Czy harcerstwo to (m.in.) ruch abstynencki ?

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Zablokowany
grabek
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 30 gru 2003, 13:40
Lokalizacja: 9 ADSH Effata
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grabek » 09 maja 2007, 19:07

Hmm... Betonem jestem? Słyszałem już o postępie wstecznym :D Może czasami nie warto polegać na skojarzeniach ?

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 10 maja 2007, 08:15

Michale, Sapkowskiego czytałem tylko raz, ja raczej nie gustuję w Fantasy, ale jeśli już mam być betonem, to solidnie zbrojonym, heh :)

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 10 maja 2007, 08:32

Może się wtrące w nieodpowiednim momencie, ale zastanawia mnie jedno. Polska jest wychowana na tradycji picia wódki.


dlatego m.in. wódka jest obecna na każdej imprezie:
- weselu
- urodzinach
- imieninach
- I komunii
- Chrzcinach
- przy narodzeniu dziecka
itd.


Czy to że prawo harcerskie "Zakazuje" picia alkoholu ma spowodować że taki wędrownik, instruktor, senior ma zrezygnować z tradycji którą budowali jego przodkowie przez kilka wieków?


I drugie pytanie:
Czy to przypadkiem nie harcerstwo miało być bliżej życia?
Bo przecież alkohol(nie mówię o spożywaniu) jest najczęściej widzianym artykułem w Polskich sklepach. O czymś to przecież świadczy.


I nie namawiam nikogo do picia, chcę tylko powiedzieć, że są w Polsce są tradycje z którymi możemy walczyć ale jak pojawi się przynajmniej część z wymienionych przeze mnie "świąt" to walkę trzeba będzie zaczynać od nowa.


Jest też bardzo ważny termin: Hipokryzja

otóż wyobraźcie sobie znam drużynową, która się przyznaje do picia przy swoich wędrownikach z drużyny, ale co najgorsze wędrowników tych, za picie zawiesza.

Gdzie tu jest logika?

Tak że druhny i druhowie, zamiast rozmawiać między sobą, proponuje dawać przykład w swoich środowiskach. Wszystkich harcerzy nie zmienimy ale jeżeli uda się zmienić chociaż część to już będzie sukces.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 10 maja 2007, 09:19

Mysiek pisze:Może się wtrące w nieodpowiednim momencie, ale zastanawia mnie jedno. Polska jest wychowana na tradycji picia wódki.


dlatego m.in. wódka jest obecna na każdej imprezie:
- weselu
- urodzinach
- imieninach
- I komunii
- Chrzcinach
- przy narodzeniu dziecka
itd.


Czy to że prawo harcerskie "Zakazuje" picia alkoholu ma spowodować że taki wędrownik, instruktor, senior ma zrezygnować z tradycji którą budowali jego przodkowie przez kilka wieków?


I drugie pytanie:
Czy to przypadkiem nie harcerstwo miało być bliżej życia?
Bo przecież alkohol(nie mówię o spożywaniu) jest najczęściej widzianym artykułem w Polskich sklepach. O czymś to przecież świadczy.


I nie namawiam nikogo do picia, chcę tylko powiedzieć, że są w Polsce są tradycje z którymi możemy walczyć ale jak pojawi się przynajmniej część z wymienionych przeze mnie "świąt" to walkę trzeba będzie zaczynać od nowa.
Michale, raczysz żartować ;)

Z tymi "tradycjami" musimy walczyć.
I to nie jako harcerze a jako Polacy.

Mysiek pisze:Jest też bardzo ważny termin: Hipokryzja

otóż wyobraźcie sobie znam drużynową, która się przyznaje do picia przy swoich wędrownikach z drużyny, ale co najgorsze wędrowników tych, za picie zawiesza.

Gdzie tu jest logika?

Tak że druhny i druhowie, zamiast rozmawiać między sobą, proponuje dawać przykład w swoich środowiskach. Wszystkich harcerzy nie zmienimy ale jeżeli uda się zmienić chociaż część to już będzie sukces.
Harcerzy nie trzeba zmieniać.
A ta "drużynowa" po prostu nie jest harcerką.

