Harcerskie Prawo- nadal aktualne...?

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
pleban
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 31 mar 2005, 01:45
Lokalizacja: 1 HDMW "Gryf"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: pleban » 18 mar 2007, 00:52

peshoo pisze:Pytanie: co rozumiemy przez kupę mięsa?
Cytat z listów od czytelników, Wysokie Obcasy, Gazeta Wyborcza:

(.........)
Litości! :D Przecież to zagubione dziecko ma 15 lat, większość z nich w tym wieku tak mówi... A z doświadczenia wiem, że i za 5 lat może nie zmienić zdania. Potrzebna jej raczej pomoc, zachęta (do harcerstwa, do innej grupy młodzieżowej?), a nie układanie na odpowiednich półkach społecznych.
pwd Pleban HO
1 SHSMW "Gryf", Montreal
www.rancid.ca/gryf

WolnaWoda
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 31 paź 2006, 23:48
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: WolnaWoda » 18 mar 2007, 10:38

pleban pisze:Litości! :D Przecież to zagubione dziecko ma 15 lat, większość z nich w tym wieku tak mówi...
To chyba zaliczam się do tej mniejszości :D U mnie w gimnazjum, które obecnie kończę, takie laski mają raczej 14 lat. Pierwszaki są grzeczne, miłe itp. Ale te drugoklasistki... żenada. Szkoła przypomina przez to rewie mody. Kto ma lepsza fryzure, ubranie, makijaż. Wyzwaniem jest zachęcanie takich osób do harcerstwa. Bo i jak? Jeśli ich głównym sposobem spędzania czasu wolnego to latanie po centrach handlowych, to chyba trudno zainteresowac ich samarytanką, telefonem polowym. Myślałam kiedyś o tym, jakbym nabór przeprowadziła. Może wypaliłby pomysł na jakiś biwak. Jakieś zaproszenia na niego. Jakieś "miasteczko" na boisku. Ale serio, w gimnazjum bardzo trudno zachęcić. Człowiek musi CHCIEC. Jeśli nie interesuje go spanie w namiotach, ognisko, las, biwaki itp to nie ma sensu go zmuszać.
Nawet, jeśli już przyjdą na zbiórkę (a byłyby to nieliczne osoby), to nie wiadomo, czy przyjdą na drugą. Wiadomo, że trzeba jakoś zachęcić. Tylko cala magia tkwi w sposobie.

Jednak mimo wszystko nie możemy twierdzić, że takie dziewczyny to jakiś "gorszy gatunek". Nam to odpowiada, a im to. Pięknem świata jest właśnie to, że jest tak różnorodny ;)
Gdyby wszyscy byli tacy sami, tacy wyidealizowani, tacy świetni... to jaki sens mialoby harcerstwo? szkoły? Żaden. Zamienilibyśmy się w zwykłą szarą masę. Armię machin. A tak przynajmniej każdy jest inny :)

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 18 mar 2007, 10:57

Czy my mamy do zaoferowania "latajacym po galeriach handlowych" tylko las, biwak, ognisko i "miasteczko obozowe" na szkolnym boisku ?
A może trzeba "wejść w buty" tych "lasek z II klasy " .
Zbiórka z zaprzyjaźnioną kosmetyczką o rodzajach farb do włosów - " jak nie spalic sobie skalpu na wieki". Zalety i wady produktów różnych firm kosmetycznych, każdy dział markeingowy pomoże z dziką radością /potencjalny "target"/. Bieg po ciucholandach w pogoni za okazjami.
Konkurs na najlepszą przecenę, - czas w galerii 30 minut.
Rewia ekstrawaganckiego makijażu........
Racjonalna lista zakupów"co tanie to drogie" . Pokaz drobiazgów z cyklu "biżu" - najlepiej w porozumieniu z jakąś galerią artystyczną. Sztuka malowania tkanin, Gimnazjalna rewia mody.......kurka , to przecież ma być starszoharcerstwo.
Wszystko to przy zastosowaniu form harcerskich i pracy zespołowej. Do tego kominki
sumujące , już po harcersku. Finał - kupi , nie kupi, jak zaciekawi i wezmą udział, to wiele zostanie i będzie chciało więcej i różnorodnie, wesoło i RAZEM, czyli.....po harcersku.
A potem odkryją sens biwaków i....rozgwieżdżonego nieba po nocnym ognisku.
Ostatnio zmieniony 18 mar 2007, 11:02 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Wilczyca12
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 08 sty 2007, 15:12
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wilczyca12 » 18 mar 2007, 12:14

