homosexualizm w ZHP

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Zablokowany
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 04 sie 2007, 15:35

Duncan McLain pisze:Osobiście jestem agnostykiem. I co ? Nie mam prawa pełnic funkcji w naszym Związku, bo sieje zgorszenie nie chodząc do kościoła? Dla mnie totalna bzdura.
A jak to się ma do jednej z fundamentalnych zasad skautingu ?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Skauting#O ... wobec_Boga
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 04 sie 2007, 16:35

biedrona pisze:(przez takich właśnie ludzi Druhu, o ograniczonych horyzontach) do ukrywania swojej orientacji nie pozwoliłby sobie na kontakty z podopiecznymi, o ile w ogóle miałby potrzebę kontaktu.
Hmmm no nie wiem kto ma bardziej ograniczone horyzonty (to tak apropo umiejętności czytania ze zrozumieniem).
biedrona pisze:Jest to równie OBRZYDLIWE jak ocenianie go przez wzgląd na płeć, kolor skóry, wyznanie, ygląd.
Płeć, kolor skóry, wygląd... to są rzeczy zupełnie niezależne od nas. Z wyznaniem jest troche inaczej ALE RÓWNIEŻ TO W PEWNYM STOPNIU UZALEŻNA CZY MOŻNA BYć HARCERSKIM WYCHOWAWCĄ CZY NIE. Nie wyobrażam sobie drużynowego np. satanisty,
czy propagującego dżihad...

Nie należy tych rzeczy stawiać na równi z orientacją seksualną. Homoseksualizm jest aspołeczny (sory ale teorie, że został zesłany przez Boga jako sposób kontrolowania liczebności populacji ludzkiej mogą u mnie wywołać co najwyżej politowanie) i jako taki nie może być w jakikolwiek sposób popierany przez organizację wychowawczą. Oczywiście czym innym jest obecność w organizacji homoseksualisty, który jest takim samym człowiekiem jak każdy z nas (zresztą znam kilku i to są fajni ludzie) a czymś zupełnie innym jest ustawienie Go na funkcji wychowawczej, wychowującej także przez przykład osobisty (zwłaszcza wobec faktu, że homoseksualizm w większości przypadków jest NABYTY a nie wrodzony).
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 04 sie 2007, 17:25

Witam.
Nijak sie ma, Czesławie.
Wiara,orientacja seksualna czy polityczną są prywatną sprawą każdego człowieka i innych nie powinno to obchodzić dopóki nie wchodzi to w konflikt z prawem (np skrajny nacjonalizm, faszyzm czy zboczenia seksualne lub sekty) lub przeszkadza to w prowadzeniu druzyny zgodnie z założeniami Związku (czyli np taka osoba wykorzystując swoja funkcję próbuje innym narzucic swoje prywatne poglądy np polityczne).Moim podopiecznym czy przełozonym moje podejście do spraw religii nie przeszkadza. Zresztą to akurat moja prywatna sprawa i w żaden sposób nie przekładam tego na prace w Druzynie.

a odnośnie Wikipedii przesyłam Ci Czesławie innego linka, będącego poniekąd odpowiedzia na Twoje pytanie

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja_religijna

oraz cytat z Wikipedii włąsmnie ze Skautingu;

"...Ruch skautowy został zdefiniowany jako dobrowolny apolityczny ruch wychowawczy dla młodzieży, otwarty dla wszystkich, bez względu na pochodzenie, rasę czy WYZNANIE, zgodny z celem, zasadami i metodą, które ustalił założyciel Robert Baden-Powell..."

