Instruktor harcerski a Prawo Harcerskie- Obowiązek?

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
ODPOWIEDZ
kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 16 lut 2008, 16:27

Tofik pisze:
Maciek P pisze:Jak wam się podoba:

Harcerz jest wolny oraz czysty w myśli, mowie i uczynkach. Nie pije alkoholu, nie pali tytoniu i nie ulega nałogom.
Mnie osobiscie bardziej:

Harcerz nie ulega nałogom, jest wolny oraz czysty w myśli, mowie i uczynakch.

Bo jeśli wyróżniamy alkohol i papierosy, mówiąc, że to najważniejsze nałogi, to cos tu jest nie tak. Dla jednych rzeczywiście są ona największe, ale dla innych nie :)
Ale jesli tak to automatycznie dajesz przyzwolenie na picie i palenie bez wpadania w nałóg
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

sypa
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 23 lis 2007, 18:35
Lokalizacja: 12 DSH im.Zawiszy Czarnego
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sypa » 16 lut 2008, 18:25

To może:
Harcerz jest wolny oraz czysty w myśli, mowie i uczynkach. Nie odurza się, nie ulega nałogom.

??

I teraz niech mi ktoś powie, że jedno piwo to jeszcze nie "odurzanie". Dla niewprawionego - jedno piwo do JEST odurzanie. A wprawiony - to już nałóg.
Nie ma takich rzeczy, których nie da się zrobić. Pytanie brzmi tylko ile czasu i pracy trzeba w to włożyć.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 16 lut 2008, 20:55

Tofik pisze:
Maciek P pisze:Jak wam się podoba:

Harcerz jest wolny oraz czysty w myśli, mowie i uczynkach. Nie pije alkoholu, nie pali tytoniu i nie ulega nałogom.
Mnie osobiscie bardziej:

Harcerz nie ulega nałogom, jest wolny oraz czysty w myśli, mowie i uczynakch.

Bo jeśli wyróżniamy alkohol i papierosy, mówiąc, że to najważniejsze nałogi, to cos tu jest nie tak. Dla jednych rzeczywiście są ona największe, ale dla innych nie :)
Są "najłatwiejsze" do wpadnięcia.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 16 lut 2008, 21:03

Prostuje trochę wcześniejszy post. Pisałem z pamięci, więc niedokładnie.

Otóż:

Przed wojną istniała "starszyzna harcerska" obejmująca harcmistrzów i działaczy. Harcmistrzowie mieli pełne prawa członkowskie (w tym bierne i czynne prawo wyborcze, a w Zjeździe Walnym uczestniczyli wszyscy), natomiast działacze mieli prawa ograniczone.

Starszyzna miała osobne legitymacje i składała jednak zobowiązanie.

Niemniej cała reszta, a szczególnie to, co najważniejsze, czyli "kręgi wtajemniczenia" powiązane z coraz większymi obowiązkami i coraz szerszymi prawami pozostaje bez zmian.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Tofik
Użytkownik
Posty: 73
Rejestracja: 16 lis 2007, 13:24
Lokalizacja: 14 KDH Remedium
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Tofik » 16 lut 2008, 23:31

Maciek P pisze:Są "najłatwiejsze" do wpadnięcia.
w obecnych czasach już chyba nie.

sypa
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 23 lis 2007, 18:35
Lokalizacja: 12 DSH im.Zawiszy Czarnego
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sypa » 17 lut 2008, 05:04

Chodzi o to, że nawet jeśli dostęp do narkotyków jest coraz łatwiejszy to jednak nadal każdy ma w podświadomości zakodowane, że jest to coś złego. Chociażby dlatego, że jest to nielegalne.
Natomiast papierosy i przede wszystkim alkohol są używkami dorosłego człowieka na pożadku dziennym i nie ma już takiego głębokiego przeświadczenia w ludziach, że są czymś złym.
Nie ma takich rzeczy, których nie da się zrobić. Pytanie brzmi tylko ile czasu i pracy trzeba w to włożyć.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 17 lut 2008, 10:42

prosto i logicznie :)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Tofik
Użytkownik
Posty: 73
Rejestracja: 16 lis 2007, 13:24
Lokalizacja: 14 KDH Remedium
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Tofik » 17 lut 2008, 12:25

a anoreksja? Przecież większość ludzi ma jakieś ALE do swojego ciała. A nastolatki zwłaszcza. A później są już uzależnione od odchudzania i nie zawsze udaje im sie przeżyć. To też jest nałóg i też ludzie wiedzą "że to coś złego" a jednak nie wyszczególniamy go w PH.