No wlasnie, otoz to ;) prcauje z pionem starszoharcerskim. Zastepy same decyduja co chca robic, co ich interesuje. Kadra czuwa tylko by to wszytsko mialo swoj sens. Chca isc na lyzwy (bo przeciez teraz to modne powiedzmy) albo do kina na najnowszy film - niech ida. Chcą zrobic zbiorke "kosmetyczna" - robia, ile przy tym zabawy (szczegolnie jak spotykaja sie dwa zastepy zenskie - wiem bo sama bralam w takiej kiedys udzial :P). A pomiedzy gdzies - poznaja urok biwakow, lasu, obozu... I zmieniaja się. Zaczynaja rozmawiac o wartosciach, o idealach. W tym wieku szuka sie ciekawej i atrakcyjnej grupy z duza iloscia smiechu, zabawy, z molziowscia poznawania nowych ludzi i poszukiwania... (tylko teraz grunt to byc wlasnie ciekawa grupa mlodych ludzi!) Szuka się swojego miejsca, i tylko dac im odpowiedni wplyw na decyzje (w koncu harcerze starsi chca juz o sobie decydowac), nie kazac do siebie mowic "druhu", ale po imieniu, zeby czuli ze nie sa dziecmi, ale ze wszyscy jestesmy Druzyną.

Moze ja jestem jakas dziwna, ale z tym pionem od zawsze chcialam pracowac.
Ale jaka satysfakcja...

Zakeh
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 18 mar 2007, 15:20
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zakeh » 18 mar 2007, 15:58

Wilczyca12 pisze:P.S. Ogladałam film z tej strony... i chciałabym powiedziec jedno. Harcerstwo powinno odwoływać się do tradycji, ja to rozumiem. Ale troche mnie ten filmik przeraził... Przynajmniej kilka scen np. "Harcerz jest oszcezdny i ofirany" = "jeden pocisk, jeden niemiec".
A czy moglbym wiedziec, jakie jeszcze sceny "troche druhne przerazaja" ?
Wilczyca12 pisze:Ofiara zycia budzi mój podziw, wierz mi - kto, jak kto, ale ja o historii harcerstwa troche wiem, bo był taki czas, że bardzo w tym "siedzialam". Można z tych przykladow czerpac naparwde duzo.

Ale.... dzis jest rok 2007, a nie 1939! Dzis mamy Polske budowac, budowac pokój, wzajemną tolerancję i przyjaźń. Budowac świat mimo różnić kulturowych, mimo różnych przekonan. Baden Powell powiedział "Rozszerzajcie pokój i przyjaźń na cały świat". Ja wiem, ze tradycja jest wazna, ale jestesmy w XXI wieku i naszym zadaniem nie jest uczyć, jak to dobrze oddac zycie za Ojczyzne, ale uczyc jak zyc, by nikt nigdy już nie musiał tego czynic. Zeby odwoałac sie do jakiego przykładu - Mirowski napisał: "Dzis nie musimy umierać. Musimy sie stale uczyć pieknie zyć..."
Tak jest !! Pokoj za ZA WSZELKA CENE !! Niech depcza nasza dume, honor, tradycje. Niech grabia caly dorobek naszej kultury... Idac tym tropem myslenia, zaden mlody Polak nie musialby oddac po 1939 roku swojego zycia za ojczyzne. Wystarczylo tylko poddac sie woli III Rzeszy i pozwolic jej wojskom na swobodny przemarsz przez terytorium naszej ojczyzny. Wszystko oczywiscie w imie szerzenia pokoju na swiecie !!

g00rek pisze:Nie wiem czy ty nim jesteś. Przynajmniej moim okiem. Bije z twoiej wypowiedzi straszliwa homofobia. Czy harcerstwo jest dla ciebie sposobem ucieczki od rzeczywistości? Boisz się jej? To chyba źle trafiłeś.
Osobiscie mam zdanie zblizone do Adama Pawlaka. I nie uwazam, bym mial jakiekolwiek problemy natury emocjonalno-psychicznej. Nie wydaje mi sie, abym probowal przez harcerstwo uciekac od rzeczywistosci. Choc musze przyznac, ze czasami faktycznie sie jej boje. Wczoraj na przyklad mialem przyjemnosc wracac ze srodmiescia nocym autobusem. I ta "otaczajaca nas rzeczywistosc" naprawde nie wygladala zbyt przyjaznie.

