Instruktor harcerski a Prawo Harcerskie- Obowiązek?

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
ODPOWIEDZ
samotnywilk13
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 13 mar 2007, 00:25
Lokalizacja: XIII.Ś.D.H.STEN im.S.Sedlaczka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: samotnywilk13 » 24 sty 2008, 16:05

Chciałbym, aby ten wątek był podsumowaniem tego co pisaliśmy w wcześniejszym "Harcerstwo a ruch abstynencki". Pozwolę sobie na posiłkowanie się zdaniem HM.RP.Henryka Glassa b. Naczelnika ZHP i własnym.Prawo Harcerskie omawiane jest zazwyczaj na poziomie harcerzy w zastępach. Instruktor powinien jednak pamiętać , że w własnym sumieniu musi rozważyć obowiązki nakładane przez Prawo nie tylko w stosunku do harcerzy ,ale i do samego siebie . I musimy wyciągnąć z tego prawdziwe wnioski. Harcerze wciąż na nas patrzą.A na starszych instruktorów patrzą młodsi szkoda, że w poprzednim wątku zabrakło dyskutujących harcmistrzów czyżby bali się tematu? I wszyscy oni sądzą nas według tego, co mu robimy, jacy naprawdę jesteśmy. Bardzo ważne jest nasze postępowanie , nasze czyny. Co więcej, harcerze często urabiają sobie pogląd na całe harcerstwo według tego, jakie jest nasze postępowanie. Jeśli nasze czyny i nasze słowa są zgodne, jeśli stanowią jedno, to wiara w harcerstwo wzmaga się. Na odwrót, jeśli spostrzega, że dużo o harcerstwie mówimy, ale zachowanie nasze nie dorasta do głoszonego prawa, to wiara harcerzy w harcerstwo i instruktora opada, a nawet może się zupełnie załamać. I dokładnie tak samo będzie, jeżeli słowa i postępowanie nasze będzie inne niż nakazuje nam Prawo, jaki wzorzec im damy , i czy będziemy w stanie nauczyć ich szacunku do jakiegokolwiek prawa: Dekalogu , Konstytucji czy Prawa Karnego. Mamy więc w stosunku do harcerzy wielki czynnik dobrego przykładu w naszym ręku. Nie wolno nam tej siły wychowawczej zaprzepaścić i harcerzy zawieść.
A w stosunku do siebie samego? Można się zgodzić , że sformułowanie Prawa zostało ujęte tak , aby łatwo trafiało do młodzieży. Ale nie znaczy to wcale, aby ideały w Prawie zawarte były tylko dla "małych chłopców" . Nie! To są ideały i dla dorosłych. W Prawie zawarte mamy podstawowe cechy charakteru dobrych i prawych obywateli wszystkich narodów. Ideały nasze są więc "na wyrost" i obowiązują one nas instruktorów - dorosłych w równej mierze jak i harcerzy. A nawet trzeba powiedzieć , że nas obowiązują bardziej , gdyż chcemy harcerzom przewodzić w ich harcerskiej przygodzie i poprowadzić do lepszego życia, a dorosłość nasza daje im więcej danych do oceniania wielkiej wartości moralnej i doniosłości wychowawczej PRAWA HARCERSKIEGO. Oczywiste jest , że my też popełniamy błędy czasami sami potkniemy się o Prawo, ale nie robimy tego z premedytacją zwykle z przypadku. Uczymy się przecież całe życie tylko czy przypadkiem można sięgnąć po kieliszka, i zapalić papierosa? Dlatego ten dziesiąty punkt Prawa jest tak istotny jego się przypadkiem nie da złamać, bowiem on jest kuźnią naszego charakteru . I wcale tak nie jest jak niektórzy piszą"lampkę czasami trzeba wypić , bo to sytuacja zmusza" bzdura! nikt nam tego nie może nakazać, ani niby dobre obyczaje, czy inne osoby, bo tak wypada. Takie nakazywanie to jest dopiero brak tolerancji! Ja bywam na różnych spotkaniach, czy zawodowych, czy towarzyskich , rodzinnych itp, i jak wtedy odmawiam wypicia nawet symbolicznie to jeszcze nikt z tego powodu nie robił mi wyrzutów mało tego jest to pozytywnie postrzegane dla mnie natomiast powiedzenie, że nie pije, bo jestem harcerzem to powodem do dumy. Jeżeli już ktoś z was instruktorów nie potrafi się pozbyć tego problemu to zawsze może czynić dobro i pracować w oparciu o metodę harcerską po za harcerstwem opartym na Prawie.Powodzenia z walką z własnymi słabościami gdyż to jest istotą naszej metody.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 sty 2008, 16:13