Pozdrawiam.
Duncan McLain
Ostatnio zmieniony 04 sie 2007, 17:45 przez Duncan McLain, łącznie zmieniany 1 raz.
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

biedrona
Użytkownik
Posty: 106
Rejestracja: 22 gru 2005, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: biedrona » 04 sie 2007, 17:56

sikor pisze:Płeć, kolor skóry, wygląd... to są rzeczy zupełnie niezależne od nas. Z wyznaniem jest troche inaczej ALE RÓWNIEŻ TO W PEWNYM STOPNIU UZALEŻNA CZY MOŻNA BYć HARCERSKIM WYCHOWAWCĄ CZY NIE. Nie wyobrażam sobie drużynowego np. satanisty,
czy propagującego dżihad...
Ja natomiast nie wyobrażam sobie drużynowego, który narzuca innym swój przegięty katolicyzm. Umówmy się, że generalnie skrajności nie są korzystne. Dopuszczam taką możliwość, żeby satanista czy muzułmanin prowadził drużynę (bo czemu nie), o ile nie będzie ingerował w wyznanie swoich harcerzy i narzucał im swoich poglądów.
A nawiązując do wyobrażeń o drużynowym - nie widzę na tej funkcji kogoś, kto jest nietolerancyjny i nie wstydzi się mówić, że homoseksualizm to choroba, co jest bzdurą (i nie jest to personalny prztyczek, a uwaga ogólna).
sikor pisze:Homoseksualizm jest aspołeczny
to znaczy...?
sikor pisze:i jako taki nie może być w jakikolwiek sposób popierany przez organizację wychowawczą.
W tej organizacji wychowawczej naprawdę dzieją się gorsze rzeczy (i są popierane bądź się o nich nie mówi, tylko grzecznie milczy) niż homoseksualni instruktorzy. Poza tym wskaż mi proszę dokument, który zawiera w sobie ten brak poparcia dla homoseksualizmu. Bo może rzeczywiście horyzonty mam ograniczone.
sikor pisze:Oczywiście czym innym jest obecność w organizacji homoseksualisty, który jest takim samym człowiekiem jak każdy z nas (zresztą znam kilku i to są fajni ludzie) a czymś zupełnie innym jest ustawienie Go na funkcji wychowawczej, wychowującej także przez przykład osobisty (zwłaszcza wobec faktu, że homoseksualizm w większości przypadków jest NABYTY a nie wrodzony).
Nie do końca widzę związek między orientacją seksualną a osobistym przykładem instruktora. Czy drużynowy (homo/hetero - bez znaczenia) powinien się z nią afiszować? Nie powinien. I tu wychowanie nie ma nic do rzeczy.

Idealnie byłoby jednak nie podążać za tym popularnym trendem polegającym na rozliczaniu wszystkich wokół z ich intymnych spraw i zaglądaniu im pod kołdrę. Nie dajmy się zwariować.
Ewa Sętowska
Sekretarz HSR
-
Impossible is nothing.

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 04 sie 2007, 18:08

Witam.
W pełni popieram
:D

Pozdrawiam.
Duncan McLain
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 04 sie 2007, 18:43

Duncan McLain pisze:"...Ruch skautowy został zdefiniowany jako dobrowolny apolityczny ruch wychowawczy dla młodzieży, otwarty dla wszystkich, bez względu na pochodzenie, rasę czy WYZNANIE, zgodny z celem, zasadami i metodą, które ustalił założyciel Robert Baden-Powell..."
Tak ! WYZNANIE i ZASADY.
Zasadami ruchu skautowego są podstawowe wierzenia i prawa, których należy przestrzegać dążąc do celu. Stanowią one kodeks postępowania, który wyróżnia wszystkich uczestników ruchu.

Skauting oparty jest na trzech ogólnych zasadach, które reprezentują jego podstawowe prawa i wierzenia. Są to: "obowiązek wobec Boga", "obowiązek wobec bliźnich" i "obowiązek wobec samego siebie". Jak wskazują ich nazwy, pierwsza zasada dotyczy stosunku człowieka do wartości duchowych, druga odnosi się do stosunku człowieka do społeczności w najszerszym znaczeniu tego słowa, a trzecia do obowiązków człowieka wobec samego siebie.

