Krzyż Harcerski - mój ci on już jest!

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 24 lip 2006, 20:33

Przeglądając to forum,łatwo można natrafić na tematy mówiące o Przyrzeczeniu i Harcerskim Krzyżu. Suną tutaj,jak jakieś tsunami... Dla jednych Przyrzeczenie po 6 miesiącach i przypięty Krzyż do piersi to zbyt krótki czas,bo na to trzeba zasłużyć sobie latami służby. Inni zaś,inne zdanie na temat tego oczekiwana mają. Dla jednych obóz jest niezbyt dobrym miejscem na złożenie Przyrzeczenia,drudzy zaś twierdzą,iż pod pomnikiem chociażby - to nie jest to! W którymś z wątków zadałem pytanie i pozwolę sobie je tutaj powtórzyć:

"Przyjmijmy,Krzyż znalazł się na Twojej piersi. Długo na niego czekałeś/aś/,ale jak długo będziesz go nosić? Wszak to nie jest koniec biegu,to jest dopiero początek...".

Tak więc: Krzyż Harcerski - mój ci on już jest! Jak długo?

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

ada102
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 11 cze 2005, 20:09
Lokalizacja: 102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ada102 » 26 lip 2006, 18:36

Przyrzeczenie harcerskie jest dla nas wszystkich bardzo ważne... Ale nie może ono być ostatecznym celem harcerskiej wędrówki, a jedynie ważnym jej momentem... Znam osobiście drużynowych, którzy dopuszczają swoich harcerzy do Przyrzeczenia Harcerskiego dopiero po kilku latach działalności w drużynie.. Czasami mogą się pochwalić tym, że często taka osoba kilka miesięcy później otwiera próbę na HO, czy nawet instruktorską, że to jest dla niej motorem do działania. Jednak pamiętać należy również o tych, którzy zniechęcają się czekając na tą ważną chwilę, mogą robić wiele, chcieć zdobywać stopnie, odznaki, nie mogąc tego osiagnąć... Czasem odchodzą do innej drużyny, a czasem całkowicie odchodzą z ZHP... Czy to ma sens? Traci się w tym momencie potencjalnego dobrze wróżącego harcerza, który stwierdził, że skoro w harcerstwie mu nie wyszło, to zajmie się inną formą wolontariatu... A potem narzekamy na brak instruktorów...
Błądzić jest rzeczą ludzką, ale z błędów trzeba umieć wyciągać konstruktywne wnioski, aby ich później nie popełnić po raz drugi...
pwd. Adrianna Smurzyńska HO
102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec Kielce-Południe

Cobra-Mce
Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 31 maja 2006, 21:13
Lokalizacja: 4 ŚDH Agricola
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Cobra-Mce » 26 lip 2006, 19:02

Krzyż Harcerski jest dla nas na całe życie... co do przykładu dh.Ady to ja osobiście zamknąłem próbę na harcerza 3 miesiące po jej otwarciu (miałem całą zrobioną wczesniej, ale to jest to minimum jakie musiało być), następnie 4 miesiące czekałem na Przyrzeczenie, a miesiąc po Przyrzeczeniu otworzyłem próbę na HO, a w planach mam otwarcie we wrześniu przewodnika, żeby nie było to moja pierwsza zbiórka harcerska była w październiku 2004 roku, a teraz idę na studia.
Wg mnie nie ma określonego terminu po ilu się powinno składać Przyrzeczenie, bo każdy przypadek jest indywidualny, i znam ludzi którzy "bawią się" (bo to jest zabawa) w harcerstwo od kilku lat a każdą próbę na harcerza zamykają negatywnie...
pwd. Michał 'Cobra' Styczeń HO
Członek Referatu Wędrowniczego Chorągwi Śląskiej
Administrator strony internetowej Hufca ZHP Mysłowice
Drużynowy Próbnej Mysłowickiej Drużyny Wędrowniczej "Cień"

ada102
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 11 cze 2005, 20:09
Lokalizacja: 102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ada102 » 26 lip 2006, 19:08

