Kilka pytań

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 12 lis 2007, 18:44

A co z osobą która np zasłuzyla za prawo noszenia chusty ale z roznych powodow nie moze brac udzialu w np. trzech nastepujących posobie biwakach?

tak z ciekawosci pytam bo pomysl sam w sobie ciekawy :)
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 lis 2007, 18:47

Maruuuda pisze:A co z osobą która np zasłuzyla za prawo noszenia chusty ale z roznych powodow nie moze brac udzialu w np. trzech nastepujących posobie biwakach?

tak z ciekawosci pytam bo pomysl sam w sobie ciekawy :)
Jest jeden biwak naborowy, który jest dość ostrym sprawdzianem charakteru. Kto go przejdzie, ma chustę. Te trzy dni są wystarczające, żebysmy wiedzieli, czy można chustę danemu człowiekowi powierzyć.

A kto nie przejdzie, nosi chustę macierzystą lub żółtą (żółtodziób) i startuje za rok. Są dwa podejścia. Jak za drugim razem nie da rady, proponujemy inną drużynę (tych ci u nas w hufcu dostatek).
Ostatnio zmieniony 12 lis 2007, 18:49 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

endriu-zhp
Starszy użytkownik
Posty: 273
Rejestracja: 24 lut 2007, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: endriu-zhp » 12 lis 2007, 18:49

Maciek P pisze:
Maruuuda pisze:A co z osobą która np zasłuzyla za prawo noszenia chusty ale z roznych powodow nie moze brac udzialu w np. trzech nastepujących posobie biwakach?

tak z ciekawosci pytam bo pomysl sam w sobie ciekawy :)
Jest jeden biwak naborowy, który jest dość ostrym sprawdzianem charakteru. Kto go przejdzie, ma chustę. Te trzy dni są wystarczające, żebysmy wiedzieli, czy można chustę danemu człowiekowi powierzyć.

A kto nie przejdzie, nosi chustę macierzystą lub żółtą (żółtodziób).
Fajna sprawa :)
pwd. Andrzej Choroszkiewicz

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 12 lis 2007, 18:49

aaaaa to w ten sposob... :)

No cóż, ciekawy pomysł, musze przyznac.
Szkoda tylko że nie do wykonania wśród zuchów...
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 lis 2007, 18:55

:) To są wędrownicy, w dodatku GROM. Więc zamiast zgrywać komandosa wczuj się w jego rolę. :) Biwak wykorzystuje to, co jest wspólne w metodzie harcerskiej i systemie szkolenia sił specjalnych.

I jeszcze jedno, ludzie, którzy go przeszli są bardzo trudni do usunięcia z drużyny. Sami raczej nie odejdą, więc można dużo wymagać.

Z zuchami, fakt tak się nie da. Chyba, żebyś zrobiła takie coś trzy-cztery razy w roku. Jak robiłem zuchową drużynę opartą na etosie rycerskim w powiązaniu z ekologią (da się), to chusta związana była z pasowaniem na rycerza i potrzebny był udział w wyprawie rycerskiej. Wyprawa była zbiórką obrzędową, a te robiłem (poza zbiórkami pierwszego miesiąca) trzy razy w roku. Więc były okazje.

:)
Ostatnio zmieniony 12 lis 2007, 18:58 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 12 lis 2007, 18:58

No to pozazdrościć... :)

Ja aktualnie jestem w trakcie poszukiwań "systemu idealnego" pozwalającego jasno okreslić zuchom jaki ma być, żeby być przyjętym do drużyny.
Dotychczasowy system przejęty popoprzednich drużynowych ("Chodź na zbiorki, bądź grzeczny i aktywny a druhna o Tobie na pewno nie zapomni") jakoś moim zdaniem kiepsko się spisuje.
Szukam czegos jaśniejszego ale i przystepniejszego dla dzieci (taka mowa-trawa jest bez sensu...).
No ale coż, to juz chyba na inny dział powinnam przenieść :)
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 lis 2007, 19:03

Zgadzam się, że taka uznaniowość jest bez sensu. Odwołanie się do rycerskości (dla dziewczynek - dwórki) jest bardzo wygodne, bo:
a) daje możliwość korzystania z bajek i legend, możesz czerpać garściami,
b) na starcie określa wymogi,
c) w zasadzie "załatwia" ci obrzędy,
d) wpisuje się w ideę harcerską,
e) ustawia hierarchię rozwojową pozwalającą zuchom uczyć się stawiać sobie cele i osiągać je.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 12 lis 2007, 19:09

hmmm... o rycerstwie nie pomyslalam. Szukałam raczej w obrzedowosci gromady ("Przyjaciele Zielonego Lasu") ale na borsuki się raczej powołac nie mam jak... ;)

dziękuję za pomysl :)
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

endriu-zhp
Starszy użytkownik
Posty: 273
Rejestracja: 24 lut 2007, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: endriu-zhp » 12 lis 2007, 19:10

