masz rację. Dla mnie takie wyrażenia świadczą trochę o prymitywizmie językowym. I braku wychowania :)

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 27 lut 2008, 20:33

A u mnie "lol" to odzew na "hih" :D
Znam jednego harcerza, co jak sie do niego nie zwraszasz wg schematu :
Imię+orzeczenie+dopełnienie. Maksymalnie 5 wyrazów.
:D
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Martynkuss
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 08 lut 2008, 23:42
Lokalizacja: 55DDW"Kamienie" im.A.Einsteina
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Martynkuss » 01 mar 2008, 10:39

Powinniśmy dbać o język. Jeśli nie zaczniemy to cały akcent, i to coś co nas wyróżnia spośród innych narodów zniknie.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 01 mar 2008, 19:13

No pięknie, tylko weźcie pod uwagę, że cechą wyróżniającą język polski zawsze była łatwość asymilacji wyrazów obcojęzycznych i polonizowania ich. Dotyczyło to kiedyś łaciny, potem francuskiego, teraz angielskiego.
Czy jest to prymitywizm? W XVII wieku Francuzi byli zszokowani tym jak powszechna w Polsce jest znajomość łaciny - ówczesnego języka inteligencji. To chyba jednak nie prymitywizm.
Natomiast "cofanie do tyłu" jest skutkiem nie tyle upadku języka, ile upadku logiki i rezygnacji z solidnego uczenia podstaw matematyki jako elementarza myślenia. Ponieważ ogół nie myśli, to nie potrafi logicznie się wypowiadać i nie widzi idiotyzmu w "spadaniu w dół".
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 01 mar 2008, 22:13

Ponadto schorzenie to jest już dość stare< brak logiki wypowiedzi> ot... choćby cytata:
"Polska stanęła na krawędzi kryzysu, ale uczyniliśmy krok na przód" czy jakoś tak...
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

klaudynka
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 09 lis 2007, 10:52
Lokalizacja: 6 ODH "Brzask" im. Szarych Sze
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: klaudynka » 14 mar 2008, 17:48

trzeba też odróżnić polszczyznę formalną od uzusu! Bo uzus to wszystko to jak mówimy, czyli co jest przyjęte za poprawne w języku potocznym, a wątpię że na zbiórce zastępu posługujemy się językiem formalnym. Ale dobrze że są osoby które zwracają uwagę na to że nawet w telewizji mówi się niepoprawnie!
Maciek P pisze:No pięknie, tylko weźcie pod uwagę, że cechą wyróżniającą język polski zawsze była łatwość asymilacji wyrazów obcojęzycznych i polonizowania ich. Dotyczyło to kiedyś łaciny, potem francuskiego, teraz angielskiego.
przykro mi, ale nie zgadzam się z Tobą, to że dane słowa czy zwroty były/są używane, nie oznacza to że były akceptowane w języku formalnym. I wcale nie jest cechą wyróżniającą język polski ta "łatwość asymilacji", bo zapożyczenia występują w każdym języku.

A! i zapomniałeś dodać, że na nasz język wpłynęły też bohemizmy! i to w zasadzie jako pierwsze. Pozdrawiam ciepło :)
pwd. Klaudynka Brzozecka HO
drużynowa 6 ODH "Brzask"im. Szarych Szeregów

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 14 mar 2008, 18:43

Mieszkam w Anglii od kilku miesięcy. Uczyłem się w Polsce języka angielskiego przez wiele lat. Kiedy przyjechałem do Anglii miałem problem z dogadaniem się z Anglikami. Problem wynikał z tego, że nie potrafiłem ich zrozumieć.

Cała moja praktyka w słuchaniu była oparta na amerykańskich filmach. A Anglicy mówią inaczej... W dodatku angielski jest różny w każdym hrabstwie...

W tej chwili pracuję wśród osób z całej Anglii, Szkocji, Walii, a także Australii i Południowej Afryki. Każdy ma tu inny akcent, ale też każdy używa innego slangu. Nikt nie mówi takim angielskim, jakiego się uczyłem. Wszyscy używają slangu. Czasem nie mogą się zrozumieć między sobą.

Powoli uczę się rozumieć te slangi. Zrozumienie niektórych osób ciągle sprawia mi trudność, podczas gdy z innymi rozumiem się świetnie.

Jeśli moja wypowiedź wydaje się niezwiązana z tematem, to mała wskazówka - każdy język żyje i ewoluuje. Nie da się z tym walczyć i nie ma w ogóle to sensu. Zmiany najczęściej wprowadzają ludzie młodzi, więc i nowy język jet popularniejszy wśród młodych. Ponieważ nazywamy się "organizacją młodzieżową", to może to wiele wytłumaczyć.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”