Odznaczenia czy tak naprawde są przyznawane za zaslugi?

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 17 lis 2007, 22:03

Własne doświadczenie. Czy bogate i wartościowe - to odpowiedzialność komendanta hufca.
Ale KSI ocenia nie tylko przygotowanie i pracę zgodnie z HSW, tylko też konkretne zadania ułożone w celu rozwoju instruktora. W tym momencie odpowiedzialność za ułożenie zadań, które pozwolą pracować zgodnie z systemem, spoczywa na opiekunie+realizującym.

Nie demonizujcie wszystkich, jest wiele KSI, które składają się z autorytetów. Piszcie o pozytywnych sytuacjach :)
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 lis 2007, 23:08

SZERSZEń_9DW pisze:
Maciek P pisze:A mówić głośno trzeba, bez względu na konsekwencje.
Maćku tak głośno trzeba mówić w sytuacjach które są do rozwiązania a nie walczyć z wiatrakami. Ja miałem taką sytuacja kilka lat temu gdy powiedziałem głośno co myślę i co mi to dało to że teraz mam problemy z załatwieniem drobnych spraw w hufcu... Łukasz mówię ci usuń wątek bo jeszcze bardziej się pogrążysz. Nie warto walczyć z wiatrakami bo jest to syzyfowa praca. Życzę rozwiązania problemu :)
A które są do rozwiązania? Gdyby wszyscy tak myśleli, to dziś pewnie nadal mielibyśmy niewolnictwo.
:)

Utrudniają ci? No cóż, mnie też utrudniali, a nawet w którymś momencie była próba rozbicia drużyny. I co? I tych ludzi nie ma, a my jesteśmy.

Nie od razu Kraków zbudowano.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

dh.Lukas
Użytkownik
Posty: 69
Rejestracja: 25 mar 2007, 00:38
Lokalizacja: 4 GZ "Leśne Duszki"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh.Lukas » 18 lis 2007, 00:08

SZERSZEń_9DW pisze:
Maciek P pisze:A mówić głośno trzeba, bez względu na konsekwencje.
Maćku tak głośno trzeba mówić w sytuacjach które są do rozwiązania a nie walczyć z wiatrakami. Ja miałem taką sytuacja kilka lat temu gdy powiedziałem głośno co myślę i co mi to dało to że teraz mam problemy z załatwieniem drobnych spraw w hufcu... Łukasz mówię ci usuń wątek bo jeszcze bardziej się pogrążysz. Nie warto walczyć z wiatrakami bo jest to syzyfowa praca. Życzę rozwiązania problemu :)
Mam sie nie odzywac?mam usunąc wątek bo jest dla niektórych niewygodny?Nie ja nie należe do takich osób.
Poprostu wyrazilem swoje zdanie i nie bede sie z niczym ukrywał.
Widzicie i o tym własnię mówię, taka mamy teraz polityke w harcerstwie
Jak Ci sie coś nie podoba to nie możesz wyrazic zdania ponieważ się sam pograzysz albo ktoś Cię pograży.Nie rozumiem tego
Owszem jest wiele osób , które takie odznaczenie dostalo poniewaz naprawde sobie na to zasłuzyło.Ale prawda jest taka ze tez jes wielu ,którzy dostją w bardzo ułatwionym toku.Podkreslam iz ja nawet nie marzę o takim odznaczeniu poniewaz wiem ze na to nie zasluguje.
Ostatnio zmieniony 18 lis 2007, 00:13 przez dh.Lukas, łącznie zmieniany 1 raz.
"Harcerstwo to nie jest coś, co się umie, ale to jest coś, czym się jest."

ks. Kazimierz Lutosławski

SZERSZEń_9DW
Starszy użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 22 lis 2006, 18:33
Lokalizacja: Fajna...
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: SZERSZEń_9DW » 18 lis 2007, 10:01

Może tak źle się wyraziłem przez pewien czas tak sobie się na mnie patrzyli teraz to trochę się unormowało. Ja nie każe ci usuwać wątku czy uciszyć się bo to nie w tym sens czasami niektóre sprawy warto przemilczeć. Ja ci uświadamiam co może być po waszym zjeździe. Ja mówię często otwarcie i to co myślę i obrywam za to :P A może lepiej będzie że poruszysz ten temat na zjeździe może część drużynowych itp w pozytywnym znaczeniu się zbuntuje i coś się zmieni. Rozwiązania problemów wszystkim wam życzę :D

