Harcerstwo a poker

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
hanuka
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 09 sty 2003, 16:57
Lokalizacja: Hanuka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: hanuka » 23 paź 2007, 22:57

Czy harcerzowi wolno grać w pokera na pieniądze?

Co ogólnie sądzicie o pokerze?

Czy poker może być rozpatrywany w kategoriach sportowych, tak jak np. brydż, czy szachy?

Oczywiście nie są to wszystkie pytanie jakie można w tym wątku zadać. Myślę, że z pewnością znajdą się kolejne w miarę pojawiania się nowych postów w temacie, o ile ktoś odpowie. ;)
Wiesiek Romanowski phm.
Instruktor HSR
http://konieckropka.art.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 23 paź 2007, 23:22

Pytanie źle zadane. Nie chodzi o pokera, tylko o hazard. I pisał o tym B-P: hazard jest uzależnieniem gorszym od alkoholu.
Ostatnio zmieniony 23 paź 2007, 23:22 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

hanuka
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 09 sty 2003, 16:57
Lokalizacja: Hanuka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: hanuka » 24 paź 2007, 10:37

Odpowiadając na Twojego posta. Uprawianie hazardu nie musi się wiązać z uzależnieniem, aczkolwiek może być jego formą. Wszystko zależy od człowieka.

Za Słonikiem Języka Polskiego: http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=hazard

hazard
1. «gry lub zakłady, w których stawką są pieniądze»
2. «ryzykowne przedsięwzięcie, którego wynik zależy od przypadku»


W powyższym rozumieniu słownikowym hazardem jest zarówno poker, ruletka, zakłady bukmacherskie, jak i totalizator sportowy. Z Twojej odpowiedzi wnioskuję (mogę się mylić), że jesteś do hazardu nastawiony negatywnie, i wartościujesz to słowo pejoratywnie. Sam sobie odpowiedz w takim razie, czy kiedykolwiek obstawiłeś totolotka. Jeśli tak, to uprawiałeś hazard.
Jeśli hazardem są «gry lub zakłady, w których stawką są pieniądze», to można pod to obecnie podpiąć prawie każdy sport. Jeśli hazard to «ryzykowne przedsięwzięcie, którego wynik zależy od przypadku», to poker nie w każdym przypadku jest hazardem. Bo to gra, w której o wyniku w głównej mierze decydują umiejętności graczy. I to nie umiejętności w oszukiwaniu.

Narazie tyle. :)

P.S. A pytania z pierwszego postu nadal aktualne.
Wiesiek Romanowski phm.
Instruktor HSR
http://konieckropka.art.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 paź 2007, 11:02

Wieśku, mylisz dwie sprawy:
1. poglądy wyrażające się w stosunku do jakiejś postawy/działania,
2. konsekwencję w realizacji własnych poglądów.
Dodaj do tego, że poglądy się zmieniają i jutro mogę być nastawiony negatywnie do tego, co robiłem wczoraj. Istotą etyki chrześcijańskiej (patrz Statut) jest stała autoweryfikacja w kontekście wyznawanych ideałów (Słowo Boże).

Twoje pytanie, czy kiedykolwiek obstawiłem totka jest więc niesensowne, gdyż:
a) nie uwzględnia faktu, że poglądy mogły mi się zmienić (a zmieniły się kilka razy, w tym raz o 180 stopni),
b) nie uwzględnia tego, że mogłem mieć chwilę słabości, coś zrobić, a potem tego żałować.

Wracając do głównego pytania, poker nie różni się niczym od ruletki i każdej innej gry hazardowej. A skoro tak, rozważanie pytania szczegółowego nie ma sensu. Jeśli odrzucamy hazard, to odrzucamy każdą grę o pieniądze, w tym także wyczynowy sport zawodowy - myślę, że większość zgodzi się, że z prawdziwą ideą sportu nie ma on nic wspólnego, a także grę o pieniądze w pokera, czy nawet w bierki.