Obowiązek wobec Boga
Obowiązek wobec Boga, jest zdefiniowany jako "wierność zasadom duchowym, lojalność wobec religii, która je wyraża i akceptacja obowiązków, które z niej wynikają". Trzeba zauważyć, że w odróżnieniu od nazwy, sam tekst zasady nie posługuje się słowem "Bóg", po to by stało się jasne, że to sformułowanie obejmuje również te religie, które nie są monoteistyczne, jak np. hinduizm, lub takie, które nie uznają osobowego Boga, jak np. buddyzm.

Robert Baden-Powell zapytany, gdzie religia pojawia się w skautingu, odpowiedział: Wcale nie pojawia się. Ona tam zawsze była. Jest to podstawowy czynnik - fundament skautingu.

A zatem pojęcie siły nadprzyrodzonej jest czymś zasadniczym w skautingu. Cała koncepcja wychowawcza ruchu polega na pomocy młodym ludziom w przekraczaniu granic świata materialnego i w poszukiwaniu wartości duchowych.
I gdzie tu mieści się agnostycyzm ?
Ostatnio zmieniony 04 sie 2007, 18:56 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 04 sie 2007, 21:27

Witam.
No i proszę, dzięki Czesławowi przeszlismy od homoseksualizmu do religijności w zhpie :D

Drogi Czesławie, skoro sam sobie nie potrafisz odpowiedzieć - albo co pewniejsze -NIE CHCESZ , ja ci w tym nie pomogę. A czepialstwo i cytaty zostaw na inne okazje - mnie to nie rusza.

Powtórzę, jeszcze raz to co pisałem wczesniej - wiara, orientacja seksualna czy polityczna sa prywatną sprawą każdego z nas i nie powinny miec wpływu na naszą służbę ( w kontekście prywatnym).
Jestem agnostykiem, ale to moja prywatna sprawa i ani Tobie ani nikomu innemu nic do teg. Równie dobrze mogę być muzułmaninem,protestantem czy ateistą.Swoje przekonania religijne zostawiam dla siebie i nie mieszam w to harcerstwa. Nie przekonuje do tego moich podopiecznych ani nie "przerabiam"ich na moje przekonania, bo szanuje ich prywatnośc, przekonia i wiarę a Oni moje.
Proste.

Pozdrawiam.
Duncan McLain.

PS - tak z ciekawości Czesławie - w niektórych Kościołach (np Prawosławnym) lub obrządkach (np grekokatolickim) wierni dostaja Eucharystie pod postacia chleba i wina. I co? Mamy nie przyjmować takich osób do naszego ruchu bo z zasady łamią 10 punkt Prawa Harcerskiego?
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 04 sie 2007, 22:17

Duncan McLain pisze:Powtórzę, jeszcze raz to co pisałem wczesniej - wiara, orientacja seksualna czy polityczna sa prywatną sprawą każdego z nas i nie powinny miec wpływu na naszą służbę ( w kontekście prywatnym).
Jestem agnostykiem, ale to moja prywatna sprawa i ani Tobie ani nikomu innemu nic do teg. Równie dobrze mogę być muzułmaninem,protestantem czy ateistą.
Muzułmaninem, protestantem - TAK, agnostykiem, ateistą - NIE.
Nic nie poradzę na to że nie potrafisz/nie chcesz przeczytać ze zrozumieniem wskazanego tekstu.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 04 sie 2007, 22:46

Witam.

Widze wciąz masz problem do mojego wyznania a to znaczy tyle,że poprostu jestes NIETOLERANCYJNY.

A cos tu juz było chyba pisane na temat osób NIETOLERANCYJNYCH piastujących funkcje w naszym Związku?

Chę?