Nawiazujac do tematu:

Wydaje mi sie, ze skoro wstepowalismy doorganizacji, majacej juz jakies tradycje, to nalezy je jak najdluzej kultywowac. Jezeli ktos uwaza, ze obecne prawo jest nieaktualne, to nie widze przeszkod, by wystapil z tej "zacofanej organizacji" i zalozyl swoja, bedaca bardziej na czasie. Nie potrafie jednak zrozumiec, dlaczego wladze Zwiazku Harcerstwa Polskiego staraja sie za wszelka cene "dogodzic" harcerzom, wbrew ich woli. Nowe mundury- bo trzeba isc z duchem czasu. Nowy system stopni i sprawnosci - poniewaz harcerze zbyt latwo docieraja do momentu, gdy nie moga sie juz rozwijac. Nowe prwo harcerskie - gdyz niektore zawarte w starym PH saniezrozumiale dla zwyklych harcerzy. Oczywiste jest, ze prosciej jest napisac lopatologicznie, niz wymagac od instruktorow rozumienia PH i przekazywania swojej wiedzy swoim podopiecznym.
Ostatnio zmieniony 18 mar 2007, 16:09 przez Zakeh, łącznie zmieniany 1 raz.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 18 mar 2007, 21:10

Zakeh, Ci o których piszesz i tak łatwo się na Nich powołujesz, członkowie Szarych Szeregów stworzyli PROGRAM - DZIŚ, JUTRO, POJUTRZE !!!!
I nasze DZIŚ, to Ich POJUTRZE !!!!
Oni po to walczyli i "oddali swe życie młode, trzy łokcie ziemi i Krzyż drewniany... " !!!!
a nie po to by 60 lat później tego nie rozumieć.
PS
Czy każdy nowicjusz ostatnio nie potrafi jawnie dyskutować pleno titulo ?!

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 mar 2007, 21:37

Ja sądzę że Prawo Harcerskie jest dziś wciąż bardzo aktualne. Problem w tym że wciąż zbyt wielu ludzi, uważających się za harcerzy czy nawet instruktorów nie rozumie Go nawet w podstawowym znaczeniu. Dowodów mamy wokół pełno. A to nazywanie ludzi kupa mięsa, a to groteska typu: harcerz jest oszczędny... czyli jeden niemiec, jeden pocisk...
Taaa, w ten sposób udowadnia sie że nie rozumie się prawa nic a nic, a nie że jest nadal aktualne :/
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

szy_mcio
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 02 maja 2003, 15:53
Lokalizacja: "Leśni" & "Strażnicy Watry"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: szy_mcio » 18 mar 2007, 21:49

A ja sądzę że zmiana Prawa Harcerskiego spowoduje jeszcze większe rozbicie naszego związku niż w tej chwili. Już i tak topniejemy z roku na rok a co dalej ??
Pozatym popatrzmy na to z pryzmatu rodziców :
Moje dziecko jest Harcerzem czyli mam pewność że nie ma styczności z człowiekiem ktory Pije i pali ( przynajmniej tak to powinno wyglądać ) , wiem że gdy idzie na biwak czy zbiórkę uczy się bycia "czystym"
A tu nagle po zjeździe dowiaduję się że ... "Harcerz nie oddaje się nałogom" ...
Sorki ale dla większości drużyn wiejskich to koniec ..
phm. Szymon Piątek (szy_mcio)
Komendant Szczepu "Strażnicy Watry" - Świątniki Górne
Zespół Internetowy Chorągwi Krakowskiej
----------------------------
"... Z Praw harcerskich robimy dekalog, a to jest tylko Kodeks, którego przestrzeganie daje nam prawo do nazwy HARCERZA..."

