Poczty Sztandarowe

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 01 paź 2007, 19:23

majcin pisze:
StaryWilk pisze:Bo to nie jest tak. Sztandar jest czymś , co nas łaczy w jeden krąg. Drużynę, bo to nasz kolor, numer i Bohater. Hufiec i Chorągiew bo na sztandarze to zaznaczamy, Związek i Kraj, bo Krzyż Harcerski, Orzeł i Barwy. To nasza Bandera i Flaga zapisana w jednej, jak napisałeś "ciężkiej płachcie". Widzisz, otrzymaliśmy nasz Sztandar Szczepu na Wawelu 20 maja 1960 roku. W ścisłej konspiracji Go poświęciliśmy w Kościele Św. Anny. A na wypadek likwidacji, jak w 1949 roku, /Gdy Ub konfiskowało i PALIŁO sztandary harcerskie/ wykonaliśmy KOPIę , ujawnioną dopiero dwa lata temu !
Wszystko pięknie, tyko rozdzieliłbym dwie okoliczności w jakich sztandar jest używany.
1. gdy towarzyszy on drużynie, szczepowi czy hufcowi (o chorągwi się nie wypowiem, bo regionalne biuro ds. rozliczania obozów harcerskich i przyzwania stopnia harcmistrza jest dla mnie tworem bardzo od ducha harcerskiego odległym) w ich normalnych działaniach. wtedy jego noszenie jest zaszczytem i wyróżnieniem.
2. gdy z jakichś względów niemających z działalnością harcerska wiele wspólnego, należy poczet sztandarowy wysłać na jakąś partyjną czy pseudopatriotyczną imprezę po to, by pokazać się aktualnym władzom

Czyli krótko mowiąc, tam, gdzie harcerze pojawiają się z potrzeby serca, noszenie sztandaru jest zaszczytem pełnionym z radością, a tam gdzie wysyła się zbieraninę z łapanki w celu osiągnięcia jakichś korzyści, należy uczestników takiej akcji , w tym poczet sztandarowy odpowiednio wynagrodzić, wtedy nie będzie problemy z chętnymi do pocztu.

Marcin Wojtczak
Dobrze godo, jak mawiają starozytni górale :)

edekk
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:39
Lokalizacja: Buczek-Kolumna
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: edekk » 01 paź 2007, 19:29

czy zastepy w druzynie i sama druzyna 144 PDH posiadaja proporce ?
pwd Edward Kondratiuk HO
Komendant Hufca Łask
www.lask.zhp.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 01 paź 2007, 20:02

SeFer pisze:I znowu chora martyrologia z serii "w czterdziestym którymś to myśmy wlaczyli".
Tłoczycie w te sztandary krew poległych jak stary olej w chipsy.
Proponuję utrzymajmy stan sprzed 50 lat. Wszyscy będą szczęśliwi- bo w związku zostaną tylko "seniorzy, emeryci i renciści", a młodzi zajmą się czymś bardziej budującym.
Chore, to są twoje wypowiedzi. U nas w środowisku powstała drużyna "Syberia", która miała wymiar jak najbardziej martyrologiczny, a stworzyły ją oddolnie 12-13 letnie harcerki. Zwyczajem drużyny, którą prowadzę jest udział w uroczystościach sybirackich i nikogo nie trzeba na to namawiać, sami pytają, kiedy i szukają znajomych sybiraków.
To nie jest prawda, że młodzi ludzi potrafią się tylko bawić. Takie stanowisko jest całkowitym fałszem.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 01 paź 2007, 21:30

edekk: tak. Ale to są proporce, które idą z chłopakami na rajd, idą w góry i których kija używa się jako pomocy przy stawianiu trójnogu do gotowania. To jest coś, co jest ich, co buduje ich grupę, bo w ich grupie powstało.

Jak zachęcić, i czy należy zachęcać, do skakania z radości z niesienia wyidealizowanego sztandaru w poczcie sztandarowym? Jak przekuć obowiązek w dumę i honor?
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 01 paź 2007, 21:39

StaryWilk pisze:Jacku, mówiac wprost i po męsku, jadąc ul. Kobierzyńską, skręcisz w prawo w kierunku Skawiny. Tam, za Skotnikami mieści się placówka, która w Krakowie udziela pomocy zwichrowanym umysłom. EOT !
A ja Ci powiem, że z Twojej wypowiedzi cieknie zwykły mentalny szowinizm.
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

Pieczar
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 27 wrz 2007, 20:42
Lokalizacja: bez przydziału
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pieczar » 01 paź 2007, 21:48

