Poczty Sztandarowe

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
lessa15
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 24 paź 2006, 22:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lessa15 » 04 paź 2007, 19:09

Maciek P pisze:No właśnie, po co? Zrezygnujmy z proporca. Przecież tak naprawdę zawadza na wędrówce. Wogóle odpuśmy sobie mundury, chusty, berety i rogatywki i chodźmy zajarać jointa :/
No jasne, że nie. Ale...czy TO jest tym, co najważniejsze? Ważniejsze, dla mnie, jest to co wewnątrz. Wolę harcerzy nieumundorowanych pracujących "po harcersku" niż umundurowanych jaraczy jointa (skrajne, wiem). Zewnętrzne formy są istotne, ale są tylko formami. Treśc jest głębiej i forma może dopełniac, a nie zastępowac tresc. Czyli: proporzec/sztandar odzwierciedlający, a nie zastępujący to, co w środku. I tylko, jeśli jest potrzeba (bo niektorzy ją mają, a inni nie) takiego odzwierciedlenia.
Ja sobie tego nie wyobrażam z proporcem, który też trzeba chronić i szanować, bo symbolizuje nas i nasze ideały. I nie chodzi tu wcale o wartość materialną, tylko emocjonalną, duchową i symboliczną.
Chronic i szanowac, ale traktowac jak element życia jednostki, a nie relikwię. Bo jeśli dojdziemy do skrajności, to nie będziemy nigdzie brac ze sobą tego proporca, bo zgubic mozna, zniszczyc, zmoknie, spłowieje... Nieszanowanie to wycieranie nim garnków (brrr), ale traktowanie jako towarzysza druzyny/srodowiska - chyba nie jest brakiem szacunku?

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 04 paź 2007, 20:23

lessa15 pisze:Szczerze mówiąc, ja mam mieszane uczucia. Sztandar, proporzec to ważny, nobilitujący element symboliki, harcerskiej identyfikacji itd itd. Jasne, że jest ważny, jeżeli jest ważny. (!) Osobiście, uważam że o ile sztandar/proporzec, który wyrósł z potrzeby środowiska, harcerzy jest niezwykle ważny, to próba (widziałam!) wprowadzania takiego elementu na siłę (bo inni mają, bo powinien byc), nie jest najlepszym pomysłem. To tak, jakby zaczynac od końca.

Co do tematu "sztandar i harcerze a uroczystości". Uważam, że ważne jest, żeby pamiętac o przeszłości. Żeby znaleźc sposób na upamiętnienie ważnych wydarzeń, na utrwalanie ich w sercach młodzieży. Wszystko jak najbardziej. Ale nie na siłę, nie poprzez tysiące bardzo pompatycznych i często bardziej politycznych niż patriotycznych uroczystości. Żeby było jasne - nie mówię "nie" uroczystościom patriotycznym. Sama chętnie na nie chodzę i zawsze chodziłam. Chodzi mi o to, żeby także tutaj poszukac "naturalności", ewentualnych innych form. Żeby znalezc drogę, by z przekazem patriotycznym dotrzec do wszystkich, a nie tylko tych, którzy "czują" takie uroczystości.

I przeszkadza mi, osobiście, że odbywają się "łapanki", że gdzieś "wypada" byc i szukamy osób, które tam idą, "bo kazali". Wypada-nie wypada, udział w takich uroczystościach powinien wypływac z potrzeby, nie z przymusu.
Ja z tym nie polemizuje :p
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

lessa15
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 24 paź 2006, 22:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lessa15 » 04 paź 2007, 23:04

a do tego to nie przywykłam :)
Ostatnio zmieniony 04 paź 2007, 23:04 przez lessa15, łącznie zmieniany 1 raz.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 05 paź 2007, 10:20

:D Masz rację Madziu ;) , i tyle :P

Pieczar
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 27 wrz 2007, 20:42
Lokalizacja: bez przydziału
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pieczar » 22 paź 2007, 19:16

Dla mnie poczty sztandarowe zawsze będą niosły z sobą ogrom ideałów, którym trzeba hołdować.... Józef Piłsudski powiedział" Kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości nie jest godzien szacunku terażnijeszości ani prawa do przyszłości"
"Ślubuję na Twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia"

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 22 paź 2007, 19:34

No cóż.

Zawsze byłem zwolennikiem wychowania patriotycznego. Udział w imprezach patriotycznych, wystepowanie ze sztandarem też się w tym mieścił.