Nie warto się licytować, bo przykładów może być wiele i nie spierajmy się, który jest najgroźniejszy, najgorszy, najtrudniejszy czy najpowszechniejszy. Nie bawmy się w szczegóły tylko propagujmy WOLNOŚć od WSZELKICH nałogów i uzależnień.

Bo są ludzie, którzy za żadne skarby swiata nie tkną alkoholu, ale nie będą w stanie funkcjonować jesli przegapią odcinek ukochanego serialu, zaniedbają przez to pracę, życie rodzinne czy inne obowiązki. I w ich przypadku nie alkohol będzie najgorszym nałogiem.

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 17 lut 2008, 15:02

"Harcerz jest czysty w mysli mowie i uczynkach, dba o zdrowie ,nie oduza sie , nie wpada w nalogi i jest wolny od wszelkich uzywek."

Jest o propagowaniu kultu ciała zdrowego
Jest i o odużaniu się czyli (leki narkotyki kleje i inne piueroly co sie nimi dzieciaku truja)
Jest o nałogach (fajki alko dragi i jedzenie w przypadku anoreksji)
Jest wolny od uzywek ( np uzywek ciała - anabole czy nimfomania)
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

Tofik
Użytkownik
Posty: 73
Rejestracja: 16 lis 2007, 13:24
Lokalizacja: 14 KDH Remedium
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Tofik » 18 lut 2008, 13:22

jest wszystko :) trochę dużo sie tego nazbiarało i ciut przydługi ten punkt...

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 21 lut 2008, 02:21

Radek pisze:Myślę, że instruktorom nieabstynentom bliżej jest do Roberta Baden-Powella, niż do Andrzeja Małkowskiego...
StaryWilk pisze:Po wielokroć czytuję w tych dyskusjach o 10 punkcie Prawa błędy i powtórzenia w argumentacji, które całą tą powracającą jak fale morskie debatę nieuchronnie sprowadzają do absurdu. Pierwszy błędny argument to ten, że są jakieś DWA skautingi - Małkowskiego i Baden Powella. I że podług tej linii przebiegają dziś w Związkach Harcerskich podziały. "Okazjonalni alkoholowo" harcerze /pod tym pojęciem rozumiem również pełnoletnich wędrowników i instruktorów/ są bliscy ideałowi BiPi bo On nie zakazywał - sic ! Nic bardziej mylnego ! W Wędrówce, w drugim rozdziale - " O winie i kilku innych namiętnościach" Baden Powell dosłownie i bezlitośnie rozprawia się z uleganiem nawet minimalnym nałogom !
Nie będe cytował - książka jest /wreszcie / powszechnie dostępna...
Ano jest, potwierdzam :)
Korzystając z okazji, wpadłem dziś sobie do składnicy i za całe 22 zł wspomianą pozycję zakupiłem. No i teraz z wielkim zainteresowaniem czytam..

(...) Wino? Muszę przyznać, że lubię wypić szklankę dobrego wina. Lubię wino dla jego smaku, koloru i orzeźwiającego działania. Lubię również wypić szklankę piwa lub szklankę cyidru.
Jednak już druga szklanka rzadko kiedy smakuje tak, jak pierwsza, ponieważ nie porywa mnie więcej swą nowością, gdy pragnienie jest zaspokojone.
Co się tyczy trzeciej szklanki, to prawdopodobnie ją miał na myśli mędrzec twierdząc, że "truciznę można znaleść w kielichu".
Właśnie trzecia szklanka - a być może nawet druga - są tymi utrudnieniami, które przeszkadzają w dobrym biegu i w zuchowatym braniu przeszkód. Młody człowiek powinien bacznie uważać na ową trzecią szklankę. (...)

I oto doszliśmy do właściwej kwestii. Przyczyną zła jest picie między posiłkami. Jeśliby pito tylko przy posiłkach, pijaństwo stałoby się tylko wspomnieniem, a zdrowie dokonanym cudem.
Jeszcze raz wrócę do mego pułku. Chcę Cię prosić, Czytelniku, abyś przed zamknięciem tej książki, wpadł do mnie do pułku na obiad. Pragnąc bowiem nauczyć Cię pływania wśród raf, chcę Ci podać wyłącznie wypróbowane przeze mnie doświadczenia. Otóż wbrew regulaminom pozwalałem żołnierzom pić nieco piwa w czasie obiadu i kolacji, rezultat był ten, że przestano pić w kantynie. Pewnego dnia miałem przyjemność ofiarowania gospodarzowi kantyny pary białych rękawiczek, gdyż w dniu tym żaden żołnierz nie wstąpił do kantyny. (...)