Dla mnie jak już pisałem bycie w poczcie sztandarowym jest żródłem radości i pięknej służby.... uważam iż jestem winien pamieć ludziom , którzy oddawali za nas życie abyśmy mogli teraz żyć w wolnej Polsce.... a taka służba jest przejawem tej pamieci ( oprócz spotkań z Akowcami i wieloma ludzmi którzy żyli w czasach okupacji) Mnie nikt nie musi zmuszać ani nakazywać mi chodzić na imprezy patriotyczne.... sam z potrzeby serca sam szukam uroczystości na ,których mógłbym uczcić pamieć niezwykłych ludzi , którzy zostali " rzuceni jak kamienie na szaniec" Bardzo boli mnie to iż taka bardzo mało harcerzy, czuje w sobie potrzebe pilegnowania tej historii a przecież harcerstwo ma nas wychowywać patrotycznie a ile mamy z tego patriotyzmu to już sami my wiemy..... musimy pamietać iż każdy z nas bierze odpowiedzialnośc za nasz Związek Harcerstwa Polskiego a nie miło jest słyszeć od innych , że nie wiemy co to jest obowiazek... że za ich czasów to wszyscy harcerze traktowali sztandar z szacunkiem...... ludzie , którzy żyli podczas drugiej wojny światowej pamietają harcerzy z Szarych Szeregów i wciaż mają ich w pamięci jako wzór wiec pytam się dlaczego my nie możemy być taki samym wzorem jak oni?
"Ślubuję na Twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia"

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 01 paź 2007, 21:48

SeFer pisze:A ja Ci powiem, że z Twojej wypowiedzi cieknie zwykły mentalny szowinizm.
A ja Ci powiem, że jeżeli ktoś komuś coś, ewentualnie nikt nikomu nic, to ja myślę, że wątpię. A mówiąc normalnym językiem, piszesz po prostu głupoty, jak zwykle, niestety.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 01 paź 2007, 21:52

Janusz, w tym konkretnym przypadku nie mamy po prostu kwalifikacji. Cóż, straszniejsze przypadłości zdarzają się w polityce, to i tu na forum musi też....anonimowo ktoś straszyć :D
Idę sobie żeby mi...."mentalnie nie wyciekł szowinizm". Może jeszcze mam jakąś uszczelkę na czyjąś " dupote" jak mawiał mały Jacuś. :D
Ostatnio zmieniony 01 paź 2007, 21:56 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

edekk
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:39
Lokalizacja: Buczek-Kolumna
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: edekk » 02 paź 2007, 22:59

skoro widzisz mozliwosci stosowania proporca druzyny czy zastepu jako narzedzia metodycznego dlaczego nie zauwazasz tego w przypadku sztandaru ?
tez buduje sie wokol niego grupe, pokazuje innym srodowiskom, ze twoje wypracowalo sobie prawo posiadania sztandaru etc
przeciez to nie jest tak, ze idziesz do pracowni i zamawiasz sztandar ot tak bo masz kase

pozostaje jeszcze wersja, ze to ja mialem zle wzorce osobowe, ktore mi wmowily ze sztandar i poczet sztandarowy jest "cacy"

nadminie, ze nasz szczep na wazniejszych uroczystosciach harcerskich, religijnych i lokalnych staje oczywiscie pod sztandarem i nie ma klopotu z kompletacja pocztu sztandarowego. Jest kilka osob z prawem do bycia czlonkiem pocztu sztandarowego
sztandar nam przypomina, ze ktos przed nami z nim stawal i naszym zadaniem jest aby ktos po nas z duma go niosl dalej.

taka alegoria - "kopytko"
Ostatnio zmieniony 02 paź 2007, 23:03 przez edekk, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd Edward Kondratiuk HO
Komendant Hufca Łask
www.lask.zhp.pl

majcin
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 22 lip 2004, 12:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majcin » 03 paź 2007, 10:37

edekk pisze:skoro widzisz mozliwosci stosowania proporca druzyny czy zastepu jako narzedzia metodycznego dlaczego nie zauwazasz tego w przypadku sztandaru ?
tez buduje sie wokol niego grupe, pokazuje innym srodowiskom, ze twoje wypracowalo sobie prawo posiadania sztandaru etc
przeciez to nie jest tak, ze idziesz do pracowni i zamawiasz sztandar ot tak bo masz kase
bo proporzec, ze względu na swoje gabaryty jest dużo praktyczniejszy w użyciu, można go swobodnie zabrać na wędrówkę, przy pewnej dozie samozaparcia nawet na łodkę czy kajak (tylko po co?).
ponadto ze względu na dużo mniejszą wartość materialną można go po prostu używać, a nie chronić. proporca mozna na przykład uzyć jako rekwizytu w grze, ze sztandarem czegoś takiego sobie nie wyobrażam
edekk pisze:pozostaje jeszcze wersja, ze to ja mialem zle wzorce osobowe, ktore mi wmowily ze sztandar i poczet sztandarowy jest "cacy"

nadminie, ze nasz szczep na wazniejszych uroczystosciach harcerskich, religijnych i lokalnych staje oczywiscie pod sztandarem i nie ma klopotu z kompletacja pocztu sztandarowego. Jest kilka osob z prawem do bycia czlonkiem pocztu sztandarowego
sztandar nam przypomina, ze ktos przed nami z nim stawal i naszym zadaniem jest aby ktos po nas z duma go niosl dalej.
i w ten sposób poznajemy ideał harcerza: wzrost powyżej 175 cm, bez wyraźnej otyłości, przystojny, silny, odporny na warunki atmosferyczne.