Ale od pewnego czasu widze tylko grafik imprez do zaliczenia i ciągłe narzekania, że "nie chodzimy" i "harcerzy nie widać" i "pan prezydent się skarży" i "jak chcemy mieć dotacje to trzeba się pokazać".

Dawno (poza tą dyskusja tutaj na forum w tym wątku) nie słyszałem NIC, dlaczego mamy pójść z harcerzami na nudną imprezę miejską, gdzie będą przemawiali zbyt długo miejscowi notable, a harcerze znajdą miejsce wśród cywilów, rozproszone, bo na szyk jak zwykle nie będzie miejsca - albo ustawią harcerzy za końskimi zadami.

Więc się nie dziwię, że młodzi drużynowi nie chcą chodzić na imprezy ani wysyłac drużyn. I nie przekazują tego harcerzom, bo co mają przekazać? Chęć VIPów do pooglądania sobie harcerzyków na imprezie?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Kaś.
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 04 lis 2006, 16:52
Lokalizacja: 35DW "Talpa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Kaś. » 23 paź 2007, 22:39

Tak sobie przeczytałam i postanowiłam napisać jak to wygląda z punktu widzenia wędrownika z małego miasta.

Młodym środowiskiem jesteśmy, ale sztandar owszem mamy, po hufcu się ostał i zawsze na uroczystościach się pojawia. Specjalnego problemu z wystawieniem pocztu przeważnie nie ma, bo w mieście lubią, kiedy się pojawiamy i podczas ustawiania pochodu przeważnie słychać: "sztandary za orkiestrą, harcerze z przodu, za nimi reszta" itp, a wiadomo, że każdy lubi przez chwilę pobyć miejscowym VIP'em.
Schody zaczynają się na początku maja, kiedy na święta państwowe nakładają się miejscowe obchody rocznicowe i poczet w ciągu tygodnia ma bodajże 4 wyjścia. I to takie "z pompą"- msza, przemarsz pod pomnik, przemówienia i część artystyczna, złożenie kwiatów, ew. przemarsz na cmentarz itd. co jak sie nietrudno domyślić zajmuje ładnych parę godzin. I wtedy naprawdę trzeba się nieźle nakombinować, żeby poczet był jak trzeba - taki niemdlejący, w miarę dobrany wzrostem, zgrywający się krokiem - słowem reprezentacyjny. Bo nie łudźmy się - nie każdy jest w stanie poświecić kilka wieczorów w tygodniu na udział w patriotycznych uroczystościach, bo ucierpi na tym nauka czy praca.

Niemniej jednak w szczepie niedawno zrodził się pomysł drużyny reprezentacyjnej z prawdziwego zdarzenia i przez niemal wszystkich został przyjęty z entuzjazmem takim, że właśnie wczoraj rozpoczęliśmy ćwiczyć musztrę.

Sądzę, że tego typu akcje jednoczą nas, jednocześnie pozytywnie wpływając na nasz wizerunek w mieście. To wyraz naszego szacunku dla historii i tradycji, zarówno polskiej, jak i naszej, związkowej.
pwd. Katarzyna Dąbek HO
Reporterka Związku Drużyn "WRZOS" we Wrześni www.wrzos.org
35DW "Talpa"

Pieczar
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 27 wrz 2007, 20:42
Lokalizacja: bez przydziału
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pieczar » 24 paź 2007, 22:54

Drużyna sztandarowa to bardzo odpowiedzialna funkcja i wyróznienie dla harcerzy..... przynajmniej tak było kiedyś i mam nadzieje , że jest i tak po dzisiejszy czas aha i mam do Was pytanie tylko prosze odpowiadajcie szczerze nie zagladając do regulaminu ... co powinien zrobić harcerz/ instruktor , gdy wchodzi do Harcówki/ Komendy Hufca, gdzie w gablocie widnieje sztandar danego Hufca?
"Ślubuję na Twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia"

propaganda
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 23 paź 2007, 10:06
Lokalizacja: 63zdh
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: propaganda » 25 paź 2007, 08:34

Kiubik, a jaką wartość mają dla Ciebie dziś orzeł biały w koronie i hymn Polski? To, że przelewać nie musimy krwi za te dwa to znaczy, że nie powinny być one dla nas żadną wartością, symbolem, motywacją a już tym bardziej nie mamy prawa być dumni patrząc na polskie godło, śpiewając polski hymn? A jeśli wartość ma i jest podstawą do dumy to czy jesteśmy beznadziejnie głupi bo nie odkładamy historii na drugi plan?
tak samo się to ma do sztandarów.
(...) aby widzieć padając w ataku Polskę wolną i czystą jak łza (...)