StaryWilk pisze:Małkowski poszedł na skróty, stosując bodaj eleuterską zasadę abstynencji. Dlaczego ? Bo w naszej konstrukcji społecznej brak było "dumy z zasad i Prawa" jako dorobku kulturowego. (...) Powiecie, a co to ma do dnia dzisiejszego ? Ano dziś cel wychowania - człowiek wolny NIEZALEŻNY, nowoczesny , to wyzwanie nie harcerstwa, ale wogóle cel narodowy. (...) Wychowanie nowoczesne i harcerskie TO WYZWANIA, a nie ułatwianie sobie życia ...
W pewnych krajach, w których poznano niebezpieczeństwo alkoholizmu dla państwa, wprowadzono radykalny zakaz sprzedaży alkoholu. (...)
W pewnych krajach zostało wprowadzone gwałtowne prawo prohibicyjne. Tkwi w tym niebezpieczeństwo obchodzenia prawa. Niewątpliwie ta niewłaściwość zostanie usunięta, kiedy wyrośnie nowa generacja, która żyć będzie chroniona od pokus. Tym nie mniej nie należy zamykać oczu na zło polegające na tym, że cały naród toleruje nieposłuszeństwo w stosunku do jednego prawa, gdyż to pociąga za sobą chęć obchodzenia wszystkich innych praw.

PROHIBICJA OBRAŻA PRZEDE WSZYSTKIM UCZUCIA INTYMNE LUDZI WOLNYCH, MęŻNYCH, KTÓRZY WOLĄ SIę SAMI DOSKONALIć I IRYTUJĄ SIę, GDY LEKARSTWA SĄ IM NARZUCANE SIŁĄ PRZEZ REFORMATORÓW.
(...)

(...) powinniśmy pić mniej alkoholu, wierzę w to niezachwianie. Myślę, że reformę można wprowadzić w sposób bardziej solidny i bardziej godny, gdy uszanujemy miłość własną i charakter ludzi dobrej woli. (...)

ZŁÓŻCIE PRZYRZECZENIE

Złożenie przyrzeczenia, że nie będzie się używać napojów alkoholowych jest pierwszym krokiem. Przyrzeczenie takie daje oparcie charakterom słabym. Lecz ten, kto posiada dość siły moralnej powinien się stać panem każdego swego kroku. Przeciwstawia się każdej nadchodzącej pokusie i umacnia swoją własną wolność przeciwko wszelkiej tyranii.

Krótko mówiąc - jestem zdania, ze prohibicja jest zbyteczna w społeczeństwie posiadającym charakter. I wierzę, że nowa generacja zmieni się sama w kierunku pożądanym przez reformy.


Sir Robert Baden-Powell
"Wędrówka do sukcesu" ("Rovering to success")

***
No właśnie, "stać się panem każdego swego kroku". To jest ten element harcerstwa, który Andrzej Małkowski zinterpretował (jak już druh Piotr raczył zauważyć) po eleutersku. I ja z taką "jedyną słuszną" wizją harcerstwa, się nie zgadzam..

Dziękuję za książkę. Jest rewelacyjna.

pozdrawiam :)
Paweł Dobosz

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 21 lut 2008, 09:18

Radek pisze:No właśnie, "stać się panem każdego swego kroku". To jest ten element harcerstwa, który Andrzej Małkowski zinterpretował (jak już druh Piotr raczył zauważyć) po eleutersku. I ja z taką "jedyną słuszną" wizją harcerstwa, się nie zgadzam..
Pawle, masz prawo do własnej wizji skautingu.
Problem w tym że harcerstwo to jest właśnie pewna wizja skautingu.
Eleuterska wizja skautingu.

Rozumiem że chcesz tą eleuterską wizję skautingu pozbawić tego co własnie ją identyfikuje ?
Może lepiej będzie uworzyć własną, nie-harcerską czyli nie-eleuterską, wizję skautingu ?
A tą eleuterską, czyli harcerską, zostawić tym który chca ją kontynuować ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 21 lut 2008, 12:25

19kldh pisze:
Radek pisze:No właśnie, "stać się panem każdego swego kroku". To jest ten element harcerstwa, który Andrzej Małkowski zinterpretował (jak już druh Piotr raczył zauważyć) po eleutersku. I ja z taką "jedyną słuszną" wizją harcerstwa, się nie zgadzam..
Pawle, masz prawo do własnej wizji skautingu.
Problem w tym że harcerstwo to jest właśnie pewna wizja skautingu.
Eleuterska wizja skautingu.

