Harcerskie Prawo- nadal aktualne...?

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
lessa15
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 24 paź 2006, 22:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lessa15 » 16 mar 2007, 14:42

Nie wydaje mi się, żeby kwestia językowa była błaha. To, jak rozumiemy i jak odbieramy świat, zależy od języka. Obecnie, nie mówimy o niewiastach czy białogłowach - dlaczego? Mickiewicz mówił o kutasikach. Oczywiście, że Prawo należy tłumaczyc, co czynimy. Ale, nawet wytłumaczone, nie jest w takiej sytuacji prawdziwie bliskie. Przez obcośc sformułowań staję się "górne i chmurne", obce, zbyt wysokie, zbyt dalekie. Nie mówię o slangu, mówię o jasności, przejrzystości.
ZHP ma wychowywac do życia w społeczeństwie. Dziś, a nie 50 lat temu. Pewne postawy się zmieniły i nie jest to złe. Uwzględnijmy to. Bo stworzymy wzorzec człowieka naiwnego, nieprzystosowanego.
Najmocniej Druha przepraszam, ale wydaje mi się, że Prawo to przede wszystkim to, co robimy i mówimy, a także jak. Ja wolę zubożyc Prawo, poprzez likwidację archaizmów, niż zubożyc o wartości, poprzez dodawanie komentarzy z kupami mięsa, eko-faszystami w tle.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 16 mar 2007, 14:51

Dominiku, być może to Harcerianin. Moja i twoja religia widzi to inaczej :)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 16 mar 2007, 15:03

Nie słyszałem jeszcze o Harcerianinach, chociaż... nie, czekaj... to ci od kultu św. beretu? I św. mundurka? Ale kim jest w takim razie "bliźni" w religii harceriańskiej? Kupą mięsa? Zabić i upiec przy obrzędowym ognisku?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 16 mar 2007, 15:16

Właśnie, mam na to ogromną ochotę !

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 16 mar 2007, 15:21

Adam Pawlak pisze:Nie dajmy się wyprać z wartości i charakterów, żebyśmy nie stali się częścią tej kupy mięsa, która nas otacza w szkołach, na ulicach, w kinach, w sklepach etc. Jesteśmy harcerzami!

(chyba jeszcze)
Nie wiem czy ty nim jesteś. Przynajmniej moim okiem. Bije z twoiej wypowiedzi straszliwa homofobia. Czy harcerstwo jest dla ciebie sposobem ucieczki od rzeczywistości? Boisz się jej? To chyba źle trafiłeś.

Nie wiem jak możesz nazywać ludzi kupą mięsa, a nawet jeśli to zupełnie nie widzę związku z tym a kwestią zmiany prawa.

Masz chyba poważne problemy z rozumieniem celów harcerstwa i jego narzędzi. Proszę nawołuj do zacofania i nienawiści... gdzie indziej. Bo to straszny bełkot.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 17 mar 2007, 09:03

Druhowie.... To też bliźni... Popełnił błąd... wystarczy juz chyba :p
A to czy jest harcerzem czy nie, myślę, że oceni wieczorem robiąc rachunek sumienia. I jeśli tak zrobi to przecież jest harcerzem

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 17 mar 2007, 11:35

ynwa pisze:Coraz więcej ludzi odchodzi z ZHP, dlaczego?? Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie.
Paradoks ?
Przychodząc do ZHP przyjmuja określone wartości, jak sie spotkają z bagnem, odchodzą z organizacji. Czyli działa ? Tak działa, ale w ograniczonym zakresie. Działa, jeśli chodzi o Prawo Harcerskie, jest czytelne i młodzi ludzie je przyjmują... nie działa jeśli chodzi o prace nad sobą... dlaczego ? To temat na inny wątek. Ale Prawo Harcerskie działa i jest wciąz aktualne...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 17 mar 2007, 15:07

Przepraszam, ale moimi braćmi w harcerstwie są harcerze, siostrami harcerki.

Wilczyca12
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 08 sty 2007, 15:12
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wilczyca12 » 17 mar 2007, 15:11

Adam Pawlak pisze:A czym oni są jeśli nie kupą mięsa?