lessa15
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 24 paź 2006, 22:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lessa15 » 18 mar 2007, 22:37

Wydaje mi się, że o ile samo Prawo - a przede wszystkim wartości w nim zawarte SĄ aktualne, to jeśli już zaczynamy zastanawiać się nad zmianami, to warto niektóre przemyśleć.
Mówiąc o dostosywaniu wartości do czasów obecnych, nie miałam na myśli dopuszczenia do omijania tego, co niewygodne. Nie chodzi mi o to, żeby - dostosowując się do rzeczywistości, zlikwidować zapis o abstynencji, ale zauważyć, że społeczeństwo potrzebuje ludzi aktywnych, o postawie obywatelskiej, że problemy ochrony środowiska są istotne. Wydaje mi się, że poszerzenie obecnych już w prawie wartości i uwypuklenie pewnych aspektów jest korzystne. W Prawie lub komentarzu.
W sprawie 10 punktu, przyznam, że mam wątpliwości. Nienawidzę hipokryzji. Jestem za tym, by podjąc decyzję. Albo - powiedzmy - dać furtkę w stylu komentarza, że po 18 roku życia zgodnie ze swoim sumieniem decyduje sie na dyskretna kulture picia czy abstynencje lub pozostac przy calkowitej absynencji, robic to naprawde konsekwentnie. Ale z konsekwencją równą konsekwencji przy innych prawach. By nie czynić z jednego punktu kryterium harcerskości. Poziom harcerza w harcerzu wprost proporcjonalny do stopnia przestrzegania 10 prawa? Proszę, bez hipokryzji!
Uważam, że karność źle się kojarzy, tak ogólnie. I naprawdę jest coraz mniej zrozumiałe dla młodych (to przykre, ale taka jest prawda). Wiem, wytłumaczyć. Może mam złe doświadczenia (choćby z ludźmi z wykształceniem średnim, na studiach, którzy wybuchają śmiecham, gdy słyszą słowo "cnota"). Ale aktualność przesłania byłaby większa po odświeżeniu słów. Język i rzeczywistość pozajęzykowa są ze sobą powiązane! Może dorzucić tutaj gdzieś wartości obywatelskie? To jest w wychowaniu harcerskim, ale gdzie jest w Prawie?
Mówiąc o ijęzyku "górnym chmurnym" ;) chciałam uczulic, by nie odbiegac od poziomu przeciętnego. No niestety. Przynajmniej w wyrażeniach. I tak mówimy językiem nieco zbliżonym do biblijnego w Prawie, więc już nie kombinujmy tutaj :). To dodaje powagi, prawda,ale też zaciera semantykę. (nie jestem tu za zmianami!)
Poziom harcerstwa jest niższy, to prawda. Ale powiedzmy sobie szczerze - nie zmienimy tego łatwo, bo całe społeczeństwo jest trochę inne (np wykształcenie w szkole średniej, gimnazja). Wymagajmy, zwłaszcza od siebie, ale zaakceptujmy środowisko działania, nasz świat.
Pozwolę sobie na lekką złośliwość...Czy postępować po rycersku to znaczy postępować tak, jak postępowali rycerze? ekhm... Czasem dzieci pytają :)
Jeszcze jedno w sprawie może nie aktualności Prawa, ale jego rozumienia. Dla mnie wyrażenie "harcerz jest" nie jest jasne i oczywiste. Czy to znaczy, że jeśli taki nie jest, to nie jest harcerzem? Więc ilu mamy harcerzy? Wiem, ze kategoryczne stwierdzenie nadaje mocy i motywuje, ale nasze otoczenia patrzy na nas i widzi, że nie jesteśmy tacy, jacy przeciez jestesmy wg Prawa. (cóż z ciebie za harcerz, skoro jestes niegrzeczny, wyrzucą cię z harcerstwa, bo depczesz trawę). Może dąży, stara się, powinien, ma być, jest oczekiwane, że..?
Wydaje mi się, że bardzo niezdrowe, tak ogólnie, jest przekonanie, że jest się lepszym od innych, przekonanie o wyższości. Nasza grupa jest najlepsiejsza, a wszyscy, którzy nie są z nami są źli, gorsi. Prowadzi to do zamknięcia, do lekceważenia i nieszanowania innych, obniżania ich wartości. Grupa staje się hermetyczna, wyobcowana, nie szanuje innych za to, że są inni, za odrębność. Kto nie jest z nami jest przeciwko nam/jest naszym przeciwnikiem. Boję się tego. Nie podążajmy w tym kierunku...
Co do Prawa i jego rozumienia - osobiście jestem za umiarkowanymi zmianami, przy zachowaniu ogólnych wartości, ew. lekkiej modyfikacji (rozszerzeniu, przeniesieniu akcentów). I za rozważeniem przeredagowania językowego, by uaktualnić przekaz. Nie odchodzmy od tradycji, ale nie zamykajmy się w niej.
To z Niemcem kiedyś naprawdę było oszczędnością. Dziś jest straszne... To dowód na to, że te same wyrażenia nie znaczą tego, co w 39.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 18 mar 2007, 22:46

