Harcerskie ideały po kujawsko - pomorsku

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 01 mar 2006, 14:52

Wyjaśnienie Sasola jest niesatysfakcjonujące. Widać czegoś nie zauważył. Nazwiska i imienia Druhny z pierwszego postu też nie zauważył. A ja znowu, po raz kolejny jestem z innej bajki.
Więc zadaję parę prostych pytań do osób które tam były, m.in. do Sasola.
Do Druha Naczelnika Kochera to będzie kolejne pytanie. Pierwsze, w innej sprawie cierpliwie czekają na "Harcerskich Ideałach" na odpowiedź.
1. Czy nie było osoby odpowiedzialnej za porządek i tok zajęć /czasami jest to oboźny/
2. Czy w organizacji harcerskiej mogą być tak rozbieżne
oceny, co do "podłoża" nocnych śpiewanek ?!
3. Czy doszło do pijaństwa, TAK czy NIE !
Znam dobrze Głodówkę i "akustyczność" ścian jest od niepamiętnych lat przysłowiowa -
identyfikacja odgłosów w pokojach zawsze była jednoznaczna i.....kłopotliwa.
Jest to bardzo przykra sprawa. Jeśli w obecności instruktorów Gieki, kadra jednej z Chorągwi łamie Prawo , to już jest szczyt degrengolady. W takiej Organizacji ani ja ani wielu , jak sądzę innych nie ma ochoty być.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 01 mar 2006, 15:06

No cóż pozostaje nie dać umrzeć sprawie. Ogranizacja winna nadążać za Ruchem, a w Ruchu się dzieją się rzeczy coraz lepsze... Organizacja MUSI to zauważyć bo jak nie to komu i po co będzie potrzebna ?. Statut jasno określa co należy zrobić. I żeby nie było ŻADNYCH niejasności. Wszystkich członków ZHP obowiązuje praca zgodna ze Statutem. Pragnę przypomnieć WSZYSTKIM obecnym w tym czasie na Głodówce że ZHP ma się za organizację wychowawczą a nie organizację spędzania wolnego czasu ... Różnica jest bardzo prosta... Nazywam ją Duchem Zastępu. Jeśli jest to jest tak jak ma być jeśli go ZABIJACIE to niszczycie Nasz RUCH. Ducha niszczy się NIE WYRAŻAJĄC SWOJEJ OPINII w sytuacji niepewnej wychowawczo. Dlatego każdy harcerz będący świadkiem takiej sytuacji MUSI wyrazić swoją opinię i tyle.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

giqusek
Site Admin
Posty: 288
Rejestracja: 27 kwie 2004, 13:43
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: giqusek » 01 mar 2006, 23:14

Fakty niestety - co rusz są inne.

Warto sie zastanowić nad wieloma wątkami:
1) Monaliza - stawia bardzo niebezpieczny zarzut wobec instruktorów Chorągwi Kujawsko Pomorskiej....
2) rzecznik prasowy tejże Chorągwi - dementuje informację - jakoby "libację" (cyt.) mylono z "głośnymi śpiewami"...
3) danonek - kolejna osoba która była i coś widziała... - coś - a to dlatego że jeszcze nie wiemy, w porównaniu do monalizy co... - nawołuje jednak aby wszystkich instruktorów nie mierzono tą samą miarką - czyli według mnie coś przykrego miało miejsce na tej Głodówce... a ekipe pod wezwaniem "głośnego śpiewu" można podzielić na dobry (niewinnych) i złych (winnych)
4) komunikat Jędrzeja o natychmiastowej reakcji jest lakoniczny
5) brakuje oficjalnego stanowiska jakichkolwiek władz ZHP w stosunku do zarzutów...
6) jeśli faktycznie była "libacja" to dlaczego nie podać nazwisk od razu tych osób, albo ich funkcji konkretnie? To żadna tajemnica nie jest...

Znając życie to jeśli nawet cokolwiek tam było... cokolwiek sie wydarzyło... szarzy instruktorzy tej organizacji nie usłyszą nawet... nie przeczytają nawet... a wobec winnych nie zostaną wyciągnięte żadne poważniejsze konsekwencje... bo czym jest wprawdzie ustne upomnienie przy stracie na wizerunku organizacji... i zepsucie metody wychowawczej....
Na tyle. End.
Hufiec ZHP Toruń im. Mikołaja Kopernika

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 02 mar 2006, 12:05

A ja na dzień dzisiejszy moge napisać tak:

1. Czemu o fakcie libacji zaczeto mówic głośno dzień po, kiedy nie mozna juz było wejść do pokoju i zobaczyc owe osoby w stanie libacji? Czyzby dlatego, ze trudniej coś udowodnic - ale i zaprzeczyć?

