Przyrzeczenie u... nie istruktora.

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 07 lip 2007, 19:49

Witam.

Zastanawiałem się kiedyś na konsekwencjami składania przyrzeczenia na ręce drużynowego, który jednakże nie jest jeszcze instruktorem. Jak wszyscy dobrze wiemy jest to niezgodne ze Statutem. Co nie zmienia faktu, że tak czasami się zdarza. Teraz pytanie: co dalej? Szczególnie co z osobą, która przeszła próbę harcerza, złożyła przyrzeczenie na ręce swojego drużynowego, który jednakże nie ma jeszcze podkładki po krzyżem. Musi oddać krzyż i poczekać na ponowne przyrzeczenie?, czy może powinno się jakoś konwalidować niewłaściwe przyrzeczenie?, a może wyciągać tylko konsekwencje wobec drużynowego, nie wracając już do kwestii złożonych przyrzeczeń?

Jakie jest Wasze zdanie? :)
Ostatnio zmieniony 07 lip 2007, 19:54 przez KubaM, łącznie zmieniany 1 raz.
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 07 lip 2007, 20:27

Zawsze można taką osobę namówić na odnowienie przyrzeczenia... okazja zawsze się znajdzie - urodziny drużyny, zmiana grup wiekowej(najlepiej namówić cały zastęp, drużynę). Ważne aby nie dawać do zrozumienia że to było nie ważne. Harcerze przywiązują do tej chwili szczególne znaczenie i nie sądzę żeby afera wokół niej oddziaływała pozytywnie. IMO instruktor to tylko symbol a przyrzeczenie składamy sobie i tylko sobie.

Natomiast z drużynowym trzeba porozmawiać, przeszkolić - bo nie sądzę żeby osoba po porządnym kursie drużynowych zdecydowała się na odbieranie przyrzeczenia nie spełniając wymogów.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

endriu-zhp
Starszy użytkownik
Posty: 273
Rejestracja: 24 lut 2007, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: endriu-zhp » 07 lip 2007, 21:01

Fakt drużynowy po kursie powinien wiedzieć że przyrzeczenie składa sie u instruktora.
pwd. Andrzej Choroszkiewicz

Zuźka
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:22
Lokalizacja: 11Dh "Jedenastka" im OWS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Zuźka » 07 lip 2007, 22:24

nie wiem o czym myslał ten drużynowy, przeciez zawsze mozna poprosic zaprzyjaznionego instruktora o przyjsie i odebranie przyrzeczneia od swoich ludzi:)
a to nie jest taki wielki problem bo w moim srodowisku nie ma wiekszego z tym problemu :)
ale co dzieje sie w innych hufcach to inna sprawa :):):)

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 08 lip 2007, 01:59

Mi wystarczy sytuacja, kiedy na Przyrzeczeniu jest obecny Instruktor, jednak nadal to Mistrzem Ceremonii (tak tak - MC :] ) jest drużynowy. A w temacie: uświadomić drużynowemu co i jak, ale Przyrzeczenie uznać za obowiązujące, potwierdzone przez innego instruktora. W końcu składają obietnicę harcerze nie drużynowi.
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

endriu-zhp
Starszy użytkownik
Posty: 273
Rejestracja: 24 lut 2007, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: endriu-zhp » 08 lip 2007, 11:38

Zuźka w tym przypadku chyba chodzi o to że drużynoey nie chciał żeby jeszcze on składał przyrzeczenie, a tu wraca po wakacjach z krzyżem
pwd. Andrzej Choroszkiewicz

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 09 lip 2007, 07:14

Andrzej, w tym przypadku chodzi o sytuację, w której jakiś drużynowy odbiera Przyrzeczenie od swoich harcerzy mimo, że nie jest instruktorem.
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

endriu-zhp
Starszy użytkownik
Posty: 273
Rejestracja: 24 lut 2007, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: endriu-zhp » 09 lip 2007, 10:58

A kuba sorki pomyliłem z innym postem :)

http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=4943&p=3
Ostatnio zmieniony 09 lip 2007, 11:05 przez endriu-zhp, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Andrzej Choroszkiewicz

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 09 lip 2007, 19:57

A czy ów drużynowy wiedział, że mu nie wolno? To jest pytanie.

A czy ci harcerze wiedzieli, że coś jest nie tak? W końcu harcerze tacy głupi nie są i potrafia rozmawiać między sobą...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Zuźka
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:22
Lokalizacja: 11Dh "Jedenastka" im OWS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Zuźka » 09 lip 2007, 20:48

zapewnie nie wiedzial dlatego to zrobil bo przeciez jakie jest inne wytlumaczenie takiego zachowania :):):)
przeciez przez takie zachowanie problem maja obie strony :(:(:( a chyba nawet wieksze sam druzynowy jesli jakie prawa i obowiazki wobec swoich ludzi posiada

akhsi
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 20 gru 2005, 18:45
Lokalizacja: 50 HDW - 114 załoga KO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: akhsi » 19 lip 2007, 13:18