szy_mcio, trzymajmy się Prawa, ale tej prawdziwej redakcji z 1932 r. bez chybionego punktu 1. Ale też może i dodajmy, poszerzmy Wartości i Ideały Prawa .
Przykładowo w 10 pkt :
Czy siedzenie w necie godzinami, gry i gadułkowanie, czy jałowy clubbing, próbowanie narkotyków to nie są przypadkiem groźne, nowe uzależnienia ?
Czy nie trzeba przypadkiem jasno powiedzieć : "...nie pali tytoniu nie używa alkoholu, nie próbuje narkotyków, nie ulega uzależnieniom ? " Albo ..."harcerz STAWIA SOBIE ZA CEL nie sięgać po alkohol i narkotyki, nie używać tytoniu i nie ulegać uzależnieniom".
Bo ja uważam, ze to taką zmianę trzeba wprowadzić, albo wogóle zrezygnować z II części
10 pkt. Wszelkie pośrednie próby zmiany nic nie dadzą, a z pewnością skompromitują ZHP z kretesem.
Ostatnio zmieniony 18 mar 2007, 22:55 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

szy_mcio
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 02 maja 2003, 15:53
Lokalizacja: "Leśni" & "Strażnicy Watry"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: szy_mcio » 18 mar 2007, 23:16

Masz rację w zupełności. Od 1932 roku pojawiły się inne zagrożenia i uzależnienia...
Zmiana , tak zgadzam się , ale nie ułatwianie sobie tej Harcerskiej drogi , bo nie to mamy na celu ...
Bardzo podoba mi się stwierdzenie "Stawia sobie za Cel" , tylko Wiesz każdy może potraktować to także na swój sposób ...
A pozatym trzeba zastanowić się jak to wszystko ująć trafnie by ludzie którzy obserwują nas z zewnątrz nie traktowali nas jak kolejne "stowarzyszenie" pod wezwaniem. By nadal Harcerz to był ktoś ...
phm. Szymon Piątek (szy_mcio)
Komendant Szczepu "Strażnicy Watry" - Świątniki Górne
Zespół Internetowy Chorągwi Krakowskiej
----------------------------
"... Z Praw harcerskich robimy dekalog, a to jest tylko Kodeks, którego przestrzeganie daje nam prawo do nazwy HARCERZA..."

lessa15
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 24 paź 2006, 22:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lessa15 » 18 mar 2007, 23:21

Stawia sobie za cel... Ja jestem za. Przy szerokim rozumieniu uzależnień/nałogów.

Zakeh
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 18 mar 2007, 15:20
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Zakeh » 18 mar 2007, 23:47