Marcin Wojtczak

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 03 paź 2007, 10:43

majcin pisze:
edekk pisze:skoro widzisz mozliwosci stosowania proporca druzyny czy zastepu jako narzedzia metodycznego dlaczego nie zauwazasz tego w przypadku sztandaru ?
tez buduje sie wokol niego grupe, pokazuje innym srodowiskom, ze twoje wypracowalo sobie prawo posiadania sztandaru etc
przeciez to nie jest tak, ze idziesz do pracowni i zamawiasz sztandar ot tak bo masz kase
bo proporzec, ze względu na swoje gabaryty jest dużo praktyczniejszy w użyciu, można go swobodnie zabrać na wędrówkę, przy pewnej dozie samozaparcia nawet na łodkę czy kajak (tylko po co?).
No właśnie, po co? Zrezygnujmy z proporca. Przecież tak naprawdę zawadza na wędrówce. Wogóle odpuśmy sobie mundury, chusty, berety i rogatywki i chodźmy zajarać jointa :/

Do czego prowadzi ta ultracyniczna argumentacja?
ponadto ze względu na dużo mniejszą wartość materialną można go po prostu używać, a nie chronić. proporca mozna na przykład uzyć jako rekwizytu w grze, ze sztandarem czegoś takiego sobie nie wyobrażam
Ja sobie tego nie wyobrażam z proporcem, który też trzeba chronić i szanować, bo symbolizuje nas i nasze ideały. I nie chodzi tu wcale o wartość materialną, tylko emocjonalną, duchową i symboliczną.

BTW znam drużynę, która po zagubieniu proporca rozpadła się mimo pięknych tradycji.
edekk pisze:pozostaje jeszcze wersja, ze to ja mialem zle wzorce osobowe, ktore mi wmowily ze sztandar i poczet sztandarowy jest "cacy"

nadminie, ze nasz szczep na wazniejszych uroczystosciach harcerskich, religijnych i lokalnych staje oczywiscie pod sztandarem i nie ma klopotu z kompletacja pocztu sztandarowego. Jest kilka osob z prawem do bycia czlonkiem pocztu sztandarowego
sztandar nam przypomina, ze ktos przed nami z nim stawal i naszym zadaniem jest aby ktos po nas z duma go niosl dalej.
i w ten sposób poznajemy ideał harcerza: wzrost powyżej 175 cm, bez wyraźnej otyłości, przystojny, silny, odporny na warunki atmosferyczne.

Marcin Wojtczak
Co ma wspólnego wzrost i przystojność ze sztandarem? A że harcerz powinien dbać o wygląd i harcerze gabarytów słonia wyglądają cokolwiek nieestetycznie, to inna rzecz. Tak na marginesie, w ramach pracy nad sobą powinni schudnąć. To też kształtuje charakter.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 03 paź 2007, 11:14

Szczególnie niektórzy Druhowie wysokich szczebli :D

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 paź 2007, 11:40

hahaha - nie tylko...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 03 paź 2007, 13:21

Ups..;D

lessa15
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 24 paź 2006, 22:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lessa15 » 04 paź 2007, 18:30

Szczerze mówiąc, ja mam mieszane uczucia. Sztandar, proporzec to ważny, nobilitujący element symboliki, harcerskiej identyfikacji itd itd. Jasne, że jest ważny, jeżeli jest ważny. (!) Osobiście, uważam że o ile sztandar/proporzec, który wyrósł z potrzeby środowiska, harcerzy jest niezwykle ważny, to próba (widziałam!) wprowadzania takiego elementu na siłę (bo inni mają, bo powinien byc), nie jest najlepszym pomysłem. To tak, jakby zaczynac od końca.

Co do tematu "sztandar i harcerze a uroczystości". Uważam, że ważne jest, żeby pamiętac o przeszłości. Żeby znaleźc sposób na upamiętnienie ważnych wydarzeń, na utrwalanie ich w sercach młodzieży. Wszystko jak najbardziej. Ale nie na siłę, nie poprzez tysiące bardzo pompatycznych i często bardziej politycznych niż patriotycznych uroczystości. Żeby było jasne - nie mówię "nie" uroczystościom patriotycznym. Sama chętnie na nie chodzę i zawsze chodziłam. Chodzi mi o to, żeby także tutaj poszukac "naturalności", ewentualnych innych form. Żeby znalezc drogę, by z przekazem patriotycznym dotrzec do wszystkich, a nie tylko tych, którzy "czują" takie uroczystości.

I przeszkadza mi, osobiście, że odbywają się "łapanki", że gdzieś "wypada" byc i szukamy osób, które tam idą, "bo kazali". Wypada-nie wypada, udział w takich uroczystościach powinien wypływac z potrzeby, nie z przymusu.

Już czuję polemikę :) aaa Sefer, Wilku, Sikor - litości... (te mentalne szowinizmy itd)

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”