A reszta jest kwestią twojego sumienia.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Pieczar
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 27 wrz 2007, 20:42
Lokalizacja: bez przydziału
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pieczar » 24 paź 2007, 22:41

ja napisze tak" Kto gra w karty ma łep obdarty" w tym powiedzeniu coś jest:) ogólnie to nie gram w karty a poker za kase to hazard a hazard jest zły... samo granie dla "zabicia czasu" jest ok.. nikt nic nie zyskuje i nie traci:)
"Ślubuję na Twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia"

propaganda
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 23 paź 2007, 10:06
Lokalizacja: 63zdh
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: propaganda » 24 paź 2007, 22:54

dlaczego chrześcijaństwo jest przypisywane harcerzom jako jedyna, prawdziwa droga, którą powinno się ktoczyć (a kto nią nie kroczy jest zły i nie zasługuje na miano harcerza)? Zapominamy powoli, że dwie wersje Przyrzeczenia mamy?

to tak oftopik! sorry ;)
(...) aby widzieć padając w ataku Polskę wolną i czystą jak łza (...)

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 25 paź 2007, 06:53

propaganda pisze:Zapominamy powoli, że dwie wersje Przyrzeczenia mamy?
Kto ma dwie wersje Przyrzeczenia ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

propaganda
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 23 paź 2007, 10:06
Lokalizacja: 63zdh
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: propaganda » 25 paź 2007, 08:21

1: służba Bogu
2. służba dobru najwyższemu
- zamiennie, zależnie od wyznania.
Chyba niezbyt dobrym argumentem jest przedstawianie sprawy wobec etyki chrześcijańskiej bo niektórzy czytający - niewierzący mogą poczuć się np urażeni bądź że ich to nie dotyczy... bo i czemu by miało? Nazywajmy coś moralnością, etyką, przyzwoitością, a własne przekonania religijne zostawmy dla siebie, niech nie będą miarą dobrego harcerza i tego co on powinien czego nie powinien. Takie moje małe wtrącenie.
(...) aby widzieć padając w ataku Polskę wolną i czystą jak łza (...)

lessa15
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 24 paź 2006, 22:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lessa15 » 25 paź 2007, 22:44

Uważam, że poker na pieniądze (czy też szachy lub chińczyk) jest grą zahaczającą o nałóg (hazard) lub doprowadzenie do niego (bez względu na stawkę i jego "niewinność") i z tego powodu - prowadząc rozważania teoretyczne - harcerz nie powinien grać pokera na pieniądze.
Z drugiej strony - bez podejścia purystycznego - jeśli zagra o 50 gr od czasu do czasu to świat też się nie zawali. Granica między zabawą a nałogiem jest tu jednak co najmniej cienka, dlatego generalnie jestem na "nie".

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 25 paź 2007, 22:59

propaganda pisze:1: służba Bogu
2. służba dobru najwyższemu
- zamiennie, zależnie od wyznania.
Chyba niezbyt dobrym argumentem jest przedstawianie sprawy wobec etyki chrześcijańskiej bo niektórzy czytający - niewierzący mogą poczuć się np urażeni bądź że ich to nie dotyczy... bo i czemu by miało? Nazywajmy coś moralnością, etyką, przyzwoitością, a własne przekonania religijne zostawmy dla siebie, niech nie będą miarą dobrego harcerza i tego co on powinien czego nie powinien. Takie moje małe wtrącenie.
1. jeśli komuś przeszkadzają moje poglądy, to on jest nie toleracyjny, a nie ja i to on ma problem,
2. nie widzę powodu, żeby nie nazywać swoich poglądów po imieniu, tak jest uczciwie,
3. sprawdź w Statucie na jakich wartościach opiera się ZHP,
4. mylenie etyki z religijnością, to klasyczny błąd lewusów,
5. agnostyk Jan Józef Lipski (PPS) w "Myślach o naszej Europie" napisał, że Europa, to etyka chrześcijańska,
6. nie istnieje etyka w ogóle (proponuję przeczytanie choćby 100 zabobonów JM Bocheńskiego), istnieją różne, często sprzeczne systemy etyczne, żeby wspomnieć "moralność socjalistyczną" Lenina,
7. te same zasady odnośnie hazardu (a nawet bardziej) stosuje judaizm i islam.

P.S.
Może jeszcze zabronisz obchodzić Boże Narodzenie, bo kogoś to uraża?