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 18 lis 2007, 11:01

Odznaczenia i odznaki bardzo się rozpowszechniły w harcerstwie w tzw. "epoce średniego Gierka". Tak sobie myślę, że pod wpływem odznakomanii tego okresu. Po prostu wzorem "towarzyszy radzieckich" każdy zakład pracy, czy organizacja fundowala sobie różne ozdobniki, blaszki, medale. Np. "Zasłużony dla Zjednoczenia Przemysłu Produkcji Zmasowanej Otworów w Płaszczyznach" , ormo, tkkś....No i każda chorągiew, prawie każdy hufiec....Wtedy rządził aparat etatowy, któremu głównie te zabawki służyły. Odznaki te nie miały harcerskiego charakteru, choć czasem udawało się jakieś pół lilijki przemycić.
Opisuje między innymi te odznaki znakomita książka Bogdana Bednarczyka "Historia Harcerstwa Odznaką Pisana".
Pomijając te lata, odznaki skautowe i harcerskie mają też swoją piękną tradycję, która uwzględniała zawsze pewną niechęć do "odznaczania" za pracę harcerską. I tak, przed II Wojną Św. jeden ze Zjazdów węcz zniósł wszystkie Odznaczenia motywując to "nieharcerskim duchem " - wywyższania się jednych ponad drugich. Wtedy przestano nadawać najpiękniejszą Odznakę harcerką - Harcerskiego Orła.
Mimo to jednak, jak można się przekonać w pięknej książeczce Tomka Sikorskiego "Harcerskie Odznaki Honorowe" - szczególne Odznaki zawsze nam towarzyszą w pracy harcerskiej.
Dość wyjątkowy charakter mają odznaki jubileuszowe i "za zasługi" wielu drużyn i szczepów. Przed II Wojną Światową ustanawianie takich Odznak musiało mieć zgodę GK.
Celowały w tym drużyny lwowskie. Ale też i Koło Harcerzy z czasów walk o niepodległość - ustanawiając jeden z najpiękniejszych Krzyży. Wiele drużyn kontynuuje do dziś tradycję odznak jubileuszowych , jak choćby V poznańska, powtarzając swą przedwojenną Odznakę.
Wracając do lat po reaktywowaniu ZHP, niektóre odznaki Hufców i prawie wszystkie drużyn i szczepów miały za zadanie jakby oddzielić - "oznaczyć" tą część Związku, która niekoniecznie utożsamiała się z oficjalnym nurtem władz. Bardzo ostre kryteria tożsamości środowisk pozwalały na identyfikację ...."prawdziwego harcerstwa" jak się wtedy mawiało.
Sposobem była prócz barw środowiska i...młodzieżowego munduru, Odznaka Szczepowa.
Dlatego tzw"aparat harcerski" zaczął masowo wprowadzać różne "blachy" - by tą tradycję "rozmydlić", i zatrzeć granice "harcerstwa niepokornego".
A dziś ? Chyba trzeba bardzo jednoznacznie określić rolę i rodowód tych Odznaczeń - powołać kapituły i nie dewaluować ich wartości. Bo powyższe uwagi harcerzy są smutne.
O prawdziwej roli Harcerskich Odznaczeń poczytajcie też w najnowszym wydaniu "Obrzędowego Pieca" hm. Marka Kudasiewicza. /biblioteczka KPW/
A ja życzę Wam zdobycia najwyższego Odznaczenia skautowego - Brązowego /dawniej srebrnego/ Wilka :) Jak dotąd z Polaków miał je tylko druh Grażyński - przew. ZHP przed wojną.
Ostatnio zmieniony 18 lis 2007, 11:12 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 09:52

Ale niech was to nie zniechęca do zdobywania harcmistrza. Bo każdy układa swoją próbę sam. I nawet gdy ma komisję która jest średnia na jeża (jak moja) to nic nie przyćmi zdobycia Mistrza Harców. Prawda harcmistrze?
Mówię wam :)

Do roboty chłopaki!
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

SZERSZEń_9DW
Starszy użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 22 lis 2006, 18:33
Lokalizacja: Fajna...
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: SZERSZEń_9DW » 19 lis 2007, 21:20