Rozumiem że chcesz tą eleuterską wizję skautingu pozbawić tego co własnie ją identyfikuje ?
Może lepiej będzie uworzyć własną, nie-harcerską czyli nie-eleuterską, wizję skautingu ?
A tą eleuterską, czyli harcerską, zostawić tym który chca ją kontynuować ?
Czy Stowarzyszenie Harcerskie, dopuszczające do Złożenia Przyrzeczenia osoby niewierzące ma Waszym zdaniem prawo nazywać się organizacją harcerską? Czy uważacie, że ZHP pgK oraz SHK "Zawsza" FSE (nie definiujących wolności od nałogów tak, jak czynił to Andrzej Małkowski) nie należy zaliczać do grona organizacji harcerskich?

Moim zdaniem, podejście typu harcerskie=eleuterskie, nie-eleuterskie=nie-harcerskie to trochę takie zaklinanie rzeczywistości.

Widzisz, wielu osobom harcerstwo kojarzy się nieco inaczej, jak Wam. Powtórzę - harcerstwo, nie skauting. Dlaczego? Bo w takim postrzeganiu harcerstwa albo wyrośli, albo dotarli do niego od drugiej strony (najpierw realizując model elsowski).

Ja już się pogodziłem z decyzją Zjazdu Programowego, choć przeraża mnie momentami brak poczucia wagi tej decyzji wśród członków organizacji. Nie mówiąc już o tym, że niektórzy z nich wciąż nie wiedzą jaka decyzja została podjęta, ba, nie wiedzą, że w ogóle podjęta została. A czasami to nawet pojęcia nie mają, że kwestia zmiany Prawa Harcerskiego była w ogóle kiedykolwiek rozpatrywana.

Myślę jednak, że trudno nam będzie się zgodzić, co do tego, komu nazwa harcerstwo powinna przysługiwać. Moralnie oczywiście, bo prawnie zastrzec się jej raczej nie da, tak sądzę.. :)
Paweł Dobosz

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 21 lut 2008, 12:50

Pawle, mam nadzieję że nie pogniewasz się na mnie za tą bezpośredniość :), podnosisz i słusznie argumenty BiPi przeciw prohibicji, ale zwróć uwagę, że niewiele one mają wspólnego z naszym problemem. BiPi ma rację/ jak zawsze :D/ pisząc o bezsensowności takich poczynań - ale nie jest to wcale idea eleuterska. Elsi głosili /upraszczając/ ideę wstrzemięźliwości, a nie prohibicji, czy...celibatu ;) . I Małkowskiemu wcale o to nie chodziło, jak i Baden Powellowi. Małkowski widział ostro różnicę w sytuacji społecznej zaborów, na tle społeczeństwa brytyjskiego /vide - Jak Skauci Pracują - najlepsza pozycja AM, o skautingu, bez precedensu w innych krajach/ I tu problem najjaskrawiej i aktualnie "krzyczy". Wobec naszego społeczeństwa były po wielokroć stosowane CELOWE i pierwszoplanowe zabiegi rozpijaczania. W zaborach, podczas okupacji i szczególnie podle, bo przez rodaków wobec samych siebie "za komuny", że przywołam ataki na kadrę ZHP "redaktora" Atlasa / bryluje do dziś/ i osławionych skautów piwnych w TV, czy formalną -"gastronomiczną" nazwę 25 g. wódki - "harcerzyk". W latach 70-tych w ZHP wprowadzono formalnie "komentarz" zezwalajacy instruktorom na picie i palenie. Rzecz w tym , iż nie chodziło o.... badenopellowską "wolność i godność skauta" a właśnie o zniewolenie i UZALEŻNIENIE. Rzecz w społecznej kulturze obyczaju, w poszanowaniu ideowej postawy wstrzemięźliwości. W społeczeństwach od lat wolnych -"no problem" , w tych dżwigających się ze zniewolenia - postawa wstrzemięźliwa to karta do rozgrywania wobec całych grup wychowanków i wychowujących. Małkowski, BY OSIĄGNĄć standarty BiPi poszedł "po eleutersku" - PYTANIE, czy dziś dojrzeliśmy do wizji BiPi , czy musimy o nią walczyć ? Moim zdaniem, dzieląc skautingi świadczymy, że nie dojrzeliśmy. Elsom ideał świadomego i wstrzemięźliwego skauta BiPi był bliski w Anglii, w Polsce poszarpanej niestety nie. I jeszcze jedno , słynna przypowieść o 3-ch szklankach, to kapitalny przykład, jak RADYKALNIE BiPi potrafił zmienić obyczaje w rozpitej urzedowo /przydziały wina/ Armii Brytyjskiej. Tą zasadę wpowadził w swej kompanii w Indiach i dzięki swemu dowódcy rozpropagował na cała armię, wraz z.....pomysłem małych grup, dowodzonych przez wybranych plutonowych :D ale to inna bajka.
Ostatnio zmieniony 21 lut 2008, 12:55 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 21 lut 2008, 13:19