P.S.
Możesz dać mi "namiary" na tą "drużynową" ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 10 maja 2007, 09:37

19kldh pisze:Michale, raczysz żartować ;)
Nie Michale, a Rafale ale wybaczam błąd:)

19kldh pisze:P.S.
Możesz dać mi "namiary" na tą "drużynową" ?
Problem w tym, że namiaru dać nie mogę. Bo na razie o tym problemie wiem ja i tylko ja.



Ale wracając do dyskusji.

Byłem w lutym na zimowisku, mieliśmy z miejscową drużyną obronną zajęcia(grę nocną), mieliśmy ich podejść i obezwładnić. W każdym razie po tym co tam zobaczyłem to ucieszyłem się że w moim Hufcu nie ma takich harcerzy:
co drugie słowo na k... lub s..., prawie się pobili bo jeden fajek nie przyniósł, śmierdziało od nich spirytusem.


To była patologia, a najgorsze, że wszystko w ramach śródrocznej pracy drużyny.


Jednak było w nich coś co mi się podobało: lubili się ze sobą spotykać, palili ognisko i na tym ognisku robili herbatę: wielki 15 litrowy garnek herbaty.


a teraz do sedna sprawy:

Gdyby takim ludziom podstawić odpowiedni wzorzec to prawdopodobnie wyszli by z tego przeklinania, picia i palenia. Tym bardziej, że już potrafili wytworzyć sobie klimat.


Podsumuje to co napisałem oraz całą tą dyskusje:

Harcerstwo nie jest ruchem abstynenckim, a raczej ruchem wychowawczym. Nie sztuka z ludzi porządnych zrobić ludzi porządniejszych.

Sztuką jest pozbyć się patologii i tego życzę wszystkim drużynowym i wychowawcom.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 10 maja 2007, 10:06

Rafale :) :)

Widzisz, spuścizną lat 70 i 80-tych jest brak swiadomości że to że choć Harcerstwo jest otwarte dla wszystkich to nie każdy musi zostać harcerzem.
Może nim zostać, ale pod warunkiem że sam będzie tego chciał i do tego dążył.

No i jeśli będzie wiedział co to znaczy być harcerzem.
A ci wspomniani przez Ciebie chłopcy tego nie wiedzieli.
Pewnie dlatego że nie spotkali instruktora harcerskiego.
A przynajmniej harcerza który by im to pokazał.
Mysiek pisze:Harcerstwo nie jest ruchem abstynenckim, a raczej ruchem wychowawczym. Nie sztuka z ludzi porządnych zrobić ludzi porządniejszych.
Zauważ że pytanie brzmi:
Czy harcerstwo to (m.in.) ruch abstynencki ?
;)
Harcerstwo to ruch wychowawczy, ale odpowiedź na tytułowe pytanie dookreśla jego charakter.
Czyż nie ?
Ostatnio zmieniony 10 maja 2007, 10:12 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 10 maja 2007, 11:08

19kldh pisze:Czy harcerstwo to (m.in.) ruch abstynencki ?
To odpowiadam

Harcerstwo jest ruchem dążącym do abstynencji.

To jak granica funkcji dążąca do nieskończoności ale ona nigdy tej nieskończoności nie osiągnie.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 10 maja 2007, 11:51

Na czym polega róznica miedzy
ruchem abstynenckim
a
ruchem dążącym do abstynencji.

;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 10 maja 2007, 12:40

A czym się różni wojsko od ludzi dążących do tego by być wojskiem?


Prosta sprawa.

Nie będziemy ruchem abstynenckim dopóki się tymi abstynentami nie staniemy.


Pozostaje nam tylko do tej abstynencji dążyć.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 10 maja 2007, 13:25

Mysiek pisze:Prosta sprawa.
Zbyt prosta :)
Opisz te różnice na przykładzie instruktora skautowego,
członka organizacji skautowej będącej
- ruchem abstynenckim
- ruchem dążącym do abstynencji.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 10 maja 2007, 20:30

Ruch skautowy tworzą nie tylko instruktorzy ale również skauci.:)


Upraszczając odpowiedź tylko do instruktorów to Czesiu masz racje ruch ten powinien być ruchem abstynenckim.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

stucia
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 14 cze 2006, 18:18
Lokalizacja: 28 ŁDH, GZ "KSŻ"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stucia » 15 cze 2007, 19:06

Mysiek pisze:Może się wtrące w nieodpowiednim momencie, ale zastanawia mnie jedno. Polska jest wychowana na tradycji picia wódki.


dlatego m.in. wódka jest obecna na każdej imprezie:
- weselu
- urodzinach
- imieninach
- I komunii
- Chrzcinach
- przy narodzeniu dziecka
itd.