sikor pisze:Dowodów mamy wokół pełno. A to nazywanie ludzi kupa mięsa, a to groteska typu: harcerz jest oszczędny... czyli jeden niemiec, jeden pocisk...
Taaa, w ten sposób udowadnia sie że nie rozumie się prawa nic a nic, a nie że jest nadal aktualne :/
Gdyby Druh obejrzal caly film, zapewne zorientowalby sie, ze ta scena jest tylko fragment groteski (nastepna przedstawia harcerzy prowadzacych jencow niemieckich - "Harcerz postepuje po rycerku). Jak widomo, groteska opiera sie miedzy innymi na zestawianiu ze soba w jednej kompozycji roznych sprzecznosci. Faktem jest natomiast, ze nie przewidzialem tego, iz ktokolwiek moze zrozumiec ta scene doslownie. Jesli ktokolwiek poczul sie urazony - przepraszam.
StaryWilk pisze:Zakeh, Ci o których piszesz i tak łatwo się na Nich powołujesz, członkowie Szarych Szeregów stworzyli PROGRAM - DZIŚ, JUTRO, POJUTRZE !!!!
I nasze DZIŚ, to Ich POJUTRZE !!!!
Oni po to walczyli i "oddali swe życie młode, trzy łokcie ziemi i Krzyż drewniany... " !!!!
a nie po to by 60 lat później tego nie rozumieć.
1. NIGDY nie powolywalem sie na żadnego z członków Szarych Szeregow
2. Pomiedzy Ich Jutrem (ktore jak sie okazalo nie mialo szans powodzenia) ,a naszym "Dzis" bylo ponad 40 lat komunizmu
3. Mowienie, ze " 60 lat pozniej sie tego nie rozumie", co jest zapewne aluzja do mojej poprzedniej wypowiedzi jest chyba dosc relatywne.
StaryWilk pisze:Przykładowo w 10 pkt :
Czy siedzenie w necie godzinami, gry i gadułkowanie, czy jałowy clubbing, próbowanie narkotyków to nie są przypadkiem groźne, nowe uzależnienia ?
Czy nie trzeba przypadkiem jasno powiedzieć : "...nie pali tytoniu nie używa alkoholu, nie próbuje narkotyków, nie ulega uzależnieniom ? " Albo ..."harcerz STAWIA SOBIE ZA CEL nie sięgać po alkohol i narkotyki, nie używać tytoniu i nie ulegać uzależnieniom".
Bo ja uważam, ze to taką zmianę trzeba wprowadzić, albo wogóle zrezygnować z II części
10 pkt. Wszelkie pośrednie próby zmiany nic nie dadzą, a z pewnością skompromitują ZHP z kretesem.
Wystarczy przeczytac obowiazujacy komentarz do PH.

"10. Harcerz jest czysty w myśli, mowie i uczynkach, najpierw myśli, potem mówi, dba o czystość i piękno języka. Sprawy płci traktuje poważnie i odpowiedzialnie. Harcerz dba o zdrowie, nie pali tytoniu i nie pije napojów alkoholowych, nie ulega żadnym nałogom, nie próbuje używania narkotyków, pomaga innym w zwalczaniu nałogów. Abstynencję traktuje jako ważny element troski o zdrowie, o hart ducha, o opanowanie słabości własnego charakteru."

Po co zmieniac zapis, skoro komentarz dh. Stefana Mirowskiego przekazuje wlasnie to, o czym Druh mowil ?
Ostatnio zmieniony 19 mar 2007, 00:16 przez Zakeh, łącznie zmieniany 1 raz.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 19 mar 2007, 06:51

Zakeh pisze:Gdyby Druh obejrzal caly film, zapewne zorientowalby sie, ze ta scena jest tylko fragment groteski (nastepna przedstawia harcerzy prowadzacych jencow niemieckich - "Harcerz postepuje po rycerku). Jak widomo, groteska opiera sie miedzy innymi na zestawianiu ze soba w jednej kompozycji roznych sprzecznosci. Faktem jest natomiast, ze nie przewidzialem tego, iz ktokolwiek moze zrozumiec ta scene doslownie. Jesli ktokolwiek poczul sie urazony - przepraszam.
Heh... nie chodzi o przepraszanie. Widzisz... film jest baardzo fajny. Do tego stopnia że możnaby go używać na konferencjach jako atut dla nie zmieniania Prawa Harcerskiego. A więc wielka siła oddziaływania, w skali całej organizacji. Jedna, krótka scena, niweczy wszystko... robi film niepoważnym.
To jest kwestia wyważenia. Gdzie się śmiejemy, tam sie śmiejemy. Mówiąc o zabijaniu, które WTEDY, bywało konieczne nie śmiejmy się i dziś.


Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 mar 2007, 10:07

Zakeh pisze:
sikor pisze:Dowodów mamy wokół pełno. A to nazywanie ludzi kupa mięsa, a to groteska typu: harcerz jest oszczędny... czyli jeden niemiec, jeden pocisk...
Taaa, w ten sposób udowadnia sie że nie rozumie się prawa nic a nic, a nie że jest nadal aktualne :/
Gdyby Druh obejrzal caly film, zapewne zorientowalby sie, ze ta scena jest tylko fragment groteski (nastepna przedstawia harcerzy prowadzacych jencow niemieckich - "Harcerz postepuje po rycerku). Jak widomo, groteska opiera sie miedzy innymi na zestawianiu ze soba w jednej kompozycji roznych sprzecznosci. Faktem jest natomiast, ze nie przewidzialem tego, iz ktokolwiek moze zrozumiec ta scene doslownie. Jesli ktokolwiek poczul sie urazony - przepraszam.
StaryWilk pisze:Zakeh, Ci o których piszesz i tak łatwo się na Nich powołujesz, członkowie Szarych Szeregów stworzyli PROGRAM - DZIŚ, JUTRO, POJUTRZE !!!!
I nasze DZIŚ, to Ich POJUTRZE !!!!
Oni po to walczyli i "oddali swe życie młode, trzy łokcie ziemi i Krzyż drewniany... " !!!!
a nie po to by 60 lat później tego nie rozumieć.
1. NIGDY nie powolywalem sie na żadnego z członków Szarych Szeregow
2. Pomiedzy Ich Jutrem (ktore jak sie okazalo nie mialo szans powodzenia) ,a naszym "Dzis" bylo ponad 40 lat komunizmu
3. Mowienie, ze " 60 lat pozniej sie tego nie rozumie", co jest zapewne aluzja do mojej poprzedniej wypowiedzi jest chyba dosc relatywne.
StaryWilk pisze:Przykładowo w 10 pkt :
Czy siedzenie w necie godzinami, gry i gadułkowanie, czy jałowy clubbing, próbowanie narkotyków to nie są przypadkiem groźne, nowe uzależnienia ?
Czy nie trzeba przypadkiem jasno powiedzieć : "...nie pali tytoniu nie używa alkoholu, nie próbuje narkotyków, nie ulega uzależnieniom ? " Albo ..."harcerz STAWIA SOBIE ZA CEL nie sięgać po alkohol i narkotyki, nie używać tytoniu i nie ulegać uzależnieniom".
Bo ja uważam, ze to taką zmianę trzeba wprowadzić, albo wogóle zrezygnować z II części
10 pkt. Wszelkie pośrednie próby zmiany nic nie dadzą, a z pewnością skompromitują ZHP z kretesem.
Wystarczy przeczytac obowiazujacy komentarz do PH.

"10. Harcerz jest czysty w myśli, mowie i uczynkach, najpierw myśli, potem mówi, dba o czystość i piękno języka. Sprawy płci traktuje poważnie i odpowiedzialnie. Harcerz dba o zdrowie, nie pali tytoniu i nie pije napojów alkoholowych, nie ulega żadnym nałogom, nie próbuje używania narkotyków, pomaga innym w zwalczaniu nałogów. Abstynencję traktuje jako ważny element troski o zdrowie, o hart ducha, o opanowanie słabości własnego charakteru."

Po co zmieniac zapis, skoro komentarz dh. Stefana Mirowskiego przekazuje wlasnie to, o czym Druh mowil ?
A po to BY NIE TRZEBA BYŁO ZAPSYWAć KOMENTARZY !
Prawo musi być tak skonstruowane i zapisane , by nie trzeba było sięgać po KOMENTARZE, z których zresztą jest kilka równie dobrych , o ile nie dużo lepszych od druha Mirowskiego.
Najlepszym KOMENTARZEM do Prawa jest przykład i słowa INSTRUKTORA.
Dlatego właśnie punkty Prawa muszą przystawać do DZIŚ, JUTRO i POJUTRZE, a nie WCZORAJ. Muszą odpowiadać na to co jest i BęDZIE, bo to jest istota harcerstwa.
Dlatego też, nie można przyjmować takich zmian, które będa relatywnie odnosić się do harcerzy i instruktorów. Wszystkich powinna dotyczyć RÓWNA MIARA, albo jej ...brak.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”