Pozdrawiam.
Duncan McLain

Ps - A jak już cytujesz moje wypowiedzi, cytuj je z łaski swojej w całości a nie zdania wyrwane z kontekstu - zwracałem Ci juz na to uwagę w innym topicu.
Ostatnio zmieniony 04 sie 2007, 22:50 przez Duncan McLain, łącznie zmieniany 1 raz.
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 04 sie 2007, 23:13

Duncan McLain pisze:PS - tak z ciekawości Czesławie - w niektórych Kościołach (np Prawosławnym) lub obrządkach (np grekokatolickim) wierni dostaja Eucharystie pod postacia chleba i wina. I co? Mamy nie przyjmować takich osób do naszego ruchu bo z zasady łamią 10 punkt Prawa Harcerskiego?
W Kościele Katolickim też się to zdarza ;-). Jeśli są wierni, jak napisałeś, to po przesitoczeniu jest to dla Nich (dla nas, powinienem napisać) nie wino, a Ciało i Krew Chrystysa.
Inaczej od razu musielibyśmy usunać chcoby wszystkich kapelanów z ZHP, za regualarne łamanie 10 pph.
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 04 sie 2007, 23:22

Duncan McLain pisze:Witam.

Widze wciąz masz problem do mojego wyznania a to znaczy tyle,że poprostu jestes NIETOLERANCYJNY.

A cos tu juz było chyba pisane na temat osób NIETOLERANCYJNYCH piastujących funkcje w naszym Związku?
Mylisz tolerancje z akceptacją. A jak wiemy z lekcji logiki/filozofii tolerancja nie oznacza akceptacji.
Czy Ci się to podoba, czy nie żyjesz w pewnej obłudzie/kłamstwie. Z tego co napisałeś, to jako agnostyk pomijasz w wychowywaniu jeden z 3 filarów skautingu/harcerstwa.
Na Twoje usprwiadliwenie (?) dodam, iż robi tak ogromna większość instruktorów (bardziej z braku wiedzy/umiejetności) niż przekonań, ale to temat na oddzielną rozmowę.
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 05 sie 2007, 08:14

Witam.

I tu Cię s00chy muszę troszeczkę wyprowadzić z błędu - tak się sklada że np luteranie nie uznają transsubstancjacji rzymskokatolickiej której zasada głosi, że chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Pańską w momencie wypowiedzenia słów konsekracji przez duchownego i takimi pozostają po zakończeniu mszy św. Wg luteran Chrystus jest rzeczywiście obecny w Eucharystii, ale postacie eucharystyczne nie zmieniają jednak swej istoty (pozostając rzeczywistym chlebem i winem). :P
to po pierwsze, po drugie Komuna jest Komunią wylącznie dla osoby Ja przyjmującej (z uwagi na jej wiarę w Eucharystię) dla osób stojących z boku (np należących do innej wspólnoty wyznaniowej) jest to wciąz chleb i wino (a więc napój alkoholowy). :P

Co do tolerancji/akcetpacji jak widzę równiez nie czytałeś dokładnie tego co napisałem poprzednio, więc powtórzę:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja_religijna

Jeżeli nie chce Ci sie otwierać linków to przytoczę cytat:

"Tolerancja religijna - postawa tolerancji dla poglądów religijnych innych osób, choćby wydawały się nam niewłaściwe, błędne, lub wręcz niedorzeczne.

Jest ona PRAWNIE zagwarantowana jako swoboda wyznawania dowolnej religii różnej od religii panującej czy też faktycznie dominującej w danym państwie."

Czyli skoro Czesław ma problem w stosunku do mojego poglądu religijnego jest poprostu NIETOLERANCYJNY. I nie trzeba w to mieszać żadnej filozofii.

I tak na koniec (bo przyznam sie, że tego nie rozumien) mógłbys mi objaśnic w jakiej obłudzie/kłamstwie zyję?

Pozdrawiam.
Duncan McLain
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 05 sie 2007, 09:06

s00hy pisze:Czy Ci się to podoba, czy nie żyjesz w pewnej obłudzie/kłamstwie. Z tego co napisałeś, to jako agnostyk pomijasz w wychowywaniu jeden z 3 filarów skautingu/harcerstwa.
Duncan McLain pisze:przytoczę cytat:

"Tolerancja religijna - postawa tolerancji dla poglądów religijnych innych osób, choćby wydawały się nam niewłaściwe, błędne, lub wręcz niedorzeczne.