Radek pisze:
19kldh pisze:
Radek pisze:No właśnie, "stać się panem każdego swego kroku". To jest ten element harcerstwa, który Andrzej Małkowski zinterpretował (jak już druh Piotr raczył zauważyć) po eleutersku. I ja z taką "jedyną słuszną" wizją harcerstwa, się nie zgadzam..
Pawle, masz prawo do własnej wizji skautingu.
Problem w tym że harcerstwo to jest właśnie pewna wizja skautingu.
Eleuterska wizja skautingu.

Rozumiem że chcesz tą eleuterską wizję skautingu pozbawić tego co własnie ją identyfikuje ?
Może lepiej będzie uworzyć własną, nie-harcerską czyli nie-eleuterską, wizję skautingu ?
A tą eleuterską, czyli harcerską, zostawić tym który chca ją kontynuować ?
Czy Stowarzyszenie Harcerskie, dopuszczające do Złożenia Przyrzeczenia osoby niewierzące ma Waszym zdaniem prawo nazywać się organizacją harcerską? Czy uważacie, że ZHP pgK oraz SHK "Zawsza" FSE (nie definiujących wolności od nałogów tak, jak czynił to Andrzej Małkowski) nie należy zaliczać do grona organizacji harcerskich?

Moim zdaniem, podejście typu harcerskie=eleuterskie, nie-eleuterskie=nie-harcerskie to trochę takie zaklinanie rzeczywistości.

Widzisz, wielu osobom harcerstwo kojarzy się nieco inaczej, jak Wam. Powtórzę - harcerstwo, nie skauting. Dlaczego? Bo w takim postrzeganiu harcerstwa albo wyrośli, albo dotarli do niego od drugiej strony (najpierw realizując model elsowski).

Ja już się pogodziłem z decyzją Zjazdu Programowego, choć przeraża mnie momentami brak poczucia wagi tej decyzji wśród członków organizacji. Nie mówiąc już o tym, że niektórzy z nich wciąż nie wiedzą jaka decyzja została podjęta, ba, nie wiedzą, że w ogóle podjęta została. A czasami to nawet pojęcia nie mają, że kwestia zmiany Prawa Harcerskiego była w ogóle kiedykolwiek rozpatrywana.

Myślę jednak, że trudno nam będzie się zgodzić, co do tego, komu nazwa harcerstwo powinna przysługiwać. Moralnie oczywiście, bo prawnie zastrzec się jej raczej nie da, tak sądzę.. :)
Moim skromnym zdaniem, w dzisiejszej rzeczywistości jedynym sensownym podejściem do skautingu, powtórzę skautingu ( którego częścią jest harcerstwo, izvidactwo, junactwo, tropicielstwo i ileż tam jeszcze nazw rodzimych wymyślono i ileż własnych zasad ideowych.....) jest idea skautingu Badenpowellowskiego. I to ta Idea, której hołdował Małkowski. Skauting ludzi wolnych i niezależnych, sprawiających się w swych akceptowanych zasadach. I tu tak ważna jest wielość skautingów. Z jednym wszak zastrzeżeniem - skauting jest drogą ludzi POSZUKUJĄCYCH PRAWDY I WOLNOŚCI.
Jednak trudno uznać całe spektrum propozycji rozwoju duchowego prezentowanych w "rynkowej ofercie wychowawczej" za spójne z harcerstwem Badenpowellowskim.
Dlatego dla mnie ruchy typu pionierskiego, czy też eliminujące element Wiary jako odniesienia do oceny moralnej swego postepowania w życiu harcerstwem nie są.
W tym sensie ważne są nasze środki prowadzące do celu, choć wcale to nie oznacza że WOLNY WYBÓR - inny niż nasze ZASADY to klęska i błąd, to po prostu odejscie własnym, byle DOBRYM szlakiem. Prawdziwość i rzetelność poszukiwania swej Drogi poprzez wartości Ducha podług zasad skautowych to rozwój który w życiu dorosłym powinien pozwolić na dobrą, spolegliwą postawę wobec bliźnich co wcale nie musi być udziałem tylko harcerskiego formowania, choć moje wieloletnie doswiadczenie mówi....że powinno :P.
Ostatnio zmieniony 25 lut 2008, 11:49 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”