HM jest stopniem dla stopnia do niczego nie zezwala a często osoba jeśli zdobędzie HM jakby się wywyższa albo próbuje. Często dużo cHaMstwa widać np na zlotach itp. Większość jest dobrymi HM ale zdarzają się tak zwani HaMy.
Ostatnio zmieniony 19 lis 2007, 21:34 przez SZERSZEń_9DW, łącznie zmieniany 1 raz.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 lis 2007, 22:46

Szerszeń, hm jest taki jak jego właściciel. Ja mówię tym, którzy nie chcą go zrobić i sami się przed sobą tłumaczą :) Ja się z mojego cieszę...
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 20 lis 2007, 09:32

g00rek pisze:Prawda harcmistrze?
Mówię wam :)
Prawda :D
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 20 lis 2007, 11:53

Jak patrzę na Was, to się cieszę, jak na......eeech, nie będę jojcył :D

sypa
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 23 lis 2007, 18:35
Lokalizacja: 12 DSH im.Zawiszy Czarnego
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sypa » 15 gru 2007, 06:42

@dh.Lukas - napisz w końcu jak zjazd poszedł.

Rozumiem dokładnie o czym mówisz, bo w moim hufcu jest podobnie. Nie o odznakach mówię, ale o ogólnym nastawieniu "szefostwa". Mnie to na bardzo długo zniechęciło do zdobywania stopnia instruktorskiego, bo nie widziałam sensu. A najgorsze jest to że tym zgniciem moralnym zarażają się młodzi. Z przerażeniem słucham wypowiedzi typu "no ja mam już phm. bo przez 2 tygodnie w hufcu tyrałem, to przecież musiałem dostać", albo "oj nam już trochę więcej wolno i nie musimy się tak wszystkim przejmować jak młodzi". I takie rzeczy słyszę od ludzi ledwie 19-, 20-letnich. I to mnie boli ;[
Nie ma takich rzeczy, których nie da się zrobić. Pytanie brzmi tylko ile czasu i pracy trzeba w to włożyć.

Azgarion
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 09 sty 2008, 01:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Azgarion » 21 sty 2008, 13:14

dh.Lukas pisze:Mianowice zauważylem iż takei odznaczenie juz traci na znaczeniu lecz jest dawane ze wzgledów politycznych lub znajomosciowych.
Czytam ostatnio rozkaz naszego hufca dochodze do ostatniej czesco czyli pochwał i patrze a tam osoby dostaly odznaczenie ,które tak naprawde nie zasluzyły sobie na takie odznaczenie.
Jedna z tcyh osob na obozie pila lakochol w mundurze(jestem tego naocznym swiadkiem,druga wątpie czy sobie zasluzyła słuzbą Wielkopolsce.
Nie chodzi mi o to aby ich krytykowac lecz wydaje mi sie iz taka odznake powinny dostawac osoby ,które naprawde na to zasluzyły(patrz 3 punkt regulaminu.
Powtarzam poraz kolejny jest mi niezmiernie przykro, iż harcerstwo zamienia sie w grę polityczną a nasza ideologia zanika....
Takie sytuacje mogą boleć i często bolą. Ale jest i druga strona medalu. Z jednej strony mamy wychowawców (wędrowników, instruktorów itp.) z powołania. Tych dla których prawdziwą nagrodą jest ciepłe słowo ich autorytetów, radość na twarzach dzieci i temu podobne. Dla nich każdy stopień to wyzwanie, dążenie do doskonałości. Niestety tych ludzi jest coraz mniej. Są również ludzie którzy mają "wady" (np. piją na obozach), nie poświęcają tyle czasu na harcerstwo i często widoczni są od okazji do okazji. Ale oni są nam często nie zbędni. Bo kto obsadzi komisje hufcowe, pojedzie na obóz gdy brakuje kadry? I pomimo swych wad, kolesiostwa czy "sezonowości" działania gdy są doceniani chcą działać dalej. A jak docenić kogoś dla kogo uśmiech dziecka nie jest największą nagrodą? Przyznając mu odznaczenie, dając stopień za coś tam itp. Morze to i przykre i nie sprawiedliwe wobec tych wychowawców z powołania. Póki jednak będzie nam brakować kadry "każda" metoda zatrzymania tych co jeszcze coś chcą jest potrzebna.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”