Nie mówię o tych, którzy jedynie "bawią się w harcerstwo", ale o tych, co "są w harcerstwie" tzn. uczęszczaja regularnie na zbiórki, pojawiają się na większości imprez razem z drużyną i współtworzą jej pracę... W takim przypadku 2-3 lata do PH to o wiele za dużo... A takie osoby się zdarzają...
pwd. Adrianna Smurzyńska HO
102 Kielecka Drużyna Harcerek
Hufiec Kielce-Południe

matei
Starszy użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 26 paź 2005, 20:23
Lokalizacja: 62 KDHS "Brzoza"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: matei » 26 lip 2006, 20:06

Ja myślę, że schodzicie z tematu. Pytanie: "na jak długo?". hmm dużo można pisać. Znam ludzi którzy kończąc stopień instruktorski kończą "karierę harcerską" (pewno nie pamiętając bodajże przedostatniego zdania zobowiązania- "wychowam następcę":),a inni przewijają się przez drużyny nie pozostawiając nawet cienia swojej działalności. Niestety fakt faktem, ale strasznie dużo jest ludzi nieodpowiedzialnych. Niemniej jednak uważam, że dużo jest też tych prawdziwych harcerzy. Krzyż zdobywałem według tzw. "starych zasad", kiedy nie było jeszczce coś takiego jak PH. Ale na pewno będę go nosił długo- jak tylko dam radę:), a miniaturka będzie mi towarzyszyć w tych ciężkich, jak i zarówno przyjemnych chwilach meg żywota:]

Chciałbym jeszczce wspomnieć jedną rzecz. Zauważyłem, że za bardzo zaczynamy skupiać się na regulaminach i wytycznych. Zaczynamy tracić tą ideę. A jest ona najważniejsza;)
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana- Szolc Rogozińskiego

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 26 lip 2006, 22:23

Regulaminy i wytyczne są nam jednak potrzebne Mateusz. Wiesz dobrze, że nie jestem jakimś wielkim słuzbistą i ze służbistami miałem swego czasu poważne problemy, ale musimy jednak o tych wytycznych pamiętać. zytni słuzbizm spowoduje zniechęceinie młodego harcerz do noszenia Krzyża, a odejście w drugą stronę z kolei zaowocuje odejściem od tego harcerskiego stylu i mimo, że ktoś będzie nosił ten Krzyż, to ideały, które on w sobie zawiera nie będa miały dla niego znaczenia. Powinnismy się zatem skupić nad jakością naszego harcerskiego życia. Nad tym jak spełniamy wytyczne ( ;) )Prawa i Przyrzeczenia Harcerskiego, czy też ww. Zobowiązania Instruktorskiego.
Wracając do regulaminów... Ja się dałem przekonać do pomysłu z Próbą Harcerza. Dzięki niej młody człowiek zapoznaje sie (mam nadzieję, że z pomocą zastępowego) do podstawowych zasad i po tym okresie jest w stanie (powinien być w stanie) stwierdzić, że ta droga mu odpowiada. A że dzieci i młodzież oczekują szybkiej nagrody i uznania, to nie wiem czy taka forma nie jest lepsza jako motywacja. Stopnie harcerskie powinny być już dalszymi stopniami wtajemniczenia po prstu (zresztą nimi są). Może ktoś powiedzieć, że to obniżanie poziomu, ale chy jednak nie. Przecież próba MOŻE być rozszerzona o dodatkowe zadania. Np. przychodzi do drużyny zupełnie zielony 15-latek. Myślę, że możnaby mu poszerzyć próbę o jakieś zadania z podstawowych technik harcerskich. JEst on starszy i myślę, że rzeczy na poziomie wywiadowcy przyswoi w te 3-6 miesięcy. Po tym okresie dostaje Krzyż i zaczyna dalszą zabawę już rozpoczynając odkrywcę, czy ćwika. Oczywiście można powiedzieć, że mógłby od razu robić tego odkrywcę, czy ćwika, ale czy takiemu młodemu człowiekowi nie lepiej pokazać w miarę szybko uznanie jego wysiłku? Taka droga wcale nie musi być łatwa i usłana różami. Jes to IMHO minimalna zmian, która nic nie spowalnia, ani psuje. Może czasami ten Krzyż będzie wręczony za wcześnie, ale czymś trzea motywować, bo coraz trudniej zmoywować naszywką sprawności (choć wciąż uważam, to za kapitalny sposób motywowania :) ).
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

matei
Starszy użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 26 paź 2005, 20:23
Lokalizacja: 62 KDHS "Brzoza"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: matei » 27 lip 2006, 21:38