Odpowiedź prosta: kupą mięsa, kości i flaków (niektórzy mają też podobno po kilka neuronów) i tu był faktycznie mój błąd, pominąłem tkankę łączną, która się mogła poczuć się dyskryminowana.
A moim zdaniem są ludzmi. A człowiek jest taka istota ze oprócz kupy miesa ma tez swoją godność. Każdy! Ja, Ty, harcerze, ludzi z wartościami i bez wartości. Każdy z nas ma rozum, wolna wolę... czy jak kto woli - duszę.

Oczywsci, ze roznie sie tą wolna wolę i rozum wykorzystuje - ale to wcale nie umniejsza roli i tej godności człowieka. Przynajmniej ja tak uważam. I nie trzeba tez mówić, ze tlyko harcerze maja wartości. Ci... hedniosci, jak mowisz - tez mają swoją wartość. Ja np. mam wsrod nich przyjaciol (z uczelni - a mowia ze studenci sa zepsuci) - i conajmniej nie uwzam się jakas lepsza od nich specjalnie. Chciaz nie zawsze sie z nimi zgadzam, bo nauczona jestem postepowac wg PH bardzo mocno. Oni to szanuja. Dlaczego ja mam nie szanowac ich?

Moze troceh nie na temat, za co przepraszam, ale nie moglam sie powsytzrymac. Jesli zle zrouzmilam twoja wypowedz, to tez wybacz, napisalm swoje pierwsze skojarzenia.


P.S. Ogladałam film z tej strony... i chciałabym powiedziec jedno. Harcerstwo powinno odwoływać się do tradycji, ja to rozumiem. Ale troche mnie ten filmik przeraził... Przynajmniej kilka scen np. "Harcerz jest oszcezdny i ofirany" = "jeden pocisk, jeden niemiec".

WolnaWoda
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 31 paź 2006, 23:48
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: WolnaWoda » 17 mar 2007, 22:02

Adam Pawlak pisze:
Wilczyca12 pisze:I nie trzeba tez mówić, ze tlyko harcerze maja wartości. Ci... hedniosci, jak mowisz - tez mają swoją wartość.
Potwierdzam. To tak, jak polędwica i salceson. I jedno, i drugie ma wartość.
Obraziłeś moją rodzinę, znajomych i wiele ludzi, których szanuję. Uważasz, że to jest ok? Gdzie Twój szacunek do ludzi? Jeśli traktujesz ludzi równo, to czy i siebie uważasz za kupę mięsa? Jeśli tak, to wspolczuje, ze nie masz ani szacunku do siebie, ani do innych.
Nie chcę robić tu żadnej nagonki, ale moim zdaniem nie każdemu musi odpowiadać nasze prawo i vice versa. Przyznam, że czasem denerwują mnie zachowania ludzi, ale w życiu bym ich tak podle nie określiła. Mówisz o PH, choć sam się do niego nie stosujesz.

Co do prawa. Moim zdaniem prawo jest zrozumiałe. Jeśli chcecie wszystko tłumaczyć "jak krowie na rowie" to wyjdzie Wam o wiele więcej punktów. Przecież i tak nie każdy je zrozumie, inaczej zinterpretuje. Ale przecież mamy zastępy. Zastępowych. Drużynowych. Niech właśnie te osoby pokażą, pomogą właściwie zinterpretować Prawo. drobne poprawki może się przydadzą, ale, doprawdy, z umiarem.

Wydaje mi się, że Prawo Harcerskie to podstawa. I każdy harcerz powinien je rozumieć i znać. Nie każdy punkt z osobna wyrecytowac, ale po prostu wiedziec o co w nim chodzi. I pomóc w tym powinien właśnie zastępowy.

Taka jest moja skromna opinia.



Ps. I nie, nie chodzi mi tu o tłuczenie PH na zbiórkach do znudzenia.