samotnywilk13 pisze:Chciałbym, aby ten wątek był podsumowaniem tego co pisaliśmy w wcześniejszym "Harcerstwo a ruch abstynencki". Pozwolę sobie na posiłkowanie się zdaniem HM.RP.Henryka Glassa b. Naczelnika ZHP i własnym.Prawo Harcerskie omawiane jest zazwyczaj na poziomie harcerzy w zastępach. Instruktor powinien jednak pamiętać , że w własnym sumieniu musi rozważyć obowiązki nakładane przez Prawo nie tylko w stosunku do harcerzy ,ale i do samego siebie . I musimy wyciągnąć z tego prawdziwe wnioski. Harcerze wciąż na nas patrzą.A na starszych instruktorów patrzą młodsi szkoda, że w poprzednim wątku zabrakło dyskutujących harcmistrzów czyżby bali się tematu? I wszyscy oni sądzą nas według tego, co mu robimy, jacy naprawdę jesteśmy. Bardzo ważne jest nasze postępowanie , nasze czyny. Co więcej, harcerze często urabiają sobie pogląd na całe harcerstwo według tego, jakie jest nasze postępowanie. Jeśli nasze czyny i nasze słowa są zgodne, jeśli stanowią jedno, to wiara w harcerstwo wzmaga się. Na odwrót, jeśli spostrzega, że dużo o harcerstwie mówimy, ale zachowanie nasze nie dorasta do głoszonego prawa, to wiara harcerzy w harcerstwo i instruktora opada, a nawet może się zupełnie załamać. I dokładnie tak samo będzie, jeżeli słowa i postępowanie nasze będzie inne niż nakazuje nam Prawo, jaki wzorzec im damy , i czy będziemy w stanie nauczyć ich szacunku do jakiegokolwiek prawa: Dekalogu , Konstytucji czy Prawa Karnego. Mamy więc w stosunku do harcerzy wielki czynnik dobrego przykładu w naszym ręku. Nie wolno nam tej siły wychowawczej zaprzepaścić i harcerzy zawieść.
A w stosunku do siebie samego? Można się zgodzić , że sformułowanie Prawa zostało ujęte tak , aby łatwo trafiało do młodzieży. Ale nie znaczy to wcale, aby ideały w Prawie zawarte były tylko dla "małych chłopców" . Nie! To są ideały i dla dorosłych. W Prawie zawarte mamy podstawowe cechy charakteru dobrych i prawych obywateli wszystkich narodów. Ideały nasze są więc "na wyrost" i obowiązują one nas instruktorów - dorosłych w równej mierze jak i harcerzy. A nawet trzeba powiedzieć , że nas obowiązują bardziej , gdyż chcemy harcerzom przewodzić w ich harcerskiej przygodzie i poprowadzić do lepszego życia, a dorosłość nasza daje im więcej danych do oceniania wielkiej wartości moralnej i doniosłości wychowawczej PRAWA HARCERSKIEGO. Oczywiste jest , że my też popełniamy błędy czasami sami potkniemy się o Prawo, ale nie robimy tego z premedytacją zwykle z przypadku. Uczymy się przecież całe życie tylko czy przypadkiem można sięgnąć po kieliszka, i zapalić papierosa? Dlatego ten dziesiąty punkt Prawa jest tak istotny jego się przypadkiem nie da złamać, bowiem on jest kuźnią naszego charakteru . I wcale tak nie jest jak niektórzy piszą"lampkę czasami trzeba wypić , bo to sytuacja zmusza" bzdura! nikt nam tego nie może nakazać, ani niby dobre obyczaje, czy inne osoby, bo tak wypada. Takie nakazywanie to jest dopiero brak tolerancji! Ja bywam na różnych spotkaniach, czy zawodowych, czy towarzyskich , rodzinnych itp, i jak wtedy odmawiam wypicia nawet symbolicznie to jeszcze nikt z tego powodu nie robił mi wyrzutów mało tego jest to pozytywnie postrzegane dla mnie natomiast powiedzenie, że nie pije, bo jestem harcerzem to powodem do dumy. Jeżeli już ktoś z was instruktorów nie potrafi się pozbyć tego problemu to zawsze może czynić dobro i pracować w oparciu o metodę harcerską po za harcerstwem opartym na Prawie.Powodzenia z walką z własnymi słabościami gdyż to jest istotą naszej metody.
Poproszę jeszcze raz z wyróżnieniem akapitów. Nie jestem w stanie tego przeczytać, bo dostaję oczopląsu.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

samotnywilk13
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 13 mar 2007, 00:25
Lokalizacja: XIII.Ś.D.H.STEN im.S.Sedlaczka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: samotnywilk13 » 24 sty 2008, 17:37