Czy to że prawo harcerskie "Zakazuje" picia alkoholu ma spowodować że taki wędrownik, instruktor, senior ma zrezygnować z tradycji którą budowali jego przodkowie przez kilka wieków?


I drugie pytanie:
Czy to przypadkiem nie harcerstwo miało być bliżej życia?
Bo przecież alkohol(nie mówię o spożywaniu) jest najczęściej widzianym artykułem w Polskich sklepach. O czymś to przecież świadczy.


I nie namawiam nikogo do picia, chcę tylko powiedzieć, że są w Polsce są tradycje z którymi możemy walczyć ale jak pojawi się przynajmniej część z wymienionych przeze mnie "świąt" to walkę trzeba będzie zaczynać od nowa.


Jest też bardzo ważny termin: Hipokryzja

otóż wyobraźcie sobie znam drużynową, która się przyznaje do picia przy swoich wędrownikach z drużyny, ale co najgorsze wędrowników tych, za picie zawiesza.

Gdzie tu jest logika?

Tak że druhny i druhowie, zamiast rozmawiać między sobą, proponuje dawać przykład w swoich środowiskach. Wszystkich harcerzy nie zmienimy ale jeżeli uda się zmienić chociaż część to już będzie sukces.
przepraszam ale powiem szczerze ze ta wypowiedz mnie totalnie zszokowała... brak słów :/
A ZHP nie jest ruchem abstynenckim, jest ruchem który dazy do czystości sumienia :)
Drużynowa GZ "Kraina Sindbada Żeglarza"
Szczep im. BATALIONU AL "Czwartacy"
Hufiec ZHP "Łodź Górna"
Chorągiew Łódzka

michalglo
Użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 18 kwie 2007, 18:29
Lokalizacja: 226 KDW "Abisal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalglo » 20 cze 2007, 16:29

Powiem Tak: Zakazany Owoc najlepiej smakuje...
Niema lepszego od gniazda MAZOWIECKIEGO
Ja chcę na Zlot! Mój numer gg5751536 zagadaj
Zastępowy Michał Matuśkiewicz

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 20 cze 2007, 21:13

Mysiek pisze:Może się wtrące w nieodpowiednim momencie, ale zastanawia mnie jedno. Polska jest wychowana na tradycji picia wódki.


dlatego m.in. wódka jest obecna na każdej imprezie:
- weselu
- urodzinach
- imieninach
- I komunii
- Chrzcinach
- przy narodzeniu dziecka
itd.


Czy to że prawo harcerskie "Zakazuje" picia alkoholu ma spowodować że taki wędrownik, instruktor, senior ma zrezygnować z tradycji którą budowali jego przodkowie przez kilka wieków?


I drugie pytanie:
Czy to przypadkiem nie harcerstwo miało być bliżej życia?
Bo przecież alkohol(nie mówię o spożywaniu) jest najczęściej widzianym artykułem w Polskich sklepach. O czymś to przecież świadczy.


I nie namawiam nikogo do picia, chcę tylko powiedzieć, że są w Polsce są tradycje z którymi możemy walczyć ale jak pojawi się przynajmniej część z wymienionych przeze mnie "świąt" to walkę trzeba będzie zaczynać od nowa.


Jest też bardzo ważny termin: Hipokryzja

otóż wyobraźcie sobie znam drużynową, która się przyznaje do picia przy swoich wędrownikach z drużyny, ale co najgorsze wędrowników tych, za picie zawiesza.

Gdzie tu jest logika?

Tak że druhny i druhowie, zamiast rozmawiać między sobą, proponuje dawać przykład w swoich środowiskach. Wszystkich harcerzy nie zmienimy ale jeżeli uda się zmienić chociaż część to już będzie sukces.
A jesli zabijanie drugiego czlowieka byloby tradycj wyksztalcona przez wieki to tez powinnismy tak czynic czy przestac to robic i zyc zgodnie z wlasnym sumieniem...

A co do tej druzynowej ... powiem tak wymagajmy tego samego od sienie czego wymagamy od innych...
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 27 cze 2007, 05:45

No cóż... poniżej krytyki... :/
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”