Harcerstwo- Moja pasja

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
agnik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 07 kwie 2006, 15:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agnik » 09 kwie 2006, 15:09

nie widziałam tu żednego postu na temet samych harcerzy. Jak się znaleźli w ZHP i dlaczego wogóle przystąpili do ZHP. Piszcie jak wy znaleźliście się w ZHP i co sprawiło, że zostaliście tu na dłużej.

Ja przyszłam na zbiórkę przypadkowo z ciekawości. Na jakiejś imprezie widziałam harcerzy i dowiedzieć się kidy mają zbiórki. Przyszłam na jedną zbiórkę i spodobało mi się. W ZHP jestem dopiero 1.5 roku i bardzo sobie chwalę tą organizację. w zeszłym roku złożyłam przyżeczenie a teraz realizuję próbę na samarytankę. Nie wyobrażam sobie już życia bez ZHP bo to coś co było mi potrzebne.
"...Być wytrwałym silnym być oto co przyświeca mi to jest cel, którego chcę Boże tylko daj mi sił..."

agace
Użytkownik
Posty: 144
Rejestracja: 24 lis 2003, 20:16
Lokalizacja: 48 LDH Araukanie
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: agace » 10 kwie 2006, 10:10

Ja sobie wyobrażam życie bez zhp. Mam bujną wyobraźnię :)
A na poważnie, gdybym nie wstąpiła do zhp, moje życie niewiele by się zmieniło. Zaradności i życia w społeczeństwie nauczyłabym się empirycznie, a i samo życie zmusiłoby mnie do radzenia sobie w sytuacjach, których my naszym ludziom dostarczamy podczas gier i zabaw. Tylko pewnie mój własny system wartości byłby bardziej plastyczny, choć też by się nie zmienił.

A trafiłam, bo będąc mała słyszałam dużo od mamy, która jako kołysanki z gitarą śpiewała mi piosenki o Bieszczadach i opowiadała o górach i wędrowaniu i o ogniskach i... Ale rodziec nie chcieli mnie puścić, bo sami pamiętali naszą organizację z lat swojej młodości, czyli około 1970-1980. Nie chcieli, żebym się rozczarowała :)

Ale że mnie się nie łatwo zniechęca a uparta jestem niemiłosiernie, to co?? jestem już lat 8. I też dobrze :)
"zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną" (k.wierzyński)

pwd. Agnieszka Ciesiołkiewicz
48 LDH "Araukanie"

d@rek
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 14 lis 2005, 16:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: d@rek » 10 kwie 2006, 10:25

a ja przyszedłem bo... bo była taka fajna dziewczyna u nas w klasie. No i poszła na zbiórkę jedną bo ją kolega zaciągnął a ja poszedłem za nią :> wiadomo o co chodzi :)
No i ona poszła tylko na jedną a mi już tak zostało... że aż jestem drużynowym ;)
Darek
już były drużynowy

maciupa
Nowicjusz
Posty: 47
Rejestracja: 18 wrz 2003, 08:01
Lokalizacja: KHKA Diablak
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: maciupa » 10 kwie 2006, 10:38

a ja byłem na obozie harcerskim - byłem tam traktowany na równi ze starszymi ode mnie chłopakami , dostałem tez poważny rapotr karny za bójke (to był przykład "zadania zamiast kary") - jakos sie mi to spodobało ... no i ten klimat harcerskiego obozu ... eh..
pwd. Jakub Maćkowski HO
Krakowski Harcerski Krąg Akademicki "Diablak"

agnik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 07 kwie 2006, 15:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agnik » 10 kwie 2006, 10:41

AGACE mi rodzice też opowiadali historie na temat harcerstwa i właśnie to sprawiło, że się tym zainteresowałam. Ja zawsze chciałam być harcerką. Harcerstwo z mojej strony to bardzo wciągająca organizacja.
"...Być wytrwałym silnym być oto co przyświeca mi to jest cel, którego chcę Boże tylko daj mi sił..."

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 12 kwie 2006, 20:04

hm.. właściwie to każdy ma swoją ciekawą historię o tym jak znalazł się w tej organizacji, ale czy nie jest ciekawszym to co nas tutaj trzyma?
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

joasieek
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 23 paź 2005, 16:06
Lokalizacja: 98 NGDH "Iskry"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: joasieek » 12 kwie 2006, 21:30