Faktycznie masz rację w trakcie pisania nie zastanawiałem się nad tymi ważnymi szczegółami ,jak akapity. Wybaczcie , że czytanie sprawia Wam problem, ale już nie będę tego poprawiał.

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 24 sty 2008, 23:11

Druhu Marku,
z tym , że instruktor ZHP, ZHR lub SH powinien być abstynentem zgadzam się całkowicie. Tyle, że w odróżnieniu od druha, nie traktuję abstynencji jako nieodłącznego elementu harcerstwa. W Związku Harcerstwa Polskiego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej i Stowarzyszeniu Harcerskim abstynencja obowiązuje dlatego, bo tak zdecydowali członkowie tych organizacji, a ściślej - ich władze. Ale obok nich, zarówno w Polsce, jak i na świecie działają organizacje harcerskie, które z abstynencją nie pracują. Różne też są wersje Prawa Harcerskiego. Każda wersja ma swoich zwolenników i przeciwników. Jak to w życiu..

pozdrawiam,
Paweł Dobosz

Bober
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 07 sty 2004, 18:12
Lokalizacja: 15 WDH "Wilki"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bober » 06 lut 2008, 23:15

Ten temat będzie istniał tak długo jak harcerstwo, niedawno były w hufcach i choragwiach konferencje programowe - ten temat dalej się nie zakończył (i w ogóle mnie to nie dziwi). Ja rozmawiając o tym zaczynam od pytań: Czy abstynencja od alkoholu jest wartością? Jeśli tak, to czemu abstynencja od alkoholu jest wartością?
Jaka jest Wasza odpowiedź??



P.S.A jedno irytuje mnie bardzo mocno, czemu dorosłego instruktora zawsze rozlicza się przez pryzmat 10 pkt. ?
Ostatnio zmieniony 06 lut 2008, 23:17 przez Bober, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Piotr BOBER Michałowski
HUFIEC ZHP LEGIONOWO

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 06 lut 2008, 23:24

P.S.A jedno irytuje mnie bardzo mocno, czemu dorosłego instruktora zawsze rozlicza się przez pryzmat 10 pkt. ?

Bo jest to punkt najłatwiejszy do wyegzekwowania ponadto wytarte przeswiadczenie społeczne o abstynencji harcerzy w przypadku jego braku rzutuje negatywnie na instruktora jak i na całe harcerstwo, smutne ale szczere...
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

Bober
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 07 sty 2004, 18:12
Lokalizacja: 15 WDH "Wilki"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bober » 06 lut 2008, 23:28

Ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie :-)
phm. Piotr BOBER Michałowski
HUFIEC ZHP LEGIONOWO

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 lut 2008, 23:43

kalu pisze:Bo jest to punkt najłatwiejszy do wyegzekwowania ponadto wytarte przeswiadczenie społeczne o abstynencji harcerzy w przypadku jego braku rzutuje negatywnie na instruktora jak i na całe harcerstwo, smutne ale szczere...
Hmm a co to jest jak nie odpowiedź ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Bober
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 07 sty 2004, 18:12
Lokalizacja: 15 WDH "Wilki"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bober » 06 lut 2008, 23:49

To jest odpowiedź na moje pytanie w Post Scriptum, pytanie poboczne. Bardziej interesuje mnie odpowiedź na pytania zasadnicze, te trudniejsze....
phm. Piotr BOBER Michałowski
HUFIEC ZHP LEGIONOWO

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 07 lut 2008, 00:00

Dla mnie to co napisałem było zarazem odpowiedzia na oba pytania jednak jesli chodzi druhowi doslowanie o rozwiniecie pytania warosci to odpowiem zdaniem które przekonało mnie do abstynencji
"Jesli masz odwage cywilną być instruktorem, wychowawcą i chcesz rządać czegokolwiek od swoich harcerzy, to miej odwagę rządać również od siebie i nie przymykaj oczu na prawo harcerskie"

