Odnowienie przyrzeczenia! Kto gdzie odnowi swoje przyrzeczen

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 22 lip 2007, 22:35

Na kursie instruktorskim HSR of course :)

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

dudzin
Starszy użytkownik
Posty: 245
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:08
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dudzin » 25 lip 2007, 21:49

Uwielbiam tego typu porównanie:
Ci, którzy odnowią o godz. 4.00 są bardziej harcerscy od tych co o 8.00, bo tak jest najpoprawniej, nie ci co o 8.00 są lepsi od tych co o świcie, bo tak robią skauci na świecie.
Moim skromnym zdaniem godzina jest tu najmniej istotna - najważniejsze to umieć sobie odpowiedzieć na pytanie: po co to robię i jak jestem do tego przygotowany wewnętrznie?

A tak prz okazji to zapraszam na Górę Zamkową w Rajgrodzie: http://www.grajewo.zhp.pl/article,2067,140,1.html
Ostatnio zmieniony 25 lip 2007, 21:50 przez dudzin, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Tomasz Dudziński
Komendant Hufca "Biebrzańskiego" im. 9 PSK w Grajewie
www.grajewo.zhp.pl

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 31 lip 2007, 11:20

Witam.
Zgadzam się z dudzinem.
Nie godzina jest najważniejsza, ale sam fakt czy powinno sie wziąśc udział czy nie i jak to sie ma do naszego wewnętrznego systemu wartości.
Ja naprzykład wyłamię sie z szeregu (zresztą po wielu prowadzonych przeze mnie rozmowach na ten temat wiem, że nie jestem jedyny, który tak mysli) i nie mam zamiaru brac udziału w "odnowieniu" Przyrzeczenia.
Uważam że jest wiele lepszych sposobów świętowania 100 lecia.
Dlaczego tak myślę?
Poprostu słowa Przyrzeczenia, które kiedyś złozyłem,są dla mnie zbyt ważne. To jest przysięga którą się kłada RAZ NA CAŁE ZYCIE i do jego końca powinno się byc jej wiernym.
Na tym polega siła tych słów.Podobnie jak nasz patron walczył ze smokiem tak i my w swoim codziennym zyciu walczymy ze smokami które staja na drodze w dotrzymaniu naszego przyrzeczenia, ale o to w tym własnie chodzi.
O prace nad soba i swoim charakterem.
Uważem że każdorazowe "odnowienie" Przyrzeczenia (bez względu czy to podczas JEKIEJKOLWIEK rocznicy, święta czy innej okazji - np zobowiązania instruktorskiego) pomniejsza wagę tych słów.
Pomniejsza - poniewaz pokazuje, że coś, co miało byc RAZ NA CAŁE ŻYCIE - nie wytarczyło. Że trzeba było sobie przypomnieć drugi, trzeci, piąty czy dziesiąty raz słowa które powinny zapaśc na całe zycie.
W tym właśnie momencie wewnętrznie przegrywamy.Przegrywamy, poniewaz nie dotrzymalismy obietnicy którą sami przed soba złozyliśmy.
To po pierwsze.Po drugie - całkowicie nie przekonuje mnie idea masówki. A całe to "odnowienie"takie własnie znamiona ma.
Przyrzeczenie to nie pokazówka dla kamer itp.Ja rozumiem że trzeba co jakiś czas przypomniec społeczeństwu że harcerstwo wciąz istnieje, jednak nie uważam że "odnowienie" Przyrzeczenia jest do tego najlepszym sposobem.(choc i tak to lepsze niż reportarze o pedofilii czy salmonelli na obozie)
Każdy z nas gdy je składał, nie robił tego ani przed kamerami ani dla pokazu ani dla innych tylko dla siebie.Gdzies przy ognisku, w lesie, w górach , nad jeziorem na tych kilka chwil stawał sam przed sobą i sam przed sobą - i dla siebie - składał te ważne słowa.
I na tym właśnie polega cała magia Przyrzeczenia.
To sa te chwile, których nie da się powtórzyć i które zapadaja w sercu na całe zycie.
Fakt, "odnowienie" w 20, 50 czy nawet 500 harcerzy Przyrzeczenia tez może miec jakis klimat, ale to juz nie to.
Absolutnie w żadnym wypadku.
choć - wbrew pozorom - nie jestem az tak stanowczym przeciwnikiem "odnowienia".
Uważam że jest to dobry pomysł i powinni wziąśc w nim udział przedewszystkim ci, którzy zapomnieli po co je sładali.
Wszyscy ci, którzy przynoszą wstyd naszemu Związkowi.
A nóż widelec przypomna sobie po co tutaj są :P

Tyle z mojej strony.
Bynajmniej nie mam zamairu nikogo odwodzić od udziału w "odnowieniu".Pragnę wyłąćznie pokazac nieco odmienny punkt widzenia na tą sprawę.

Pozdrawiam
i zyczę niezapomnianych chwil przy SWS

Duncan McLain
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

grapox
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 15 mar 2007, 14:35
Lokalizacja: 34 DH Watra
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grapox » 31 lip 2007, 12:22

Duncan McLain pisze:Uważem że każdorazowe "odnowienie" Przyrzeczenia (bez względu czy to podczas JEKIEJKOLWIEK rocznicy, święta czy innej okazji - np zobowiązania instruktorskiego) pomniejsza wagę tych słów.
"Odnowienie" nie jest może dobrym słowem. Skoro odnawiam przysięgę to znaczy, że wcześniej ją złamałem, a ja jestem (staram się) być wierny ideałom zawartym w Przyrzeczeniu. Takie odnowienie (czy raczej powtórzenie) Przyrzeczenia funkcjonuje w wędrownictwie i moim zdaniem jest to bardzo dobry pomysł. Wędrownik może jeszcze raz, w pełni świadomie, powtórzyć słowa Przyrzeczenia, które składał kiedyś jako 10, 12latek

Mnie również nie podoba się to, że odnowienie 1 sierpnia stało się imprezą masową, wręcz komercyjną organizowaną na rynkach w mieście. Traci sie przez to klimat, magię Przyrzeczenia. I będzie to kolejne klepanie słów formułki (pewnie jeszcze z przemówieniami gości) zamiast okazji do zastanowienia się nad swoim harcerskim życiem.
pwd. Piotr Grabowski
przyboczny 34 DH "Watra" im. Braci Buchalików

ridicule
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 10 lip 2007, 18:20
Lokalizacja: 4 DSH Paranoja
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ridicule » 31 lip 2007, 13:24

Dzisiaj jedziemy na imprezę do Czeszowa, tam nad ranem, po grze nocnej, odnowimy Przyrzeczenie :)
"Nie jestesmy czerwonymi pionierami,
chociaż wielu za takich nas ma.
My jesteśmy Czerwonymi Beretami-
błędnymi rycerzami pośród zła..." :D

www.4dsh-paranoja.blog.onet.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”