Mnie tam można raz dwa zmotywować plakietką. hyhy:] bądź odznaką, sam wiesz...;) Z jednej strony masz rację, ale z drugiej, ja nie należę (Ty na pewno też) do pokolenia, któremu trza wszystko ułatwiać, bo nic się nie chce robić. Po prostu nie mogę tego zrozumieć... . Dlatego jestem za starymi metodami. A co się okaże po tym? Prosta sprawa, że niestety (albo i stety) ZHP staje się organizacją elitarną:] Ja tylko modlę się o to, aby ta "elita" była możliwie jak największa;]
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana- Szolc Rogozińskiego

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 28 lip 2006, 11:13

Dobrze wiesz, żę szlag mnie trafia jak widzę teksty o elitarności ZHP. Gdzie przy elitarności wstawisz wychowanie młodzierzy? Rozumiem, że my w pewnym sensie możemy tworzyć ta elitę ucząć naszych zasad, ale twierdzenie jakobyśmy byli jakąś elita jest okropne i nie wpisuje sie moim zdaniem nijak w wychowywanie jak największej ilości młodzierzy.
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

słoneczko
Użytkownik
Posty: 76
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:26
Lokalizacja: 102 KDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: słoneczko » 28 lip 2006, 16:30

Jak długo...? Ano mówi się, że na całe życie. Sama mam nadzieję działać w ZHP jeszcze dłuuugo, ale znam wiele osób, którym harcerstwo się znudziło... I zostawiali swoich ludzi, dla których niejednokrotnie byli drogowskazem w harcerskim życiu i dużą podporą. To smutne, ale jednak NIE aż TAK DŁUGO, jakbym chciała, żebyśmy byli razem, i żeby to się kręciło...
HO Weronika Goszcz
102 Kielecka Drużyna Harcerek

"Wybuduj sobie z marzeń drabinę sięgającą aż do gwiazd
i zdobywaj kolejno każdy jej szczebel..."

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 02 sie 2006, 20:19

Ja swój Krzyż dostałem po 3 latach od wstąpienia do ZHP

Dążąc do tego Krzyża , miałem go ciągle przed oczami . Był dla mnie celem samym w sobie . Zdobycie Go potwierdziło tylko to , czego nauczyłem się w trakcie próby . Przede wszystkim potwierdziło sensowność kroczenia wg. wskazówek Prawa Harcerskiego , własnie w dążeniu do tego Świetlanego Krzyża .

Zdobycie go dopiero po trzech latach uczyniło moją jeszcze większą gorliwość i zapał w zdobywaniu stopni harcerskich , niedługo także pierwszego stopnia instruktorskiego

A harcerska droga ? Będę kroczył nią jeszcze długo , rzekłbym że nawet bardzo długo . Gdzie będzie jej kres , nie wiem :) . Napewno nie skończy się jak będę się podpisywać hm. Dominik Fabisiak HR :D
Ostatnio zmieniony 02 sie 2006, 20:19 przez dono, łącznie zmieniany 1 raz.
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 02 sie 2006, 22:11

hmm po trzech latach w ZHP to już odkrywca albo i ćwik....
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 03 sie 2006, 00:08

Mam właśnie Odkrywcę , zdobywałem ten stopień o poszerzone zadania z poprzednich
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

j m b
Starszy użytkownik
Posty: 168
Rejestracja: 09 lut 2006, 23:17
Lokalizacja: Kalisz
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: j m b » 03 sie 2006, 09:17

A ja znam Dominika i powiem, że te trzy lata to moim zdaniem w jego przypadku zdecydowanie za długo:/.
Jakub Marcin Bartolik
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
HKS "Sami z siebie..."

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 03 sie 2006, 21:34

Ale moje pytanie innym jest,niż większość odpowiedzi tutaj na nie. Nie pytałem o to,ile czekałeś na ten swój Krzyż,bo wiem...,większość bardzo długo,mocno o niego się starając. Moje pytanie to: już go masz! I co teraz? Jak długo z nim?

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 03 sie 2006, 23:46

Co teraz ? On zobowiązuje mnie do kroczenia pewną obraną drogą i nie zboczenia z niej . Tą drogą będę kroczył podejrzewam baaardzo długo , wydaje mi się że do konca swoich dni , bo harcerstwo stało się częścią mojego życia . Integralną
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”