Jesli na zbiórce mówie harcerzom w wieku 12 lat tresc 10 ptk. i mowie by tego przestrzegali a po zbiórce ide na impreze i nie umiem sobie odmówic głupiego piwa czy drinka to jestem poprostu dwulicowy i obłudny i nie powinienem nosic miana instruktora

Abstynencja = przestrzeganie prawa harcerskiego = OGROMNA ODWAGA CYWILNA = RESPEKT
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 07 lut 2008, 00:03

Ach to...
W sumie to proste... Wartością jest abstynencja. Nie tylko od alkoholu. Umiejętność powstrzymania się przed czymś czego bardzo chcemy, zrozumienie, że nie musimy wszystkiego mieć.... to bardzo dużo warte w życiu i istotny element osiągnięcia sukcesu (czyli bycia szczęśliwym człowiekiem)
Alkohol jest bardzo dobrym przykładem i dobrym elementem instrumentu. Bo wszyscy piją, bo picie w wielu kręgach jest cool i jest porządane... bo dość trudno sobie tego (w wielu przypadkach) odmówić i bardzo łatwo ocenić. To prosty i czytelny instrument...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Bober
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 07 sty 2004, 18:12
Lokalizacja: 15 WDH "Wilki"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bober » 07 lut 2008, 00:04

kalu pisze:Dla mnie to co napisałem było zarazem odpowiedzia na oba pytania jednak jesli chodzi druhowi doslowanie o rozwiniecie pytania warosci to odpowiem zdaniem które przekonało mnie do abstynencji
"Jesli masz odwage cywilną być instruktorem, wychowawcą i chcesz rządać czegokolwiek od swoich harcerzy, to miej odwagę rządać również od siebie i nie przymykaj oczu na prawo harcerskie"

Jesli na zbiórce mówie harcerzom w wieku 12 lat tresc 10 ptk. i mowie by tego przestrzegali a po zbiórce ide na impreze i nie umiem sobie odmówic głupiego piwa czy drinka to jestem poprostu dwulicowy i obłudny i nie powinienem nosic miana instruktora

Abstynencja = przestrzeganie prawa harcerskiego = OGROMNA ODWAGA CYWILNA = RESPEKT
I to jest konkretna odpowiedź, konkretny punkt widzenia.

A czy terapeuta uzależnień, który po pracy spotyka się z przyjaciółmi i pije przy tym wino jest "dwulicowy i obłudny"? Czy traci automatycznie miano terapeuty uzależnień???
Ostatnio zmieniony 07 lut 2008, 00:06 przez Bober, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Piotr BOBER Michałowski
HUFIEC ZHP LEGIONOWO

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 07 lut 2008, 00:07

A czy terapeuta uzależnień twierdzi że nie pije ? Czy do bycia terapeuta uzależnień wymagana jest abstynencja ? Czy też wystarczy mieć zdrowy stosunek do alkoholu ?
Instruktor harcerski nie ma nic wspólnego z terapeutą uzależnień a nasza abstynencja jest narzędziem do osiągnięcia czegoś innego niz leczenie alkoholizmu..
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Bober
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 07 sty 2004, 18:12
Lokalizacja: 15 WDH "Wilki"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bober » 07 lut 2008, 00:11

sikor pisze:A czy terapeuta uzależnień twierdzi że nie pije ? Czy do bycia terapeuta uzależnień wymagana jest abstynencja ? Czy też wystarczy mieć zdrowy stosunek do alkoholu ?
Instruktor harcerski nie ma nic wspólnego z terapeutą uzależnień a nasza abstynencja jest narzędziem do osiągnięcia czegoś innego niz leczenie alkoholizmu..
Do osiągnięcia czegoś innego. A czego dokładnie???
phm. Piotr BOBER Michałowski
HUFIEC ZHP LEGIONOWO

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 07 lut 2008, 00:14

sikor pisze:...Wartością jest abstynencja. Nie tylko od alkoholu. Umiejętność powstrzymania się przed czymś czego bardzo chcemy, zrozumienie, że nie musimy wszystkiego mieć.... to bardzo dużo warte w życiu i istotny element osiągnięcia sukcesu (czyli bycia szczęśliwym człowiekiem)...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”