Ja trafiłam przypadkowo:) w mojej podstawówce nie robiono nigdy naborów, ale koleżanka z klasy trafiła do drużyny za pośrednictwem siostry i wzięła pare koleżanek:) zostałam tylko ja:) jestem już 6 lat i nie zamierzam tego kończyć;)
A co mnie trzyma? Ludzie:) moi przyjaciele, dziewczyny z którymi śmieję się jak z nikim na świecie, na które zawsze mogę liczyć:) i dziewczynki, dla których druhna jest ważna, wszystko wytłumaczy, nie tylko jeśli chodzi o harcerstwo, pomoże:) czyli tak w skrócie - moja drużyna, dzięki której wiem, że warto i po prostu ciągle mi się chce:)
pwd. Joanna Brach HO
98 NGDH "Iskry" im. hm. Ewy Grodeckiej
I Szczep Harcerski "ŚWiT" im. Zawiszy Czarnego
Związek Drużyn Ziemi Nyskiej
www.iskry.harc.pl

eirene
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 24 sty 2006, 12:13
Lokalizacja: 331 KGDW "Eleusis"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: eirene » 18 kwie 2006, 15:26

dawno, dawno temu w moim miasteczku działała gromada zuchowa. Należal do niej moj sasiad. Niestety ja byłam za stara zeby zostac zuchem. Az tu pewnego pieknego dnia pojawiła sie w szkole druhna i zbierała ludzi do nowej druzyny tzn informowała ze w sobote bedzie pierwsza zbiorka. Z ponad 100 osob na poczatku - miały powstac 3 druzyny po pół roku działała juz tylko jedna, a po upływie nastepnych kilku miesiecy byłam jedyna harcerka w miescie. Na szczescie moja pierwsza druzynowa znalazła mi zajecie w ZHP i nie odeszłam, pojechhałam na kolonie zuchowa, załozyłam gromadę potem druzynę, po pieciu latach przeprowadziłam sie do Krakowa i juz sama znalazłam sobie nowe srodowisko harcerskie... a teraz poszukuje ciagle nowych pól słuzby i rozwijam zainteresowania w harcerstwie
i świeć przykładem świeć
i leć w przestworza leć
i nieś ze soba wieść
że być harcerzem chcesz

agnik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 07 kwie 2006, 15:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agnik » 19 kwie 2006, 15:46

macie naprawdę ciekawe historie. Ale mam pytanie czy na tym forum są jakieś osoby, które nie mają żadnej funkcji albo są tylko zastępowymi ?
"...Być wytrwałym silnym być oto co przyświeca mi to jest cel, którego chcę Boże tylko daj mi sił..."

rojek
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 12 sie 2003, 18:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rojek » 19 kwie 2006, 16:29

eh...

koleżanka mi iść kazała. a ja tak się zapierałam! ale cała klasa prawie poszła, bo było mi wstyd nie iść.

a co kogo trzyma? sami siebie trzymamy - chyba.
Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić,
Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić,
Godzi się kraść ojczyznę, łatwą i powolną;
A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno?

agnik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 07 kwie 2006, 15:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agnik » 20 kwie 2006, 18:11

Mi nie chodzi o to, że zastępowy to zła funkcja. Ja tylko zauważyłam, że 3/4 ludzi na tym forum jest drużynowymi a reszta to chyba przyboczni. przynajmniej tak wynika z waszych opisów. Czuję się na tym forum jakbym była jedyną osobą bez funkcji (ale niedługo to się zmieni) pozdrawiam
"...Być wytrwałym silnym być oto co przyświeca mi to jest cel, którego chcę Boże tylko daj mi sił..."

margola20
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 13 sty 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: margola20 » 26 kwie 2006, 10:43

No ciekawy temacik.

Ja znalazłam się w harcerstwie przez pomyłkę. Jak byłam w 4 klsaie SP bardzo chciałam jechać na kolonię. Mama załatwiła mi kolonię zuchową. No i pojechałam. Potem byłam z nimi na paru rajdach i na następnej kolonii. Żałowałam jednego- nie mogłam chodzić na zbiórki bo mieszkam w innym mieście.

Kiedy poszłam do gimnazjum do kalsy trafiłam z dziewczyną która była w mojej miejscowości harcerką i przyprowadziła mnie na zbiórkę. To była moja pierwsza harcerska zbiórka. Ja zostałam a koleżanka (była przyboczną)- odeszła.

W ciągu niecałego roku zostałam przyboczną a po 2 latach drużynową. I cieszę się bardzo, że zostałam chociaż były chcwile załamki (mało ludzi w drużynie, dużo obowiązków). Ale teraz tak razem z zastępowymi i przyboczną rozkręciłam drużynkę że jest ponad 20 osób (wcześniej było 8) i wszytsko się trzyma. Organizujemy rajdy, biwaki i gry terenowe.

Jest super!

agnik
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 07 kwie 2006, 15:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agnik » 26 kwie 2006, 11:48

ciekawe że po 2 latach zostałać drużynową Gratulacje. W mojej drużynie byłoby to bardzo ciężkie. Ale widocznie jak się chce to idzie :) pozdrawiam :)
"...Być wytrwałym silnym być oto co przyświeca mi to jest cel, którego chcę Boże tylko daj mi sił..."

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”