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 17 mar 2007, 23:41

Pytanie: co rozumiemy przez kupę mięsa?
Cytat z listów od czytelników, Wysokie Obcasy, Gazeta Wyborcza:
Mam 15 lat, zaczęłam naukę w najlepszym liceum w mieście. Klasa, do której się dostałam, ma mnie przygotować do zdania międzynarodowej matury, co pozwoli mi na studiowanie w Oxfordzie czy Cambridge. Mam zdane dwa certyfikaty językowe. Zwiedziłam pół Europy i cześć Egiptu. A wszystko to nie ma dla mnie znaczenia. Nie wiem, co chcę studiować, kim zostać w przyszłości i czy chcę mieć rodzinę. Przyjaciółki, z którą w tym roku usiądę w ławce, nie pytam co słychać. Mam chłopaka, ale nie wyobrażam sobie bycia z nim 5 czy 10 lat. Jutro mam dwa sprawdziany, ale nie uczyłam się do żadnego. Bardziej liczy się dla mnie odcień różowej farby na włosach i piwo z kolegą niż to, że przez moje unikanie posiłków mama nie może spać i pisze histeryczne maile do wychowawczyni. Wiem, że niekoniecznie skończę z nudnym mężem i wrednym dzieckiem, pracując osiem godzin dziennie, jednak sama myśl, że mogłabym tak żyć, przeraża mnie i powoduje, że odwracam się od autorytetów i norm narzuconych przez rodzinę i szkołę. Nie chcę być porządnym obywatelem i dawać coś od siebie. Chcę tylko brać i świetnie się przy tym bawić!
Moja definicja kupy mięsa. Czy ktoś dalej czuje się urażony?

Ja nie czuję wyższości wobec powyższego, bo jest mi to całkowicie obce.
Czuję niższość wobec mojego wyobrażenia mnie, do którego dążę, ponieważ jeszcze nie jestem wystarczająco porządny, jeszcze za mało dałem od siebie... ale i tak świetnie się bawię, dążąc.
Ostatnio zmieniony 17 mar 2007, 23:42 przez peshoo, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

Wilczyca12
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 08 sty 2007, 15:12
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wilczyca12 » 17 mar 2007, 23:57

Ja nie jestem za zmiana PH, malo tego - nawet go bronie - zeby nie bylo nie porozumien. Ale dla mnie porownaie ludzi do kupy miesa uwłacza harcerzowi. I nie uwazam że wsyztsko co poza harcerstwem (ewnetualnie ma troche inne wartosci niż my) - jest ZŁEM! To chore. Ja bardzo mocno wierze w harcerstwo i uwazam ze tez bardzo duzo daje od siebie, ale taka postawa nie miesci mi sie troche w glowie. I conajmniej tez nie jestm obojetna wobec zla... tylko ja go nie pietnuje... ja po prostu zyje tak, by "zostawic ten swiat choc troche lepszym niz go zastalam" (i wlasnie teraz po to pisze ten post, bo uwzzam ze to jak odnosisz sie do innych jest zle). A gdybys sie rozejrzal wokol, dostrzeglbys moze - jak wiele wokol nas tez dobra... (no chyba ze ja zyje na jakims innym swiecie)
Adam Pawlak pisze:1. Wojna ogólnie jest przerażająca, ale OFIARA własnego życia budzi podziw.

2. Cieszę się, że przynajmniej niektórzy rozumieją, że Prawo Harcerskie to nie tylko kodeks, ale świadectwo przeszłośći i SZACUNKU do tych harcerzy, którzy za nie umierali. Opiera się ono na niepodważalnych autorytetach - Małkowski, Mauersberger, Sedlaczek, Zawadzki. Kto ma w sobie tyle śmiałości (pychy?), by ich poprawiać?
Co do cytatu:

Ofiara zycia budzi mój podziw, wierz mi - kto, jak kto, ale ja o historii harcerstwa troche wiem, bo był taki czas, że bardzo w tym "siedzialam". Można z tych przykladow czerpac naparwde duzo.

Ale.... dzis jest rok 2007, a nie 1939! Dzis mamy Polske budowac, budowac pokój, wzajemną tolerancję i przyjaźń. Budowac świat mimo różnić kulturowych, mimo różnych przekonan. Baden Powell powiedział "Rozszerzajcie pokój i przyjaźń na cały świat". Ja wiem, ze tradycja jest wazna, ale jestesmy w XXI wieku i naszym zadaniem nie jest uczyć, jak to dobrze oddac zycie za Ojczyzne, ale uczyc jak zyc, by nikt nigdy już nie musiał tego czynic. Zeby odwoałac sie do jakiego przykładu - Mirowski napisał: "Dzis nie musimy umierać. Musimy sie stale uczyć pieknie zyć..."

(znowu napisalm w emocjach, ale troche mi sie burzy krew na to wszytsko, ode mnie chyba tyle w tym temacie)

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”