Maciek daj adres strony swojej drużnki :)
pwd. Andrzej Choroszkiewicz

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 lis 2007, 19:13

Ale teraz "rycerzy" nie mam :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 lis 2007, 19:16

Maruuuda pisze:hmmm... o rycerstwie nie pomyslalam. Szukałam raczej w obrzedowosci gromady ("Przyjaciele Zielonego Lasu") ale na borsuki się raczej powołac nie mam jak... ;)

dziękuję za pomysl :)
A my mieliśmy "Królewską Drużynę Dębowych Rycerzy" opartą na bajce, że dęby w nocy zamieniają się w rycerzy strzegących lasu przez kłusownikami i złymi ludźmi. Król Dębów, Bartek, kazał stworzyć drużynę z zuchów, bo żeby być rycerzem trzeba być prawdziwym zuchem. :)

A pomysł powstał na bazie książki J. Przymanowskiego "Fortele Jonatana Koota" i "Krzyżowcy" Kossak-Szczuckiej.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 12 lis 2007, 19:28

Hmmm...pomysł fantastyczny.
Ja niestety mam zwiazane rece-trudno zebym zmieniala siedmioletnia juz obrzedowosc gromady.
Ale miala byc taka "uniwersalna"bo "pod <Przyajciół Zielonego Lasu> da sie wszystko podciągnąć"...

no coz, najwidoczniej jestem nieuniwerslana i nie mysle szablonowo bo nijak do tej pory nic nie umialam wymyslic...Ale cóż, takie zycie ;)
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 12 lis 2007, 19:37

Maruuuda pisze:Hmmm...pomysł fantastyczny.
Ja niestety mam zwiazane rece-trudno zebym zmieniala siedmioletnia juz obrzedowosc gromady.
Ale miala byc taka "uniwersalna"bo "pod <Przyajciół Zielonego Lasu> da sie wszystko podciągnąć"...

no coz, najwidoczniej jestem nieuniwerslana i nie mysle szablonowo bo nijak do tej pory nic nie umialam wymyslic...Ale cóż, takie zycie ;)
Tradycje można zmieniać, tylko nie wszyscy to rozumieją, czas idzie do przodu i środowiskom jak najbardziej przydaje się odświeżenie.


Jeżeli natomiast nie potrafisz nic wymyślić to usiądź ze swoją kadrą i zróbcie sobie burze mózgów...To pomaga i daje super efekty:)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 lis 2007, 19:51

Maruuuda pisze:Hmmm...pomysł fantastyczny.
Ja niestety mam zwiazane rece-trudno zebym zmieniala siedmioletnia juz obrzedowosc gromady.
Ale miala byc taka "uniwersalna"bo "pod <Przyajciół Zielonego Lasu> da sie wszystko podciągnąć"...

no coz, najwidoczniej jestem nieuniwerslana i nie mysle szablonowo bo nijak do tej pory nic nie umialam wymyslic...Ale cóż, takie zycie ;)
Dębowych rycerzy prowadziłem pięć lat. Potem zmieniliśmy obrzędowość na Wilczą Gromadę na podstawie Księgi Dżungli.

Jak napisał Mysiek - tradycja jest dla ciebie, jest narzędziem do pracy wychowawczej. Stosujesz to narzędzie, które tobie pasuje.

W co ty najbardziej lubisz się bawić?
Ostatnio zmieniony 12 lis 2007, 19:52 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 12 lis 2007, 20:04

Hmmm... bawić się mogę we wszystko co mi pozwala przenieśc siebie i zuchy w zupelnie inne realia niz codzienne zycie.

Trochę się boję zmian tradycji w gromadzie. Nie jestem zbyt długo druzynowa (a w groadzie jestem praktycznie od poczatku istnienia wiecmoze tez troche sentymenty przeze mnie przemawiają...), gromada ze swoją obrzedowoscia jest dosc rozpoznawalna i nie chciałabym wyjsc wielką reformatorkę.

Ale muszę przyznać Maćku że twój pomysł z drzewami-rycerzami bardzo mi pomogl. Juz mi sie powoli w główce układa projekt polegający jedynie na drobnych, ale znaczących dla mnie modyfikacjach obrzedowosci.
moze jak wszystko pozapinam na ostatni guzik to sie pochwale rezultatami ;)
dziękuję raz jeszcze :)
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”