P.S.2
Żebyś się za bardzo nie męczył sianiem propagandy: jestem ewangelikiem żydowskiego pochodzenia.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 25 paź 2007, 23:01

lessa15 pisze:Uważam, że poker na pieniądze (czy też szachy lub chińczyk) jest grą zahaczającą o nałóg (hazard) lub doprowadzenie do niego (bez względu na stawkę i jego "niewinność") i z tego powodu - prowadząc rozważania teoretyczne - harcerz nie powinien grać pokera na pieniądze.
Z drugiej strony - bez podejścia purystycznego - jeśli zagra o 50 gr od czasu do czasu to świat też się nie zawali. Granica między zabawą a nałogiem jest tu jednak co najmniej cienka, dlatego generalnie jestem na "nie".
A jak walnie jointa od czasu do czasu?
Zasada albo jest, albo jej nie ma. Nie ma zasad od czasu do czasu. :)

Rozumiem, ze chodzi ci o to, że co do zasady, to nie, ale nie rozstrzelasz harcerza, któremu się to zdarzyło.
Jeśli tak, to się z tobą zgodzę.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

lessa15
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 24 paź 2006, 22:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lessa15 » 25 paź 2007, 23:19

1. jeśli komuś przeszkadzają moje poglądy, to on jest nie toleracyjny, a nie ja i to on ma problem
może się mylę, ale wydawało mi się, że do "tolerancji" odnosisz się z co najmniej mieszanymi uczuciami? (tolerancja a akceptacja, tolerancja w kontekscie nie-swoich, czasem odbieranych jako złe poglądów itd) trochę OT, sorry. Poza tym wtrąceniem, to merytorycznie popieram w 100% :)
4. mylenie etyki z religijnością, to klasyczny błąd lewusów,
"lewusów" to chyba określenie nacechowane negatywnie? Jeśli tak - to to trochę nieładnie wyrażać się w ten sposób w porządnej dyskusji nt oponentów - a propos tolerancji :) Poza tym wydaje mi się, że właśnie wielu lewusów nie myli tych pojęć - ze względu na akceptację etyki i tolerancję w stosunku do religii.
Rozumiem, ze chodzi ci o to, że co do zasady, to nie, ale nie rozstrzelasz harcerza, któremu się to zdarzyło.
Tak. Poza tym to był fragment, w którym próbowałam spojrzeć od drugiej strony, co podsumowałam ostatnim zdaniem: "Granica między zabawą a nałogiem jest tu jednak co najmniej cienka, dlatego generalnie jestem na "nie"."
Jeśli tak, to się z tobą zgodzę.
Cieszę się. Pozdrawiam :)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 25 paź 2007, 23:39

lessa15 pisze:
1. jeśli komuś przeszkadzają moje poglądy, to on jest nie toleracyjny, a nie ja i to on ma problem
może się mylę, ale wydawało mi się, że do "tolerancji" odnosisz się z co najmniej mieszanymi uczuciami? (tolerancja a akceptacja, tolerancja w kontekscie nie-swoich, czasem odbieranych jako złe poglądów itd) trochę OT, sorry. Poza tym wtrąceniem, to merytorycznie popieram w 100% :)
Widzisz, szkopuł w tym, że z tolerancji zrobiło się zachłannego bożka, w imię którego coraz cześciej czegoś się zakazuje. Zaczęło się (przynajmniej w Polsce) w drugiej połowie lat 80-tych, kiedy jakąkolwiek próbę dyskusji ucinano twierdzeniem, że wyrażanie swojego stanowiska jest nietolerancyjne, bo ktoś inny może mieć inne zdanie.
BZDURA!

Ja wyznaję definicję klasyczną:
tolerancja, to zgadzanie się na istnienie poglądów, zjawisk i zachowań, które uważam za niewłaściwe.

Innymi słowy to, co wyraził Kanclerz Zamoyski:
Oddam ostatnią koszulę, by ewangelicy wrócili na łono Kościoła Katolickiego, ale oddam życie, by nikt ich do tego nie zmuszał

Tolerancja w żadnym wypadku nie oznacza akceptacji.
Akceptacja, to akceptacja. Jeśli akceptuję, to popieram, a nie toleruję.

Po drugie, tolerancja ma swoje granice, za którymi muszę powiedzieć "stop". Przykładowo, nie mam nic przeciw temu, żeby każdy wyznawał taką wiarę, jaka mu odpowiada, lub nie wyznawał żadnej, ale kiedy w imię religii zmusza się kogoś do samobójstwa, to muszę zaprotestować.