Dla mnie za dużo tutaj smierdzi. I nie tylko alkoholem.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 02 mar 2006, 14:32

Byłem w tym czasie na Głodówce jako jeden uczestników spotkania organizowanego przez GK. Widziałem ludzi z chorągwi kujawsko - pomorskiej, cóż zdziwiłem się że są to instruktorzy bardziej przypominało mi to wycieczkę. Ale byc może taka była formuła, nie wiem i nie mi osądzać.
A co do sprawdzania kto i w jakim stanie śpiewa to owa druhna z GK została obudzona w nocy - przez panów a taka pora nie sprzyja "rozmowie" ale z tego co mi mówiła to chyba chciała z tymi druhami dojść do porozumienia.
Nie ma środowiska, które było by idealne ale jeżeli gdzieś się pojawiamy to pamiętajmy, że reprezentujemy siebie, swój hufiec, swoją chorągiew i NASZ ZWIĄZEK i jeżeli coś robimy nie tak to miejmy odwagę się do tego przyznać
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 05 mar 2006, 21:45

Jednak nadal uważam,że prawda nie leży tutaj ani pod jedną,ani pod drugą ścianą.Jednak wykonanie operacji: 2+2=... jest łatwiejszym,niż wycena tego,co tam rzeczywiście zaszło. I nie sądzę,aby ktoś czytający o tym tutaj,mógł właściwie to ocenić nie będąc tam w tamtym czasie.
Pisze druhna Monika - "...przykładem jest zachowanie grupy instruktorów i władz chorągwianych...".Grupa i władza chorągwi.Nie wiem,jak duża miałaby być ta "grupa"."Władza tejże chorągwi" /tj. komenda,ChKR,ChSH/ liczy sobie,jak mówi ich strona,równiutko 30 osób.W takiej liczbie musiała być to fest impreza.Kozice zapewne uciekły na czeską stronę,świstaki zostały wybudzone,a misie podeszły pod ośrodek dopominając się swojej doli - nauczyły się już tego bestie!
Dla jasności i sumując:
- nie było mnie w tym czasie i miejscu o którym jest tutaj dyskusja
- nie jestem członkiem wymienionej tu chorągwi,ani nie znam tych ludzi
- nie próbuję udowadniać,że nic tam takiego nie miało miejsca
- nie jestem też zwolennikiem tego typu instruktorskich zabaw.
Jednak:
- twierdzę,że uogólniając i wyciągając "wilka z lasu" można zrobić więcej złego,niż dobrego
- sądzę,iż można zadziałać konkretnie,zgłaszając to w odpowiednim do tego typu sprawy miejscu - NSH,ChSH chociażby.Internet wydaje mi się niezbyt fortunnym miejscem.
- myślę,że w ostatnim czasie forum to coraz bardziej staje się sensacyjnych.Jeszcze ciut,a będzie jak "Fakt",czy inny "Super Ekspres".Czy o to chodzi?

Pozdrawiam ciepło - czuwaj!


dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 09 mar 2006, 11:54

Jak dla mnie - twój cały post - to próba niszczenia ludzi i gra polityczna za pomocą anonimu i oznaka tchórzostwa.

Ja się nie boję podpisywać swoich wypowiedzi imieniem i nazwiskiem.

Osobiście nigdy nie widziałem, aby w siedzibie KCh dh Komendant paliła, w pokojach nie unosi się charakterystyczny zapach dymu papierosowego. A niedawno przebywałem tam dzień wdzień przez wiele godzin każdego dnia. Również z ubrania dh. Komendant nie unosi sie zapach dymu, który jest nierozerwalnie związany z palaczami - a kilka razy przez osotatni tydzień rozmawiałem osobiście z dh. Komendant.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 09 mar 2006, 16:52

Stąd wypływa wniosek,jak już wspomniałem ciut wyżej - nie to miejsce i nie taka metoda...

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 10 mar 2006, 14:03

A będziesz na tym zjeździe? To już niedługo, zakładając, że twoje stwierdzenia sa prawdziwe, może warto byłoby podjąc działania... bo sie okaże, że jesteś jedyna osobą, która ma super tajne informacje o władzach - i nikt więcej nie będzie miał na ten temat pojęcia.

Ale nie wierzę w stwierdzenia ludzi, którzy obawiają się podpisać imieniem i nazwiskiem. Własnym imieniem i nazwiskiem. Zwłaszcza, ze gdy masz dowody - to czemu nie piszesz do NSH? Tez się obawiasz, że NSH Cię usunie ze związku? Boisz się stracić ciepłą posadkę w organizacji? Bo dla mnie bycie harcerzem =/= od bycia członkiem organizacji uzywającej literej H, P i Z (niekonieczie w tej kolejności).
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

yama
Starszy użytkownik
Posty: 277
Rejestracja: 28 kwie 2002, 18:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: yama » 10 mar 2006, 15:17

Dla mnie interesujace jest jedno, cy druhna chce byc czlonkiem organizacji harcerskiej czy moze chce byc harcerzem/instruktorem swiadczacym swoja postawa idealy harcerskie? Bo to drugie jakos wyklucza postepowanie i zachowanie wydawaloby sie oczywiste z powodu "strachu" przed konsekwencjami.
.........................
# wedrownik.net

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”