Jest ona PRAWNIE zagwarantowana jako swoboda wyznawania dowolnej religii różnej od religii panującej czy też faktycznie dominującej w danym państwie."

Czyli skoro Czesław ma problem w stosunku do mojego poglądu religijnego jest poprostu NIETOLERANCYJNY. I nie trzeba w to mieszać żadnej filozofii.

I tak na koniec (bo przyznam sie, że tego nie rozumien) mógłbys mi objaśnic w jakiej obłudzie/kłamstwie zyję?
No własnie , nie rozumiesz.
Uważasz że jesteś harcerzem/skautem a negujesz jeden z 3 filarów harcerstwa/skautingu.

I oczekujesz bym to tolerował.

A ja, podobnie jak każdy inny instruktor harcerski, tego nie mogę tolerować. Nie wolno mi tego robić.
Jeśli tak postawimy sprawę, to jestem nietolerancyjny.

Chyba że chodzi Ci o coś innego ?
Albo inaczej ...
Jak agnostyk, wg Ciebie, realizuje "Obowiązek wobec Boga" będący fundamentalną zasadą skautingu/harcerstwa.
Zasadami ruchu skautowego są podstawowe wierzenia i prawa, których należy przestrzegać dążąc do celu. Stanowią one kodeks postępowania, który wyróżnia wszystkich uczestników ruchu.

Skauting oparty jest na trzech ogólnych zasadach, które reprezentują jego podstawowe prawa i wierzenia. Są to: "obowiązek wobec Boga", "obowiązek wobec bliźnich" i "obowiązek wobec samego siebie". Jak wskazują ich nazwy, pierwsza zasada dotyczy stosunku człowieka do wartości duchowych, druga odnosi się do stosunku człowieka do społeczności w najszerszym znaczeniu tego słowa, a trzecia do obowiązków człowieka wobec samego siebie.

Obowiązek wobec Boga
Obowiązek wobec Boga, jest zdefiniowany jako "wierność zasadom duchowym, lojalność wobec religii, która je wyraża i akceptacja obowiązków, które z niej wynikają". Trzeba zauważyć, że w odróżnieniu od nazwy, sam tekst zasady nie posługuje się słowem "Bóg", po to by stało się jasne, że to sformułowanie obejmuje również te religie, które nie są monoteistyczne, jak np. hinduizm, lub takie, które nie uznają osobowego Boga, jak np. buddyzm.

Robert Baden-Powell zapytany, gdzie religia pojawia się w skautingu, odpowiedział: Wcale nie pojawia się. Ona tam zawsze była. Jest to podstawowy czynnik - fundament skautingu.

A zatem pojęcie siły nadprzyrodzonej jest czymś zasadniczym w skautingu. Cała koncepcja wychowawcza ruchu polega na pomocy młodym ludziom w przekraczaniu granic świata materialnego i w poszukiwaniu wartości duchowych.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Duncan McLain
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 04 wrz 2006, 12:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Duncan McLain » 05 sie 2007, 09:32

Witam.
A spróbuj sobie Czesławie sam na to pytanie odpowiedzieć. Pomysl troche, pokombinuj..może czas, zamiast błuskawicznego odpisywania na posty troche sie zastanowic nad ich sensem i treścia?(dodam, że odpowiedz jest w cytatach które tak pięknie przytaczasz) jak i w moich poprzednich postach.

Może to za trudne do zrozumienia dla Ciebie, ale jako agnostyk jestem w pełni w stanie pogodzic mój pogląd religijny z działalnością w ZHPie i wartościami jakie ten ruch reprezentuje.

A co do negowania jednego z 3 filarów skautingu, no cóż... napisze tylko tyle, że jestem w pełni wierny Przyrzeczeniu , jakie składałem.
Tyle z mojej strony.