Środowiska "politycznej poprawności" - skrajnie lewicowe i wielbiące L. Trockiego, głoszące najbardziej zbrodnicze poglądy i promujące obłędy ekonomiczne, a także uznające np. skauting za zło wcielone (stad "lewusy") usiłują narzucić fałszywe rozumienie tolerancji, dzięki któremu w Wlk. Brytanii zabronili w zeszłym roku śpiewać w finansowanych przez państwo przedszkolach kolędy, bo ich treść "może urażać muzułmanów" (żeby było zabawniej muzułmanie poprosili, żeby odwołać zakaz, bo kolędy ich nie urażają).

Więc jestem za tolerancją w rozumieniu klasycznym, czyli uznaniem prawa drugiego człowieka do wyrażania poglądów skrajnie sprzecznych z moimi przy zachowaniu dla mnie prawa przedstawienia i uzasadnienia poglądu przeciwnego.

Na tym oparta jest cywilizacja europejska i na tym opiera się wszelka dyskusja będąca drogą do prawdy. Przeinaczanie jej, zakazywanie nazywania spraw po imieniu, prowadzi tylko i wyłącznie do tego, że wąska grupa będzie nam narzucała poglądy, a każdą próbę polemiki będzie tłumiła argumentem o nietolerancji.
4. mylenie etyki z religijnością, to klasyczny błąd lewusów,
"lewusów" to chyba określenie nacechowane negatywnie? Jeśli tak - to to trochę nieładnie wyrażać się w ten sposób w porządnej dyskusji nt oponentów - a propos tolerancji :) Poza tym wydaje mi się, że właśnie wielu lewusów nie myli tych pojęć - ze względu na akceptację etyki i tolerancję w stosunku do religii.
Nie powiedziałem, że propaganda jest lewusem, tylko, że ten sposób myślenia jest charakterystyczny dla lewusów.
Mnie też zdarza się powiedzieć coś, co nie jest zgodne z np. ewangelicką ortodoksją i nie obrażam się, gdy kolega powie, że powiedziałem coś, co głoszą np. buddyści. Takie zdanie zmusza mnie do zastanowienia się nad swoimi poglądami i ich weryfikacją, a nie jest powodem do obrazy.

I nie pisałem o przedstawicielach lewicy, do której należał wspomniany JJ Lipski (którego bardzo szanuję, zresztą harcerz), tylko o środowiskach skrajnie lewackich, które utożsamiają religię z etyką i całkowicie etykę kwestionują (pozwolę sobie nie powoływać się na nazwiska).
Rozumiem, ze chodzi ci o to, że co do zasady, to nie, ale nie rozstrzelasz harcerza, któremu się to zdarzyło.
Tak. Poza tym to był fragment, w którym próbowałam spojrzeć od drugiej strony, co podsumowałam ostatnim zdaniem: "Granica między zabawą a nałogiem jest tu jednak co najmniej cienka, dlatego generalnie jestem na "nie"."
Jeśli tak, to się z tobą zgodzę.
Cieszę się. Pozdrawiam :)
Od dawna mówię, że z sensem piszesz :)
Ostatnio zmieniony 25 paź 2007, 23:57 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

lessa15
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 24 paź 2006, 22:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lessa15 » 26 paź 2007, 00:52

Fajnie, że sprecyzowałeś - co do lewusów. Uważam, że pozostawienie tego stwiedzenia bez jakichkolwiek wyjaśnień byłoby niewskazane.
Rozróżniam tolerancję od akceptacji, również wyznaję raczej - jak to nazwałeś - klasyczną definicję tolerancji.
Do "lewus a propaganda" - nieprecyzyjnie wyraziłam swoją myśl, pora. Pisząc tamtą częśc wypowiedzi miałam na myśli to, że wyrażania się o "lewusach" - jako takich - bez precyzowania zasięgu definicji, może być obraźliwe. Odbieram określenie "lewus" jako nacechowane negatywnie. Przy czytaniu Twojego posta można mieć wrażenie, że "lewusem" nazywasz każdą osobę, która ma poglądy lewicowe, co uważam za niewłaściwe. To tytułem wyjaśnienia tylko, bo w następnym poście zawężyłeś zakres znaczeniowy.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 26 paź 2007, 00:57

OK. Dziękuję za zwrócenie uwagi.
:)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”