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 25 paź 2007, 09:36

Pieczar pisze:mam do Was pytanie tylko prosze odpowiadajcie szczerze nie zagladając do regulaminu ... co powinien zrobić harcerz/ instruktor , gdy wchodzi do Harcówki/ Komendy Hufca, gdzie w gablocie widnieje sztandar danego Hufca?
Jeżeli uznajemy sztandar w gablocie jakoprezentowany, to zasalutować.

Ale patrząc po zachowaniu intruktorów, chyba nie jest to sztandar prezentowany - nie widziałem NIKOGO salutującego doń :) a może :(
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Pieczar
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 27 wrz 2007, 20:42
Lokalizacja: bez przydziału
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pieczar » 04 lis 2007, 22:20

blisko .... wystarczy skinać głową, ponieważ nie zawsze wchodzimy do Hufca w mundurze i z beretem na głowie a wiadomo iż do pustej głowy sie nie salutuje.... można by było zrobic wersje bez beretu( 3 palce) ale w regulaminie pisze iż wystarczy skinać głową i zauważyłem iz nikt tego nie robi a szkoda..... to boli że ten zapis umiera śmiercią naturalną i odchodzi w zapomnienie
"Ślubuję na Twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia"

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 05 lis 2007, 16:32

Ja osobiscie (wywodze sie z podejrzewam aktualnie najmlodszego pokolenia kadry) w zyciu nawet o takim zapisie nie slyszalam, a szkoda, ładny zwyczaj.
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 05 lis 2007, 19:54

Pieczar pisze:w regulaminie pisze iż wystarczy skinać głową i zauważyłem iz nikt tego nie robi a szkoda..... to boli że ten zapis umiera śmiercią naturalną i odchodzi w zapomnienie
Maruuuda pisze:Ja osobiscie (wywodze sie z podejrzewam aktualnie najmlodszego pokolenia kadry) w zyciu nawet o takim zapisie nie slyszalam, a szkoda, ładny zwyczaj.
Problem jest dość "prosty". Ogólna wulgaryzacja zachowań.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

edekk
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:39
Lokalizacja: Buczek-Kolumna
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: edekk » 12 lis 2007, 21:40

Bylem na Litwie podczas obchodow Swieta Niepodleglosci na Rossie.
Widzac twarze harcerzy z Litwy, ich podejscie do tej uroczystosci, sztandaru - przyszla mi na mysl dyskusja w tym temacie.
Wszystkie "przeciw" tu zapisane rozbijaja sie jak drobna fala o potezny falochron w zderzeniu z tym co zobaczylem.
My nie bylismy dla nich harcerzami z Polski tylko z Macierzy
Z Polski trzeba chyba czasem wyjechac aby zblizyc sie do lepszego poznania tresci tych slow: Polska - Ojczyzna - Patriotyzm.
pwd Edward Kondratiuk HO
Komendant Hufca Łask
www.lask.zhp.pl

dh.Lukas
Użytkownik
Posty: 69
Rejestracja: 25 mar 2007, 00:38
Lokalizacja: 4 GZ "Leśne Duszki"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh.Lukas » 18 lis 2007, 00:31

Powiem krótko i zwieżle

Wogule nie potrafię dopuscie sobie takiej mysli do głowy ze jest tu prowadzona dyskusja na temat przydatnosci sztandaru itp itd.Nasz ruch jest ruchem ,który ma juz swoją tradycje,który sobie wyrobil swoją idee.
Sztandar powinnien w kazdej drużynie,hufcu,chorągwi byc rzeczą z ,którą sie obchodzi z jak najwiekszym szacunkiem.Szacunkiem nie dla samego sztandaru jako materiał lecz sztandaru jako upamietnienia naszych przodków harcerskich,ich życia,ich poswiecenia.Nie ważne ze tu jest napisane ze to jest taka drużyna lub taki hufiec na sztandarze lecz ważne jest to aby one nam przypominały o tym co było...
"Harcerstwo to nie jest coś, co się umie, ale to jest coś, czym się jest."

ks. Kazimierz Lutosławski

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”