Pozdrawiam.
Duncan McLain
"...Ale kiedy Ojczyzna do synów swych o pomoc zawoła,to znajdzie ich do walki dobrze przygotowanych"
/Andrzej Małkowski/

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 05 sie 2007, 09:38

Duncan McLain pisze:Witam.
I tu Cię s00chy muszę troszeczkę wyprowadzić z błędu - tak się sklada że np luteranie nie uznają transsubstancjacji rzymskokatolickiej której zasada głosi, że chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Pańską w momencie wypowiedzenia słów konsekracji przez duchownego i takimi pozostają po zakończeniu mszy św. Wg luteran Chrystus jest rzeczywiście obecny w Eucharystii, ale postacie eucharystyczne nie zmieniają jednak swej istoty (pozostając rzeczywistym chlebem i winem). :P
to po pierwsze, po drugie Komuna jest Komunią wylącznie dla osoby Ja przyjmującej (z uwagi na jej wiarę w Eucharystię) dla osób stojących z boku (np należących do innej wspólnoty wyznaniowej) jest to wciąz chleb i wino (a więc napój alkoholowy). :P
Przepraszam Cię Duncanie, ale musze wyrazić opinię, iż to Ty masz problemy w czytaniu ze zrozumieniem:

Oczywiście, iz luteranie nie uznają transubstancji. Dlatego właśnie nie spożywają wina/krwi.
Co do tego wąskiego grona (ilu mamy grekotalików?,kapelanów czy członków Neokatechumenatu) które spożywają czasem komunię pod dowma postaciami, to proponuję abyś niechybnie stanął na czele trybunału, który ukarzę Ich. Surowo.
Co do tolerancji/akcetpacji jak widzę równiez nie czytałeś dokładnie tego co napisałem poprzednio, więc powtórzę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja_religijna
Jeżeli nie chce Ci sie otwierać linków to przytoczę cytat:
"Tolerancja religijna - postawa tolerancji dla poglądów religijnych innych osób, choćby wydawały się nam niewłaściwe, błędne, lub wręcz niedorzeczne.
Jest ona PRAWNIE zagwarantowana jako swoboda wyznawania dowolnej religii różnej od religii panującej czy też faktycznie dominującej w danym państwie."
Nadal jednak nie rozrózniasz tych pojęć. O różnicy pomiedzy tolerancją i akceptacją już mówiliśmy. Teraz proszę Cię abys przyjrzał się powyzszej definicji. I odpowedział mi na następujące pytania:

1. Czy powyższa definicja nie dotyczy religi?Jeśłi lubisz linki z wiki, definicje reigi znajdziesz tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Religia

2. Wedle definicji z wiki: Do jakiej grupy religijnej zaliczysz agnostyków?
Czyli skoro Czesław ma problem w stosunku do mojego poglądu religijnego jest poprostu NIETOLERANCYJNY. I nie trzeba w to mieszać żadnej filozofii.
Popieram, w tej kwesti śp. Zbigniewa Herberta, który twierdził, iż wielkim nieszczęściem stało się wycofanie logiki i filozofii ze szkół. Czego przykładem jest choćby i ta rozmowa

I tak na koniec (bo przyznam sie, że tego nie rozumien) mógłbys mi objaśnic w jakiej obłudzie/kłamstwie zyję?
Zgodzisz się, iż wychowanie duchowe jest jednym z filarów naszego ruchu. Istotą zaś naszej metody jest przykład własny. Swoim życiem i postawą ksztłatujesz w swych wychowankach postawy. I o ile znam wielu świetnych instruktorów ateistów, którzy bądż korzystają z pomocy innych, w tym zakresie, bądź w inny sposób starają się wzbudzić w swych wychowankach duchowość, to Ty wyraźnie Duncanie twierdzisz, iż nie jest to Twoja sprawą. Wobec młodych ludzi, ktorzy gwałtownie poszukuja swej duchowej drogi, uwazam to wręcz za działanei szkodliwe.

To proste Duncanie - szkocki góralu - zasady naszego ruchu są proste. To nie karta dań, z której każdy może wybrac co mu pasuje.
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”