Niby to nie jest zgodne ze Statutem, ale w czym to przeszkadza zarówno harcerzowi, jak i drużynowemu? Tzn. drużynowy w pewnym sensie zaachował się niewłaściwie, ale z drugiej strony cała drużyna ma czekać na to, aby zamknął próbę przewodnikowską? Lub składać Przyrzeczenie na ręce nieznajomego instruktora? Moim zdaniem drużynowy - nawet bez podkładki - jest w pewnym sensie instruktorem, a na pewno (przynajmniej tak powinno być) jest wzorem dla swych harcerzy. Są pewne sytuacje, kiedy złamanie Statutu/regulaminów jest lepszym wyjściem niż kurczowe trzymanie się powyższych. Tym bardziej, że Statut mówi o obowiązku przestrzegania Prawa Harcerskiego - a tu należ sobie zadać pytanie, ilu z nas go dokładnie przestrzega?
pwd. Igor Sikora
50 Harcerska Drużyna Wodna
Hufiec Chorzów

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 lip 2007, 14:00

Drogi Igorze......."wstydu oszczędź".
Nie ma takich sytuacji, gdy łamanie Prawa, w tym Statutu jest usprawiedliwione. ćwik to już powinien wiedzieć. Mianowany i tylko MIANOWANY instruktor mógł, może i będzie mógł odbierać Przyrzeczenie. Tak ustalili Ojcowie Założyciele i tak jest do dziś.
Nie ma w harcerstwie zasady mniejszego zła, dzięki której można łamać statut !!!!!
Nie ma w harcerstwie "nieznajomych instruktorów" są bracia harcerze.
I jeszcze jedno, powtórzę za Baden Powellem " Tam gdzie się zaczynają pieniądze i polityka , kończy się skauting" . Polityki, duzej, małej , ŻADNEJ nie uprawiamy w harcerstwie, chyba ze jest to..."prawie" harcerstwo, a "prawie" czyni DUŻĄ różnicę.
Pozdrawiam ciepło.

akhsi
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 20 gru 2005, 18:45
Lokalizacja: 50 HDW - 114 załoga KO
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: akhsi » 21 lip 2007, 13:27

Ja, jako idealista i filozof, przyjmuję tutaj zasadę arystotelesowskiego złotego środka - nie powiedziałem, że zachowanie tego instruktora jest dobre, ale również nosi ono znamiona słuszności. Stan, w którym wszyscy są "braćmi harcerzami" to jest stan idealny - ale jak wiadomo, tak nie jest. I dla mnie, zwykłego, szarego harcerza nie ma znaczenia podkładka u mojego drużynowego - bo jest on dla mnie autorytetem i wzorem. I złożone Przyrzeczenie u tegoż drużynowego ma dla mnie odpowiedni wymiar - czyli składanie Przyrzeczenia w kameralnym gronie własnej drużyny. Oczywiście zgadzam się z tym, że mógłby on poczekać na zdobycie pwd, ale jeżeli już tak postąpił, nie jest to zachowanie bezwzględnie złe. I ostatnie pytanko, które zabrzmi agresywnie, ale wynika ono po prostu z mojej niewiedzy - gdzie jest zapis o tym, że Przyrzeczenie trzeba składać u instruktora ZHP?
pwd. Igor Sikora
50 Harcerska Drużyna Wodna
Hufiec Chorzów

KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 21 lip 2007, 13:39

akhsi pisze:gdzie jest zapis o tym, że Przyrzeczenie trzeba składać u instruktora ZHP?
Statut ZHP pisze:§ 19
1. Członkowie zwyczajni ZHP mają prawo:
1. brać udział we wszystkich formach pracy harcerskiej, w szczególności uczestniczyć w życiu jednostki organizacyjnej ZHP, do której mają przydział służbowy,
2. wypowiadać się i zgłaszać wnioski w sprawach dotyczących ZHP,
3. korzystać z urządzeń, sprzętu, placówek i świadczeń ZHP, na zasadach określonych przez Związek,
4. nosić mundur i odznaki organizacyjne ZHP.
2. Instruktorzy mają ponadto prawo do przyjmowania Obietnicy Zucha, Przyrzeczenia Harcerskiego i Zobowiązania Instruktorskiego.
:)
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

royas
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: 30 maja 2002, 23:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: royas » 21 lip 2007, 14:09

Jeśli taki drużynowy nie instruktor świadomie postępuje wbrew zasadom, ważnym zasadom, które są zapisane w statucie oraz są niemal odwieczną tradycją, to jego postępowanie jest złe i nie nosi znamion słuszności. Czy ten drużynowy daje dobry przykład? Czy klimat jest ważniejszy od podstaw ideowych? Jak poczuje się taki harcerz gdy w przyszłości się dowie, że jego przyrzeczenie było nieważne? Co pomyśli o swoim drużynowym?

I ten drugi biegun: jeśli drużyna nie może zaakceptować i przyjąć jak brata instruktora spoza drużyny to znaczy, że coś jest nie tak jak należy.

Co do źródeł: to co napisał KubaM jest jeszcze raz powtórzone w instr. drużyny:
Drużynowy:(...)
15)dopuszcza do złożenia Przyrzeczenia Harcerskiego;
16)przyjmuje Przyrzeczenie Harcerskie – jeśli jest instruktorem ZHP.
Tomasz Rojek

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”